Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
Plathon
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 152
Rejestracja: 7 sierpnia 2023, o 22:48

31 lipca 2026, o 18:00

laura503@interia.pl pisze:
31 lipca 2026, o 13:27
Plathon pisze:
29 lipca 2026, o 13:59
Może i forum podupadło, lecz jest to jedno z niewielu miejsc gdzie można liczyć na zrozumienie(sic!) i wsparcie a to jest pokrzepiające! selet, laura503!!!! :si :si
To fakt, ale czasem na żywo fajnie by było z kimś popisać ;)
Zapraszam!!!!! :))
laura503@interia.pl
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 29 sierpnia 2016, o 14:56

1 sierpnia 2026, o 20:13

Wiór pisze:
31 lipca 2026, o 14:13
laura503 pisze:
31 lipca 2026, o 13:26
Rozumiem, niestety często musimy mierzyć się z samym sobą i po prostu odpuścić sobie, a to najcięższe w tej drodze po prostu odpuścić.
No właśnie. Ja sobie życie tak dostosowałem, żeby zmniejszyć ilość sytuacji, które wyzwalają objawy. To chyba znaczy, że się pogodziłem z tym, że nie da się tego rozwiązać. Ale co zrobić.

W jaki sposób? Chodzisz na terapię?Ciężko chyba dostosować życie pod nerwice o ile dobrze zrozumiałam, że o to.
Awatar użytkownika
Wiór
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 3 kwietnia 2025, o 15:34

1 sierpnia 2026, o 20:47

laura503 pisze:
1 sierpnia 2026, o 20:13
W jaki sposób? Chodzisz na terapię?Ciężko chyba dostosować życie pod nerwice o ile dobrze zrozumiałam, że o to.
Każdy ma inne objawy, ja sobie tak wszystko ułożyłem żeby mieć jak najmniej wyzwalaczy. Nie chodzę na terapię. 18 lat chodzenia na zupełnie nieskuteczną terapię (5 różnych terapii) wystarczy. Nie pomogło mi to nawet w jednym procencie. Ostatnia terapeutka stwierdziła, cytuję: „rozmawiałam z moim supervisorem i niestety nie mogę kontynuować z panem terapii”. Na pytanie, dlaczego, odpowiedziała, że „niestety nie mogę podać panu powodu”. I tak po 8 latach kop w ryj bez słowa wyjaśnienia. Więc dałem już sobie z tymi patałachami spokój, i tak nie potrafią mi pomóc i tak. Poprzedni przynajmniej miał odwagę się przyznać, że, tu też cytat, „sam pan widzi, że nic nie działa, życzę panu żeby znalazł pan kogoś, kto będzie potrafił panu pomóc”. Ogólnie jedna wielka ściema i wyciąganie kasy.
Awatar użytkownika
Plathon
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 152
Rejestracja: 7 sierpnia 2023, o 22:48

2 sierpnia 2026, o 00:40

Dobrze jest mieć swój obraz według którego jest możliwe ułożenie sobie życie. I kto wie może jednak wyniosłeś coś z tylu lat terapii? Albo też nie udało się zebrać i złożyć rozsypanych kawałków osobowości? Po prostu brakuje klepek. A na przeszkodzie walki z neurozą stoją jeszcze atmosfera, klimat w którym się żyje, wychowanie, przystosowanie maniery. Mówię to także ze swojego doświadczenia.
Awatar użytkownika
Wiór
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 3 kwietnia 2025, o 15:34

2 sierpnia 2026, o 01:20

Wyniosłem wiedzę, ale tę samą wiedzę mógłbym wynieść z książek (i więcej wyniosłem z książek niż z terapii). Poszedłem z konkretnym problemem, konkretnymi napadami lęku w konkretnych sytuacjach i oprócz tego, że podczas terapii CBT tylko wszystko się pogorszyło (myślę, że na jakiś czas realnie mnie ta terapia skrzywdziła), to ogólnie nie było żadnych efektów, ani na plus ani na minus. Jakby terapia w ogóle tego nie dotykała. Te wszystkie techniki, podejścia, analizowanie, ekspozycja, tapping, EMDR, grounding, mógłbym długo wymieniać – to nie dało i nie daje, w moim przypadku, zupełnie nic.
Awatar użytkownika
Plathon
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 152
Rejestracja: 7 sierpnia 2023, o 22:48

2 sierpnia 2026, o 11:12

Wiesz wiedza się sumuje. Przykładowo wkuwasz anatomię a następnie masz zajęcia w prosektorium. Ale masz rację! Jednym terapia pomaga innym nie. Ja przeszedłem jej krótki etap kończąc gimnazjum także bez skutku a potem poznałem psychologów, którzy powinni się leczyć sami!
Funnyinsect
Nowy Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 16 kwietnia 2023, o 20:29

2 sierpnia 2026, o 20:35

Jeśli to temat wyżalania się to sam się wyżale. Jak mnie wkurza i irytuje ta osłabiona opcja na bodźce .... Wczoraj spotkanie z dużą ilością znajomych, godzina w towarzystwie i napięcie. Dzisiejszy dzień to typowy kac społeczny, gorsze samopoczucie i dzień zawrotowy. Jak mnie to wkur... że tak jest. I tak 3 lata. Jak można mieć zaburzenia lękowe bez lęku....? Niczego się nie boję, staram się chodzić wszędzie
(poza miejscami gdzie się bodźcuje np kino).
Mam po prostu nisku próg wchodzenia w stan hmmm niebezpieczeństwa, sam nie wiem jak to nazwać. radosne!:)
laura503@interia.pl
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 29 sierpnia 2016, o 14:56

2 sierpnia 2026, o 23:07

Wiór pisze:
1 sierpnia 2026, o 20:47
laura503 pisze:
1 sierpnia 2026, o 20:13
W jaki sposób? Chodzisz na terapię?Ciężko chyba dostosować życie pod nerwice o ile dobrze zrozumiałam, że o to.
Każdy ma inne objawy, ja sobie tak wszystko ułożyłem żeby mieć jak najmniej wyzwalaczy. Nie chodzę na terapię. 18 lat chodzenia na zupełnie nieskuteczną terapię (5 różnych terapii) wystarczy. Nie pomogło mi to nawet w jednym procencie. Ostatnia terapeutka stwierdziła, cytuję: „rozmawiałam z moim supervisorem i niestety nie mogę kontynuować z panem terapii”. Na pytanie, dlaczego, odpowiedziała, że „niestety nie mogę podać panu powodu”. I tak po 8 latach kop w ryj bez słowa wyjaśnienia. Więc dałem już sobie z tymi patałachami spokój, i tak nie potrafią mi pomóc i tak. Poprzedni przynajmniej miał odwagę się przyznać, że, tu też cytat, „sam pan widzi, że nic nie działa, życzę panu żeby znalazł pan kogoś, kto będzie potrafił panu pomóc”. Ogólnie jedna wielka ściema i wyciąganie kasy.
Moim zdaniem Wiktor by ci pomógł ten człowiek to była moja ostatnia deska ratunku, ktoś kto sam przez to przechodził i wie co to oznacza, ale niestety jest jeden jedyny i do niego się dostać jest ciężko, ale naprawdę on po prostu wszystko rozumie. Co ci są tylko oczytani lub nie mają wiedzy dokładniej na ten temat nie będę wstanie nam pomóc. Wiadomo, że nikt nie będzie nam wstanie pomóc nawet Wiktor jak ktoś sam sobie nie odpuści, ale uważam, że on tak tłumaczy mechanizmy/działania że warto zaryzykować. A ta psycholog czy tam do kogo chodziłeś bardzo dziwne zagranie i niefajnie z jej strony.
Awatar użytkownika
Plathon
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 152
Rejestracja: 7 sierpnia 2023, o 22:48

3 sierpnia 2026, o 00:05

Funnyinsect trochę chaotycznie przedstawiłeś swój problem. Zaburzenia lękowe bez lęku? To brzmi irracjonalnie. :roll:
Awatar użytkownika
Wiór
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 3 kwietnia 2025, o 15:34

3 sierpnia 2026, o 20:00

laura503 pisze:
2 sierpnia 2026, o 23:07
Moim zdaniem Wiktor by ci pomógł ten człowiek to była moja ostatnia deska ratunku, ktoś kto sam przez to przechodził i wie co to oznacza, ale niestety jest jeden jedyny i do niego się dostać jest ciężko, ale naprawdę on po prostu wszystko rozumie.
Pytanie czy faktycznie przechodził to samo co ja. Przejrzałem jego stronę, na pierwszy rzut oka nie budzi mojego zaufania (ale może pierwsze wrażenie jest mylne, wspomniana terapeutka na pierwszy rzut oka wzbudziła zaufanie i wiemy, jak się skończyło).

Czemu uważasz, że akurat on byłby mi w stanie pomóc?
laura503 pisze:
2 sierpnia 2026, o 23:07
Co ci są tylko oczytani lub nie mają wiedzy dokładniej na ten temat nie będę wstanie nam pomóc. Wiadomo, że nikt nie będzie nam wstanie pomóc nawet Wiktor jak ktoś sam sobie nie odpuści, ale uważam, że on tak tłumaczy mechanizmy/działania że warto zaryzykować.
Mechanizmy to akurat znam :) Nie potrzebuję tłumaczenia ani pracy na warstwie poznawczej.
laura503 pisze:
2 sierpnia 2026, o 23:07
A ta psycholog czy tam do kogo chodziłeś bardzo dziwne zagranie i niefajnie z jej strony.
To prawda, bardzo nie fair. Chciałbym wierzyć, że był jakiś realny powód, że tak się zachowała, i że było to najlepsze, co mogła zrobić, ale też wydaje mi się, że po 8 latach cotygodniowych spotkań jednak zasłużyłem na jakieś zamknięcie inne niż „bo tak”. Przez te 8 lat poznała mnie, myślę, naprawdę dobrze i wiedziała, że wiele jestem w stanie zrozumieć. Czyli co – chciała chronić mnie, siebie, kogoś? Przed czym? Teraz to już i tak nieistotne, bo i tak się nie dowiem.

Niestety (!) była bardzo inteligentna – moim zdaniem bardziej ode mnie, a to sprawiało, że nie byłem w stanie jej przejrzeć i rozegrać tak, jak mógłbym rozegrać i zmanipulować kogoś głupszego. To zresztą było jednym z powodów, dla których wybrałem właśnie ją. Znam swoje mechanizmy obronne, wiem jak by zadziałały.
Funnyinsect
Nowy Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 16 kwietnia 2023, o 20:29

3 sierpnia 2026, o 21:18

Plathon pisze:
3 sierpnia 2026, o 00:05
Funnyinsect trochę chaotycznie przedstawiłeś swój problem. Zaburzenia lękowe bez lęku? To brzmi irracjonalnie. :roll:
No właśnie. Niestety zaburzenia lękowe to nie tylko lęki ale przede wszystkim napięcie.
selert
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 25
Rejestracja: 5 kwietnia 2025, o 17:46

3 sierpnia 2026, o 22:05

Plathon pisze:
3 sierpnia 2026, o 00:05
Funnyinsect trochę chaotycznie przedstawiłeś swój problem. Zaburzenia lękowe bez lęku? To brzmi irracjonalnie. :roll:
Można mieć zaburzenie lękowe bez lęków. Sam jestem przykładem, lęki i napady paniki dawno przerobiłem, pozwoliłem na nie i zniknęły. Ponad rok temu. Zaburzenie dalej mam ale inne objawy. Przyzwolenie na aktualne samopoczucie, nie porzucanie planów, nie unikanie niczego, normalne życie tak jak bez zaburzenia i powolutku do przodu. To proces, potrzeba czasu. Co do Wiktora, to jest jeden z twórców forum jakby ktoś nie wiedział, człowiek, który tak mówi o nerwicy jakby ją sam wymyślił, rozłożył na czynniki, przeżył i wyszedł z niej, warto poczytać jego materiały i posłuchać nagrań.
Funnyinsect pisze:
3 sierpnia 2026, o 21:18
Plathon pisze:
3 sierpnia 2026, o 00:05
Funnyinsect trochę chaotycznie przedstawiłeś swój problem. Zaburzenia lękowe bez lęku? To brzmi irracjonalnie. :roll:
No właśnie. Niestety zaburzenia lękowe to nie tylko lęki ale przede wszystkim napięcie.
Musisz pozwolić na to że to czujesz, brak walki z tym to krok do wyzdrowienia. Miałem takie napięcie w ciele że myślałem że nie wytrzymam. Im mniej z tym walczysz, im bardziej na to pozwalasz, tym szybciej minie. Cała walka z nerwicą polega na nie walczeniu z nią. Walka to tak jakby dolewanie oliwy do ognia.
Funnyinsect
Nowy Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 16 kwietnia 2023, o 20:29

4 sierpnia 2026, o 21:35

Tylko ciężko czasami w codziennym zyciu z codziennymi sprawami. Obecnie mamy remont generalny i załatwianie wszystkiego itp. Sklepy, zakupy, pracownicy i cala reszta. A do tego schodze z ssri pomalutku. Wiec lekko nie jest🙃
ODPOWIEDZ