Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
Wiór
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 3 kwietnia 2025, o 15:34

14 września 2026, o 14:39

szymeknofk pisze:
12 września 2026, o 08:47
Sam już nie wiem, tym bardziej jak niby je rozwiązywać w takim stanie nerwica w moim przypadku)...
Mówiąc w skrócie i bardzo ogólnikowo, zadbać o siebie, mieć po co żyć…

Ja się w pewnym sensie poddałem, i to była dobra decyzja. Poddałem, czyli zamiast walczyć z objawami i tym, co mi zabierają, na siłę pakując się w sytuacje, które dla zdrowych ludzi byłyby proste, dostosowałem sobie życie pod objawy na tyle, na ile mogłem. Dzięki temu jest lepiej, objawy się trochę uspokoiły. Pogodziłem się z tym, że są rzeczy, których nie mogę robić lub mieć.
Misiek1234
Nowy Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 11 marca 2026, o 20:37

15 września 2026, o 10:28

zosialach pisze:
7 lipca 2026, o 07:34
Hej, mam problem. Od ponad miesiąca mam dziwny problem z żołądkiem. Nie potrafię nawet dokładnie opisać lekarzowi o co mi chodzi. Zaczęło się od śmierci babci. Jedzenie nie sprawiało przyjemności, wciskalam w siebie cokolwiek, byleby mieć siłę funkcjonować. Później na chwilę jakby zelżało. Ale teraz, jak leżę jest w miarę ok, ale czuje lekki dyskomfort w mostu oraz w lewej części nadbrzusza tuż pod żebrami. Nie jest to ból. Co to właściwie jest? No i tu mam problem z opisem. Trochę jakby mdłości, trochę rozpychanie, trochę jakby pustka. Najgorzej jak wstanę. Okropne uczucie kamienia w tamtym miejscu, ciężar, rozpychanie, problem ze swobodnym oddechem, jakby wciski przepony? Nie wiem. Mdłości, robi mi się jakby słabo od tego miejsca. Z moich obserwacji - zaraz po wypróżnieniu to uczucie takiej pustki a zarazem rozpychania jest jeszcze gorsze. To wszystko głównie rano, w ciągu dnia robi się lepiej. Ale czasami ta ciężkość/kamień utrzymuje się w ciągu dnia tez. Mam wtedy problem z wyprostem, jak jestem zgarbiona to mi lepiej. Biorę IPP przepisane przez lekarza ale raczej nie widzę znacznej poprawy. USG jamy brzusznej robione w marcu, wszystko ok. Badania u gastroenterologa - kał, krew, wszystko wyszło ok. Co to może być, może ktoś mógłby się podzielić podobnymi doświadczeniami ?


Mam dosłownie to samo :( czy poradziłaś sobie jakoś z tym ? :(
selert
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 5 kwietnia 2025, o 17:46

15 września 2026, o 11:30

Misiek1234 pisze:
15 września 2026, o 10:28
zosialach pisze:
7 lipca 2026, o 07:34
Hej, mam problem. Od ponad miesiąca mam dziwny problem z żołądkiem. Nie potrafię nawet dokładnie opisać lekarzowi o co mi chodzi. Zaczęło się od śmierci babci. Jedzenie nie sprawiało przyjemności, wciskalam w siebie cokolwiek, byleby mieć siłę funkcjonować. Później na chwilę jakby zelżało. Ale teraz, jak leżę jest w miarę ok, ale czuje lekki dyskomfort w mostu oraz w lewej części nadbrzusza tuż pod żebrami. Nie jest to ból. Co to właściwie jest? No i tu mam problem z opisem. Trochę jakby mdłości, trochę rozpychanie, trochę jakby pustka. Najgorzej jak wstanę. Okropne uczucie kamienia w tamtym miejscu, ciężar, rozpychanie, problem ze swobodnym oddechem, jakby wciski przepony? Nie wiem. Mdłości, robi mi się jakby słabo od tego miejsca. Z moich obserwacji - zaraz po wypróżnieniu to uczucie takiej pustki a zarazem rozpychania jest jeszcze gorsze. To wszystko głównie rano, w ciągu dnia robi się lepiej. Ale czasami ta ciężkość/kamień utrzymuje się w ciągu dnia tez. Mam wtedy problem z wyprostem, jak jestem zgarbiona to mi lepiej. Biorę IPP przepisane przez lekarza ale raczej nie widzę znacznej poprawy. USG jamy brzusznej robione w marcu, wszystko ok. Badania u gastroenterologa - kał, krew, wszystko wyszło ok. Co to może być, może ktoś mógłby się podzielić podobnymi doświadczeniami ?


Mam dosłownie to samo :( czy poradziłaś sobie jakoś z tym ? :(
To jest IBS i pewnie lekarz o tym mówił. Nic na to nie pomoże, żaden lek, bo to nie jest choroba. Minie jak się nerwica uspokoi. Mam to samo od 2 lat. Nie robię z tym nic.
Misiek1234
Nowy Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 11 marca 2026, o 20:37

15 września 2026, o 11:42

selert pisze:
15 września 2026, o 11:30
Misiek1234 pisze:
15 września 2026, o 10:28
zosialach pisze:
7 lipca 2026, o 07:34
Hej, mam problem. Od ponad miesiąca mam dziwny problem z żołądkiem. Nie potrafię nawet dokładnie opisać lekarzowi o co mi chodzi. Zaczęło się od śmierci babci. Jedzenie nie sprawiało przyjemności, wciskalam w siebie cokolwiek, byleby mieć siłę funkcjonować. Później na chwilę jakby zelżało. Ale teraz, jak leżę jest w miarę ok, ale czuje lekki dyskomfort w mostu oraz w lewej części nadbrzusza tuż pod żebrami. Nie jest to ból. Co to właściwie jest? No i tu mam problem z opisem. Trochę jakby mdłości, trochę rozpychanie, trochę jakby pustka. Najgorzej jak wstanę. Okropne uczucie kamienia w tamtym miejscu, ciężar, rozpychanie, problem ze swobodnym oddechem, jakby wciski przepony? Nie wiem. Mdłości, robi mi się jakby słabo od tego miejsca. Z moich obserwacji - zaraz po wypróżnieniu to uczucie takiej pustki a zarazem rozpychania jest jeszcze gorsze. To wszystko głównie rano, w ciągu dnia robi się lepiej. Ale czasami ta ciężkość/kamień utrzymuje się w ciągu dnia tez. Mam wtedy problem z wyprostem, jak jestem zgarbiona to mi lepiej. Biorę IPP przepisane przez lekarza ale raczej nie widzę znacznej poprawy. USG jamy brzusznej robione w marcu, wszystko ok. Badania u gastroenterologa - kał, krew, wszystko wyszło ok. Co to może być, może ktoś mógłby się podzielić podobnymi doświadczeniami ?


Mam dosłownie to samo :( czy poradziłaś sobie jakoś z tym ? :(
To jest IBS i pewnie lekarz o tym mówił. Nic na to nie pomoże, żaden lek, bo to nie jest choroba. Minie jak się nerwica uspokoi. Mam to samo od 2 lat. Nie robię z tym nic.
No właśnie nigdy żaden lekarz nie powiedzial mi że to ibs, nerwica itp. Dlatego tkwię w zapętleniu. Mam zdiagnzowna endometriozę ale na ten moment nic nie mogę z tym zrobić i żaden lekarz nie daje mi odpowiedzi czy to endometrioza czy nerwica. Gdybym miała odpowiedź to może nie tkwilabym w tym zapętleniu. Gdyby lekarze nie okazywali mi Bezradności to może sama bym jej nie czuła :(

Czy w ibs masz zapracia czynnosciowe, a jednocześnie uczucie parcia na Kupe? Ciagniecie jelit z lewej strony pod zebrami? Uczucie napchanego zoladka? Ucisku na przepone? Uczucie powietrza and zoladku że chce się beknac a się nie da? Brak ulgi po wypróżnieniu, a wręcz przeciwnie - pogarsza się. Mdłości. Czasem luźne kupy? Uczucie spietego zwieracza? Brzuch jak kamień?
Misia123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 3 lipca 2025, o 22:02

15 września 2026, o 20:55

Ja ostatnio mam słabsze dnie ,a to wszystko że czuje się odrzucona przez terapeute któremu ufałam i chodziłam do niego cały rok 😭 po roku czasu gdy planowałam już rozpocząć konsultacje do terapii grupowej ( bo tak mi zalecał od samego początku) po prostu zasugerował że nie ma sensu chodzić do dwóch terapeutów ,że szkoda moich pieniedzy. Terapeutka która prowadzi konsultacje do grupy była zdziwiona tą sytuacją,że tak po prostu mnie zostawił. Przez to jeszcze bardziej dopadł mnie smutek i jakakolwiek chęć uczestniczenia w terapii grupowej . Mam poczucie odrzucenia , nie usłyszałam na ostatnim spotkaniu żadnych słow w stylu powodzenia,da pani radę itp. poczułam się za to jak klient który placi i wychodzi .nie wiem co o tym myśleć ,czuje się bardzo źle , czuje złość ,niechęć do wszystkiego ,utratę radości.Wystarczyloby mi tylko jedno słowo ,słowo wsparcia na koniec.Mam teraz niechec do dalszego leczenia,walki o siebie ,jest mi po prostu przeraźliwie smutno.
zimnyksiezyc
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 15 września 2026, o 22:29

15 września 2026, o 22:39

Cześć,
zmagam się z zaburzeniami lękowymi od 15 lat (8 roku życia), nie chcę się od razu rozpisywać, ale po kolejnej terapii przez ostatni rok zrobiłem takie progresy, praktycznie na codzień żyłem bez lęku, pracując na czarno w jdg taty, i odważyłem się pójść do pracy na staż, minął miesiąc i dopadł mnie kryzys lękowy, tym razem nie same zaburzenia paniczne ale totalnie nie mogę jeść ani spać, ledwo żyję, byłem tydzień na zwolnieniu lekarskim i umówiłem się z psychiatrą że spróbuję jeszcze pójść na ten staż żeby się nie poddawać bo jestem ogromnym wojownikiem, i poszedłem ten jeden kolejny dzień ale samo wytrzymanie w pracy mnie wykończyło do dna a nie dam rady nawet się położyć ze stresu i mam tylko pytanie, czy był ktoś z was na dłuższym zwolnieniu od psychiatry? Boję się ogromnie że jak się skończy staż i odmówię podpisania umowy to mnie wyrejestrują z urzędu pracy i stracę ubezpieczenie zdrowotne :cc Nie jestem gotowy jeszcze iść do pracy, wiem że renty na takie coś się nie dostaje ale strasznie się boję "umów/ramek" tego że nie można wyjść z pracy kiedy się chce/ zrezygnować z dnia na dzień; przez ostatnie 3 lata chodziłem do urzędu pracy jako bezrobotny i mówiłem że szukam pracy, raz jak mnie skierowali do pracy to tak mi się lęk pogorszył że musiałem iść na 3 miesięczną dzienną terapię cbt, żeby tylko jakoś funkcjonować
Awatar użytkownika
Wiór
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 3 kwietnia 2025, o 15:34

16 września 2026, o 01:44

zimnyksiezyc pisze:
15 września 2026, o 22:39
pracując na czarno w jdg taty,
Nie chwal się tym publicznie, ludzie są różni.
zimnyksiezyc pisze:
15 września 2026, o 22:39
czy był ktoś z was na dłuższym zwolnieniu od psychiatry?
Była u nas w pracy osoba, która była na zwolnieniu przez rok. Nikt nie wie dlaczego i nikt nie pytał, każdy taktownie to przyjął. Ja zakładam, że to mogło być psychiatryczne, bo raczej inny lekarz nie dałby zwolnienia na rok (ale w sumie diabli wiedzą, może miała jakieś inne problemy zdrowotne – jej sprawa). Reasumując, nic się złego nie stało, wróciła, wdrożyła się w bieżące tematy i pracowała dalej.
zimnyksiezyc pisze:
15 września 2026, o 22:39
Boję się ogromnie że jak się skończy staż i odmówię podpisania umowy to mnie wyrejestrują z urzędu pracy i stracę ubezpieczenie zdrowotne :cc
Dogadaj się z ojcem w sprawie tego ubezpieczenia. Będzie płacił mniejszą składkę niż ty byś płacił w NFZ. Ale to i tak nie są jakieś duże pieniądze, zdaje się że jak masz przerwę w ubezpieczeniu i chcesz wznowić, to robią się duże. Tak przynajmniej wywnioskowałem jak ja się dowiadywałem dla kogoś.
zimnyksiezyc pisze:
15 września 2026, o 22:39
Nie jestem gotowy jeszcze iść do pracy, wiem że renty na takie coś się nie dostaje ale strasznie się boję "umów/ramek" tego że nie można wyjść z pracy kiedy się chce/ zrezygnować z dnia na dzień;
Kwestia szefa i dogadania się. Też kwestia tego co byś robił. Są różne zlecenia, gdzie możesz pracować kiedy chcesz, byle było na czas zrobione. Może coś takiego byłoby OK. Zależnie od tego jak się twoje problemy objawiają. Generalnie z mojego doświadczenia, nie warto się męczyć w robocie, która triggeruje nasze objawy, lęki – lepiej ogarnąć nawet mniej płatną lub gorszą ale taką, w której psychika nas nie zamęczy.

Generalnie jeśli ojciec prowadzi działalność to na twoim miejscu zakręciłbym się wokół tego. Zawsze to łatwiej. Pracować możesz na minimalną część etatu, byle składki były odprowadzane. I wtedy nie masz z urzędem pracy nic już do czynienia.
selert
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 5 kwietnia 2025, o 17:46

16 września 2026, o 11:01

Misiek1234 pisze:
15 września 2026, o 11:42
selert pisze:
15 września 2026, o 11:30
Misiek1234 pisze:
15 września 2026, o 10:28




Mam dosłownie to samo :( czy poradziłaś sobie jakoś z tym ? :(
To jest IBS i pewnie lekarz o tym mówił. Nic na to nie pomoże, żaden lek, bo to nie jest choroba. Minie jak się nerwica uspokoi. Mam to samo od 2 lat. Nie robię z tym nic.
No właśnie nigdy żaden lekarz nie powiedzial mi że to ibs, nerwica itp. Dlatego tkwię w zapętleniu. Mam zdiagnzowna endometriozę ale na ten moment nic nie mogę z tym zrobić i żaden lekarz nie daje mi odpowiedzi czy to endometrioza czy nerwica. Gdybym miała odpowiedź to może nie tkwilabym w tym zapętleniu. Gdyby lekarze nie okazywali mi Bezradności to może sama bym jej nie czuła :(

Czy w ibs masz zapracia czynnosciowe, a jednocześnie uczucie parcia na Kupe? Ciagniecie jelit z lewej strony pod zebrami? Uczucie napchanego zoladka? Ucisku na przepone? Uczucie powietrza and zoladku że chce się beknac a się nie da? Brak ulgi po wypróżnieniu, a wręcz przeciwnie - pogarsza się. Mdłości. Czasem luźne kupy? Uczucie spietego zwieracza? Brzuch jak kamień?
Tak, te wszystkie objawy to ibs. Raz zaparcie kilka dni, raz biegunka, raz boli raz nie, skręty jelit no wszystko i jeszcze więcej.
zimnyksiezyc
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 15 września 2026, o 22:29

18 września 2026, o 14:24

Wiór pisze:
16 września 2026, o 01:44
Generalnie jeśli ojciec prowadzi działalność to na twoim miejscu zakręciłbym się wokół tego. Zawsze to łatwiej. Pracować możesz na minimalną część etatu, byle składki były odprowadzane. I wtedy nie masz z urzędem pracy nic już do czynienia.
Tylko że wiem że musiałbym na umowę zlecenie jak już i trzeba kombinować żeby zus nie zaliczyl pracy jako powtarzającej się i że mieszkam w tym samym miejscu jako współpracownik i mogą narzucić uop
Awatar użytkownika
Wiór
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 3 kwietnia 2025, o 15:34

18 września 2026, o 15:06

zimnyksiezyc pisze:
18 września 2026, o 14:24
Tylko że wiem że musiałbym na umowę zlecenie jak już i trzeba kombinować żeby zus nie zaliczyl pracy jako powtarzającej się i że mieszkam w tym samym miejscu jako współpracownik i mogą narzucić uop
Ale to się realnie zdarza? Z tego co wiem to nie…
ODPOWIEDZ