dopiero zauważyłam ten temat, więc też się przywitam
Jestem w około połowie odburzona z lęków społecznych i depresji (depresja była konsekwencją zawalenia wielu rzeczy przez lęk społeczny). Co prawda moje problemy mają nieco inną naturę, niż większości forumowiczów tu zgromadzonych, więc chyba troszkę inne mechanizmy szczegółowe działają niż u mnie, ale mimo to ogólne zasady odburzania promowane tutaj dobrze się nadają nie tylko do nerwic natręctw, hipochondrii i tym podobnych ale i do innych zaburzeń takich jak depresje, fobie. Popieram z całych sił te materiały, bo do wielu rzeczy doszłam sama intuicyjnie i sprawiłam sobie tym wielką ulgę, ale dopiero jak dowiedziałam się, że to są metody dobrze opisane przez specjalistów od lat i stosowane z powodzeniem już przez wielu ludzi, to mnie utwierdziło, że idę w dobrym kierunku i dało mi więcej zaufania do tych metod
