Dzięki za miłe słowa, dopiero od niedawna do mnie w pełni dociera ta cała wiedza! Pozdrawiamkatarzynka pisze: ↑23 września 2018, o 20:18Witajcie na pokładzie! Uszy do góry i powodzenie w walce. Da się, słuchajcie Divovica, czytajcie historie odburzonych i powoli, małymi kroczkami do przoduKarusia1976 pisze: ↑23 września 2018, o 19:56Witam Wszystkich Zaczynam walczyc Bedzie ciezko ale chce Jest ktos z okolic Olkusza ? Bylby razniej![]()
![]()
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Witamy na forum!
-
masteros
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 19
- Rejestracja: 20 marca 2015, o 19:56
-
Przemo500
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 224
- Rejestracja: 15 kwietnia 2018, o 14:00
Cześć!
Na forum jestem od niedawna, ale może pora oficjalnie się przywitać
Jak po nicku nietrudno stwierdzić, Przemek mi na imię
Znalazłem się tutaj po przygodzie z marihuaną, która skończyła się dla mnie nerwicą + DD, trwa to już gdzieś pół roku. Aktualnie dręczy mnie obcość ciała, całkowity brak przeszłości, tożsamości, uczuć, oraz inność w samym sposobie doświadczaniu świata i bardzo realistyczne sny. Udało mi się zdać na 3 rok studiów, dodatkowo jeszcze dostałem IPS z racji mojej sytuacji zdrowotnej, więc może za jakiś czas wszystko wróci na swoje miejsce 
Na forum jestem od niedawna, ale może pora oficjalnie się przywitać
Jak po nicku nietrudno stwierdzić, Przemek mi na imię
-
karolina1998
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 12
- Rejestracja: 13 października 2018, o 18:05
Cześć wszystkim! Ja nazywam się Karolina i mam 20 lat, jestem na drugim roku studiów chociaż w obecnej sytuacji nie jest łatwo
zmagam się z zaburzeniami hormonalnymi i nie wiem czy to one nie wpływają na moja psychikę, zaburzenia trwają od czerwca i nie mam już siły 
- Grzesiek98
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 5
- Rejestracja: 15 października 2018, o 20:30
Witam,z tej strony Grzegorz.Mam 20 lat,uczę się w liceum dla dorosłych.Dręczą mnie zaburzenia nerwicowe.
Mam nadzieję,że odbuduje swoje życie.Aktualnie cierpię też na samotność. Chciałbym nawiązać z kimś kontakt.
Pozdrawiam.
Mam nadzieję,że odbuduje swoje życie.Aktualnie cierpię też na samotność. Chciałbym nawiązać z kimś kontakt.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 23 października 2018, o 20:37 przez Grzesiek98, łącznie zmieniany 2 razy.
- Halka
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 457
- Rejestracja: 18 czerwca 2017, o 21:29
Dużo zdrowia i poszukania siły do checi życiakarolina1998 pisze: ↑20 października 2018, o 12:49Cześć wszystkim! Ja nazywam się Karolina i mam 20 lat, jestem na drugim roku studiów chociaż w obecnej sytuacji nie jest łatwozmagam się z zaburzeniami hormonalnymi i nie wiem czy to one nie wpływają na moja psychikę, zaburzenia trwają od czerwca i nie mam już siły
![]()
- Halka
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 457
- Rejestracja: 18 czerwca 2017, o 21:29
Witaj , poskładasz jeśli tylko będziesz chciałGrzesiek98 pisze: ↑23 października 2018, o 20:26Witam,z tej strony Grzegorz.Mam 20 lat,uczę się w liceum dla dorosłych.Dręczą mnie zaburzenia nerwicowe.
Mam nadzieję,że odbuduje swoje życie. Pozdrawiam.
-
witorrr98
- Gość
Witam rówieśnika, jeśli coś Cię dręczy zachęcam do zrobienia tematu lub pytania na chacieGrzesiek98 pisze: ↑23 października 2018, o 20:26Witam,z tej strony Grzegorz.Mam 20 lat,uczę się w liceum dla dorosłych.Dręczą mnie zaburzenia nerwicowe.
Mam nadzieję,że odbuduje swoje życie.Aktualnie cierpię też na samotność. Chciałbym nawiązać z kimś kontakt.
Pozdrawiam.
-
Alebazi
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 25 października 2018, o 10:44
Witam Was nerwuski serdecznie. Ja w 90% pozbyłam się nerwicy i jestem z tego dumna że sama dałam radę bez tabletek bez niczyjej pomocy ,dałam radę i zaszła tak daleko jak teraz jestem. Naprawdę było ciężko wszystkie możliwe objawy które znacie drętwienie ,bicie serca ,śmierć przed oczami, zawroty, izolacja. Wbiłam sobie do głowy że jestem zdrowa i pomogło dużo się zmieniło ale często się łapie na tym że mimo że lęków nie mam już to często jak mam wyjść z domu zrobić coś nie komfortowego to zaczynam myśleć. A co to będzie przewrocie się ??Choć wiem że nic mi nie będzie i tak wychodzę to jestem podenerwowana i mam na dekoltcie czerwone plamy i na rękach. Jest to wstydliwe czy wy też macie takie plamy na tle nerwowym ?Czy coś źle robię że dalej mam taki sposób myślenia ?A drugi mój problem to problemy z połykaniem podczas posiłku duszę się jedzeniem muszę mieć coś do picia bo się duszę.I ostatnia rzecz która mi została to boję się zamkniętych pomieszczeń, tak panicznie że nie chodzę na wywiadówki do dzieci bo tak się denerwuje że mam zawroty drętwienie, język mi drętwienie wiem że nic mi się nie stanie ale ja boję się że się skompromituje czy może to być uraz do szkoły z dzieciństwa??Jako dziecko bałam się szkoły. Zawsze jak ma być wywiadówka to umawiamy się z wychowawca w inny dzień i idę indywidualnie. Co o tym myślicie? Poradzcie coś co zmienić żeby pozbyć się tego dziadostwa całkiem czuję że jestem już bliska. Nie boję się ataku ale czasem cały dzień się źle czuję jakoś dziwnie zawroty nogi jak z waty. Doradzcie coś.
Życie jest zbyt pięknie żeby się poddawać.
- miniper
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 113
- Rejestracja: 24 października 2017, o 21:33
W tej fobii kumulujesz swoje lęki. Ja bym poszła w Twoim przypadku na terapię. Musisz zobaczyć, co w życiu generuje u Ciebie lęki. Może to coś z wnętrza (brak pewności siebie, etc.) albo problemy w związku?Alebazi pisze: ↑25 października 2018, o 22:23Witam Was nerwuski serdecznie. Ja w 90% pozbyłam się nerwicy i jestem z tego dumna że sama dałam radę bez tabletek bez niczyjej pomocy ,dałam radę i zaszła tak daleko jak teraz jestem. Naprawdę było ciężko wszystkie możliwe objawy które znacie drętwienie ,bicie serca ,śmierć przed oczami, zawroty, izolacja. Wbiłam sobie do głowy że jestem zdrowa i pomogło dużo się zmieniło ale często się łapie na tym że mimo że lęków nie mam już to często jak mam wyjść z domu zrobić coś nie komfortowego to zaczynam myśleć. A co to będzie przewrocie się ??Choć wiem że nic mi nie będzie i tak wychodzę to jestem podenerwowana i mam na dekoltcie czerwone plamy i na rękach. Jest to wstydliwe czy wy też macie takie plamy na tle nerwowym ?Czy coś źle robię że dalej mam taki sposób myślenia ?A drugi mój problem to problemy z połykaniem podczas posiłku duszę się jedzeniem muszę mieć coś do picia bo się duszę.I ostatnia rzecz która mi została to boję się zamkniętych pomieszczeń, tak panicznie że nie chodzę na wywiadówki do dzieci bo tak się denerwuje że mam zawroty drętwienie, język mi drętwienie wiem że nic mi się nie stanie ale ja boję się że się skompromituje czy może to być uraz do szkoły z dzieciństwa??Jako dziecko bałam się szkoły. Zawsze jak ma być wywiadówka to umawiamy się z wychowawca w inny dzień i idę indywidualnie. Co o tym myślicie? Poradzcie coś co zmienić żeby pozbyć się tego dziadostwa całkiem czuję że jestem już bliska. Nie boję się ataku ale czasem cały dzień się źle czuję jakoś dziwnie zawroty nogi jak z waty. Doradzcie coś.![]()
- 93karolina93
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 14
- Rejestracja: 25 października 2018, o 12:03
Cześć, to mój pierwszy post na forum, chociaż zaglądam tu do Was już od jakiegoś czasu. 
Karolina, nerwica lękowa, hipochondria i chyba trochę fobia społeczna, czyli super.
Pozdrawiam
Karolina, nerwica lękowa, hipochondria i chyba trochę fobia społeczna, czyli super.
Pozdrawiam
-
witorrr98
- Gość
Siemka.Nabij sobie 10 postów i poproś o dostęp do chatu, jeśli chciałabyś porozmawiać w grupie.Do tego możesz założyć temat z nurtującymi Cię dylematami.Jeszcze bym zapomniał o przeglądnięciu interesujących Cię materiałów.Powodzenia!
-
Alebazi
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 25 października 2018, o 10:44
Byłam na terapi 2 razy uznałam ją za nudna i strata czasu bo moje życie było bardzo barwne od najmłodszych lat byłam bita i zlecano się nade mną. Potem związała się z katem znęcał się psychicznie ale nie podałam się rozwiodłam się i teraz kiedy jestem w szczęśliwym związku taką nerwica mi się ujawniła i 3 lata z nią walczę jest już bardzo dobrze do tego co było. Terapia w czym mi pomoże?Czuję się na tyle silna że dam sobie sama radę. Mogę sama sobie pomóc tylko muszę wiedzieć gdzie robię błąd bo nie chce wracać do tych wszystkich sytuacji i opowiadać jak to było całe moje pożal się Boże życie terapeucie. Czy ktoś z was wyszedł z tego sam bez terapeuty ????? Chętnie przyjmę wszelkie wskazówki.
Życie jest zbyt pięknie żeby się poddawać.
- Agata123
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 64
- Rejestracja: 17 sierpnia 2018, o 17:39
Alebazi pisze: ↑26 października 2018, o 14:05Byłam na terapi 2 razy uznałam ją za nudna i strata czasu bo moje życie było bardzo barwne od najmłodszych lat byłam bita i zlecano się nade mną. Potem związała się z katem znęcał się psychicznie ale nie podałam się rozwiodłam się i teraz kiedy jestem w szczęśliwym związku taką nerwica mi się ujawniła i 3 lata z nią walczę jest już bardzo dobrze do tego co było. Terapia w czym mi pomoże?Czuję się na tyle silna że dam sobie sama radę. Mogę sama sobie pomóc tylko muszę wiedzieć gdzie robię błąd bo nie chce wracać do tych wszystkich sytuacji i opowiadać jak to było całe moje pożal się Boże życie terapeucie. Czy ktoś z was wyszedł z tego sam bez terapeuty ????? Chętnie przyjmę wszelkie wskazówki.
gratulacje mega!!!
wskazowka jest taka ze w psychologii sila nie istnieje...
ale to tyle bo po Twoich przejsciach chyle czola ;] nad moja mama znecal sie ojciec ale na szczescie tego nie widzialam bo zaginal jak mialam 2 lata...Moja Pani psycholog zastosowala jedna sesje gdzie przebaczam mu i nie powiem..dosc to pomoglo....;] pozdrawiam
Bo życie jest po to żeby żyć...
-
Exception
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 19 sierpnia 2018, o 22:01
Cześć,
To mój pierwszy post. Wcześniej trochę czytałem i oglądałem materiały z tej strony
.
Zespół lęku uogólnionego. Straaaaaszny brak chęci do czegokolwiek, ledwo kończę studia i pracuje, ale jakoś idzie... To wszystko narodziło się dawno... Mam nadzieję, że odnajdę motywację wśród Was
.
Pozdrawiam serdecznie
To mój pierwszy post. Wcześniej trochę czytałem i oglądałem materiały z tej strony
Zespół lęku uogólnionego. Straaaaaszny brak chęci do czegokolwiek, ledwo kończę studia i pracuje, ale jakoś idzie... To wszystko narodziło się dawno... Mam nadzieję, że odnajdę motywację wśród Was
Pozdrawiam serdecznie
