Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

12 marca 2025, o 19:13

InnyInaczej pisze:
12 marca 2025, o 17:49
Zażywasz jakiegoś ruchu? Spacer dłuższy, rower cokolwiek?
Tak. Chodzę na spacery + robię jogę + chodzę na siłownię :)
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

12 marca 2025, o 19:13

Pawlo41 pisze:
12 marca 2025, o 17:22
Paulosia pisze:
12 marca 2025, o 16:17
Czy jest tu ktoś komu dzisiaj też jest gorzej?
Witam.
Dzisiaj czuję się fatalnie po nie przespanej nocy.
A co czujesz?
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
InnyInaczej
Nowy Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 25 lutego 2025, o 15:30

12 marca 2025, o 19:47

Paulosia pisze:
12 marca 2025, o 19:13
InnyInaczej pisze:
12 marca 2025, o 17:49
Zażywasz jakiegoś ruchu? Spacer dłuższy, rower cokolwiek?
Tak. Chodzę na spacery + robię jogę + chodzę na siłownię :)
Może powinnaś zwiększyć intensywność ćwiczeń? Czasem wiekszy wysiłek może pomoc z odgonieniem negatywnych myśli a ten dotychczasowy staje sie normą
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

12 marca 2025, o 20:10

Hejka chwilę mnie nie było ;) jeśli chodzi o post wyżej . Leki "stabilizatory " osiągają maximum swoje po 30 dniach - więc daj sobie czasu . Dobrze że się ruszasz , pytanie brzmi czy przed spadkiem mocy też to robiłaś ? Bo jeśli tak .. to z doświadczenia mówię - zwiększ tempo na spacerach , chodziż na spacer raz dziennie ? Zrób dwa spacery i to bez patrzenia w telefon czy słuchania muzyki , skup się na otoczeniu , nie myśl za wiele. To samo tyczy się ćwiczeń jeśli jogę uprawiasz długo czas zamień na coś nowego .
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

12 marca 2025, o 20:12

Pawlo41 pisze:
12 marca 2025, o 17:22
Paulosia pisze:
12 marca 2025, o 16:17
Czy jest tu ktoś komu dzisiaj też jest gorzej?
Witam.
Dzisiaj czuję się fatalnie po nie przespanej nocy.
Pamiętaj że nie wyspany i normalny człowiek czuje się gorzej ;) nie skanuj i nie użalaj się nad sobą ( wiesz o co mi chodzi ;) ) zajmij się czymś pożytecznym, jeśli nie masz sił to poczytaj , porozwiazuj krzyżówki zajmnij mózg czymś ;) i pamiętaj - dziś się nie wyspałem , trudno, położę się wcześniej spać dam odpocząć mojemu organizmowi ;) myśli uspakajają nasza świadomość ;)
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
DżejKej77
Nowy Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 08:00

12 marca 2025, o 20:59

A ja dzisiaj calkiem dobrze. Jedynie bardziej senny może, ale strasznie cisnienie spada, pogoda ma się zmienić może dlatego 🤣

Ej, ale mam pytanie , wkurza mnie te DD... Czy po zwiekszeniu paroksetyny z 20 na 30 mg , skutkiem może być właśnie te DD ?
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

12 marca 2025, o 21:23

DżejKej77 pisze:
12 marca 2025, o 20:59
A ja dzisiaj calkiem dobrze. Jedynie bardziej senny może, ale strasznie cisnienie spada, pogoda ma się zmienić może dlatego 🤣

Ej, ale mam pytanie , wkurza mnie te DD... Czy po zwiekszeniu paroksetyny z 20 na 30 mg , skutkiem może być właśnie te DD ?
Tak, może być tak na początku , organizm musi się przyzwyczaić do nowej dawki .
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
DżejKej77
Nowy Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 08:00

12 marca 2025, o 21:24

Rozumiem. Bo ogolnie miewałem DD ale tylko kilka razy, po jakichś mocnych stresach, i zazwyczaj mijało po 3-4 dniach, bo akceptowałem te reakcje i z nią nie walczyłem. Natomiast teraz zwiększyłem te dawkę i tak się zastanawiałem czy to może być przyczyną tego DD
DżejKej77
Nowy Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 08:00

12 marca 2025, o 21:26

Zaburzona_0na pisze:
12 marca 2025, o 21:23
DżejKej77 pisze:
12 marca 2025, o 20:59
A ja dzisiaj calkiem dobrze. Jedynie bardziej senny może, ale strasznie cisnienie spada, pogoda ma się zmienić może dlatego 🤣

Ej, ale mam pytanie , wkurza mnie te DD... Czy po zwiekszeniu paroksetyny z 20 na 30 mg , skutkiem może być właśnie te DD ?
Tak, może być tak na początku , organizm musi się przyzwyczaić do nowej dawki .
Dlugo sie a wkręca większa dawka ?
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

12 marca 2025, o 23:34

DżejKej77 pisze:
12 marca 2025, o 21:26
Zaburzona_0na pisze:
12 marca 2025, o 21:23
DżejKej77 pisze:
12 marca 2025, o 20:59
A ja dzisiaj calkiem dobrze. Jedynie bardziej senny może, ale strasznie cisnienie spada, pogoda ma się zmienić może dlatego 🤣

Ej, ale mam pytanie , wkurza mnie te DD... Czy po zwiekszeniu paroksetyny z 20 na 30 mg , skutkiem może być właśnie te DD ?
Tak, może być tak na początku , organizm musi się przyzwyczaić do nowej dawki .
Dlugo sie a wkręca większa dawka ?
Jak z każdym lekiem, ustępuje po 10-14 dniach , po miesiącu już powinno być zajebiście
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

13 marca 2025, o 04:49

Zaburzona_0na pisze:
12 marca 2025, o 20:10
Hejka chwilę mnie nie było ;) jeśli chodzi o post wyżej . Leki "stabilizatory " osiągają maximum swoje po 30 dniach - więc daj sobie czasu . Dobrze że się ruszasz , pytanie brzmi czy przed spadkiem mocy też to robiłaś ? Bo jeśli tak .. to z doświadczenia mówię - zwiększ tempo na spacerach , chodziż na spacer raz dziennie ? Zrób dwa spacery i to bez patrzenia w telefon czy słuchania muzyki , skup się na otoczeniu , nie myśl za wiele. To samo tyczy się ćwiczeń jeśli jogę uprawiasz długo czas zamień na coś nowego .
Tak robiłam, tyle, że leczę się farmakologicznie od listopada, od stycznia chodzę na psychoterapię i te spadki występują cały czas. Tzn. Np. Kilka dni jest bardzo ok, potem nagle zaczyna się psuć, niezależnie od leków, terapii, niczego. Nagle występują wahania nastrojów, które trwają kolejne 3-4 dni, ale potrafi być - z bardzo dobrego nastroju w zły i myśli rezygnacyjne. Potem znowu wszystko jest super. Raczej nie jest to aż tak zależne od ruchu, bo czy jest dobrze czy źle i tak trenuje i się ruszam.
Tak, ruszam się „bardziej” jak jest spadek mocy.
Joga medytacja spacery - zawsze z uwaznoscia. Na siłowni jeżeli cardio - to muzyka na słuchawkach. Jeżeli trening siłowy - uważność.
Joga mi się znudziła jakiś miesiąc temu? Miałam przerwę, wczoraj z chęcią do niej wróciłam.
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
Pawlo41
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 69
Rejestracja: 7 października 2023, o 13:41

13 marca 2025, o 09:15

Paulosia pisze:
12 marca 2025, o 19:13
Pawlo41 pisze:
12 marca 2025, o 17:22
Paulosia pisze:
12 marca 2025, o 16:17
Czy jest tu ktoś komu dzisiaj też jest gorzej?
Witam.
Dzisiaj czuję się fatalnie po nie przespanej nocy.
A co czujesz?
Czułem się zmęczony, senny. Miałem trudności w myśleniu i koncentracji. Bolała mnie głowa i większość dnia przeleżałem. Czułem się osłabiony.
Dziś spałem dobrze. Mimo wszystko czuję senność i pobolewa mnie głowa. Taki dziwny nie silny ból głowy, jakbym się nie wyspał. Nic mi się nie chce. Chętnie położyłbym się spać, ale tego nie robię.
Mam poczucie, że muszę się do wszystkiego zmuszać, tzn. by coś zrobić. Czuję niechęć do działania.
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

13 marca 2025, o 16:59

Paulosia pisze:
13 marca 2025, o 04:49
Zaburzona_0na pisze:
12 marca 2025, o 20:10
Hejka chwilę mnie nie było ;) jeśli chodzi o post wyżej . Leki "stabilizatory " osiągają maximum swoje po 30 dniach - więc daj sobie czasu . Dobrze że się ruszasz , pytanie brzmi czy przed spadkiem mocy też to robiłaś ? Bo jeśli tak .. to z doświadczenia mówię - zwiększ tempo na spacerach , chodziż na spacer raz dziennie ? Zrób dwa spacery i to bez patrzenia w telefon czy słuchania muzyki , skup się na otoczeniu , nie myśl za wiele. To samo tyczy się ćwiczeń jeśli jogę uprawiasz długo czas zamień na coś nowego .
Tak robiłam, tyle, że leczę się farmakologicznie od listopada, od stycznia chodzę na psychoterapię i te spadki występują cały czas. Tzn. Np. Kilka dni jest bardzo ok, potem nagle zaczyna się psuć, niezależnie od leków, terapii, niczego. Nagle występują wahania nastrojów, które trwają kolejne 3-4 dni, ale potrafi być - z bardzo dobrego nastroju w zły i myśli rezygnacyjne. Potem znowu wszystko jest super. Raczej nie jest to aż tak zależne od ruchu, bo czy jest dobrze czy źle i tak trenuje i się ruszam.
Tak, ruszam się „bardziej” jak jest spadek mocy.
Joga medytacja spacery - zawsze z uwaznoscia. Na siłowni jeżeli cardio - to muzyka na słuchawkach. Jeżeli trening siłowy - uważność.
Joga mi się znudziła jakiś miesiąc temu? Miałam przerwę, wczoraj z chęcią do niej wróciłam.
Czyli " coś " robisz źle . Przeanalizuj swój dzień kiedy przychodzi spadek mocy , może to kwestia nerwicy że sama się nakrecasz . Nawet jedna mała myśl typu znowu będę się gorzej czuć , albo już czuję spadek energii powoduje że wracasz w błędne koło. Niestety czy leki bierzemy czy nie , trzeba walczyć z tym ustrojstwem . Spróbuj spojrzeć na to z dystansu. Czemu tak się dzieje . Wiadomo może być to chandra ,gorszy okres każdy taki ma nawet normalne osoby . Okres jesienno zimowy zwiększa podatność na depresję.
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 139
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

14 marca 2025, o 00:22

Pawlo41 pisze:
13 marca 2025, o 09:15
Paulosia pisze:
12 marca 2025, o 19:13
Pawlo41 pisze:
12 marca 2025, o 17:22


Witam.
Dzisiaj czuję się fatalnie po nie przespanej nocy.
A co czujesz?
Czułem się zmęczony, senny. Miałem trudności w myśleniu i koncentracji. Bolała mnie głowa i większość dnia przeleżałem. Czułem się osłabiony.
Dziś spałem dobrze. Mimo wszystko czuję senność i pobolewa mnie głowa. Taki dziwny nie silny ból głowy, jakbym się nie wyspał. Nic mi się nie chce. Chętnie położyłbym się spać, ale tego nie robię.
Mam poczucie, że muszę się do wszystkiego zmuszać, tzn. by coś zrobić. Czuję niechęć do działania.
Ta niechęć do działania to jedno z najgorszych odczuć, szczególnie rano ... i tak to się czasem ciągnie całe dnie. Dodatkowo ta utrata sensu działania, jakby wszystko traciło wartość. Najprostsze czynności stają się wspinaniem na stromą górę a to co kiedyś dawało radość i satysfakcję jest aktualnie czymś co jest nieosiągalne.
Najgorzej to poddać się tej blokadzie. Zawsze trzeba próbować na przekór głowie, robić to czego ta głowa nie chce - trzeba przełamać się przez tą granicę, która nas blokuje. To cholernie trudne, ale nie wolno tracić cennych dni bo później będziemy tego żałować jak już będzie lepiej.
Ja codziennie walczę i powoli dzięki uporowi czuję poprawę mimo że to nierówna walka.... :^
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
piobla1324
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 19:44

14 marca 2025, o 21:17

Dzień dobry.
Chciał się czegoś poradzic. Jestem już po 4 sesjach terapii behawioralnej , ale zdecydowałem się też jeszcze na wizytę u psychiatry no i oczywiście dostałem receptę. Ulotek nie czytałem , ale poczytałem trochę o tych lekach tu na forum i ogólnie jestem mega przerażony , rano aż dostałem napadu paniki. I teraz tak , ogólnie nie biorę nic po za lorafenem , albo bardzo rzadko , naprawde w bardzo kryzysowej sytuacjii. Lęk odczuwam cały czas , ale ze tak powiem olewam go , niech se jest. Na wizyte do psychiatry poszedłem po tym jak z powodu paniki musiałem skrócić wyjazd na ferie. Ogolnie to na czas brania lekow dostałem L4 , tylko że tak panicznie boje się zażywać tych leków , że masakra. Nie chce żeby żona krzywo na mnie patrzyła 😁 ze tyle kasy wydałem na leki a nie chce ich brać , ale co no boje się. Co radzicie ?
ODPOWIEDZ