Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Kasia37
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 21:49

14 marca 2025, o 21:30

Jeśli chodzi o lęk to rozumiem cię doskonale,tylko ja czekałam na leki,aż zaczną działać bo myślałam,że zwariuje.Leki nie bywają tanie,jeżeli źle się czujesz to spróbuj się przełamać,przecież po nich może być lepiej,nie powiedziane że będziesz je musiał brać całe życie:)
piobla1324
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 19:44

14 marca 2025, o 21:41

Dzięki za odpowiedź.
Ja się boje ze bedzie gorzej , a jak już sie naczytalem tu na forum to 🤯🤯.
Kasia37
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 21:49

14 marca 2025, o 21:59

Nie myśl na zapas,wiem ,że to trudne ale ta rada jest naprawdę dobra.Poza tym,jeżeli nie spróbujesz to skąd będziesz wiedział jak będzie? W drugą stronę to nie dziala - a może pomoże? Każdy człowiek jest inny,każdy organizm również,jedne leki odrazu nam pasują,a inne nie,ale to nie znaczy że trzeba myśleć odrazu negatywnie.Daj sobie i im szansę,nie żebym nakłaniała do farmakologii,wiem że mi pomogły,chodzę na psychoterapię i nie wiem czy mi pomoze.Ale dzięki lekom będę mogła wrócić do pracy po dłuższym zwolnieniu
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

14 marca 2025, o 22:12

piobla1324 pisze:
14 marca 2025, o 21:17
Dzień dobry.
Chciał się czegoś poradzic. Jestem już po 4 sesjach terapii behawioralnej , ale zdecydowałem się też jeszcze na wizytę u psychiatry no i oczywiście dostałem receptę. Ulotek nie czytałem , ale poczytałem trochę o tych lekach tu na forum i ogólnie jestem mega przerażony , rano aż dostałem napadu paniki. I teraz tak , ogólnie nie biorę nic po za lorafenem , albo bardzo rzadko , naprawde w bardzo kryzysowej sytuacjii. Lęk odczuwam cały czas , ale ze tak powiem olewam go , niech se jest. Na wizyte do psychiatry poszedłem po tym jak z powodu paniki musiałem skrócić wyjazd na ferie. Ogolnie to na czas brania lekow dostałem L4 , tylko że tak panicznie boje się zażywać tych leków , że masakra. Nie chce żeby żona krzywo na mnie patrzyła 😁 ze tyle kasy wydałem na leki a nie chce ich brać , ale co no boje się. Co radzicie ?
Szczerze , bierzesz benzo .. rzadko bo rzadko ale bierzesz jedne z silniejszych psychotropów , a boisz się wziąć tabletki typu sertralina? Przedstaw głowę , żeby było lepiej musi być gorzej. Wytrzymasz , emocje się potęgują ok 14 dni potem przychodzi ulga , po miesiącu mniej więcej jest o niebo lepiej. Tyle czasu żyjesz w lęku że to nie powinno robić na Tobie wrażenia . I podstawą jest nie nakręcanie się , a nie czytanie forum i negatywnych początkowych objawów;)
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

14 marca 2025, o 22:16

piobla1324 pisze:
14 marca 2025, o 21:41
Dzięki za odpowiedź.
Ja się boje ze bedzie gorzej , a jak już sie naczytalem tu na forum to 🤯🤯.
Spokojnie bym spróbowała, w każdych lekach występują skutki uboczne :)
Ja biorę Setaloft 200mg na dobe
Pregabalina 600mg na dobe
i teraz dostałam stabilizator nastroju.
Leki biorę od 4mscy, powoli zwiększając dawki (taka była potrzeba). Jestem na zwolnieniu.
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
Awatar użytkownika
Aksyloksa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 26 stycznia 2023, o 15:27

14 marca 2025, o 22:48

piobla1324 pisze:
14 marca 2025, o 21:17
Dzień dobry.
Chciał się czegoś poradzic. Jestem już po 4 sesjach terapii behawioralnej , ale zdecydowałem się też jeszcze na wizytę u psychiatry no i oczywiście dostałem receptę. Ulotek nie czytałem , ale poczytałem trochę o tych lekach tu na forum i ogólnie jestem mega przerażony , rano aż dostałem napadu paniki. I teraz tak , ogólnie nie biorę nic po za lorafenem , albo bardzo rzadko , naprawde w bardzo kryzysowej sytuacjii. Lęk odczuwam cały czas , ale ze tak powiem olewam go , niech se jest. Na wizyte do psychiatry poszedłem po tym jak z powodu paniki musiałem skrócić wyjazd na ferie. Ogolnie to na czas brania lekow dostałem L4 , tylko że tak panicznie boje się zażywać tych leków , że masakra. Nie chce żeby żona krzywo na mnie patrzyła 😁 ze tyle kasy wydałem na leki a nie chce ich brać , ale co no boje się. Co radzicie ?
SSRI to świetne leki, nie jednej osobie uratowały życie. Masz naprawdę dobrą okazję z tym L4, nawet jak Ci się trafią skutki uboczne, to sobie na spokojnie z nich zejdziesz i z lekarzem będziecie mogli pomyśleć o czymś innym. Ja bym spojrzała z tej strony, jak coś się stanie to okay, przemęczysz się chwilę, ale znacznie większe są szanse na to że odżyjesz po nich, myślę że to jest warte ryzyka, które ogólnie w przypadku SSRI nie jest duże ALE masz prawo się bać, masz prawo nie być w stanie ich wziąć w końcu, nie obwiniaj się.
Fighting for better life
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

14 marca 2025, o 22:53

Aksyloksa pisze:
14 marca 2025, o 22:48
piobla1324 pisze:
14 marca 2025, o 21:17
Dzień dobry.
Chciał się czegoś poradzic. Jestem już po 4 sesjach terapii behawioralnej , ale zdecydowałem się też jeszcze na wizytę u psychiatry no i oczywiście dostałem receptę. Ulotek nie czytałem , ale poczytałem trochę o tych lekach tu na forum i ogólnie jestem mega przerażony , rano aż dostałem napadu paniki. I teraz tak , ogólnie nie biorę nic po za lorafenem , albo bardzo rzadko , naprawde w bardzo kryzysowej sytuacjii. Lęk odczuwam cały czas , ale ze tak powiem olewam go , niech se jest. Na wizyte do psychiatry poszedłem po tym jak z powodu paniki musiałem skrócić wyjazd na ferie. Ogolnie to na czas brania lekow dostałem L4 , tylko że tak panicznie boje się zażywać tych leków , że masakra. Nie chce żeby żona krzywo na mnie patrzyła 😁 ze tyle kasy wydałem na leki a nie chce ich brać , ale co no boje się. Co radzicie ?
SSRI to świetne leki, nie jednej osobie uratowały życie. Masz naprawdę dobrą okazję z tym L4, nawet jak Ci się trafią skutki uboczne, to sobie na spokojnie z nich zejdziesz i z lekarzem będziecie mogli pomyśleć o czymś innym. Ja bym spojrzała z tej strony, jak coś się stanie to okay, przemęczysz się chwilę, ale znacznie większe są szanse na to że odżyjesz po nich, myślę że to jest warte ryzyka, które ogólnie w przypadku SSRI nie jest duże ALE masz prawo się bać, masz prawo nie być w stanie ich wziąć w końcu, nie obwiniaj się.
Zgadzam się :)
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
piobla1324
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 19:44

15 marca 2025, o 07:35

Dzięki wszystkim.
Caly dzień wczoraj myślałem o tych lekach , myślałem że przez to będe miał nieprzespana nocke , a tu o ironio spałem jak benuś bez leków , które mają mi pomóc miedzyinnymi na problemy z spaniem i teraz rano jeszcze bardziej się zastanawiam nad sensem tych leków i głowa z rana wariuje terez 😂. Ale jak by nienpatrzeć na problem z sapniem zadzialało myślenie przed spaniem o czym innym , w tym wypadku o lekach to jest dopiero ironia.
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

15 marca 2025, o 12:05

jak leki to badaj watrobe co miesiac, ja rok bralem SSRI i stabilizatory i mam wynik 98 prob ALAT a jest do 55. Powoli odstawiam leki+ biore probiotyki i rozne leki na watrobe teraz.
SSRI masakruje wątrobę. taka wskazowka ode mnie.
Mnie malo co SSRI pomoglo, moze delikatnie ale sam staram sie pracowac nad soba.
piobla1324
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 19:44

15 marca 2025, o 14:14

nerwicalekowa pisze:
15 marca 2025, o 12:05
jak leki to badaj watrobe co miesiac, ja rok bralem SSRI i stabilizatory i mam wynik 98 prob ALAT a jest do 55. Powoli odstawiam leki+ biore probiotyki i rozne leki na watrobe teraz.
SSRI masakruje wątrobę. taka wskazowka ode mnie.
Mnie malo co SSRI pomoglo, moze delikatnie ale sam staram sie pracowac nad soba.
Ja mam wysokie trójglicerydy , dlatego mam wątpliwości co do brania leków , szczególnie pregabaliny. Do tego wszystkiego , dzisiaj znowu , mimo lęku wybrałem się do kilku marketów , więc tym bardziej się zastanawiam nad tymi lekami bo wychodze , mimo lęku z domu , jezdze samochodem i teraz po tej porannej wycieczce czuje lekki niepokoj , ale nie ma tragedii ,moze jednak odpuscic te leki , posiedziec na tym l4 (moja psychoterapeutka tez mi sugerowala dłuższe l4) odpocząc porobić rzeczy które lubię robić , a nie musze.
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

15 marca 2025, o 14:29

ja tez mialem l4 na 3 meisiace, fajnie bylo ale tez glowy zajac nie moglem i to l4 sie i tak skonczylo na 0%.
piobla1324
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 19:44

15 marca 2025, o 16:07

nerwicalekowa pisze:
15 marca 2025, o 14:29
ja tez mialem l4 na 3 meisiace, fajnie bylo ale tez glowy zajac nie moglem i to l4 sie i tak skonczylo na 0%.
No u mnie troche inaczej , mimo iż lęk szaleje w głowie , to coś zawsze robie , czy przejade się gdzieś nie dalej jak 60km autem , simracing , pojade na mecz na Stadion Śląski , jakiś spacer , cos w domu posprzatam. Ja na psychiatre zdecydowałem się tylko z powodu mojej "przygody" podczas ferii. Ale gadałem z psycholog , w sumie po fakcie i powiedziała mi ze troszke przegialem z tym wyjazdem , ze najpierw lepiej zrobic mniejsze kroczki niz jeden wielki. Wiec nie wiem , czy wezne te leki , niby chcicalbym się pozbyc calkowicie tego lęku , ale może tak jak pisałem wczesniej odpoczne troche na tym l4 , pochodze troche dluzej na terapie. Ale mam metlik w glowie straszny 😁
Kelly
Gość

18 marca 2025, o 18:01

Jak wygląda wasze życie? macie pracę, hobby, jakiś przyjaciół/znajomych z którymi gdzieś chodzicie? ja pracuję tylko 4 godziny rano, o 10 jestem w domu w którym siedzę już cały dzień
piobla1324
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 31 lipca 2022, o 19:44

18 marca 2025, o 19:25

Mam pracę na kopalni jako elektromonter , utrzymanie ruchu elektrycznego. Znajomych nie mam , tylko najblizsza rodzina , brat , szwagier , ojciec. W tygodniu nie mam jak wyjśc , treningi od dzieci itp. Weekend jak mam wolne to spacery , góry itp. Hobby to simracing.
Martynkaaaa
Nowy Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 18 marca 2025, o 19:31

18 marca 2025, o 20:05

Hej ogólnie to tak chce sie wyzalic i moze ktos pocieszy jak zyc tu i teraz a nie w przeszłości. Mam od jakiegos czasu problem ze straszną nostalgią, nwm czy to związane z rozstaniem które mialam kilka miesięcy temu i tesknie teraz za naprawdę różnymi momentami z mojego zycia jak byłam szczęśliwsza, chyba za tym zanim mialam zlamane serce hahaha i nir tesknilam za niczym ani za nikim, zylam tu i teraz, nie myslalam o tym jak bylo kiedys fajnie itd mimo ze nadal jest dobrze po prostu jest inaczej i nie ma niektorych osób przy mnie i tyle. Ale czuję to codziennie i codziennie mi smutno, że ludzie sie zmieniają, niektóre rzeczy już nie będą takie same i bedzie inaczej i chyba po prostu zderzylam się z tym bo widizalam jak z czasem moj byly calkiem sie zmienia przez rok, a przez ostatni tydzień to jakby ktos pstryknął palcami nagle zmienil cale swoje zdanie i uznal ze beze mnie mu lepiej😆 juz sie z tym dosyć pogodzilam ale chyba przez to jak sie zderzylam z rzeczywistością i że ludzie dorastają i nic juz nie bedzie tak samo to troche mnie to przybiło haha, mimo ze zdaje sobie sprawe ze bedzie pelno innych wspomnien ktore zastąpią mi jego i będą nawet lepsze niz te za ktorymi tesknie. I na ogół jestem szczęśliwa, ale on chyba zostawił po sobie pustke i oprocz tego ze ze za nim to tesknie za tym jak nikt mnie jeszczw nje skrzywdzil😁 ale to tez potrzebne zeby czasem zabolalo bo inaczej niczego by nas nie nauczylo. Ale pytam czy ktos tez z was tak ma i jak sobie z yym radzi na co dzien by doceniać chwilę taką jaka jest i nią życ a nie tesknic za innymi chwilami?
ODPOWIEDZ