Dosłownie.. Możesz to praktykować wszędzie, nawet podczas mycia się, sprzątania, gotowania. Po prostu skupiasz się na tym co robisz, np. gotujesz- więc skupiasz się na krojeniu warzyw, więc skupiasz się na tym, jaki kolor, fakturę mają warzywa. Nie chodzi o jakieś wielkie kontemplowanie, po prostu skupiasz się na aktualnej czynności. Myjesz się-więc skupiasz się na tym, jak leci woda, jak pachnie żel do mycia. Jeżeli zaczynają powracać do ciebie negatywne myśli, obrazy po prostu próbujesz z powrotem powrócić na tor uważności, bez paniki. Jeżeli znowu cię coś rozprasza, znowu próbujesz wrócić do tego, co aktualnie robisz..
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
-
kiki333
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 39
- Rejestracja: 3 grudnia 2024, o 08:25
Dokładnie tak samo, tak jak napisałeś, skanuje się cały czas szukając jakiś nieprawidłowości, skupiam się na tym że coś jest nie tak, że coś boli, że mam skurcz dodatkowy serca, że znów boli cały kark...bareten pisze: ↑21 lutego 2025, o 08:36Dziękuję kiki. Mam w sumie tak samo z psychologami. Na wizycie to ja mogę mówić a on słuchać, takie mam wrażenie. Potrafią powiedzieć dobrze robisz rób tak dalej.... Jednak po wyjściu od psychologa tak jak u Ciebie kiedy mam za dużo czasu i nic nie robi to głową daje czadu...
Ja biorę od x lat co prestarium 10+5 i cital SSRI i nic się nie dzieje, ale warto zawsze zapytać lekarza o możliwe interakcje, nawet się powinno.
Kiki, u Ciebie też wypranie z emocji przy nerwicy i odczuwasz ten niepokój czy to lęk wolno płynący np jak się próbujesz zrelaksować np obejrzeć film lub spokojnie usiąść? Też czujesz na codzien taka ogólna dezorientację, też czasem świadomie lub nie próbujesz szukać w swoim ciele jeśli chodzi o fizyczność jakichś nieprawidłowości? Ja cały czas kontroluje np czy brzuch mnie nie boli po ostatniej grypie żołądkowej.
Jak u Ciebie z orealnieniem,?
U mnie mam wrażenie że w tym epizodzie mam mniejsze dolegliwości ze strony DD i DP choć trwają cały czas. Za to więcej u mnie hipochondrii i skanowania własnego ciała co ciągle trzyma niepokój. W sensie kontrola oddechu, tego czy boli głowa czy nie, czy boli brzuch, czy może mam gorączkę, a może ciśnienie wywalone w kosmos...
Pozdrawiam Cie
Cały czas przez to odczuwam niepokój, który się nasila jak nie mam nic do roboty.
Zdarza mi się odrealnienie ale głownie wtedy jak mam mało zajęć.
Ewidentnie jeśli nie mam dużo na głowie to rozmyślam za dużo, dlatego trenuje uważność i medytuje czasami ale z różnym skutkiem.
Psychologowi łatwo mówić stosuj to i to... Jeśli od lat to robię, pomaga ale i tak się zdarza zaufać nerwicy a ne zdrowemu rozsądkowi.
Również psycholog tłumaczył mi że jeśli będzie się uciekać szukając ciągle zajęcia to nie wyjedzie się z nerwicy. bo to ponoć nie chodzi o to żeby uciekać zajmując głowe czymś innym tylko wszystko sobie wytłumaczyć w głowie i dopiero wtedy robić coś dla zajęcia się.
Zrobię chyba tak że pójdę do kardiologa a później do psychiatry po jakieś leki i zobaczymy co to da.
Trening uważności pomaga, ale nie ma co liczyć na cud bo musiałbyś się ciągle angażować a ciężko myśleć ciągle o czymś co czasami ma się gdzieś.
Ja ogóle traktuje to jako etap leczenia, medytacja rano 10 minut próbując skupić się na oddechu i na wdzięczności za coś w życiu (dzieci, żona itp).
Medytacja wieczorem.
Ograniczenie fb, tiktoka itp.
Trening uważności.
Gdy np zaczyna mnie łapać ból ścisk w klatce albo mocne odrealnienie to staram się wydłużać wydech i oddychać spokojnie.
Spróbuj....
-
kiki333
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 39
- Rejestracja: 3 grudnia 2024, o 08:25
Ja mam np umysł techniczny to uważność trenuje czasami tak że widząc coś rozbieram to wzrokiem (nie no nie kobiety
) tylko np jakaś maszyna, telefon, samochód, zastanawiam się nad kształtami, dźwiękiem, budową danej rzeczy.
Czasami wystarczy spojrzeć na las, niebo i poobserwować.
Uważność to taka obserwacja z komentowaniem w głowie co widzisz czujesz.
Starać się nie patrzeć obojętnie że jesteś gdzieś a w głowie jesteś w innym miejscu. Zwyczajnie angażowanie się.
Pomaga ale powoli bo wiadomo myśli uciekają.
Najlepsze to że jak zaczynałem medytacje to siedząc na krześle, czy leżąc włączałem medytacje prowadzone z YouTube i nie potrafiłem się skupić 10 minut bo myśli biegały po głowie. Także jak masz tak to na bank jesteś nerwicowcem bo ponoć "normalni" ludzie tak nie mają.
Czasami wystarczy spojrzeć na las, niebo i poobserwować.
Uważność to taka obserwacja z komentowaniem w głowie co widzisz czujesz.
Starać się nie patrzeć obojętnie że jesteś gdzieś a w głowie jesteś w innym miejscu. Zwyczajnie angażowanie się.
Pomaga ale powoli bo wiadomo myśli uciekają.
Najlepsze to że jak zaczynałem medytacje to siedząc na krześle, czy leżąc włączałem medytacje prowadzone z YouTube i nie potrafiłem się skupić 10 minut bo myśli biegały po głowie. Także jak masz tak to na bank jesteś nerwicowcem bo ponoć "normalni" ludzie tak nie mają.
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2025, o 10:38 przez kiki333, łącznie zmieniany 1 raz.
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Polecam udać się do psychiatry(on na pewno odpowie na pytania dot. łączenia leków oraz określi czy w ogóle jest potrzeba psychiatrycznej farmakologii-powinien też przeprowadzić z tobą szczegółowy wywiad-a nie tylko przepisać leki i skierować do wyjścia), do kardiologa (jeżeli dawno nie byłeś) oraz do PSYCHOTERAPEUTY, jeżeli masz objawy nerwicy/potwierdzoną nerwicę itp. Dlaczego nie do psychologa? a właśnie dlatego, że psychologowi możesz się oczywiście wygadać, ale sama jestem psychologiem z wykształcenia i czynnym psychologiem w zawodzie (choć teraz obecnie na L4), z mojego doświadczenia oraz wiedzy - psycholog nie ma kompetencji do wykonywania takiej PSYCHOterapii, musi to być osoba wykształcona pod kątem psychoterapeutycznym (czyli ukończyć szkołę psychoterapii-4letnią). My jako psychologdzy nie mamy uprawnień, dobrze jest się nam wygadać "na już"- bo samo wygadanie już dużo daje, samo to, że ktoś nas posłucha, fajnie też udać się "w nagłym przypadku" do psychologa na wizytę, która nazywa się "interwencja kryzysowa". Natomiast terapię złożoną-czyli z planem terapeutycznym w konkrertnym nurcie (w znacznej większości jest to terapia CBT-poznawczo-behawioralna lub psychodynamiczna) robi tylko psychoterapeutakiki333 pisze: ↑20 lutego 2025, o 22:50Potrzebuje rady...
Od lat walczę z nerwicą samemu.
Jedyne gdzie byłem to u psychologa jednak nie czuje się zadowolony z tej wizyty dlatego że bardzo dużo od lat czytam o nerwicy i praktycznie wszystko co mi powiedziała już wiedziałem wcześniej.
Praktykuje medytacje, staram się nie denerwować. Ćwiczę różne techniki oddechowe. Potrafię jako tako z tym żyć.
Niestety wiadomo z różnym skutkiem raz jest lepiej raz jest gorzej, gorzej gdy nie mam zajęć i głowa ma dużo czasu na myślenie.
Obecnie nerwica skupia się na sercu, błędnym kole myślowym, braku motywacji, drobne inne objawy somatyczne czasami w ogóle z sobą nie powiązane.
Zdecydowałem się gdzieś z tym chodzić.
Co polecacie?
Psycholog?
Czy psychiatra...
Jednak mam zaburzenia rytmu serca wynikające z zespołu Barlowa-wypadanie płatków zastawki mitralnej (potwierdzone) na które biorę betabloker który obniża tętno uspokaja trochę serce oraz jako skutek uboczny obniża ciśnienie, można to łączyć w ogóle z lekami od psychiatry?
Planowałem udać się do kardiologa powiedzieć o planie pójścia do psychiatry i dopiero iść do psychiatry już znając opinie kardiologa na ten temat.
Jak myślicie co najlepiej wybrać tak z Waszego doświadczenia?
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Pewnie, jest sporo filmików o tej treści, medytacja, relaksacja Jacobsona czy trening autogenny Schultza to również formy uważności. Są też techniki oddechowe-które same w sobie są treningiem uważnosci
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
My jako psychologdzy nie mamy uprawnień, dobrze jest się nam wygadać "na już"- bo samo wygadanie już dużo daje, samo to, że ktoś nas posłucha, fajnie też udać się "w nagłym przypadku" do psychologa na wizytę, która nazywa się "interwencja kryzysowa". Natomiast terapię złożoną-czyli z planem terapeutycznym w konkrertnym nurcie (w znacznej większości jest to terapia CBT-poznawczo-behawioralna lub psychodynamiczna) robi tylko psychoterapeutabareten pisze: ↑21 lutego 2025, o 08:36Dziękuję kiki. Mam w sumie tak samo z psychologami. Na wizycie to ja mogę mówić a on słuchać, takie mam wrażenie. Potrafią powiedzieć dobrze robisz rób tak dalej.... Jednak po wyjściu od psychologa tak jak u Ciebie kiedy mam za dużo czasu i nic nie robi to głową daje czadu...
Ja biorę od x lat co prestarium 10+5 i cital SSRI i nic się nie dzieje, ale warto zawsze zapytać lekarza o możliwe interakcje, nawet się powinno.
Kiki, u Ciebie też wypranie z emocji przy nerwicy i odczuwasz ten niepokój czy to lęk wolno płynący np jak się próbujesz zrelaksować np obejrzeć film lub spokojnie usiąść? Też czujesz na codzien taka ogólna dezorientację, też czasem świadomie lub nie próbujesz szukać w swoim ciele jeśli chodzi o fizyczność jakichś nieprawidłowości? Ja cały czas kontroluje np czy brzuch mnie nie boli po ostatniej grypie żołądkowej.
Jak u Ciebie z orealnieniem,?
U mnie mam wrażenie że w tym epizodzie mam mniejsze dolegliwości ze strony DD i DP choć trwają cały czas. Za to więcej u mnie hipochondrii i skanowania własnego ciała co ciągle trzyma niepokój. W sensie kontrola oddechu, tego czy boli głowa czy nie, czy boli brzuch, czy może mam gorączkę, a może ciśnienie wywalone w kosmos...
Pozdrawiam Cie
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
kiki333 pisze: ↑21 lutego 2025, o 10:36Ja mam np umysł techniczny to uważność trenuje czasami tak że widząc coś rozbieram to wzrokiem (nie no nie kobiety) tylko np jakaś maszyna, telefon, samochód, zastanawiam się nad kształtami, dźwiękiem, budową danej rzeczy.
Czasami wystarczy spojrzeć na las, niebo i poobserwować.
Uważność to taka obserwacja z komentowaniem w głowie co widzisz czujesz.
Starać się nie patrzeć obojętnie że jesteś gdzieś a w głowie jesteś w innym miejscu. Zwyczajnie angażowanie się.
Pomaga ale powoli bo wiadomo myśli uciekają.
Najlepsze to że jak zaczynałem medytacje to siedząc na krześle, czy leżąc włączałem medytacje prowadzone z YouTube i nie potrafiłem się skupić 10 minut bo myśli biegały po głowie. Także jak masz tak to na bank jesteś nerwicowcem bo ponoć "normalni" ludzie tak nie mają.
Poza tym zazdro, masz super trening uważności z tym rozbieraniem
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
- MESJASZ
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53
To jest bardzo zabawne, że ludzie potrzebują tego typu techniki "odkryć" jak jakąś wiedzę tajemną, gdzie dla niektóych ludzi to jest naturalne i nawet nie wiedzą że ktoś to nazwał. No ale, większość tak ma, że sami z siebie się niczym nie zainteresują, a żeby jeszcze zwyczajnie otoczeniem to już w ogóle
-
kiki333
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 39
- Rejestracja: 3 grudnia 2024, o 08:25
Ja byłem u psychologa który miał wpisane Psycholog, Psychotraumatolog, Psychoterapeuta.Paulosia pisze: ↑21 lutego 2025, o 10:37Polecam udać się do psychiatry(on na pewno odpowie na pytania dot. łączenia leków oraz określi czy w ogóle jest potrzeba psychiatrycznej farmakologii-powinien też przeprowadzić z tobą szczegółowy wywiad-a nie tylko przepisać leki i skierować do wyjścia), do kardiologa (jeżeli dawno nie byłeś) oraz do PSYCHOTERAPEUTY, jeżeli masz objawy nerwicy/potwierdzoną nerwicę itp. Dlaczego nie do psychologa? a właśnie dlatego, że psychologowi możesz się oczywiście wygadać, ale sama jestem psychologiem z wykształcenia i czynnym psychologiem w zawodzie (choć teraz obecnie na L4), z mojego doświadczenia oraz wiedzy - psycholog nie ma kompetencji do wykonywania takiej PSYCHOterapii, musi to być osoba wykształcona pod kątem psychoterapeutycznym (czyli ukończyć szkołę psychoterapii-4letnią). My jako psychologdzy nie mamy uprawnień, dobrze jest się nam wygadać "na już"- bo samo wygadanie już dużo daje, samo to, że ktoś nas posłucha, fajnie też udać się "w nagłym przypadku" do psychologa na wizytę, która nazywa się "interwencja kryzysowa". Natomiast terapię złożoną-czyli z planem terapeutycznym w konkrertnym nurcie (w znacznej większości jest to terapia CBT-poznawczo-behawioralna lub psychodynamiczna) robi tylko psychoterapeutakiki333 pisze: ↑20 lutego 2025, o 22:50Potrzebuje rady...
Od lat walczę z nerwicą samemu.
Jedyne gdzie byłem to u psychologa jednak nie czuje się zadowolony z tej wizyty dlatego że bardzo dużo od lat czytam o nerwicy i praktycznie wszystko co mi powiedziała już wiedziałem wcześniej.
Praktykuje medytacje, staram się nie denerwować. Ćwiczę różne techniki oddechowe. Potrafię jako tako z tym żyć.
Niestety wiadomo z różnym skutkiem raz jest lepiej raz jest gorzej, gorzej gdy nie mam zajęć i głowa ma dużo czasu na myślenie.
Obecnie nerwica skupia się na sercu, błędnym kole myślowym, braku motywacji, drobne inne objawy somatyczne czasami w ogóle z sobą nie powiązane.
Zdecydowałem się gdzieś z tym chodzić.
Co polecacie?
Psycholog?
Czy psychiatra...
Jednak mam zaburzenia rytmu serca wynikające z zespołu Barlowa-wypadanie płatków zastawki mitralnej (potwierdzone) na które biorę betabloker który obniża tętno uspokaja trochę serce oraz jako skutek uboczny obniża ciśnienie, można to łączyć w ogóle z lekami od psychiatry?
Planowałem udać się do kardiologa powiedzieć o planie pójścia do psychiatry i dopiero iść do psychiatry już znając opinie kardiologa na ten temat.
Jak myślicie co najlepiej wybrać tak z Waszego doświadczenia?On ma większą wiedzę i po prostu wykształcenie w tym kierunku. Psycholog to nie to samo co psychoterapeuta i najprawdopodobniej u psychologa uzyskasz taki efekt jak do tej pory - powie ci to, co sam wiesz
.
Ale wiesz dziwne podejście bo mi sama powiedziała że nie ma potrzeby żebym chodził na terapie tylko dalej robił to co robię, napisał list z traumami i ciężkimi przeżyciami i wtedy przyszedł to przeanalizować.
Ogólnie zdaje sobie sprawę że miałem w życiu sytuacje które pobudziły nerwice, później znów sytuacje które ją odnawiały i tak mi się trochę wydawało że byłem zbyt ciężkim przepadkiem dla niej
Do kardiologa chodzę raz w roku także jestem pod kontrolą.
Leków się trochę bałem dlatego tak długo żyje sobie z objawami nerwicy (gdzieś od 2018/2019 roku) wiadomo nie cały czas, ale przez większość z tego czasu coś jest nie ok.
-
drakan9
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 125
- Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21
Po prostu tracimy takie proste rzeczy wraz z wiekiem i coraz większym przełączaniem się na autopilota, który to właśnie napędza nasze zaburzenia lękowe. Nie bez powodu się mówi że nerwica to zbiór naszych nawykówMESJASZ pisze: ↑21 lutego 2025, o 10:54To jest bardzo zabawne, że ludzie potrzebują tego typu techniki "odkryć" jak jakąś wiedzę tajemną, gdzie dla niektóych ludzi to jest naturalne i nawet nie wiedzą że ktoś to nazwał. No ale, większość tak ma, że sami z siebie się niczym nie zainteresują, a żeby jeszcze zwyczajnie otoczeniem to już w ogóle
-
kiki333
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 39
- Rejestracja: 3 grudnia 2024, o 08:25
A powiedz mi jeszcze jak to jest.Paulosia pisze: ↑21 lutego 2025, o 10:37Polecam udać się do psychiatry(on na pewno odpowie na pytania dot. łączenia leków oraz określi czy w ogóle jest potrzeba psychiatrycznej farmakologii-powinien też przeprowadzić z tobą szczegółowy wywiad-a nie tylko przepisać leki i skierować do wyjścia), do kardiologa (jeżeli dawno nie byłeś) oraz do PSYCHOTERAPEUTY, jeżeli masz objawy nerwicy/potwierdzoną nerwicę itp. Dlaczego nie do psychologa? a właśnie dlatego, że psychologowi możesz się oczywiście wygadać, ale sama jestem psychologiem z wykształcenia i czynnym psychologiem w zawodzie (choć teraz obecnie na L4), z mojego doświadczenia oraz wiedzy - psycholog nie ma kompetencji do wykonywania takiej PSYCHOterapii, musi to być osoba wykształcona pod kątem psychoterapeutycznym (czyli ukończyć szkołę psychoterapii-4letnią). My jako psychologdzy nie mamy uprawnień, dobrze jest się nam wygadać "na już"- bo samo wygadanie już dużo daje, samo to, że ktoś nas posłucha, fajnie też udać się "w nagłym przypadku" do psychologa na wizytę, która nazywa się "interwencja kryzysowa". Natomiast terapię złożoną-czyli z planem terapeutycznym w konkrertnym nurcie (w znacznej większości jest to terapia CBT-poznawczo-behawioralna lub psychodynamiczna) robi tylko psychoterapeutakiki333 pisze: ↑20 lutego 2025, o 22:50Potrzebuje rady...
Od lat walczę z nerwicą samemu.
Jedyne gdzie byłem to u psychologa jednak nie czuje się zadowolony z tej wizyty dlatego że bardzo dużo od lat czytam o nerwicy i praktycznie wszystko co mi powiedziała już wiedziałem wcześniej.
Praktykuje medytacje, staram się nie denerwować. Ćwiczę różne techniki oddechowe. Potrafię jako tako z tym żyć.
Niestety wiadomo z różnym skutkiem raz jest lepiej raz jest gorzej, gorzej gdy nie mam zajęć i głowa ma dużo czasu na myślenie.
Obecnie nerwica skupia się na sercu, błędnym kole myślowym, braku motywacji, drobne inne objawy somatyczne czasami w ogóle z sobą nie powiązane.
Zdecydowałem się gdzieś z tym chodzić.
Co polecacie?
Psycholog?
Czy psychiatra...
Jednak mam zaburzenia rytmu serca wynikające z zespołu Barlowa-wypadanie płatków zastawki mitralnej (potwierdzone) na które biorę betabloker który obniża tętno uspokaja trochę serce oraz jako skutek uboczny obniża ciśnienie, można to łączyć w ogóle z lekami od psychiatry?
Planowałem udać się do kardiologa powiedzieć o planie pójścia do psychiatry i dopiero iść do psychiatry już znając opinie kardiologa na ten temat.
Jak myślicie co najlepiej wybrać tak z Waszego doświadczenia?On ma większą wiedzę i po prostu wykształcenie w tym kierunku. Psycholog to nie to samo co psychoterapeuta i najprawdopodobniej u psychologa uzyskasz taki efekt jak do tej pory - powie ci to, co sam wiesz
.
Samymi lekami nie da się wyleczyć nerwicy bez terapii?
Jak je kiedyś przestane brać to jest duże prawdopodobieństwo że wszystko wróci bez dużej pracy nad sobą?
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Nie da się, dlatego, że leki mają za zadanie „podnieść nas” - tzn. poprawić nam nastrój i utrzymać go na w miarę stabilnym poziomiekiki333 pisze: ↑21 lutego 2025, o 18:02A powiedz mi jeszcze jak to jest.Paulosia pisze: ↑21 lutego 2025, o 10:37Polecam udać się do psychiatry(on na pewno odpowie na pytania dot. łączenia leków oraz określi czy w ogóle jest potrzeba psychiatrycznej farmakologii-powinien też przeprowadzić z tobą szczegółowy wywiad-a nie tylko przepisać leki i skierować do wyjścia), do kardiologa (jeżeli dawno nie byłeś) oraz do PSYCHOTERAPEUTY, jeżeli masz objawy nerwicy/potwierdzoną nerwicę itp. Dlaczego nie do psychologa? a właśnie dlatego, że psychologowi możesz się oczywiście wygadać, ale sama jestem psychologiem z wykształcenia i czynnym psychologiem w zawodzie (choć teraz obecnie na L4), z mojego doświadczenia oraz wiedzy - psycholog nie ma kompetencji do wykonywania takiej PSYCHOterapii, musi to być osoba wykształcona pod kątem psychoterapeutycznym (czyli ukończyć szkołę psychoterapii-4letnią). My jako psychologdzy nie mamy uprawnień, dobrze jest się nam wygadać "na już"- bo samo wygadanie już dużo daje, samo to, że ktoś nas posłucha, fajnie też udać się "w nagłym przypadku" do psychologa na wizytę, która nazywa się "interwencja kryzysowa". Natomiast terapię złożoną-czyli z planem terapeutycznym w konkrertnym nurcie (w znacznej większości jest to terapia CBT-poznawczo-behawioralna lub psychodynamiczna) robi tylko psychoterapeutakiki333 pisze: ↑20 lutego 2025, o 22:50Potrzebuje rady...
Od lat walczę z nerwicą samemu.
Jedyne gdzie byłem to u psychologa jednak nie czuje się zadowolony z tej wizyty dlatego że bardzo dużo od lat czytam o nerwicy i praktycznie wszystko co mi powiedziała już wiedziałem wcześniej.
Praktykuje medytacje, staram się nie denerwować. Ćwiczę różne techniki oddechowe. Potrafię jako tako z tym żyć.
Niestety wiadomo z różnym skutkiem raz jest lepiej raz jest gorzej, gorzej gdy nie mam zajęć i głowa ma dużo czasu na myślenie.
Obecnie nerwica skupia się na sercu, błędnym kole myślowym, braku motywacji, drobne inne objawy somatyczne czasami w ogóle z sobą nie powiązane.
Zdecydowałem się gdzieś z tym chodzić.
Co polecacie?
Psycholog?
Czy psychiatra...
Jednak mam zaburzenia rytmu serca wynikające z zespołu Barlowa-wypadanie płatków zastawki mitralnej (potwierdzone) na które biorę betabloker który obniża tętno uspokaja trochę serce oraz jako skutek uboczny obniża ciśnienie, można to łączyć w ogóle z lekami od psychiatry?
Planowałem udać się do kardiologa powiedzieć o planie pójścia do psychiatry i dopiero iść do psychiatry już znając opinie kardiologa na ten temat.
Jak myślicie co najlepiej wybrać tak z Waszego doświadczenia?On ma większą wiedzę i po prostu wykształcenie w tym kierunku. Psycholog to nie to samo co psychoterapeuta i najprawdopodobniej u psychologa uzyskasz taki efekt jak do tej pory - powie ci to, co sam wiesz
.
Samymi lekami nie da się wyleczyć nerwicy bez terapii?
Jak je kiedyś przestane brać to jest duże prawdopodobieństwo że wszystko wróci bez dużej pracy nad sobą?
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
-
kiki333
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 39
- Rejestracja: 3 grudnia 2024, o 08:25
Paulosia tak właśnie myślałem, dziękuje za odpowiedź.
Podstawa to zmienić podejście.
Zastanawiam się czy ja potrzebuje leków jeśli to w miarę ogarniam, albo tak mi się wydaje, nigdy nie wziąłem nawet L4 z powodu nerwicy, nie zawaliłem żadnej rzeczy, zwyczajnie wiem że jest nie ok, kilka razy skończyłem na sorze po ataku paniki póki ich jako tako nie ogarnąłem.
Próbuje sobie w znaleźć przyczynę, wiem że miedzy innymi moja praca w której jestem całkowicie sam i mam odpowiedzialność powoduje problemy.
Może najrozsądniej byłoby iść na terapię i tam poszukać przyczyny.
Podstawa to zmienić podejście.
Zastanawiam się czy ja potrzebuje leków jeśli to w miarę ogarniam, albo tak mi się wydaje, nigdy nie wziąłem nawet L4 z powodu nerwicy, nie zawaliłem żadnej rzeczy, zwyczajnie wiem że jest nie ok, kilka razy skończyłem na sorze po ataku paniki póki ich jako tako nie ogarnąłem.
Próbuje sobie w znaleźć przyczynę, wiem że miedzy innymi moja praca w której jestem całkowicie sam i mam odpowiedzialność powoduje problemy.
Może najrozsądniej byłoby iść na terapię i tam poszukać przyczyny.
