Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Aaa99
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42

11 maja 2025, o 08:30

Aaa99 pisze:
11 maja 2025, o 08:09
Witam wszystkich to znowu ja….chyba popadam w szaleństwo wpadła mi myśl do głowy że ktoś mnie obserwuje i odrazu myśl że to objaw schizofrenii i tak się nakręciłem znowu że chyba popadłem już w całkowity obłęd nie wiem co robić diametralnie po prostu atak lęku czuję jakbym miał zdegradowane myślenie na początku naczytałem się kiedyś objawów schizofrenii i wgl i teraz doszukuje wszystkiego u siebie wpoiłem sobie że mam jakieś załamanie rzeczywistości wewnętrznego ja i chodzę lękliwy jak próbowałem z kimś o tym pogadać jakiś czas temu żeby się uspokoić to usłyszałem że banie się swoich myśli to już schizofrenia nie wiem kompletnie co robić wizytę u psychiatry mam dopiero za jakiś czas bo mają zadzwonić z wolnym terminem…nie wiem kompletnie co robić naprawdę się bardzo boję że mam jakąś psychozę i że popadnę w obłęd jak już to się nie stało jak się uspokoić skoro już nawet filmiki chłopaków nie pomagają i to forum na którym wszystko pisze czy te zmiany myślowe są już nieodwracalne i może być tylko gorzej?jak próbuje się uspokoić i jest taka chwila że niby jest na chwilkę dobrze na parę sekund to w głowie oho skoro cię to nie stresuje to pewnie już napewno schizofrenia Proszę napisać czy ktoś miał podobny problem i czy może jakoś sobie z tym poradził boję się dosłownie już wszystkiego kazdej myśli i tego wszystkiego co widzę nie wiem czy to taki mocny napad lęku czy psychoza się jakaś zaczęła albo serio schizofrenia ale wgl jakiś ten obłęd szaleństwo
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

11 maja 2025, o 09:03

drakan9 pisze:
1 maja 2025, o 18:23
Czasami po zatruciu może boleć 24h, ewentualnie stan zapalny poszedł kawałek dalej i zatrucie nie pomoże, dlatego zazwyczaj się odchodzi od zatruwania i czyści ząb na jednej wizycie. Teraz możesz się poratować jakimś mocniejszym przeciwbólowym nic ci nie będzie
Ząb przestał boleć po kilku dniach.
Od 3 dni znowu zaczyna boleć tak po nerwie jak przed zatruciem. Znowu zaczęła boleć głowa. Zaczął reagować. Trochę na zimno jak nie ma prawa 🤦🏻‍♀️
I znowu bił matki, zawroty głowy , mdłości, brak apetytu ..mam wrażenie że mnie aż trzepie. Dziś go 4 nie spałam. Wstaje mdłości, zawrotu, zgaga do gardła. Przecież chyba takich objawów nie można mieć od zęba? Chyba jakby był jakiś poważny stan zapalny to bo w cholerę bolał a nie tylko nerw po szczęce i bóle głowy ok. Ale żeby od zęba takie jazdy? Bóle rąk nóg, klatki piersiowej, zawrotu głowy, mdłości , bóle żołądka, zgaga. Nie jestem wstanie wstać i funkcjonować.
Aaa99
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42

11 maja 2025, o 09:19

Aaa99 pisze:
11 maja 2025, o 08:30
Aaa99 pisze:
11 maja 2025, o 08:09
Witam wszystkich to znowu ja….chyba popadam w szaleństwo wpadła mi myśl do głowy że ktoś mnie obserwuje i odrazu myśl że to objaw schizofrenii i tak się nakręciłem znowu że chyba popadłem już w całkowity obłęd nie wiem co robić diametralnie po prostu atak lęku czuję jakbym miał zdegradowane myślenie na początku naczytałem się kiedyś objawów schizofrenii i wgl i teraz doszukuje wszystkiego u siebie wpoiłem sobie że mam jakieś załamanie rzeczywistości wewnętrznego ja i chodzę lękliwy jak próbowałem z kimś o tym pogadać jakiś czas temu żeby się uspokoić to usłyszałem że banie się swoich myśli to już schizofrenia nie wiem kompletnie co robić wizytę u psychiatry mam dopiero za jakiś czas bo mają zadzwonić z wolnym terminem…nie wiem kompletnie co robić naprawdę się bardzo boję że mam jakąś psychozę i że popadnę w obłęd jak już to się nie stało jak się uspokoić skoro już nawet filmiki chłopaków nie pomagają i to forum na którym wszystko pisze czy te zmiany myślowe są już nieodwracalne i może być tylko gorzej?jak próbuje się uspokoić i jest taka chwila że niby jest na chwilkę dobrze na parę sekund to w głowie oho skoro cię to nie stresuje to pewnie już napewno schizofrenia Proszę napisać czy ktoś miał podobny problem i czy może jakoś sobie z tym poradził boję się dosłownie już wszystkiego kazdej myśli i tego wszystkiego co widzę nie wiem czy to taki mocny napad lęku czy psychoza się jakaś zaczęła albo serio schizofrenia ale wgl jakiś ten obłęd szaleństwo
Cały chodzę po pokoju normalnie nie wiem co się dzieje wziąłem hydroksyzyne ale nie wiem czy coś pomoże
Caramoglie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38

11 maja 2025, o 09:20

Aaa99 pisze:
11 maja 2025, o 08:09
Witam wszystkich to znowu ja….chyba popadam w szaleństwo wpadła mi myśl do głowy że ktoś mnie obserwuje i odrazu myśl że to objaw schizofrenii i tak się nakręciłem znowu że chyba popadłem już w całkowity obłęd nie wiem co robić diametralnie po prostu atak lęku czuję jakbym miał zdegradowane myślenie na początku naczytałem się kiedyś objawów schizofrenii i wgl i teraz doszukuje wszystkiego u siebie wpoiłem sobie że mam jakieś załamanie rzeczywistości wewnętrznego ja i chodzę lękliwy jak próbowałem z kimś o tym pogadać jakiś czas temu żeby się uspokoić to usłyszałem że banie się swoich myśli to już schizofrenia nie wiem kompletnie co robić wizytę u psychiatry mam dopiero za jakiś czas bo mają zadzwonić z wolnym terminem…nie wiem kompletnie co robić naprawdę się bardzo boję że mam jakąś psychozę i że popadnę w obłęd jak już to się nie stało jak się uspokoić skoro już nawet filmiki chłopaków nie pomagają i to forum na którym wszystko pisze czy te zmiany myślowe są już nieodwracalne i może być tylko gorzej?jak próbuje się uspokoić i jest taka chwila że niby jest na chwilkę dobrze na parę sekund to w głowie oho skoro cię to nie stresuje to pewnie już napewno schizofrenia Proszę napisać czy ktoś miał podobny problem i czy może jakoś sobie z tym poradził
To, co opisujesz — lęk przed schizofrenią, ciągłe analizowanie objawów, strach, że już „nie jesteś sobą”, obsesyjne sprawdzanie, czy coś jest „normalne” — to bardzo częsty objaw nerwicy lękowej (czyli zaburzenia lękowego), a nie schizofrenii. Zwłaszcza to, że boisz się swoich myśli, analizujesz je i się nimi przerażasz — to typowe dla zaburzeń lękowych, a w schizofrenii najczęściej... ludzie nie widzą problemu albo nie potrafią go tak opisać jak Ty.

To, że to wszystko tak Cię przeraża — to właśnie dowód, że jeszcze w tym jesteś, że się nie odciąłeś, że masz kontakt z rzeczywistością, mimo że lęk próbuje Ci wmówić coś innego.

Wiem, że to brzmi banalnie, ale to nie jest obłęd. To jest panika. To są emocje, które przeszły poza punkt krytyczny i teraz zalały Cię falą. Ale z tego się da wyjść. Wiem, że teraz czekanie na psychiatrę to jak wieczność, ale jesteś w stanie przetrwać ten czas. Nie jesteś sam. Oddychaj, pozwól myślom przepływać, nie zatrzymuj ich i nie dyskutuj z nimi na siłę. One miną. Tak jak przyszły.
Aaa99
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42

11 maja 2025, o 09:30

Caramoglie pisze:
11 maja 2025, o 09:20
Aaa99 pisze:
11 maja 2025, o 08:09
Witam wszystkich to znowu ja….chyba popadam w szaleństwo wpadła mi myśl do głowy że ktoś mnie obserwuje i odrazu myśl że to objaw schizofrenii i tak się nakręciłem znowu że chyba popadłem już w całkowity obłęd nie wiem co robić diametralnie po prostu atak lęku czuję jakbym miał zdegradowane myślenie na początku naczytałem się kiedyś objawów schizofrenii i wgl i teraz doszukuje wszystkiego u siebie wpoiłem sobie że mam jakieś załamanie rzeczywistości wewnętrznego ja i chodzę lękliwy jak próbowałem z kimś o tym pogadać jakiś czas temu żeby się uspokoić to usłyszałem że banie się swoich myśli to już schizofrenia nie wiem kompletnie co robić wizytę u psychiatry mam dopiero za jakiś czas bo mają zadzwonić z wolnym terminem…nie wiem kompletnie co robić naprawdę się bardzo boję że mam jakąś psychozę i że popadnę w obłęd jak już to się nie stało jak się uspokoić skoro już nawet filmiki chłopaków nie pomagają i to forum na którym wszystko pisze czy te zmiany myślowe są już nieodwracalne i może być tylko gorzej?jak próbuje się uspokoić i jest taka chwila że niby jest na chwilkę dobrze na parę sekund to w głowie oho skoro cię to nie stresuje to pewnie już napewno schizofrenia Proszę napisać czy ktoś miał podobny problem i czy może jakoś sobie z tym poradził
To, co opisujesz — lęk przed schizofrenią, ciągłe analizowanie objawów, strach, że już „nie jesteś sobą”, obsesyjne sprawdzanie, czy coś jest „normalne” — to bardzo częsty objaw nerwicy lękowej (czyli zaburzenia lękowego), a nie schizofrenii. Zwłaszcza to, że boisz się swoich myśli, analizujesz je i się nimi przerażasz — to typowe dla zaburzeń lękowych, a w schizofrenii najczęściej... ludzie nie widzą problemu albo nie potrafią go tak opisać jak Ty.

To, że to wszystko tak Cię przeraża — to właśnie dowód, że jeszcze w tym jesteś, że się nie odciąłeś, że masz kontakt z rzeczywistością, mimo że lęk próbuje Ci wmówić coś innego.

Wiem, że to brzmi banalnie, ale to nie jest obłęd. To jest panika. To są emocje, które przeszły poza punkt krytyczny i teraz zalały Cię falą. Ale z tego się da wyjść. Wiem, że teraz czekanie na psychiatrę to jak wieczność, ale jesteś w stanie przetrwać ten czas. Nie jesteś sam. Oddychaj, pozwól myślom przepływać, nie zatrzymuj ich i nie dyskutuj z nimi na siłę. One miną. Tak jak przyszły.
Dziękuję bardzo za odpowiedź wiem że pisze już na forum już któryś raz podczas moich przygód z lękiem i dużo osób próbuje mi wytłumaczyć że to nic takiego ale do mnie to wgl nie dociera jakby nie wiem czuję się odłączony normalnie od siebie ,duża derealizacja/depersoanlizcja pełno myśli i wyobrażeń jest to bardzo ciężkie odkąd się obudziłem od 6 to już tylko czytam i chodzę po pokoju jakbym dostał jakiś paranoji boję się swoich własnych myśli i wgl mam wrażenie że wszystkiego jak staram sie sobie wytłumaczyć że nic złego się nie dzieje że to tylko w mojej głowie to wgl nie pomaga boję się że tak zostanie lub będzie tylko gorzej
Caramoglie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38

11 maja 2025, o 09:41

To co opisujesz — derealizacja, depersonalizacja, natłok myśli i lęk — to objawy bardzo silnego przeciążenia nerwowego. Wiem, że to straszne uczucie, ale to nie oznacza psychozy, tylko stan lękowy, który potrafi tak właśnie wyglądać.

To, że boisz się swoich myśli i próbujesz sobie wszystko tłumaczyć, też jest częścią tego mechanizmu. Twój umysł po prostu jest zmęczony i szuka zagrożenia wszędzie, nawet w sobie. Ale to minie — choć teraz trudno w to uwierzyć.
Aaa99
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42

11 maja 2025, o 09:49

Caramoglie pisze:
11 maja 2025, o 09:41
To co opisujesz — derealizacja, depersonalizacja, natłok myśli i lęk — to objawy bardzo silnego przeciążenia nerwowego. Wiem, że to straszne uczucie, ale to nie oznacza psychozy, tylko stan lękowy, który potrafi tak właśnie wyglądać.

To, że boisz się swoich myśli i próbujesz sobie wszystko tłumaczyć, też jest częścią tego mechanizmu. Twój umysł po prostu jest zmęczony i szuka zagrożenia wszędzie, nawet w sobie. Ale to minie — choć teraz trudno w to uwierzyć.
Właśnie bardzo ciężko w to uwierzyć czuję się jak jakiś szaleniec po prostu cały czas pełno myśli i tego że się z tego nie wyjdzie i że będzie tylko gorzej kiedyś na początku mojej drogi z lękami jak byłem u psychiatry z mamą to powiedziała że z tego się nie wychodzi i że tacy ludzie to zazwyczaj kończą w domu na ciągłych benzodziapinach i zapadło mi to w pamięć już przez parę lat nie chciałem w to wierzyć ale patrząc po dniu dzisiejszym to co się ze mną dzieje to czuję jakby miała wtedy rację…mega przykro
Caramoglie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38

11 maja 2025, o 09:57

Rozumiem, że to, co usłyszałeś wtedy, mocno w Tobie zostało — i w takich chwilach, jak teraz, to wraca jak wyrok. Ale to nie jest prawda. Z zaburzeń lękowych naprawdę można wyjść — z pomocą specjalisty, leczenia i czasu.

To, że dziś czujesz się jak „szaleniec”, nie znaczy, że taki jesteś. To objawy silnego lęku i przeciążenia, a nie wyrok na całe życie. Masz prawo czuć smutek i bezsilność, ale to, co czujesz nie musi być Twoją przyszłością.
Na grupie FB stowarzyszenia jest cała masa postów ludzi, którzy wyszli z bardzo ciężkiej derealizacji. To jest najlepszy wyznacznik jaka jest prawda.
Psychiatrzy tak gadają trzy po trzy czasami bo chyba nie dysponują odpowiednimi danymi i statystykami, bo czy ktoś je prowadzi? Ludzie jak z tego wychodzą to też nie dają informacji zwrotnej. A na takiej grupie na FB piszą.
Aaa99
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42

11 maja 2025, o 10:02

Caramoglie pisze:
11 maja 2025, o 09:57
Rozumiem, że to, co usłyszałeś wtedy, mocno w Tobie zostało — i w takich chwilach, jak teraz, to wraca jak wyrok. Ale to nie jest prawda. Z zaburzeń lękowych naprawdę można wyjść — z pomocą specjalisty, leczenia i czasu.

To, że dziś czujesz się jak „szaleniec”, nie znaczy, że taki jesteś. To objawy silnego lęku i przeciążenia, a nie wyrok na całe życie. Masz prawo czuć smutek i bezsilność, ale to, co czujesz nie musi być Twoją przyszłością.
Na grupie FB stowarzyszenia jest cała masa postów ludzi, którzy wyszli z bardzo ciężkiej derealizacji. To jest najlepszy wyznacznik jaka jest prawda.
Psychiatrzy tak gadają trzy po trzy czasami bo chyba nie dysponują odpowiednimi danymi i statystykami, bo czy ktoś je prowadzi? Ludzie jak z tego wychodzą to też nie dają informacji zwrotnej. A na takiej grupie na FB piszą.
Jestem właśnie na grubie na fb również ale cały czas w głowie mam że albo tylko ja tak mam albo że to nie jest zaburzenie lękowe ani DD tylko właśnie ta schizofrenia albo psychoza najgorsze to to wrażenie że moje myśli są zdegradowane jakieś nie wiem ciężko to nazwać albo jak kiedyś przeczytałem że osoba w psychozie czy schizofrenii jest załamanie rzeczywistości i wgl i tak właśnie się czuję jak powiedziałem psychiatrze parę miesięcy temu że boję się że mam schizofrenię albo psychozę to powiedział a czemuu bierze pan te tabletki wgl? I nic poza tym
Caramoglie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38

11 maja 2025, o 10:09

Nie masz ani jednego, ani drugiego :)
Niepotrzebnie się martwisz. Prawie każdy, kto przechodzi przez DD, derealizację czy silny lęk, ma takie momenty zwątpienia.

To, że ciągle się boisz, analizujesz i masz wątpliwości, właśnie potwierdza, że to lęk — psychoza zwykle nie daje takiej świadomości ani tego typu niepokoju.
Aaa99
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42

11 maja 2025, o 11:09

Caramoglie pisze:
11 maja 2025, o 10:09
Nie masz ani jednego, ani drugiego :)
Niepotrzebnie się martwisz. Prawie każdy, kto przechodzi przez DD, derealizację czy silny lęk, ma takie momenty zwątpienia.

To, że ciągle się boisz, analizujesz i masz wątpliwości, właśnie potwierdza, że to lęk — psychoza zwykle nie daje takiej świadomości ani tego typu niepokoju.
Ciężko uwierzyć że to tylko zaburzenia lękowe przy tak dziwnych objawach nie wiem co jest normalnie prawdziwe co nie
Caramoglie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38

11 maja 2025, o 13:16

Aaa99 pisze:
11 maja 2025, o 11:09
Caramoglie pisze:
11 maja 2025, o 10:09
Nie masz ani jednego, ani drugiego :)
Niepotrzebnie się martwisz. Prawie każdy, kto przechodzi przez DD, derealizację czy silny lęk, ma takie momenty zwątpienia.

To, że ciągle się boisz, analizujesz i masz wątpliwości, właśnie potwierdza, że to lęk — psychoza zwykle nie daje takiej świadomości ani tego typu niepokoju.
Ciężko uwierzyć że to tylko zaburzenia lękowe przy tak dziwnych objawach nie wiem co jest normalnie prawdziwe co nie
Zaburzenia lękowe nakręcają dd i na odwrót.
Uspokój umysł, wiesz dobrze, że to nie psychoza i schizofrenia. A i tamte schorzenia, zaburzenia, to nie jest koniec świata, też ludzie to leczą i żyją normalnie. Najgorszy i najbardziej przerażajacy jest lęk, to lęk przed zwariowaniem powoduje u Ciebie taki silny niepokój. LĘK, jak sama nazwa wskazuje, to zaburzenia lękowe.
blablabla.ona
Nowy Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 12 maja 2025, o 13:32

12 maja 2025, o 13:43

Hej hej! Ktoś z nerwicowców miał/ma natrętne myśli i kompulsje na tematy związane z czystością/bakteriami/przenoszeniem brudu?
Czy komuś udało się z tego wyjść to olać? Ja zmagam się z tym od paru dobrych lat. Ciężko mi ryzykować i nie przejmować się że brudem/zarazkami a najgorzej to jeżeli chodzi o toaletę i ludzkie wydzieliny. Bardzo ciężko zachować mi balans między czystością a sterylnością.
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

13 maja 2025, o 09:35

Idę dziś na leczenie kanałowe zęba a właściwie za chwilę.... Jestem tak przerażona że nie mogę sobie miejsca znalezc. Boli mnie już cała klatka piersiowa że ledwo oddycham , pewnie ze stresu.
Kiedyś robiłam zęby bez lęków a teraz... Czy ja kiedyś pokonał lęk przed tym że wszystko mnie uczula i umrę 😔
Strasznie boje się środków znieczulających , wogole leków. Jak pokonać ten cholerny lęk. Dziś jestem strzępkiem lęków
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

13 maja 2025, o 10:38

AgataAgata pisze:
13 maja 2025, o 09:35
Idę dziś na leczenie kanałowe zęba a właściwie za chwilę.... Jestem tak przerażona że nie mogę sobie miejsca znalezc. Boli mnie już cała klatka piersiowa że ledwo oddycham , pewnie ze stresu.
Kiedyś robiłam zęby bez lęków a teraz... Czy ja kiedyś pokonał lęk przed tym że wszystko mnie uczula i umrę 😔
Strasznie boje się środków znieczulających , wogole leków. Jak pokonać ten cholerny lęk. Dziś jestem strzępkiem lęków
No i nie przeleczone bo jeden kanał się nie dotruł. Założył truciznę na kolejny tydzień.
A mąż...drze po mnie gębę że kolejnego dnia wolnego dla mnie nie weźmie.
Jak sobie radzić jak tak cholernie się boje a nie mam zupełnie nikogo .. a mąż non stop mnie wyzywa że musi gdzieś że mną chodzić... Że nie będzie brał wolnego ma kolejne 30 min. Gdzie przecież ząb się nie dotruł. Za tydzień mi zrobi. Ale on tego nie rozumie... Non stop na pretensje że tak strasznie się boje. A ja nie potrafię nic z tym zrobić 😞😓
ODPOWIEDZ