Czyli idziesz w dobrym kierunku, mi takie bóle znikły po około 3-4 miesiącach regularnych ćwiczeńAllla pisze: ↑27 lutego 2025, o 11:28Dziękuję za odpowiedzi, 15 min ćwiczę na macie plus około 45 min spaceru także coś tam się ruszam ale wiem że nie jest to dużo. Dostałam dulsevię od psychiatry i zobaczę czy coś pomoże.drakan9 pisze: ↑26 lutego 2025, o 15:1015 minut ćwiczeń to jest tyle co nic w skali 24 dobowej, dorzuć jeszcze z 45 min jakiegoś ruchu, spacer, rower coś innego. No i skoro lekarz nic nie znalazł to nie ma co się martwićAllla pisze: ↑26 lutego 2025, o 12:55Witam, mało znalazłam informacji na temat bólu/ napięcia pleców przy nerwicy. Zastanawiam się czy ktoś z Was też tak miał, ogólnie od dłuższego czasu mam napięcie i karku i dołu pleców, głównie odczuwam to jako napięcie a czasem jako ból. Mam jeszcze uczucie takich „ zmęczonych „ pleców mega niewygodnie mi się siedzi, stoi też, najlepiej jest jak leżę… utrzymuje się to 24/7 a wieczorem jest trochę lepiej niż w dzień. Jestem już tym zmęczona i zastanawiam się czy to nerwica czy coś innego. Najpierw objaw zupełnie olałam na ponad rok ale nadal nie mija i już sama nie wiem… Lekarz kazał ćwiczyć i nic niepokojącego nie znalazł w moich plecach. Ćwiczę codziennie 15 min od dwóch miesięcy i jakiejś wybitnej poprawy nie zauważyłam…
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy
-
drakan9
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 124
- Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21
-
Aaa99
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 160
- Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42
Było w miarę dobrze pomimo DD które jest praktycznie non stop i mega męczy i znowu powróciły lęki przed schizo to jest takie męczące że nie idzie wytrzymać ciągle napięcie i jeszcze bezsens wszystkiego i uczucie jakby to życie nie było prawidłowe co bym nie zrobił to czuje że jest to dziwne…
-
Caramoglie
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38
-
seven
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 26
- Rejestracja: 20 lutego 2025, o 15:36
Dziękuję za odpowiedź, tak właśnie myślałem ale wolałem się upewnić ponieważ z tego co zauważyłem to u większości osób derealizacja jest opisywana jako „bajkowy/dziwny świat” a ja dosłownie momentami czuję przerażenie przed wszystkimCaramoglie pisze: ↑1 marca 2025, o 20:22Derealizacja. Nie bój się i nie poświecaj temu uwagi, derealizacja to naturalna reakcja organizmu np. na stres.
-
Aaa99
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 160
- Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42
Czy ktoś tak miał i jak sobie z tym radzić z wrażeniem i myślami czy ten świat napewno jest prawdziwy bo wszystko jest takie sztuczne i dziwne przy tym niepokój ale mam takie myśli czy to wszystko jest prawdziwe i miesza mi się z myślami czy ktoś miał podobnie?
-
ma.jka
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 46
- Rejestracja: 10 listopada 2023, o 22:24
Ja mialam i nadal czasami miewam. Okropne tak samo jak derealizacja.
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 691
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
Mam do Was pytanie, szczególnie do tych którzy mają w nerwicy problemy zoladkowo jelitowe.
Czy Wy też macie bulgotanie w brzuchu? W sumie nie ważne czy po jedzeniu czy nie. Nigdy tego nie miałem, albo przynajmniej nie zwracałem uwagi. Do tego boli mnie podbrzusze delikatnie pod pępkiem. Może nie boli, a jest bardziej spięte lub wzdęte, czasem uczucie jakbym miał tam coś w środku. Do tego czasem biegunka a czasem normalny stolec. Częstość wypróżniania nie uległa żadnej istotnej zmianie, bez wymiotów czasem delikatne nudności, ale bardzo sporadycznie.
Zastanawiam się czy to może być zespół jelita wrażliwego na podłożu nerwicowym?
Wiem, że nam nerwicę i przez pierwsze dwa tygodnie jak wróciła to miałem non stop biegunkę. Wiem, że ona może dawać wszystkie objawy. Niestety teraz wprowadziłem się w jakąś paranoję, oglądam za każdym razem sprawę, jak się załatwię. Już sobie wymyśliłem wszystkie choroby świata, trzustka, wątroba czy raka.
Pozdrawiam
Czy Wy też macie bulgotanie w brzuchu? W sumie nie ważne czy po jedzeniu czy nie. Nigdy tego nie miałem, albo przynajmniej nie zwracałem uwagi. Do tego boli mnie podbrzusze delikatnie pod pępkiem. Może nie boli, a jest bardziej spięte lub wzdęte, czasem uczucie jakbym miał tam coś w środku. Do tego czasem biegunka a czasem normalny stolec. Częstość wypróżniania nie uległa żadnej istotnej zmianie, bez wymiotów czasem delikatne nudności, ale bardzo sporadycznie.
Zastanawiam się czy to może być zespół jelita wrażliwego na podłożu nerwicowym?
Wiem, że nam nerwicę i przez pierwsze dwa tygodnie jak wróciła to miałem non stop biegunkę. Wiem, że ona może dawać wszystkie objawy. Niestety teraz wprowadziłem się w jakąś paranoję, oglądam za każdym razem sprawę, jak się załatwię. Już sobie wymyśliłem wszystkie choroby świata, trzustka, wątroba czy raka.
Pozdrawiam
-
Caramoglie
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38
Przeraża Cię ta "inność".seven pisze: ↑2 marca 2025, o 09:30Dziękuję za odpowiedź, tak właśnie myślałem ale wolałem się upewnić ponieważ z tego co zauważyłem to u większości osób derealizacja jest opisywana jako „bajkowy/dziwny świat” a ja dosłownie momentami czuję przerażenie przed wszystkimCaramoglie pisze: ↑1 marca 2025, o 20:22Derealizacja. Nie bój się i nie poświecaj temu uwagi, derealizacja to naturalna reakcja organizmu np. na stres.
Najważniejsza wiedzą, wiesz już co to jest i nie trzeba się tego bać.
Czy mogę zapytać czy masz może nerwicę?
Mój mąż ma niestety derealizację w depresji, ciężko to odkręcić kiedy się wkręcisz w to za mocno
-
nerwicalekowa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25
moze zbadaj? chociaz to i tak nie pomoze ale bedziesz w100% pewny, ze to nerwicowe sprawybareten pisze: ↑3 marca 2025, o 16:20Mam do Was pytanie, szczególnie do tych którzy mają w nerwicy problemy zoladkowo jelitowe.
Czy Wy też macie bulgotanie w brzuchu? W sumie nie ważne czy po jedzeniu czy nie. Nigdy tego nie miałem, albo przynajmniej nie zwracałem uwagi. Do tego boli mnie podbrzusze delikatnie pod pępkiem. Może nie boli, a jest bardziej spięte lub wzdęte, czasem uczucie jakbym miał tam coś w środku. Do tego czasem biegunka a czasem normalny stolec. Częstość wypróżniania nie uległa żadnej istotnej zmianie, bez wymiotów czasem delikatne nudności, ale bardzo sporadycznie.
Zastanawiam się czy to może być zespół jelita wrażliwego na podłożu nerwicowym?
Wiem, że nam nerwicę i przez pierwsze dwa tygodnie jak wróciła to miałem non stop biegunkę. Wiem, że ona może dawać wszystkie objawy. Niestety teraz wprowadziłem się w jakąś paranoję, oglądam za każdym razem sprawę, jak się załatwię. Już sobie wymyśliłem wszystkie choroby świata, trzustka, wątroba czy raka.
Pozdrawiam
-
Misio1234
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 31 sierpnia 2024, o 10:28
Hej, mam pewien problem. W zasadzie nie wiem czy nerwica nie jest konsekwencją właśnie tego problemu, czy też ten problem jest konsekwencją nerwicy. Chodzi o wewnętrzne napięcie…
Odczuwam je w błachych sytuacjach.
Gram np w grę komputerową i starsznie się stresuje jak walczę z potworami i grozi mi przegrana. Do tego stopnia że zalewa mnie adrenalina. I kończy się to atakami paniki, biciem serca i roztrzęsieniem.
To samo jak gram w planszówki i czuję że jestem bliska wygranej. Nie ważne czy czuję złość, zdenerwowanie, stres, radość czy ekscytację. Wszystko prowadzi do nadmiernego napięcia.
Czuję jakbym miała wyeksplodować i czasem też ekspoloduje. Trochę jakbym straciła podatność na stres… ogólnie jestem w terapii i pracuję nad sobą, aczkolwiek przeraża mnie ta nadwrażliwość, której wcześniej nie miałam. Niby dużo w terapii mówię o emocjach, a mam wrażenie że coraz mniej je rozumiem. Czuję duże przeciążenie układu nerwowego i już sama nie wiem jak się zrelaksować.
Wcześniej doświadczałam ataków lekowych po na prawdę stresujących sytuacjach w życiu. Ale ostatnio to byle pierdoła je wyzwala, mimo że jestem w lepszym miejscu (dzięki terapii) po tych kilku miesiącach. Macie jakieś sposoby na pracę ze stresem?, bo czasem się boję że mnie ten stres właśnie wykończy….
Odczuwam je w błachych sytuacjach.
Gram np w grę komputerową i starsznie się stresuje jak walczę z potworami i grozi mi przegrana. Do tego stopnia że zalewa mnie adrenalina. I kończy się to atakami paniki, biciem serca i roztrzęsieniem.
To samo jak gram w planszówki i czuję że jestem bliska wygranej. Nie ważne czy czuję złość, zdenerwowanie, stres, radość czy ekscytację. Wszystko prowadzi do nadmiernego napięcia.
Czuję jakbym miała wyeksplodować i czasem też ekspoloduje. Trochę jakbym straciła podatność na stres… ogólnie jestem w terapii i pracuję nad sobą, aczkolwiek przeraża mnie ta nadwrażliwość, której wcześniej nie miałam. Niby dużo w terapii mówię o emocjach, a mam wrażenie że coraz mniej je rozumiem. Czuję duże przeciążenie układu nerwowego i już sama nie wiem jak się zrelaksować.
Wcześniej doświadczałam ataków lekowych po na prawdę stresujących sytuacjach w życiu. Ale ostatnio to byle pierdoła je wyzwala, mimo że jestem w lepszym miejscu (dzięki terapii) po tych kilku miesiącach. Macie jakieś sposoby na pracę ze stresem?, bo czasem się boję że mnie ten stres właśnie wykończy….
