Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

24 lutego 2025, o 15:11

drakan9 pisze:
24 lutego 2025, o 15:09
Wrzucaj te objawy do wora nerwicowego i olewaj, im bardziej się na nich skupiasz, tym dłużej będą trwały
jak do pieczenia można się przyzwyczaić to ból głowy powala na kolana czasami i nie chce się nawet "do kibla" iść .....
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

24 lutego 2025, o 15:15

ck2023 pisze:
24 lutego 2025, o 15:11
drakan9 pisze:
24 lutego 2025, o 15:09
Wrzucaj te objawy do wora nerwicowego i olewaj, im bardziej się na nich skupiasz, tym dłużej będą trwały
jak do pieczenia można się przyzwyczaić to ból głowy powala na kolana czasami i nie chce się nawet "do kibla" iść .....
No to na ból głowy sposób prosty, farmakologia :) skupianie się na nim do niczego nie zaprowadzi. Wiem jak upierdliwe potrafią być napięciowe bóle głowy oraz często drętwiejąca twarz przy nich :)
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 lutego 2025, o 15:16

drakan9 pisze:
24 lutego 2025, o 15:15
ck2023 pisze:
24 lutego 2025, o 15:11
drakan9 pisze:
24 lutego 2025, o 15:09
Wrzucaj te objawy do wora nerwicowego i olewaj, im bardziej się na nich skupiasz, tym dłużej będą trwały
jak do pieczenia można się przyzwyczaić to ból głowy powala na kolana czasami i nie chce się nawet "do kibla" iść .....
No to na ból głowy sposób prosty, farmakologia :) skupianie się na nim do niczego nie zaprowadzi. Wiem jak upierdliwe potrafią być napięciowe bóle głowy oraz często drętwiejąca twarz przy nich :)
Dziś miałem dokładnie to co opisujesz, te bóle głowy z drętwieniem twarzy. Do tego bonus w postaci mrowienia na skórze głowy 😃
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

24 lutego 2025, o 15:20

bareten pisze:
24 lutego 2025, o 15:16
drakan9 pisze:
24 lutego 2025, o 15:15
ck2023 pisze:
24 lutego 2025, o 15:11

jak do pieczenia można się przyzwyczaić to ból głowy powala na kolana czasami i nie chce się nawet "do kibla" iść .....
No to na ból głowy sposób prosty, farmakologia :) skupianie się na nim do niczego nie zaprowadzi. Wiem jak upierdliwe potrafią być napięciowe bóle głowy oraz często drętwiejąca twarz przy nich :)
Dziś miałem dokładnie to co opisujesz, te bóle głowy z drętwieniem twarzy. Do tego bonus w postaci mrowienia na skórze głowy 😃
Czyli "mam tak samo jak ty".... ciepło i mrowienie zalewające głowę i kark, uczucie swędzenia wewnątrz czachy - czasem nie do wytrzymania ale jak się człowiek postara to można to opanować i odrzucić od siebie. Ostatnio stosuję terapię spokojnego oddychania i pomaga. Żadne ciepłe czy zimne okłady, nawet masaż nie pomaga - to samo tyczy się leków na bazie paracetamolu czy na migrenowych.
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 lutego 2025, o 15:26

No mi wczoraj podwójna dawka ibupromu nie pomogła. Tak bolała głowa aż się wymiotować chciało. może nie chodziło o nasilenie bólu, a o ciągłość i uciążliwośc.

Powiedz coś więcej o tym spokojnym oddychaniu proszę. Ja kurcze jestem głupi, wiele osób tu pisze o medytacji, oddychaniu a ja nic nie robię ...

P.s jeden pozytyw jest taki, że odczuwamy to podobnie pokazuje tylko to, że cierpimy na to samo - nerwice
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

24 lutego 2025, o 15:48

ck2023 pisze:
24 lutego 2025, o 15:20
bareten pisze:
24 lutego 2025, o 15:16
drakan9 pisze:
24 lutego 2025, o 15:15


No to na ból głowy sposób prosty, farmakologia :) skupianie się na nim do niczego nie zaprowadzi. Wiem jak upierdliwe potrafią być napięciowe bóle głowy oraz często drętwiejąca twarz przy nich :)
Dziś miałem dokładnie to co opisujesz, te bóle głowy z drętwieniem twarzy. Do tego bonus w postaci mrowienia na skórze głowy 😃
Czyli "mam tak samo jak ty".... ciepło i mrowienie zalewające głowę i kark, uczucie swędzenia wewnątrz czachy - czasem nie do wytrzymania ale jak się człowiek postara to można to opanować i odrzucić od siebie. Ostatnio stosuję terapię spokojnego oddychania i pomaga. Żadne ciepłe czy zimne okłady, nawet masaż nie pomaga - to samo tyczy się leków na bazie paracetamolu czy na migrenowych.
Dokładnie tak :) mi pomagało mocno rozciąganie, oraz skanowanie ciała z stosowaniem oddechu do tej partii bolącej, ból znikał jak ręką odjął, drętwienie też. Mi neurolog powiedział że jak zwykłe przeciwbóle nie działaja to ból idzie z głowy i emocji
lukaszz
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 176
Rejestracja: 2 kwietnia 2021, o 11:25

24 lutego 2025, o 16:44

lukaszz pisze:
7 czerwca 2024, o 20:27
Livi pisze:
7 czerwca 2024, o 16:45
lukaszz pisze:
7 czerwca 2024, o 13:45
Wszystko miałem z Waszych objawów, kilkanaście holterów itd. Wszystkie objawy przeszły. Znowu jeżdżę na wakacje. 2 lata się ciągnęło. Myślałem, ze już koniec.

Głowa do góry, wyjdziecie z tego. Mi się udało.
Ile jesteś już bez objawów?
Miałeś silną derealizację/ depersonalizację?
Jakieś 2 lata. Miałem silną derealizację. No i większość objawów tutaj wymienianych. Da się z tego wyjść moim drodzy. Wracam co jakiś czas na forum, żeby Wam o tym przypominać. Sam nie wierzyłem, że można się tak urządzić, a jednak. U mnie się wszystko zaczęło późną jesienią. Do tego zamknięcie w domu (był to rok 2020). Na szczęście odkręciłem wszystko. Ale nie było łatwo. Jestem już w 99% dawnym ja, sprzed choroby. W 99% bo jednak nerwica odciska piętno na całe życie.
Kolejne pół roku, i już nie pamiętam co to nerwica. Wszystko zniknęło. Jeżdżę na wakacje i cieszę się życiem.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 lutego 2025, o 17:09

Super kolego, jakieś podpowiedzi? :)
morpheusfp
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 14 grudnia 2016, o 15:29

24 lutego 2025, o 18:11

Miałem dzisiaj EKG, odczyt wyników Holtera. Wyszło z 1570 dodatkowych skurczów komorowych- lekarz powiedział, że jest to ok, że zdrowy człowiek może mieć 2-3 tysiące pobudzeń.
Poszedłem bo miałem w ciągu dnia te dodatkowe skurcze te przeskoki.
Lekarz powiedział że w przypadku nerwicy, mamy skanowanie na takim poziomie że wyłapujemy to co inni pomimo że mają to nie zwracają na to uwagi.
Mam wrócić za rok.

Także widzicie, zrobiłem sobie potwora i się go bałem zamiast iść i sprawdzić.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 lutego 2025, o 18:47

I tak zapewne ma 98% z nas .
morpheusfp
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 14 grudnia 2016, o 15:29

24 lutego 2025, o 18:55

Dokładnie lekarz tak powiedział.
My nerwicowcy po prostu mamy tak rozbujany monitoring że wyłapujemy wszystko a im bardziej się skupiamy tym więcej nagle tego wszystkiego jest.
Najtrudniej zaufać samemu sobie - nasze ciała mają mechanizmy przetrwania całkowicie niezależne od nad i naszej nadmiernej potrzeby kontroli. I całe szczęście
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 lutego 2025, o 19:55

Tak, ja zauważyłem że jak nawet myślisz nad jakimś objawem którego nie masz, to myślami go ściągasz i możesz być pewien, że niedługo do Ciebie to przyjdzie.

Za przeproszeniem w nerwicy wystarczy pierdnąć jeden raz więcej niż zawsze i już jest pretekst, by sobie wmówić raka jelita grubego lub cokolwiek innego, gdzie normalnie byśmy na to nawet nie zwrócili uwagi. To odnośnie tego monitoringu. Jak tego nie robić? Jeszcze nie wiem, ale jak się dowiem na pewno dam znać
morpheusfp
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 14 grudnia 2016, o 15:29

24 lutego 2025, o 20:15

Dokładnie tak jest, a co najlepsze - objaw o którym pomyślisz nie przyjdzie w tej sekundzie bo to byłoby za proste :) Tak to mielibyśmy dowód od razu. Nerwica tak to rozegra, że przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie z objawem.

Ja dzisiaj jak wyszedłem od lekarza to pierwszy raz od dawna poczułem, że może się wszystko udać. Nawet przez chwilę umysł od razu chciał zwrócić uwagę na równowagę, ale olałem to. Wiedziałem, że ta myśl jest, ale nie dałem jej mocy.
Może to jest klucz - wpuścić myśl, wiedzieć, że jest, ale ze wszystkich sił mieć ją gdzieś.
Jeśli jesteśmy przebadani to myśl nas nie zabije.

Wczoraj wieczorem byłem na spacerze, pojawiła się myśl, że dziwnie idę i od razu wydawało mi się, że mam zaburzenie równowagi. Co zrobiłem? Zacząłem skakać :) Tak po prostu, po chwili tak jakby się nasiliło, ale w pewnym momencie odpuściło bo odwróciłem uwagę.
ma.jka
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 46
Rejestracja: 10 listopada 2023, o 22:24

24 lutego 2025, o 20:16

Mieliscie moze jakby takie pieczenie w mostku? Nie wystepuje one czesto no ale jednak czasami sie pojawia nie wiem skad bo sie na tym nie skupiam, nie jest to jakis mocny bol czy cos ale no jednak jest pojawia sie znikad i tak samo odchodzi. Mialam ekg robione dwa razy tak samo pobierana krew typowo pod kątem serca i nic. Nie trwa to dlugo, ale smieszne jest to ze dzis o tym myslalam i nagle bach pojawil sie:) Prosilabym o odpowiedzi, dziekuje
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

24 lutego 2025, o 20:35

morpheusfp pisze:
24 lutego 2025, o 18:55
Dokładnie lekarz tak powiedział.
My nerwicowcy po prostu mamy tak rozbujany monitoring że wyłapujemy wszystko a im bardziej się skupiamy tym więcej nagle tego wszystkiego jest.
Najtrudniej zaufać samemu sobie - nasze ciała mają mechanizmy przetrwania całkowicie niezależne od nad i naszej nadmiernej potrzeby kontroli. I całe szczęście
Za ten mechanizm odpowiada ciało migdałowate

"Człowiek rozpoznaje emocje występujące u innych, a także zdaje sobie sprawę, co dla otoczenia znaczą sygnały emocjonalne idące od niego. Ciało migdałowate odgrywa kluczową rolę w zachowaniach i pamięci opartej na skojarzeniach emocjonalnych, jest częścią układu limbicznego znajdującego się w płacie skroniowym."

Może po tym fragmencie zrozumiecie dlaczego mamy tak a nie inaczej i na czym właśnie polega to wychodzenie z koła myślowego o którym wspominają chłopaki :) Po prostu metoda na przeczekanie nigdy nie zadziała i nerwiczka zawsze wróci, do czasu aż nie złamiemy tego właśnie schematu, który budowaliśmy przez x lat, bo mózg zadziała prosto "Wydarzenie = odpalamy wyuczoną reakcje"
ODPOWIEDZ