Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Czapeliniooo
Nowy Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 28 marca 2023, o 21:44

21 marca 2026, o 15:15

hej, jakos od tygodnia czuje mega oslabienie, dd x5 i cholera wie juz co mi jest, mialem robiona morfologię ogolna, tsh i mocz a wyniki sa książkowe, ale te osłabienie i bole w roznych czesciach ciala mnie mecza, uderzenia goraca i zimna na zmiane, silne bole glowy, uczucie kłucia w rekach dloniach i nogach, ale najbardziej zastanawia mnie to oslabienie czy to jest mozliwe zebym az tak zle sie czul przez nerwice? doslownie takie oslabienie ze momentami czuje jakbym mial stracic przytomnosc wieczorami troche jakby odpuszcza ale tak to trzyma juz tydzien, nie mam juz sily.

pomocy!!!
wichura
Nowy Użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 11 marca 2026, o 14:46

22 marca 2026, o 21:00

Ja tak miałem kilka lat temu. Pisałem to w swoim wątku, leczyłem to pod kątem dyskopatii szyjnej ale podejrzewam że to właśnie wtedy zaczęła się u mnie nerwica. Wcześniej nie miałem objawów. Bywało że nie byłem w stanie przejść kilometra byłem tak wyczerpany. Schodząc nawet po kilku schodkach trzymałem się poręczy z calych sił i schodziłem schodek po schodku. Bóle głowy, oczodołów, uczucie że chce się rzygać, mdleć, głową ważyła tone, robiłem się tak słaby raptownie, myślałem że mi cukier spada. Musiałem przysiadać na ławkach i łapać oddech. Po kilku miesiącach jak trafiłem do kolejnego fizjo bywało że szedłem na fizjo/trening i myślałem że nie dojdę. I wiesz co. Okazało się że doszedłem, zrobiłem godzinny trening na ktorym czulem się raptem dobrze. Potem jak wracałem około 30 minut to pod koniec wszystko wracało i znów raptowne osłabienie.
Polly
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 8 marca 2024, o 15:08

24 marca 2026, o 07:55

Czapeliniooo pisze:
21 marca 2026, o 15:15
hej, jakos od tygodnia czuje mega oslabienie, dd x5 i cholera wie juz co mi jest, mialem robiona morfologię ogolna, tsh i mocz a wyniki sa książkowe, ale te osłabienie i bole w roznych czesciach ciala mnie mecza, uderzenia goraca i zimna na zmiane, silne bole glowy, uczucie kłucia w rekach dloniach i nogach, ale najbardziej zastanawia mnie to oslabienie czy to jest mozliwe zebym az tak zle sie czul przez nerwice? doslownie takie oslabienie ze momentami czuje jakbym mial stracic przytomnosc wieczorami troche jakby odpuszcza ale tak to trzyma juz tydzien, nie mam juz sily.

pomocy!!!
Zawsze każdemu powtarzam tylko nie inwestuj w fizjoterapeutę i osteopatę. Ci ludzie nie pomogą na nerwicę za to dobrze zarabiają na lękowcach. Idź prywatnie do psychiatry już na początku drogi poszukiwań przyczyn swojego stanu. Wyjdzie najtaniej i najszybciej. To może być też depresja lub wypalenie.
Mnie trzymało tak z pół roku a bolało wszystko i codziennie coś nowego a mam ledwo 4 z przodu.
To napięte zmęczone ciało napięte od codziennego pędu. Jedz magnez wit d, długo spaceruj, rozciągaj bo się i rób rzeczy satysfakcjonujące by przywrócić normalny stan dopaminy i serotoniny. Plecy rozmasuj na wałku bo napięte plecy promieniują na wszystkie kończyny.
Tritico na sen i benzodiazepiny na lęki z czasem minie.
Wiwi41
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 2 kwietnia 2026, o 22:49

2 kwietnia 2026, o 23:16

Hej, mam nadzieję, że trafiło to pod dobry wątek.

Mam 20 lat i od około 2 lat mam problemy z tikami nerwowymi, na początku były to ruchy głównie ramion, szyi i głowy występujące szczególnie przy głośniejszych, zwłaszcza nagłych dźwiękach. Jednak przez ostatnie pół roku bardzo się one nasiliły. Podobne jak wcześniej ruchy + czasem rękami występują już na porządku dziennym w stężeniu kilkanascie-kilkadziesiat razy dziennie.

Częstsze są też momenty całkowitego zawieszenia, przepraszam z góry za moją niewiedzę, nie jestem pewna jak w inny sposób to nazwać. Występują one dalej sporadycznie, jestem ich świadoma ale przez sekundy nie jestem w stanie wykonać żadnego ruchu. Osoby postronne widziały mnie podczas takiego stanu i określiły to czymś co wyglądało, jakby mój organizm się zresetowal.

Dodatkowo nasilił mi się bezdech, który zaczął występować około rok temu. Coraz częściej po prostu nie jestem w stanie nabrać powietrza co również prowadzi do konwulsji i ruchów całego ciała. Największe problemy od zawsze miałam z tym w pozycji leżącej, z reguły przed snem, ostatnio jednak i podczas dnia, gdy stoję/siedzę się to zdarza.

Na początku to wszystko nie było dla mnie szczególnie szkodliwe, może jedynie lekko irytujące, jednak w tym momencie mam wrażenie, że mój organizm jest w stanie ciągłego napięcia i nie do końca wiem co z tym zrobić. Będę wdzięczna za wszelkie naukierunkowania i wskazówki, co w tym przypadku zrobić dalej.
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

28 kwietnia 2026, o 12:34

PiotrK pisze:
17 lipca 2022, o 17:50
No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.
To samo Piotrze, niedobory minerałów, brak potasu, insulinooporność, na rowerze było spoko bo nogi pompowały tą krew, zużyłeś minerały i po rowerze był "kac".
Polly
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 8 marca 2024, o 15:08

1 maja 2026, o 10:07

Jak Piotr K siedzi to nie ma lęków a jak chodzi i stoi to ma bo ciało nie czuje się stabilnie a Piotr ma stracha od zawrotów głowy więc wstając nakręca się i jest gorzej za to na rowerze gdy nie ma strachu bo skupia się na drodze jest ok. Odp. Piotr nie ma problemów z minerałami tylko z lękami.
Wiwi41
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 2 kwietnia 2026, o 22:49

11 maja 2026, o 23:06

Wiwi41 pisze:
2 kwietnia 2026, o 23:16
Hej, mam nadzieję, że trafiło to pod dobry wątek.

Mam 20 lat i od około 2 lat mam problemy z tikami nerwowymi, na początku były to ruchy głównie ramion, szyi i głowy występujące szczególnie przy głośniejszych, zwłaszcza nagłych dźwiękach. Jednak przez ostatnie pół roku bardzo się one nasiliły. Podobne jak wcześniej ruchy + czasem rękami występują już na porządku dziennym w stężeniu kilkanascie-kilkadziesiat razy dziennie.

Częstsze są też momenty całkowitego zawieszenia, przepraszam z góry za moją niewiedzę, nie jestem pewna jak w inny sposób to nazwać. Występują one dalej sporadycznie, jestem ich świadoma ale przez sekundy nie jestem w stanie wykonać żadnego ruchu. Osoby postronne widziały mnie podczas takiego stanu i określiły to czymś co wyglądało, jakby mój organizm się zresetowal.

Dodatkowo nasilił mi się bezdech, który zaczął występować około rok temu. Coraz częściej po prostu nie jestem w stanie nabrać powietrza co również prowadzi do konwulsji i ruchów całego ciała. Największe problemy od zawsze miałam z tym w pozycji leżącej, z reguły przed snem, ostatnio jednak i podczas dnia, gdy stoję/siedzę się to zdarza.

Na początku to wszystko nie było dla mnie szczególnie szkodliwe, może jedynie lekko irytujące, jednak w tym momencie mam wrażenie, że mój organizm jest w stanie ciągłego napięcia i nie do końca wiem co z tym zrobić. Będę wdzięczna za wszelkie naukierunkowania i wskazówki, co w tym przypadku zrobić dalej.
Mała aktualizacja, chociażby dla samej siebie
Niestety problemy z oddychaniem się nasiliły. Mam wrażenie, że nie jestem w stanie wziąć pełnego wdechu, boję się czasem, że zwyczajnie się uduszę. Towarzyszą temu wzdrygania, wykręty i konwulsje co również robi się coraz bardziej męczące. Ostatnio wybudziłam się z poczuciem braku możliwości wzięcia oddechu co było lekko przerażające. Zdecydowałam się po tym na wizytę u lekarza rodzinnego i po konsultacji dostałam pilne skierowanie do neurologa i w trybie normalnym do lekarza chorób płuc, z zaleceniem pilnego poszukania poradni i uwagą, że najpewniej jest to coś na tle nerwowym. Udało mi się umówić na wizytę zaplanowaną obecnie na za tydzień (cud biorąc pod uwagę większość terminów na nfz). Nie jestem pewna czy jest tu ktoś dalej, ale jeśli tak to może mógłby mnie poinformować o przebiegu takiej wizyty i czego się spodziewać? Odrobinę boję się lekarzy, to moja pierwsza taka wizyta i chciałabym mieć jakikolwiek ogląd na to, jak to może wyglądać. Pozdrawiam :)
superseba3000
Nowy Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 14 maja 2026, o 16:19

14 maja 2026, o 16:26

Witam serdecznie
Czy ktoś spotkał się z takim problemem, że raz na jakiś czas przychodzi taka noc, że gdy zaczynam zasypiać nagle przebudzam się jakby mi brakowało tlenu? jakby uderzenie w głowie. później dochodzi jeszcze lęk. I mam tak praktycznie do rana. co chcę zasnąć nagle się przebudzam. mam takie wrażenie gdy oddech się spłyca to nie mam wystarczającej ilości tlenu. później gdy już jestem mega zmęczony to z reguły o 4:00 - 5:00 zasnę.
paulina089
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 8 marca 2021, o 21:02

15 maja 2026, o 12:09

superseba3000 pisze:
14 maja 2026, o 16:26
Witam serdecznie
Czy ktoś spotkał się z takim problemem, że raz na jakiś czas przychodzi taka noc, że gdy zaczynam zasypiać nagle przebudzam się jakby mi brakowało tlenu? jakby uderzenie w głowie. później dochodzi jeszcze lęk. I mam tak praktycznie do rana. co chcę zasnąć nagle się przebudzam. mam takie wrażenie gdy oddech się spłyca to nie mam wystarczającej ilości tlenu. później gdy już jestem mega zmęczony to z reguły o 4:00 - 5:00 zasnę.
Tak to brzmi bardzo nerwicowo. Troche jakby organizm w trybie walcz i uciekaj nagle sie wybudzal przekonany ze lew czyha nad nasza glowa :D A tak na powaznie, mialam i dalej czasami mam. Przestalo to na mnie robic wrazenie. Gdy mam rozkrecona nerwice to czesto sie wybudzam w okropnym leku, z brakiem tchu.
Ewentualnie jesli duzo chrapiesz, to moze to byc tez bezdech senny. Moj maz to ma, i dostal specjalny aparat na noc ktory pomaga na bezdech. Wiec warto ewentualnie sie skonsultowac z lekarzem.
Deszczowy
Nowy Użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 10 lipca 2024, o 12:40

18 maja 2026, o 06:51

superseba3000 pisze:
14 maja 2026, o 16:26
Witam serdecznie
Czy ktoś spotkał się z takim problemem, że raz na jakiś czas przychodzi taka noc, że gdy zaczynam zasypiać nagle przebudzam się jakby mi brakowało tlenu? jakby uderzenie w głowie. później dochodzi jeszcze lęk. I mam tak praktycznie do rana. co chcę zasnąć nagle się przebudzam. mam takie wrażenie gdy oddech się spłyca to nie mam wystarczającej ilości tlenu. później gdy już jestem mega zmęczony to z reguły o 4:00 - 5:00 zasnę.
Zdecydowanie nerwicowe. To był jeden z moich głównych objawów na samym początku przygody z nerwicą. Wyglądało to dokładnie tak samo. U mnie to potrafilo przejść w taki trzydniowy ciąg. Nie mogłem spać w nocy, spalem w dzień. Zacząłem bać się nocy. Opuszczalem dni w pracy. Wylądowałem u psychiatry, dostałem prochy, zebrałem się do kupy i poszedłem na terapię. Jest lepiej.
superseba3000
Nowy Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 14 maja 2026, o 16:19

20 maja 2026, o 13:29

Dziękuję za odp.
ODPOWIEDZ