jestem chory to sie nie przejmuje, przejmuje sie wyimagowanymi sprawami
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy
-
nerwicalekowa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25
ja juz mam terapie, leki biore, rozumiem nerwice dlatego czesto odcinam wszystko ale to sa jedyne somaty, ktore mnie triggeruja 
jestem chory to sie nie przejmuje, przejmuje sie wyimagowanymi sprawami
jestem chory to sie nie przejmuje, przejmuje sie wyimagowanymi sprawami
-
G1440
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 11 lutego 2025, o 14:41
Czyli mówicie że na początku brania tego leku może tak być?
To bardzo dziwne niczego wcześniej takiego nie doświadczyłem. Martwię się tym ponieważ nie czuje tych złych jak i tych fajnych i miłych emocji. Czuje się jak robot a nie chce nikogo też zawieść. Bo nie powiem czuje się naprawdę dziwnie gdy nie mogę wszystkiego czuć.
Teraz mam dylemat czy brać ten lek dalej czy sobie odpuścić....
Dodam że przed wzięciem tego leku nie miałem takich problemów..
To bardzo dziwne niczego wcześniej takiego nie doświadczyłem. Martwię się tym ponieważ nie czuje tych złych jak i tych fajnych i miłych emocji. Czuje się jak robot a nie chce nikogo też zawieść. Bo nie powiem czuje się naprawdę dziwnie gdy nie mogę wszystkiego czuć.
Teraz mam dylemat czy brać ten lek dalej czy sobie odpuścić....
Dodam że przed wzięciem tego leku nie miałem takich problemów..
-
Zaburzona_0na
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11
No a ile czasu bierzesz lek ? Ja wiem że nerwicowcy są niecierpliwi. Ale tak jak się dorobiles nerwicy przez x czasu tak samo ona nie zniknie np.po tygodniu po braniu leków.
Po za tym bardzo uczulam wszystkich którzy mają podobne problemy. Leki mają Ci pomóc zwalczyć somaty w nerwicy żebyś mógł funkcjonować, ale należy w tym czasie pracować nad sobą , swoimi myślami , postępowaniem bo to musisz zmienić sie TY, lek tego za Ciebie nie zrobi ! Akceptacja , Edukacja i przełożyć teorię w czyny! Powodzenia
Po za tym bardzo uczulam wszystkich którzy mają podobne problemy. Leki mają Ci pomóc zwalczyć somaty w nerwicy żebyś mógł funkcjonować, ale należy w tym czasie pracować nad sobą , swoimi myślami , postępowaniem bo to musisz zmienić sie TY, lek tego za Ciebie nie zrobi ! Akceptacja , Edukacja i przełożyć teorię w czyny! Powodzenia
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie
-
Spokoj
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 88
- Rejestracja: 22 lipca 2019, o 14:32
Miał ktoś może uczucie obręczy na różnych częściach ciała . Takie coś jakby ktoś was ściskał trzymał w którymś miejscu . Help
Wyrasta wokół mroczny las, osacza z każdej strony. A martwy bezruch ostrzem tną złowieszcze skrzeki wrony. Na ucho coś mi szepcze strach, lecz nigdy nie odpowie, gdzie wyrósł ten złowrogi las - czy tylko w mojej głowie?
-
Ewula22
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 182
- Rejestracja: 21 listopada 2024, o 19:35
-
Aaa99
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 160
- Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 691
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
Mi somaty też całkowicie przeszły, mam ogólnie jakiś lęk ale nie konkretny plus DD. Czyli jak Ty.
No i jeszcze taki jakiś brak emocji, ale to pewnie powoduje samo DD
Widzisz jak to mówią mądrzy ludzie - nerwicy nabawailismy się przez dłuższy okres, nie przez tydzień. Więc wyjście z tego to też nie będzie tydzień czasu. Głowa musi się zregenerować, a żeby to zrobić musi minąć czas. No i musi mieć spokój przede wszystkim.
No i jeszcze taki jakiś brak emocji, ale to pewnie powoduje samo DD
Widzisz jak to mówią mądrzy ludzie - nerwicy nabawailismy się przez dłuższy okres, nie przez tydzień. Więc wyjście z tego to też nie będzie tydzień czasu. Głowa musi się zregenerować, a żeby to zrobić musi minąć czas. No i musi mieć spokój przede wszystkim.
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 691
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
I tak widzę że u Ciebie duży postęp i bardzo fajnie! Ale musimy być świadomi, że te lęki czy DD nie znikną tak w ciągu tygodnia. To jest powolny proces z dnia na dzień i nawet nie zauważymy kiedy będzie normalnie. Przynajmniej ja tak zawsze miałem. To nie tak że nagle się rano budzisz i nie masz dd, lęku i masz super nastrój. To trwa i trwa, aż w końcu się łapiesz i mowisz do siebie ej, chyba jest już dobrze!
-
Aaa99
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 160
- Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42
Dokładnie jak mówisz tylko też zauważyłem że gdzieś w tych dobrych dniach było coś takiego jakby ucieczka przed tymi emocjami a dzisiaj tak jakby one nie wiem jak to nazwać przyszły? Hah coś takiego ale to też może i dobrze się z tym zmierzyć i jakoś mądrze przekształcić te myśli że to nic takiegobareten pisze: ↑13 lutego 2025, o 16:28I tak widzę że u Ciebie duży postęp i bardzo fajnie! Ale musimy być świadomi, że te lęki czy DD nie znikną tak w ciągu tygodnia. To jest powolny proces z dnia na dzień i nawet nie zauważymy kiedy będzie normalnie. Przynajmniej ja tak zawsze miałem. To nie tak że nagle się rano budzisz i nie masz dd, lęku i masz super nastrój. To trwa i trwa, aż w końcu się łapiesz i mowisz do siebie ej, chyba jest już dobrze!
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 691
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
W dobrych dniach to po prostu człowiek uzewnętrznia swoje życie i emocje, a jak przyjdą te gorsze dni to jakby znów wchodzi wgłąb siebie i zaczyna rozmyślanie i analizę. Nie wiem jak Ty ale ja to tak zauważam.
Jak miałem dobry okres to tego nie czułem i żyłem życiem, a teraz znów jest gorzej i mniej zwracam uwagę na to co się dzieje wokół mnie, a bardziej na to co jest we mnie i co się ze mną dzieje. Znów jakbym swoją uwagę skierował tylko do wewnątrz.
Jak miałem dobry okres to tego nie czułem i żyłem życiem, a teraz znów jest gorzej i mniej zwracam uwagę na to co się dzieje wokół mnie, a bardziej na to co jest we mnie i co się ze mną dzieje. Znów jakbym swoją uwagę skierował tylko do wewnątrz.
-
Aaa99
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 160
- Rejestracja: 8 grudnia 2024, o 14:42
Dokładnie, nagle pełno analiz i skupianie się na swoich myślach niż na tym co się dzieje na zewnątrz jakbybareten pisze: ↑13 lutego 2025, o 16:51W dobrych dniach to po prostu człowiek uzewnętrznia swoje życie i emocje, a jak przyjdą te gorsze dni to jakby znów wchodzi wgłąb siebie i zaczyna rozmyślanie i analizę. Nie wiem jak Ty ale ja to tak zauważam.
Jak miałem dobry okres to tego nie czułem i żyłem życiem, a teraz znów jest gorzej i mniej zwracam uwagę na to co się dzieje wokół mnie, a bardziej na to co jest we mnie i co się ze mną dzieje. Znów jakbym swoją uwagę skierował tylko do wewnątrz.
