Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

10 lutego 2025, o 18:25

Paaatka pisze:
10 lutego 2025, o 11:52
Paulosia pisze:
10 lutego 2025, o 11:08
Paaatka pisze:
9 lutego 2025, o 19:32
Hej. Generalnie sama nie wiem od czego mam zacząć. Dodałam tutaj post w grudniu o myślach s. Niby minęło, starałam się je akceptować, gdzieś tam się przewijały ale dawałam radę. Potem przyszła wkrętka na chad, bo przecież skoro parę dni było dobrych, to to jest nie normalne i to na pewno chad.😂 po chadzie przyszła chwilowa wkrętka na schize,ale to też przeszlo bo przypomniałam sobie słowa chłopaków "żadna choroba psychiczna nie znika i się nie pojawia" (chyba tak to brzmialo😀). Tydzień temu pojechałam z mężem nad morze, ale w restauracji znów pojawiła się myśl o samobóju (dodam że parę dni wcześniej widziałam post o chłopaku który to zrobil). Poczytałam znów wasze posty i się uspokoiłam. Ale od wczoraj mam wkrętkę na OCD. Nikt mi tego nie stwierdził, psychiatra w grudniu w sumie stwierdził zaburzenia lękowe, i od wczoraj czytam(wiem mój błąd😂) na wujku google posty odnośnie OCD, i że natretne mysli są tylko w OCD i ,że generalnie nie da się z tego wyjsc. Jak zajmuje się czymś, to żadnych wkrętek nie ma, funkcjonuje normalnie nadal bez leków, chodzę do pracy którą kocham, słucham chłopaków na yt, zaczęłam terapię CBT, ale chyba nie do końca umiem to wszystko przyswoić, i zrozumieć, że to nerwica.
U mnie wygląda to bardzo podobnie, myśli "s" się pogłębiają zwłaszcza wtedy jak temat "krąży w pobliżu", też miałam wkrętkę na CHAD, już 2x. Schiza też była...No i schiza na OCD też (ale mniejsza, bo chyba to jednak prawda). Mam stwierdzone narazie zaburzenia lękowe, reakcje na silny stres i zaburzenia adaptacyjne..Też chodzę na terapię CBT od niedawna i też słucham chłopaków. Jednak u mnie zwolnienie z pracy :| no i leki..
No ja daje rade bez leków, chodzę normalnie do pracy, ale mam lęk wolnoplynacy, I trochę się martwię czy to jednak faktycznie nerwica, bo u mnie przez większość dni nest w naprawde okej, tylko jak se coś wkręcę to masakra...
No to się cieszę, że dajesz radę bez leków i chodzisz do pracy :)
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
Awatar użytkownika
Paulosia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57

10 lutego 2025, o 18:26

Hej. Czy ktoś z was też tak ma, że wybuchacie płaczem i towarzyszy wam do tego uczucie smutku/bezsilności? Mam tak od jakiegoś czasu i zaczyna mnie to martwić. Wcześniej miałam tak może 2x przed tym jak zrobiło się bardzo źle (czego powodem była wizyta u psychiatry), odkąd zaczęła się przygoda, czyli w połowie listopada... Odkąd zaczęłam brać leki, takie rzeczy ustały, nawet przy zmianie dawek.. Jakoś od 22 stycznia to znowu wróciło, mam wybuchy płaczu ze smutku 2/3 razy w tygodniu... Wcześniej jeżeli już płakałam to miałam poczucie, że nikt mi nie pomoże/nigdy z tego nie wyjdę, wyglądało to trochę jak atak paniki, natomiast teraz wydaje mi się, że nie mam ataku(żadnych "moich" objawów atakowych) (biorę też 400mg pregabaliny na dobę), po prostu zaczyna mi się robić bardzo smutno, zaczynam płakać, a nieraz to nawet wyć...
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
agan820101
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 27 listopada 2018, o 18:14

11 lutego 2025, o 10:29

Z cyku-czy ktoś tak miał;) Stoję sobie przy stole i nagle oblewa mnie uczucie zimna w całym ciele i mam wrażenie że się przewrócę. Doszłam do kanapy usiadłam, minęło, ale to oblewające zimno, przechodzące całe ciało mnie zaniepokiło.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 lutego 2025, o 12:48

Tak także całkiem normalne. Albo inaczej, normalne w nerwicy. Mi jest czasem ciepło, a raz zimno jakbym siedział w jakiejś chłodni.

A uczucie omdlewania to już złoty standard. Nerwicę mam 3 raz i dla otuchy powiem że jeszcze nigdy nie upadłem.
agan820101
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 27 listopada 2018, o 18:14

11 lutego 2025, o 13:24

bareten pisze:
11 lutego 2025, o 12:48
Tak także całkiem normalne. Albo inaczej, normalne w nerwicy. Mi jest czasem ciepło, a raz zimno jakbym siedział w jakiejś chłodni.

A uczucie omdlewania to już złoty standard. Nerwicę mam 3 raz i dla otuchy powiem że jeszcze nigdy nie upadłem.
Tylko to nie było zwykłe uczucie zimna, czy drżenia z zimna, a taki chłód wewnątrz, przechodzący przez całe ciało.
G1440
Nowy Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 11 lutego 2025, o 14:41

11 lutego 2025, o 14:45

Dzień dobry
Od tygodnia przyjmuje antydepresant Setaloft (sertalina) na zaburzenia lękowe
Ogólnie objawów jakiś ubocznych niema , jest jednak rzecz która bardzo mnie martwi jeśli chodzi o relacje międzyludzkie
Odkąd zacząłem przyjmować ten lek czuje się
Jakbym tracił emocje uczucia jakbym był taki pusty
Nie mogę wcale tego odczuwać czuje się pusty jakby nic mnie nie dotyczyło ani nie miał możliwości odczuwania niczego
Czy ten skutek uboczny minie?
Dziękuję za pomoc
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

11 lutego 2025, o 18:21

To nie skutek uboczny, tylko działanie leku. Właśnie ten stan ma ci pomóc w pracy nad sobą
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 lutego 2025, o 19:25

Nie zgodzę się. Brałem leki niemając aktywnej nerwicy i moje odczucia i emocje były ok. Potrafiłem się zezłościć, potrafiłem się ucieszyć. Wcale nie czulem się pusty a trwało to 9 lat.
Fajter
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 27 listopada 2024, o 20:48

11 lutego 2025, o 19:37

Dla mnie ta pustka to po prostu objaw nerwica a że taki właśnie wskoczył w czasie jak zacząłeś brać lek to może być akurat zbieg okoliczności .Ja tak bym obstawiał i nie nakręcają się na skutki uboczne bo zaraz będziesz wszystkie dolegliwości z tym wiązał a wiesz że to diabelstwo daje popalic
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 lutego 2025, o 19:45

Powiem Ci tak, jak ja wcześniej brałem leki to tylko połknąłem pierwsza tabletkę już miałem 1000 nowych objawów. A wiesz dlaczego? Bo nakręciłem się skutkami ubocznymi. To po prostu nerwica daje objawy. Oczywiście lek może dać jakieś skutki, ale nie podpisałbym wszystkich pod leki, a pod nerwicę

Zresztą dobrze wiecie, że nerwica może dać taki objaw jaki sobie tylko wymarzymy... Będziesz się wkręcał że piecze się przy sercu to zaraz zacznie, będziesz non stop myślał że masz pustkę w głowie to ja zaraz będziesz miał... Ot co

Też kiedyś brałem cital i na początku jak zaczynałem to wróciłem po tygodniu do lekarza i mu opisuje że muszę odstawić lek bo kręci mi się w głowie i w ogóle. On na mnie spojrzał i powiedział żebym daj spokój i się nie nakręcał. Zaraz przeszło 😁
Ewula22
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 182
Rejestracja: 21 listopada 2024, o 19:35

11 lutego 2025, o 20:38

Witajcie a ja sie nie zgodze ze to nerwica.Ja tez takie cos mialam na poczatku brania leku escitil.bylam wtedy na kontroli po miesiacu u psychiatry i powiedzialam mu o tych odczuciach to powiedzial mi ze leki tak tlumia emocje ale mi juz przeszlo
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

11 lutego 2025, o 21:16

Sertralina w organizmie która przyjmujesz daje pełny efekt kuracji dopiero po 30 dniach . Tak dokładnie 30 dni tyle czasu jest potrzebne na wysycynie organizmu lekiem . Więc odczucie które masz minie , lub przestaniesz je zauważać. Cierpliwości. I kolega wyżej ma rację , mimo brania leków należy walczyć z nerwicą to najlepszy czas żeby zacząć sobie z nią radzić .
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
Pawlo41
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 71
Rejestracja: 7 października 2023, o 13:41

12 lutego 2025, o 10:49

Witam.
Czy macie tak podczas zasypiania, że czujecie jakby nieokreślone uczucie nerwobóli. Choć nie wiem czy to nerwobóle. Nie wiem co to i jak to określić. Czuję to podczas zasypiania, jakby w klatce piersiowej i dołku podsercowym. Jest to uczucie dość nieprzyjemne, ale bólem bym nie nazwał, raczej uczuciem podrażnienia, drażnienia tylko nie wiem do końca co to wywołuje. Dziwnie narasta przy wchodzeniu w głębszy sen i czasami przez to podnosi mi się puls i narasta niepokój, przez co mi trudno zasnąć a i zdarza się mi nieprzespać całej nocy. Dodam, że jak tylko otworzę oczy, to po chwili mija I powraca gdy próbuję zasnąć, choć nie zawsze ale dość często. No i pojawiają się dziwne jakby skurcze mięśni a to ręka lewa podskoczy, a to noga, czy brzuch. Tak jakby krótkie szarpnięcia. Dzieje się tak najczęściej podczas zasypiania. Bardzo żadko podczas dnia, chyba że się położę i próbuję się zdrzemnąć.

Kurcze, dokucza mi to już od dłuższego czasu.
Ktoś z Was tak ma?
Robiłem ostatnio i EKG i podstawowe badania krwi i moczu. Według lekarzy nic nie wykazały.

Pozdrawiam.
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

12 lutego 2025, o 16:08

czesc,

musze sie poradzić.
ROK mam nerwice na le chorob- glownie jakiegos guza, wezlow chlonnych
Miałem multum usg,rtg, krewi, badan dotykiem i wszystko jest okej, przez rok wszystko bylo okej podczas badania.
Ale nie umiem sobie tego wywalić z główy, co chwile mam jakieś nakrętki zalosne typu:
- zdejmuje bluzę i zahacze materialem o skore to juz sobie wmawiam, ze przesuwam wezel chlonny powiekszony albo guz(to nie daje takich odczuc)

Somaty jakies nerwicowe? chyba suchość w buzi i bezssenosc troche(potrawie co 3h sie budzic w nocy i zasypiam od razu) a tak to raczej wszystko okej jest

Jak z tym zawalczyc, bo nie umiem, raz jest fajnie, brak nerwicy a raz zjazd, ignorowac to w 100% az minie?
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

12 lutego 2025, o 17:04

nerwicalekowa pisze:
12 lutego 2025, o 16:08
czesc,

musze sie poradzić.
ROK mam nerwice na le chorob- glownie jakiegos guza, wezlow chlonnych
Miałem multum usg,rtg, krewi, badan dotykiem i wszystko jest okej, przez rok wszystko bylo okej podczas badania.
Ale nie umiem sobie tego wywalić z główy, co chwile mam jakieś nakrętki zalosne typu:
- zdejmuje bluzę i zahacze materialem o skore to juz sobie wmawiam, ze przesuwam wezel chlonny powiekszony albo guz(to nie daje takich odczuc)

Somaty jakies nerwicowe? chyba suchość w buzi i bezssenosc troche(potrawie co 3h sie budzic w nocy i zasypiam od razu) a tak to raczej wszystko okej jest

Jak z tym zawalczyc, bo nie umiem, raz jest fajnie, brak nerwicy a raz zjazd, ignorowac to w 100% az minie?
Oczywiście że ignorować . Pytanie ile przez ten rok dowiedziałaś się o samej nerwicy ? Co to jest itd bo to podstawa. Skoro wiesz że masz z tym problem , to takie dopytywanie się jeszcze bardziej Cię nakręca bo Twoje myśli Ci podsuwają " a może jednak ktoś jeszcze tak ma ? " . Rada nie wkręcaj się. Przyjdą nowe somaty to tak samo , ignoruj , zbywaj, wysmiej je ale się nie nakrecaj, nie sprawdzaj objawów , nie dopytuj , nie szukaj informacji czy możesz od tego umrzeć itd. Warto zacząć czytać posty chłopaków i oglądać ich filmiki na YT.
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
ODPOWIEDZ