Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

20 stycznia 2025, o 17:23

Ja miałem tak na początku, pierwsze tygodnie. Wstawałem z łóżka i pierwsze co to skanowanie swojego ciała, stanu. Jest lęk czy nie? Jest odrealnienie czy nie? Jest lepiej czy gorzej niż wczoraj?
Na szczęście teraz się chyba tego wyzbyłem, bo nie pamiętam żebym wstawał i o tym myślał. Po prostu wstaje jak kiedyś i zaczynam działać.

Czasem przychodzi wewnętrzny niepokój, czasem przyjdzie jakiś natręt, czasem przyjdzie jakiś somat. Delikatnie ale wciąż dokucza odrealnienie, ale jakoś się żyje i działa.
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2025, o 17:24 przez bareten, łącznie zmieniany 1 raz.
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

20 stycznia 2025, o 17:24

w skrocie to zaczelo sie w lutym tamtego roku- znalazłem sobie wezla powiekszonego(jak sie okazalo nie jest) ale inne powiekszone wyszly i zaczalem czytac internet i przepadlem...
natretne dotykanie az do krwi(juz tak nie robie, leki albo terapie pomgly). Potrafilem cale cialo macac i szukac nierownosci, guzkow itd no i oczywiscie sie nakrecalem.
Teraz boje sie spojrzec w lusto zeby nierownosci nie widziec(jakis krzywy kąt, cień padnie itd) to juz mam nakretki i bym leciał do lekarza. Myje sie tez delikatnie zeby nic nie poczuc.
Moj umysl jeszcze nie rozmie, ze czesto takie nierownosci to norma i nic zlego sie nie dzieje. Badan multum- wszystko okej. Jedyne co to sobie guzka na tarczycy 8mm znalazlem z tych poszukiwan(cale cialo zeskanowalem sobie w sumie, usg,rtg, krew wile razy itd).
No i teraz jestem w miejscu po terapii i lekach(przyjmuje ich dosc sporo), gdzie w ciagu dnia czuje sie naprawde w miare okej, najgorzej rano.
Mam bardziej delikatna depresje i lęki(ciągle wracam w głowie myślami, że coś tam było nierowne co macalem jakis czas temu, te wezly chlonne, tu jakas nierowna kosc na glowie, merdam jezykiem sobie gdzies w jamie ustnej i czuje nierownosci) i taki nakretki mam.
Ale walcze- wybacz, ze tak chaotycznie
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

20 stycznia 2025, o 17:28

Ale przeważa u Ciebie lęk. Wiadomo, że jak jest lęk to i wchodzą stany depresyjne. Bo jak się czuć, jak człowiek cały czas na czuwaniu i szuka przysłowiowego amstaffa tam gdzie go nie ma... Tak jak u mnie.

W sumie też teraz zaczęło się głównie z hipochondrii. Miałem zapalenie krtani i wkręciłem się, że zaraz stracę głos na amen. Mierzyłem po 20 razy dziennie temperaturę. Wstawałem w nocy by sprawdzić czy dalej mogę mówić. Pewnego ranka się obudziłem, ale już odrealniony. Wtedy przyszedł dodatkowy lęk, że ten stan znów do mnie powrócił, że moje życie się zmieniło. Zacząłem się bać funkcjonowania w tym stanie. Teraz to albo zelżało, albo się przyzwyczaiłem choć wiadomo, że doskwiera.

Teraz raczej już wiem, że jak boli głowa to nerwica. Kłuje w klatce to nerwica. Staram się w to już dalej nie zapędzać. Mam nadzieję, że głowa się już regeneruje i niedługo wszystko wróci na stare tory.

Jednak rada taka, że nie możesz wracać myślami do tego co było. Było minęło, nie ma co rozdrapywać. Sam piszesz że to głupota z tymi węzłami. Musisz dać na luz. U mnie tak było z ciśnieniem. Ponad tydzień temu byłem u lekarza, zmierzył ciśnienie i wyszło mega wysokie bo 180/105. Wiesz jak to na mnie podziałało? Od następnego dnia mierzenie ciśnienia parę razy dziennie, już umierałem, miałem zawały, udary. Oczywiście każde mierzenie dawało wysoki wynik, bo mierzeniu towarzyszył strach przed wysokim wynikiem. Kółko zamknięte. Umówiłem się do kardiologa. Zmienił lek na ciśnienie. Uciąłem w końcu to sprawdzenie ciśnienia, bo zacząłem znów odczuwać z nerwów pogłębienie lęków. Powiedziałem sobie, że tyle lat nie mierzyłem i żyłem, to co nagle się stanie? No i do dziś żyje, ograniczyłem fajki, zszedłem z kawy i odrzuciłem energetyki
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2025, o 17:38 przez bareten, łącznie zmieniany 1 raz.
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

20 stycznia 2025, o 17:37

tez miałem nakretke na temeprature (bo jak chłoniak to temperatura wyzsza). Ciagle mialem od 36,3 do 37 max ale tez juz termometr w dupie mam (nie dosłownie hehe).
Takze u mnie głownie lęki są zdrowotne, bo tak to wychodze do ludzi, na pole itd
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

20 stycznia 2025, o 17:39

No u mnie jak widzisz od lęków zdrowotnych przeszło w odrealnienie i ogólne lęki. Ale już jest lepiej. Mam nadzieję, że zamkniemy to wszystko w ciągu tygodni..
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

20 stycznia 2025, o 17:46

U mnie jeszcze głupia sprawa. Bo miałem na początku kilka ataków paniki. Też związane ze zdrowiem.
Nie wiem skąd, ale podczas ataku paniki chyba z poziomu stresu, bo nie umiem sobie tego wytłumaczyć zaczął kurczyć mi się .... Bałem się że zaraz całkiem zniknie. Za pierwszym razem już prawie jechałem na pogotowie.Zacząłem przez kilka dni sprawdzać co chwilę czy wszystko ok, mierzyć macać. Tak zdarzyło się łącznie ze trzy razy. To chyba też finalnie wpłynęło na ten stan, który mam teraz.

Generalnie od czasu nerwicy mam problemy natury męskiej, więc faktycznie stres i nerwy chyba na to wpływają dość mocno.
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

20 stycznia 2025, o 17:48

chciałbym, bo juz dość mam tego wszystkiego, z dziewczyna tez problemy przez to mam, bo jestem taki no przyjebany troche
tez mam problemy, nie mam libido i nie chce mi sie ...
nerwicalekowa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 6 kwietnia 2024, o 15:25

20 stycznia 2025, o 17:50

ja kocham energetyki pic (wyniki mam dobre, serduszko zdrowe, czasami sobie wypije, nie wie mczy to na lęki wplywa ale mam to gdzies- sprawia mi to radosc)
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

20 stycznia 2025, o 18:14

No ja trochę gorzej, ciśnienie wysokie.

No nic, trzeba żyć dalej. Najgorsze to że człowiek jak usiądzie, to mówi do siebie "czego się boisz? Wiesz że to bez sensu, wiesz że to wszystko fikcja" a potem 5 minut później sobie wkręca...
znerwicowana_ja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 906
Rejestracja: 1 listopada 2017, o 15:05

20 stycznia 2025, o 18:24

nerwicalekowa pisze:
20 stycznia 2025, o 16:22
Hej,
u mnie jest dużo lepiej ale mam zawsze rano bardzo mocne napady nerwicy, takie stany lękowe. W ciagu dnia troszke sie zmniejszaja.
Jak sobie z tym moge poradzić? aktualnie na L4 od psychiatry jestem i sporo czasu ale sobie jakoś zajmuje ten czas. Duzo spacerków w lesie, siłownia.
Za dnia jest okej, czasami tam duzo rzeczy wmawiam (guzy, choroby, raki itd, asymetria, krzywe kosci, nierownosci w ciele, cos tam cos tam) ale zazwyczaj szybko przechodza.

Rano jest piekło tylko, ciężko aż wstać
Rano zawsze jest wysoki kortyzol pewnie dlatego masz gorzej
"Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy".
Jim Morrison
Rzeka0665
Nowy Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 13 stycznia 2025, o 15:59

20 stycznia 2025, o 18:28

Witam Was :) mam pytanie dotyczące objawów. Czy ktoś czuł się tak jakby płynął statkiem, uczucie jakby ciało poruszało się do przodu , do tyłu i na boki, ciągle faluje.. i jeszcze pytanie o bóle głowy.. taki rozpierający ból jakby ciśnienie wypełniało czaszkę , czy ktoś się z czymś takim boryka ?
Ewula22
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 182
Rejestracja: 21 listopada 2024, o 19:35

20 stycznia 2025, o 18:56

Tak ja tak mam jak bym byla po alko😊bole glowy tez takie uciskowe mam raczej duzo ludzi którzy cierpia na nerwice
Rzeka0665
Nowy Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 13 stycznia 2025, o 15:59

21 stycznia 2025, o 19:03

Achh czyli to może być to, ja np mam takie wrażenie że przedmioty się ode mnie oddalają i przysuwają, albo zmieniają położenie w ekstremalnie szybkim tempie i wracają na miejsce. I różne uciski w głowie jakby mi tam coś chodziło pod czaszką i powodowało różne przeskoki , uciski, dziwne to bardzo. Od razu oczywiście zalewa mnie fala lęku..
Rzeka0665
Nowy Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 13 stycznia 2025, o 15:59

21 stycznia 2025, o 19:10

Takie wrażenie jakby niedotlenienia w mózgu .
Awatar użytkownika
KotKtoryUcieka
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 49
Rejestracja: 23 kwietnia 2024, o 13:02

23 stycznia 2025, o 19:55

Rzeka0665 pisze:
21 stycznia 2025, o 19:03
Achh czyli to może być to, ja np mam takie wrażenie że przedmioty się ode mnie oddalają i przysuwają, albo zmieniają położenie w ekstremalnie szybkim tempie i wracają na miejsce. I różne uciski w głowie jakby mi tam coś chodziło pod czaszką i powodowało różne przeskoki , uciski, dziwne to bardzo. Od razu oczywiście zalewa mnie fala lęku..
Uczucie oddalających się przedmiotów, uczucie bycia bardzo małym, miałem od dziecka, obecnie wspominam z sentymentem, zero lęku :) Mało tego, wróciło mi to w tym roku po nie wiem, 20 latach? I chciałem by trwało jak najdłużej, niestety - odeszło :)
ODPOWIEDZ