Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Adi97
Nowy Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 11 stycznia 2025, o 10:11

11 stycznia 2025, o 10:17

Witam Państwa
Gdzieś tak w sylwestra zaczęła mnie lekko boleć głowa po lewej stronie ból lekki
Zacząłem myśleć tak po cichu że to guz mózgu
No i od nowego roku tak mnie lekko kuło w głowie miejscami ,po lewej stronie i nie tylko zacząłem się bardzo stresować dobierać sobie najgorsze do głowy, czytałem w internecie o tym i sprawa wygląda tak
Byłem u neurologa stwierdził że to nerwobóle i możliwość od szyi bo szyją mnie boi jak zginąm głowa do kręgosłupa
Ból ma codzien się nie nasila ani nie boli tylko to są takie ukłucia co jakiś czas natomiast martwi mnie że te kłucia są głównie po lewej stronie w takich 2 miejscach ciutke wyżej skroni i tak jakby z tyłu głowy na tym mięśniu co leci od karku
Czy tak może się objawiać rak? We wtorek robię rezonans prywatnie neurolog mówił że nie ma sensu raczej ale dał skierowanie dla spokoju nie mogę wytrzymać poza tym ukłuciem raczej nie mam objawów czuje się ok ale wmawiam sobie najgorsze
Co o tym sądzicie ? Tylko obiektywnie
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

11 stycznia 2025, o 10:57

bareten pisze:
11 stycznia 2025, o 09:01
Masz rację, tak też mi psycholog podpowiedział.

Mam jednak do Was pytanie. Od kilku dni piecze mnie w klatce piersiowej. Koło obojczyka po lewej stronie. Kiedyś też miałem to pieczenie, ale teraz się jakoś przejmuje. Nie jest to przez pięć minut tylko jak o tym myślę to utrzymuje się po kilka godzin. Na przykład wczoraj z tym zasnąłem, a dziś jak się obudziłem to też piecze. Jak się ruszę to też jakby pobolewa, czy kłuje. Przy większym wdechu też to czuję. Jakby po oparzeniu słonecznym. Czasami zakłuje. Czy ktoś z was też ma lub miał te objawy? Powiem wam że zaczynam się już stresować...
Typowy objaw od mięśni :) Najgorsze przy nerwicy że nie dopuszczamy do siebie myśli że to może być pieczenie/ból od pierdoły tylko od razu nakręcamy się na serce albo inne poważne dolegliwości
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 11:08

No i dobrze. Bo jeszcze 11 godzin pracy przede mną i wolałbym się nie stresować...

Masakra z tą nerwicą. Jak poczujesz się dobrze, coś ustąpi to zaraz przychodzi następne...
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 11:34

A powiedzcie mi od kilku dni mam takie uczucia dreszczy, bądź zimna. Teraz jestem w pracy na kuchni, a mam wrażenie że mi zimno. Ktoś z Was też w nerwicy spotyka się z odczuciem zimna?
Awatar użytkownika
MESJASZ
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53

11 stycznia 2025, o 11:45

Jasne, bywało że się trzęsłem jak w jakiejś kreskówce. Normalnie z zimna stukały mi zęby i nie mogłem tego opanować :P
Ewula22
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 182
Rejestracja: 21 listopada 2024, o 19:35

11 stycznia 2025, o 11:58

bareten pisze:
11 stycznia 2025, o 11:34
A powiedzcie mi od kilku dni mam takie uczucia dreszczy, bądź zimna. Teraz jestem w pracy na kuchni, a mam wrażenie że mi zimno. Ktoś z Was też w nerwicy spotyka się z odczuciem zimna?
Ja tez mam czasami takie zimno mnie lapie mi sie wydaje ze to sa emocje.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 12:37

MESJASZ pisze:
11 stycznia 2025, o 11:45
Jasne, bywało że się trzęsłem jak w jakiejś kreskówce. Normalnie z zimna stukały mi zęby i nie mogłem tego opanować :P
Dzięki kolego. :) w pracy wszyscy mówią że im ciepło, a ja mam aż dreszcze. Teraz już lepiej, czyli znów wychodzi że wszystko w naszej głowie. Pieczenie też już prawie ustało... Eh
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

11 stycznia 2025, o 13:35

Musisz przestać analizować te wszystkie objawy, mi też czasami jest zimno mimo że już jestem odburzony ot po prostu każdy ma inną termoregulacje :D
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 13:58

Ale jak nie analizować jak cię piecze, pali w klatce. 😂


Wiesz jaki to dyskomfort. Ruszasz się, wstajesz, bierzesz wdech, czy ruszasz głową i ciągle to czujesz.

Do tego jeszcze dwa dni temu wyszło że mam wysokie ciśnienie, i zwiększyli mi dawkę leków na ciśnienie i się wkręcam, że to od ciśnienia. A piecze z przerwami już od miesiaca więc wiadomo że to przyszło z nerwicą.

Byłem u lekarza, zmierzył ciśnienie i się trochę przestraszyłem i wkręciłem i jak miałem spokój od pieczenia w klatce od około tygodnia to znów zaczęło piec od wczoraj wieczorem i się na tym skupiam. :(

Btw gratuluję oburzenia, co Ci dolegało?
Awatar użytkownika
MESJASZ
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53

11 stycznia 2025, o 14:05

Puls mierzysz? Zimno jest, bo nerwica się bawi układem krążenia. Większość objawów jest realistycznych. To nie jest tak, że jest ci zimno, tak jak każdemu innemu człowiekowi czasem, a sobie tylko wkręcasz, że coś jest nie tak. Nie wiem czy Wy próbujecie w ten sposób zakłamać rzeczywistość czy co :D
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

11 stycznia 2025, o 14:27

Podobnie jak u ciebie hipochondria i przeróżne somaty :D głównie serce, głowa, dziwne pieczenia etc
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 14:55

Tak Mesjasz dzięki, już przeszło zimno, został dyskomfort w klatce. W ogóle psycholog kazał przestać wchodzić i czytać ciągle na forum, bo mówi że sobie nie pomagam. Teraz patrzę że ma trochę racji. Z jednym się uspokoisz ale z drugim nakręcisz ...
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2025, o 14:55 przez bareten, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 14:55

drakan9 pisze:
11 stycznia 2025, o 14:27
Podobnie jak u ciebie hipochondria i przeróżne somaty :D głównie serce, głowa, dziwne pieczenia etc
Ile się z tym bawiłeś? Całkiem Ci przeszło? odrealnienie miałeś, spadek nastroju? :)

Mnie psycholog pyta jak się czuje a ja mówię że doboia derealizacja, ale zaraz się zastanawiam czy to derealizacja czy po prostu spłycone emocje i ciągle napięcie.. Na to powiedział mi, po co analizować czy to to czy to? Jaki to ma sens? W takim przypadku robię błąd bo się zastanawiam i rozgrzebuje... Tak naprawdę to człowiek jest w takim stanie emocjonalnym że już nie wie co mu jest, bo te objawy też się tak mieszają cały czas. Fakt jest taki, że jest inne odbieranie rzeczywistości...
drakan9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 27 października 2024, o 10:21

11 stycznia 2025, o 15:03

Hmm sama nerwica trwała z 15 lat, z czego uświadomiłem sobie że ją mam z 3-4 lata temu, derealizacje może miałem ale jakoś nie zwróciłem na nią uwagi. Odburzyć pomogły mi się materiał chłopaków oraz zagłębienie się w świat medytacji, trening uważności etc co do uwagi psychologa to jest słuszna
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 691
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

11 stycznia 2025, o 15:07

W skrócie trzeba po prostu żyć mimo dyskomfortu robić to co się robiło i zminimalizować myślenie, prawda? Ja miałem to dwa razy, ale niestety za każdym razem to wydaje się jakby było na nowe i wszystkie stare doświadczenia idą precz...

Ja miałem teraz lepszy tydzień, myślałem że już na prostej. To zmierzyłem ciśnienie, było wysokie i się wkręciłem teraz w to i znów od dwóch dni jest gorzej...

A sam kiedyś pisałem ludziom, że to przejdzie żeby dać sobie spokój i na luz i że z tego wyjdą. A sobie tak nie umiem przetłumaczyć... No i właśnie dlatego że człowiek nie odpuszcza to tyle czasu go trzyma
ODPOWIEDZ