Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy
-
malutenki
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 109
- Rejestracja: 5 września 2022, o 14:50
Tutaj masz artykuły każdego z administratorów: wyja-nienia-mechanizmow-zaburze-odburzanie-rozwoj.html
Kanał youtube: https://www.youtube.com/channel/UCiWlDE ... GFA/videos
Strona Victora: https://emocjobranie.pl/spis-nagran/
-
Esmar
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 17
- Rejestracja: 19 sierpnia 2022, o 01:31
Czy ktoś z Was ma problemy z układem krwionośnym, który jest wynikiem nerwicy albo czy ktoś mierzy/ł się z problemami z tym układem w trakcie nasilenia choroby?
Któryś już dzień bolą mnie nogi, pieką, szczypią jakby ścięgna, żyły, skóra. Sama nie wiem co jest grane.Oczywiście lęki o zdrowie i życie robią już swoje. Oglądam czy nogi mi nie puchną, smaruję specjalnymi kremami, mam wrażenie, że moje żyły na całym ciele stały się bardziej widoczne. Oczywiście zrzucam to na fakt, że schudłam przez ten caly stres i napięcia. Badania wstępne pod kątem żylnym zrobione (poziom D dimerów, fibrynogen itd), wyniki ok, w poniedziałek doppler żył kończyn dolnych.
Mam świadomość, że nerwica może robić z nami wszystko.
Jednak ciężko mi znaleźć coś takiego jako objaw. Zaczynam się martwić, że tak jak ignoruję somaty, który są wykluczone w badaniach jako przyczyna organiczna, to, że w tym przypadku faktycznie nabawiłam się kłopotów ze zdrowiem.
Któryś już dzień bolą mnie nogi, pieką, szczypią jakby ścięgna, żyły, skóra. Sama nie wiem co jest grane.Oczywiście lęki o zdrowie i życie robią już swoje. Oglądam czy nogi mi nie puchną, smaruję specjalnymi kremami, mam wrażenie, że moje żyły na całym ciele stały się bardziej widoczne. Oczywiście zrzucam to na fakt, że schudłam przez ten caly stres i napięcia. Badania wstępne pod kątem żylnym zrobione (poziom D dimerów, fibrynogen itd), wyniki ok, w poniedziałek doppler żył kończyn dolnych.
Mam świadomość, że nerwica może robić z nami wszystko.
Jednak ciężko mi znaleźć coś takiego jako objaw. Zaczynam się martwić, że tak jak ignoruję somaty, który są wykluczone w badaniach jako przyczyna organiczna, to, że w tym przypadku faktycznie nabawiłam się kłopotów ze zdrowiem.
-
Zumba
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 381
- Rejestracja: 30 czerwca 2022, o 18:09
Esmar pisze: ↑14 października 2022, o 23:24Czy ktoś z Was ma problemy z układem krwionośnym, który jest wynikiem nerwicy albo czy ktoś mierzy/ł się z problemami z tym układem w trakcie nasilenia choroby?
Któryś już dzień bolą mnie nogi, pieką, szczypią jakby ścięgna, żyły, skóra. Sama nie wiem co jest grane.Oczywiście lęki o zdrowie i życie robią już swoje. Oglądam czy nogi mi nie puchną, smaruję specjalnymi kremami, mam wrażenie, że moje żyły na całym ciele stały się bardziej widoczne. Oczywiście zrzucam to na fakt, że schudłam przez ten caly stres i napięcia. Badania wstępne pod kątem żylnym zrobione (poziom D dimerów, fibrynogen itd), wyniki ok, w poniedziałek doppler żył kończyn dolnych.
Mam świadomość, że nerwica może robić z nami wszystko.
Jednak ciężko mi znaleźć coś takiego jako objaw. Zaczynam się martwić, że tak jak ignoruję somaty, który są wykluczone w badaniach jako przyczyna organiczna, to, że w tym przypadku faktycznie nabawiłam się kłopotów ze zdrowiem.![]()
Przerabialam taki objaw, takie same dokładnie lęki, miało to miejsce parę lat temu, Doppler mnie wtedy w tym zakresie skutecznie uspokoił, dziś raz na jakiś czas pojawia się dziwne uczucie w nogach, po sterujących bardzo sytuacjach nogi bolą mnie tak że muszę brać tabletki. Wynika to u mnie z nieświadomego napinania miesni chyba.
-
basia123
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 255
- Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14
Też mam tak że jak jest cięższy dzień to napinam miesnue i bolą mnie nogi, a szczególnie jedna. Też robiłam Didimery i doplera nogi i nic nie wyszło. Więc to nerwica....I rzeczywiście zdarzało się tak że brałam tabletki bo tak mnie nogi bolały. Teraz zdarza Sue to już sporadycznie.
-
Zumba
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 381
- Rejestracja: 30 czerwca 2022, o 18:09
U mnie też już tego o wiele mniej. Zauważam też że jeśli już występuje to gorzej jest w czasie okołomiesiączkowym.basia123 pisze: ↑15 października 2022, o 10:59Też mam tak że jak jest cięższy dzień to napinam miesnue i bolą mnie nogi, a szczególnie jedna. Też robiłam Didimery i doplera nogi i nic nie wyszło. Więc to nerwica....I rzeczywiście zdarzało się tak że brałam tabletki bo tak mnie nogi bolały. Teraz zdarza Sue to już sporadycznie.
- Sylwek94
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 241
- Rejestracja: 21 września 2018, o 19:15
Ja tak miałem w nerwicy, ale nawet bez się zdarza, spokojnie , nie wkręcaj sobie strachu
"To co nas nie zabije, uczyni nas silniejszymi."
-
basia123
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 255
- Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14
Cześć ja tak mam. Mam wrazenie jakby rece lub nogi były lekkie. Mam też tak w okolicach szyi i barków. Dziwne uczucie....Mateu33 pisze: ↑19 stycznia 2022, o 08:44Czy ktoś z was miał lub ma coś takiego, że ma się wrażenie braku czucia rąk lub nóg? chodzi mi o to, że jak się np. uszczypnę to czuję ten bodziec, jak podniosę coś ręką również ale mam wrażenie jakby nogi lub ręce niewiele ważyły, głównie nogi, dziwne odczucie. Różnie myślę, że to może jest jakaś poważna choroba neurologiczna...
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Witam
Może ktoś mi podpowie dlaczego tak szybko się nakręcam i denerwuje , w zasadzie o wszystko , najbardziej praca , nawet pies że jest to czasami mnie mega wku, sam jego widok
, oczywiście jak piszę o tym to od razu nakręcanie i jeszcze większy wkurw .
Może ktoś mi podpowie dlaczego tak szybko się nakręcam i denerwuje , w zasadzie o wszystko , najbardziej praca , nawet pies że jest to czasami mnie mega wku, sam jego widok
-
Zumba
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 381
- Rejestracja: 30 czerwca 2022, o 18:09
Mi się wydaje że to przez długotrwałe napiecie zarówno w ciele jak i w psychice. Zauważyłam że jak uda mi się poradzić z lękiem to czasem pojawia się właśnie taka złość na wszystkich i wszystko, tłumacze sobie to tym że mierzylam się z lękiem pół dnia, pokonywalam swoje słabości, nie doprowadziłam do napadu paniki ale ta energia to napięcie nadal jest, nie wypaliło się w napadzie więc próbuje sie wypalić w agresji. I w takich momentach super sprawdza sie spacer, rower, szybkie i intensywne sprzątanie, muszę się zmęczyć i na koniec relaksacja mam swoją ulubioną na you tube i umiem w warunkach domowych szybko w nią "wejsc". To mi pomaga może Tobie też jakoś pomoże. PozdrawiamDamianZ1984 pisze: ↑18 października 2022, o 13:57Witam
Może ktoś mi podpowie dlaczego tak szybko się nakręcam i denerwuje , w zasadzie o wszystko , najbardziej praca , nawet pies że jest to czasami mnie mega wku, sam jego widok, oczywiście jak piszę o tym to od razu nakręcanie i jeszcze większy wkurw .
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Oki dziękuję za podpowiedź, a relaksacja jacobsen czy masz cos innego? No u Mnie też często wieczorami już puszcza.
-
Astra111
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 21 października 2022, o 17:31
Hej,
jestem tu nowa, ale nerwica lękowa niestety nie jest dla mnie nowością
Trzyma się mnie już od 7 czy 8 lat. Najgorsze jest w tym to, że jak sobie wytłumaczę, że jedne objawy są przez nerwy i mam spokój na jakiś czas, to pojawiają się nowe, które już często trudno mi wytłumaczyć nerwicą. Stąd moje pytanie z serii "Czy ktoś też tak ma/miał?". Obecnie męczą mnie dziwne bóle podbrzusza i napięcie okolicy krocza, podobne do miesiączkowych, z okresowo pojawiającym się tępym bólem, który puszcza po kilku sekundach. Badania moczu i posiew moczu bez nieprawidłowości, ginekolog też się niczego nie dopatrzył. Do tego dochodzą bóle pleców okolicy lędźwiowej i takie jakby od rwy kulszowej. I już jestem w kropce... nie wiem co dalej, lekarz ogólny za tydzień, a ja mam co chwilę ataki paniki. Śpię dobrze, ale jak tylko się obudzę i sobie przypomnę, że "coś mi jest" to wszystko się zaczyna od nowa... Co poradzicie w takiej sytuacji?
jestem tu nowa, ale nerwica lękowa niestety nie jest dla mnie nowością
