Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

17 lipca 2022, o 21:40

Dziś rano Oki później miałem jechać 70 km z dziewczyną żeby odpocząć w hotelu i nie dałem rady więc znowu kłótnia że tylko dojechaliśmy do znajomych że nie chce jechać, Co co mają objawy od serca naprawdę ten ból może być taki dokuczający, w sumie ból dyskomfort, paniki zero, tylko myśli i ból, znowu myśli żeby zrobić badania bo ból jest prawdziwy nie wiem może z kręgosłupa.
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

17 lipca 2022, o 22:54

DamianZ1984 pisze:
17 lipca 2022, o 21:40
Dziś rano Oki później miałem jechać 70 km z dziewczyną żeby odpocząć w hotelu i nie dałem rady więc znowu kłótnia że tylko dojechaliśmy do znajomych że nie chce jechać, Co co mają objawy od serca naprawdę ten ból może być taki dokuczający, w sumie ból dyskomfort, paniki zero, tylko myśli i ból, znowu myśli żeby zrobić badania bo ból jest prawdziwy nie wiem może z kręgosłupa.
A chodzisz teraz do psychologa/psychiatry? Długo się to ciągnie u Ciebie :((
19logitech92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 5 lutego 2019, o 09:55

17 lipca 2022, o 22:57

Dariaa92 pisze:
17 lipca 2022, o 19:41
19logitech92 pisze:
17 lipca 2022, o 14:09
Cześć, czy ktoś że stresu ma niespokojne nogi? Głównie w nocy i w pracy czasami. taka potrzeba przebierania nogami/ ruszania nimi/zmieniania pozycji
Ja znam wiele osób, które ruszają nogami, np. w pracy przy biurku, albo leżąc. To chyba niekoniecznie musi się wiązać ze stresem, może to taki zwyczaj u niektórych. ;oh
Chodzi mi o przymus ruszania i zmieniania pozycji. Nie jest to takie zwykłe właśnie ruszanie. Utrudnia też spanie bo trzeba co parę sekund zmieniać pocyzję nóg.
19logitech92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 5 lutego 2019, o 09:55

17 lipca 2022, o 22:58

jacobsen pisze:
17 lipca 2022, o 16:58
19logitech92 pisze:
17 lipca 2022, o 14:09
Cześć, czy ktoś że stresu ma niespokojne nogi? Głównie w nocy i w pracy czasami. taka potrzeba przebierania nogami/ ruszania nimi/zmieniania pozycji
Ja mam czasem, mój kolega w pracy np całą zmianę napieprza nogami, mój ojciec całe noce. Wydaje mi się, że jest to mega powszechne. Napewno nie zwiastuje to niczego strasznego.
Całe noce? Kurcze to może uprzykrzyć życie. To taki przymus zmiany pozycji co chwilę. Dziwne. Problem z dopaminą czytałem.
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

17 lipca 2022, o 23:46

Na dodatek ja w panice a dziewczyna poszła do znajomych bo powiedziała że ma już to gdzieś mam się ogarnąć i przyjechać na rynek bo ona nie będzie mi pomagać, kobieta luźna w udach cały się trzęsę na chwilę przeszło jeszcze w plecach mi strzeliło żałosne
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

18 lipca 2022, o 00:25

DamianZ1984 pisze:
17 lipca 2022, o 23:46
Na dodatek ja w panice a dziewczyna poszła do znajomych bo powiedziała że ma już to gdzieś mam się ogarnąć i przyjechać na rynek bo ona nie będzie mi pomagać, kobieta luźna w udach cały się trzęsę na chwilę przeszło jeszcze w plecach mi strzeliło żałosne
Ale nie masz leku do brania doraźnie na takie akcje?
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

18 lipca 2022, o 00:45

Mam xanax lorafen lub afobam już się uspokoiłem więc narazie nie biore wogole ostatni lek brałem parę miesięcy temu przy jakiejś akcji, najlepsze to że konałem byłem pewny że umieram a strzeliło mi w dysku gdzie jestem po operacji i niestety pewnie napięcia i stres nie pomagają i uwaga na 20 minut poszła na plecy i się uspokoiłem, więc naprawdę zaburzenie lękowe to tylko uwaga i emocje
znerwicowana_ja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 906
Rejestracja: 1 listopada 2017, o 15:05

18 lipca 2022, o 08:57

Katja pisze:
7 lipca 2022, o 20:06
AgataAgata pisze:
7 lipca 2022, o 02:13
Tego jeszcze nie było. Jak wierzyć że to nerwica..dzisiaj byłam na psychoterapii..usłyszałam jakie katusze sobie zadaje wkolko się zadręczając myśleniem..wyszłam jakoś i mnie olśniło. Wyszłam z domu i jakoś tak nie myślałam o nerwicy. Było całkiem ok. Odebrałam dziś badania krwi. Tarczyca s porządku tylko jak zawsze prolaktyna podwyższona..jest już od kilku lat i w sumie każdy lekarz ją olał. A chodzę nawet na kontrolę do poradni chorób piersi z powodu lekkiego mlekotoku od 15 lat. Wróciłam do domu. Pomimo, że znowu zaczynało mi się ciągle robić słabo i już się zaczęłam stresować. Dawałam w miare radę. Było ok. I nawet spokojna. Zero lęku. Myślę wyjdę na prostą to nerwica..i nagle kładę się do łóżka i czuję podniecenie nie do opanowania. Takich rzeczy nie było. Ok. Myślę stres,napięcie..zasnęłam i poprostu orgazm za orgazmem. Obudziłam się, spać nie mogę. I ciągle podniecenie. W głowie mi tak ciśnie że zmierzyłam ciśnienie, ja nisko ciśnieniowe zawsze 90/60 a tu 128/87. I tak trwa ból jajnika który od jakiegoś czasu się pojawia, ale lekarka mówiła że nic nie ma. I ból jajnika i ciągle podniecenie które nie schodzi i można zwariować..i już zaczynsm myśleć że to jednak coś poważnego. Ciągle te uczucia gorąca jakby omdlenia bez powodu , teraz takie podniecenia że nawet po orgazmach nie schodzi..głowa mnie ciśnie, sztywnieje, szczęka też.. takie rzeczy chyba nie z nerwicy ?
Prolaktyna jest bardzo często podwyższona o zestresowanych kobiet. Ja w najlepszych momentach miałam przekroczoną normę 3-krotnie! Jeżeli prolaktyna jest wysoko to najprawdopodobniej progesteron jest nisko. Bardzo dziwne, że nikt do tej pory nikt się tym nie zajął. Powinnaś ustalić co jest przyczyną podwyższenia prolaktyny (możliwe, że stres).
Jeśli chodzi o orgazmy to się trzeba cieszyć, a nie smucić ... :D a poważnie masz zapewne bardzo dużo nierozładowanego napięcia (w tym seksualnego) lub coś się dzieje na tle hormonalnym. Zdaża się, że dziwne wrażenia z łechtaczki itp poprzedzają infekcje.
Również miałam jazdę z powodu prolaktyny, w normie do 25 ja miałam 75!! Brałam bardzo długo bromergon aż wkoncu trafiłam na cudowna endokrynolog która przepisała mi Dostinex cholernie drogi ale brałam u tylko pół tabletki raz na dwa tygodnie,zero skutków ubocznych i PRL tak się pięknie wyrównała że aż w ciążę udało się zajść.
"Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy".
Jim Morrison
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

18 lipca 2022, o 12:01

DamianZ1984 pisze:
18 lipca 2022, o 00:45
Mam xanax lorafen lub afobam już się uspokoiłem więc narazie nie biore wogole ostatni lek brałem parę miesięcy temu przy jakiejś akcji, najlepsze to że konałem byłem pewny że umieram a strzeliło mi w dysku gdzie jestem po operacji i niestety pewnie napięcia i stres nie pomagają i uwaga na 20 minut poszła na plecy i się uspokoiłem, więc naprawdę zaburzenie lękowe to tylko uwaga i emocje

I jak dzisiaj?
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

18 lipca 2022, o 23:24

Nie wiem siedzę Sobie spokojnie i nagle w sercu jakby szybsze bicie, taki jakby wszystko tam chodziło puls Oki a uczucie jakby tam nie wiadomo co się działo. I tak dzień w dzień, jestem wykończony tymi kłótniami, napięciem i objawami
MrIncognitoo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 15 lipca 2022, o 16:47

19 lipca 2022, o 07:34

DamianZ1984 pisze:
18 lipca 2022, o 23:24
Nie wiem siedzę Sobie spokojnie i nagle w sercu jakby szybsze bicie, taki jakby wszystko tam chodziło puls Oki a uczucie jakby tam nie wiadomo co się działo. I tak dzień w dzień, jestem wykończony tymi kłótniami, napięciem i objawami
Tak czytam i czytam te komentarze. I widzę, ze już długi czas masz problemy. Zacznij od podstaw, nie możesz dawac pola do popisu nerwicy. Zdrowo się odżywiaj, suplementuj to co trzeba, wysiłek fizyczny na co dzień ( jak jest ciężko to spacery mogą być ). Idz na spacer włóż słuchawki na uszy z solfeggio albo z jakaś hipnoza, żeby myśli były gdzie indziej. Samo z siebie nic nie zniknie. Musisz złapać za morde nerwice, ujarzmić ją a nie za każdym razem jak Cię zakuje to panikować. Ile razy zakuło i żyjesz. Mam ten sam problem. Musisz wyjść temu na przeciw, będzie ciężko ale będzie warto.
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

19 lipca 2022, o 10:06

Dariaa92 pisze:
17 lipca 2022, o 19:45
PiotrK pisze:
17 lipca 2022, o 17:50
No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.

Piotr, a próbowałeś powolnego wstawania? Kręci Ci się w głowie, czy raczej to uczucie braku sił?
Hej Daria,
Sytuacja jest taka, i to chyba zalezy od zmeczenia organizmu, bo czasem za kazdym razem a w inne dni 3/4 albo tak polowa. Wyglada to tak, ze jak wstaje, to po sekundzie dwoch robi mi sie slabo / niedobrze, a po chwili zaczyna krew pulsowac z tylu albo na gorze glowy i juz slabo niedobrze przechodzi. Jescze chwile pozniej do 5 sekund krew tak pulsuje i spokoj. Przy cyzm jak mocno mnie zmuli to na dluszy czas psychicznie mnie zamula, w sensie odechciewa mi sie wszysktiego, pewnie nerwy.
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

19 lipca 2022, o 10:11

lukaszz pisze:
17 lipca 2022, o 19:55
PiotrK pisze:
17 lipca 2022, o 17:50
No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.
Stary, miałem dokładnie to samo. Nigdy nie miałem zawrotów przy wstawaniu, a jak się zaczęła nerwica to i zaczęły się one. Sam nie mogę pojąć jak nerwica jest w stanie tak wpływać na organizm. Mi to całkowicie przeszło, odkąd zacząłem żyć na nowo i wyszedłem z bańki nerwicowej. Musisz przestać się kontrolować, to podstawa.
Hej Lukasz,
Chyba masz racje, bo tez kiedys tego nie miałem albo jak miałem to mi to nie przeszkadzało. Przypomniało mi się, że kilka lat temu jak pewnie mialem nerwice utajoną (tj. przed pierwszym atakiem paniki i przed diagnozą lekarzy), to jakis lekarz przepisał mi leki na nadisnienie, bo raz po takim ataku poszedlem do lekarza i wyszlo duze. Sytuacja była taka, że po tych lekach na nadisnienie wstawanie to byla masakra, prawie sie przewracałem, takze przestałem je brać i zapomnialem o problemie no ale nerwica nie :P takze pozniej dala o sobie znać.
Moze tak jest ze nerwica mnie wymecza, do tego jestem na antybiotykach na kleszcza i jeszcze wczoraj wyszlo mi przewlekłe zapalenie zatok, takze nerwica ma niezłą pożywkę u mnie.
Dzieki Łukasz za dobre słowo.
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

19 lipca 2022, o 10:13

MrIncognitoo pisze:
19 lipca 2022, o 07:34
DamianZ1984 pisze:
18 lipca 2022, o 23:24
Nie wiem siedzę Sobie spokojnie i nagle w sercu jakby szybsze bicie, taki jakby wszystko tam chodziło puls Oki a uczucie jakby tam nie wiadomo co się działo. I tak dzień w dzień, jestem wykończony tymi kłótniami, napięciem i objawami
Tak czytam i czytam te komentarze. I widzę, ze już długi czas masz problemy. Zacznij od podstaw, nie możesz dawac pola do popisu nerwicy. Zdrowo się odżywiaj, suplementuj to co trzeba, wysiłek fizyczny na co dzień ( jak jest ciężko to spacery mogą być ). Idz na spacer włóż słuchawki na uszy z solfeggio albo z jakaś hipnoza, żeby myśli były gdzie indziej. Samo z siebie nic nie zniknie. Musisz złapać za morde nerwice, ujarzmić ją a nie za każdym razem jak Cię zakuje to panikować. Ile razy zakuło i żyjesz. Mam ten sam problem. Musisz wyjść temu na przeciw, będzie ciężko ale będzie warto.
Z mojego doświadczenia, zauważyłem, że jak zmuszałem się coś robić to brałem zawsze słuchawki i słuchałem muzyki albo divovica na YT i dziwiło mnie to bo w jakiś sposob czułem się lepiej. Może muzyka jakoś wpływa relaksująco na głowe no ale nie zawsze działa, czasami nic nie moge słuchać.
MrIncognitoo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 15 lipca 2022, o 16:47

19 lipca 2022, o 11:24

PiotrK pisze:
19 lipca 2022, o 10:13
MrIncognitoo pisze:
19 lipca 2022, o 07:34
DamianZ1984 pisze:
18 lipca 2022, o 23:24
Nie wiem siedzę Sobie spokojnie i nagle w sercu jakby szybsze bicie, taki jakby wszystko tam chodziło puls Oki a uczucie jakby tam nie wiadomo co się działo. I tak dzień w dzień, jestem wykończony tymi kłótniami, napięciem i objawami
Tak czytam i czytam te komentarze. I widzę, ze już długi czas masz problemy. Zacznij od podstaw, nie możesz dawac pola do popisu nerwicy. Zdrowo się odżywiaj, suplementuj to co trzeba, wysiłek fizyczny na co dzień ( jak jest ciężko to spacery mogą być ). Idz na spacer włóż słuchawki na uszy z solfeggio albo z jakaś hipnoza, żeby myśli były gdzie indziej. Samo z siebie nic nie zniknie. Musisz złapać za morde nerwice, ujarzmić ją a nie za każdym razem jak Cię zakuje to panikować. Ile razy zakuło i żyjesz. Mam ten sam problem. Musisz wyjść temu na przeciw, będzie ciężko ale będzie warto.
Z mojego doświadczenia, zauważyłem, że jak zmuszałem się coś robić to brałem zawsze słuchawki i słuchałem muzyki albo divovica na YT i dziwiło mnie to bo w jakiś sposob czułem się lepiej. Może muzyka jakoś wpływa relaksująco na głowe no ale nie zawsze działa, czasami nic nie moge słuchać.
Tez tak robię i jest ZNACZNIE lepiej. Spacery po lesie, na plazy itp itd. Oderwanie myśli od ciągłego myślenia o objawach i ciągłego lęku, ze mam jakaś straszna chorobę która mnie zabija. Jakby tak było to nie miałbym kompletnie siły na nic. I by wyszło chociażby w badaniach krwi, ze coś jest nie halo. Albo byłby taki ból, ze człowiek by nie wytrzymał. Trzeba myśleć logicznie. Wszyscy się boją śmierci, tylko głupiec się nie boi. Niestety smierć jest wpisana w życie. Tak samo ból i traumy. Każdy człowiek prędzej czy później musi to przejść, ze stratą bliskich osób etc etc.
Wiec wychodzimy ze swojej strefy komfortu powoli do przodu. Mam przepisane leki ale ich nie biorę. To ostateczność jakby serio było ze mna tak, ze bym nie wytrzymał.
ODPOWIEDZ