Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

16 lipca 2022, o 22:23

Patro1995 pisze:
16 lipca 2022, o 21:17
MrIncognitoo pisze:
16 lipca 2022, o 16:18
Zumba pisze:
16 lipca 2022, o 08:56



26 czerwca- Ekstra że tak szybko trafiasz na forum i bierzesz się za siebie! Daj znać jak wizyta u psychiatry.
I po 1 wizycie. Sczerze ? To niezbyt czuje się usatysfakcjonowany tą wizytą. Swoje wysłuchał, coś tam pogadał, wypisał leki, dał zwolnienie i tyle. 20 minut i po spotkaniu. Na psychoterapię muszę się zapisać. I trochę boje się brać tych leków. Mówiłem, ze chciałbym się skonfrontować z tym sam, bez brania chemii. To w odpowiedzi dostałem, ze Trzeba brać Leki. I tyle.
Każdy psychiatra wierzy że bez leków nie da się wyjść z nerwicy przerabiałem to już z trzema xd ale nadal nie biorę leków i walczę sam

Patro, a jak długo juz walczysz? Od 2015? 'smuteq
MrIncognitoo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 15 lipca 2022, o 16:47

16 lipca 2022, o 23:05

Dariaa92 pisze:
16 lipca 2022, o 20:51
To wszystko zależy od nasilenia objawów. Jak objawy nie utrudniają codziennego funkcjonowania to bez lekòw można dać rade, a jeśli z powodu nerwicy nie można pracować, czy wychodzic z domu to trzeba to wyciszyc czasowo lekami. A jakie leki przepisał i w jakiej dawce?
Ja wole sam się skonfrontować z tą nerwiczką, jest strasznie ciężko przy objawach ale staram się mówić do niej, „co na tyle Cię stać ? „ , „no dajesz mocniej zebym zemdlał”. Staram się ją oswoić. Nie wierze, ze tylko leki pomogą. Wierze w samouzdrawianie organizmu, zreszta tak jest człowiek stworzony, od wieków. Tylko trzeba dać organizmowi miejsce do wyzdrowienia. Na co składa się mnóstwo czynników. Od medytacji do diety i dobrych nawyków. Jak ktoś pali, pije, nie patrzy co je to objawy typu duszenie będą bardziej spotęgowane.
Mi przypisal escitalopram 1 tab i trittico na sen 2/3. Jeszcze mam hydroksyzyne. Na razie używam cbd w większych dawkach i śmiem stwierdzić, ze daje radę. Natura nie chemia. Ciężko z objawami ale nikt nie mówił, ze będzie łatwo. Niebawem zacznę terapie i założę kaganiec tej nerwiczce.
MrIncognitoo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 15 lipca 2022, o 16:47

16 lipca 2022, o 23:10

tymbark92 pisze:
16 lipca 2022, o 21:47
Mnie kłuje wszedzie w całym ciele prawie non stop czy ktoś tak miał? Już wkręcam sobie tocznia...
Myśle, ze wszyscy mieli, ja tez mam teraz. Spokojnie. Już na pewno wygooglowales wszystkie możliwe choroby na jakie możesz chorować i przypisujesz je do swojego przypadku. Podejdź do tego z logiką. Pewnie robiłeś badania krwi, chodziłes od lekarza do lekarza. I były jakieś wyniki grubo ponad normę ? Pewnie nie. Mdlejesz ? Pewnie nie. Rzygasz ? Pewnie nie. Tak Cię boli, ze nie możesz się ruszać ? Pewnie nie. A uwierz, ze jakbyś miał jakaś groźna chorobę to ona by się nie rozwinęła w tydzień i jakby było coś grubego to byłoby znacznie gorzej.
Awatar użytkownika
tymbark92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 18 kwietnia 2015, o 05:40

16 lipca 2022, o 23:56

MrIncognitoo pisze:
16 lipca 2022, o 23:10
tymbark92 pisze:
16 lipca 2022, o 21:47
Mnie kłuje wszedzie w całym ciele prawie non stop czy ktoś tak miał? Już wkręcam sobie tocznia...
Myśle, ze wszyscy mieli, ja tez mam teraz. Spokojnie. Już na pewno wygooglowales wszystkie możliwe choroby na jakie możesz chorować i przypisujesz je do swojego przypadku. Podejdź do tego z logiką. Pewnie robiłeś badania krwi, chodziłes od lekarza do lekarza. I były jakieś wyniki grubo ponad normę ? Pewnie nie. Mdlejesz ? Pewnie nie. Rzygasz ? Pewnie nie. Tak Cię boli, ze nie możesz się ruszać ? Pewnie nie. A uwierz, ze jakbyś miał jakaś groźna chorobę to ona by się nie rozwinęła w tydzień i jakby było coś grubego to byłoby znacznie gorzej.
Mam leukocyty 3.9 norma od 4.1... wiem że to za mało by uznać toczniu, idę na badania w poniedziałek zrobię te przeciwciała
Patro1995
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 553
Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11

17 lipca 2022, o 09:16

Dariaa92 pisze:
16 lipca 2022, o 22:23
Patro1995 pisze:
16 lipca 2022, o 21:17
MrIncognitoo pisze:
16 lipca 2022, o 16:18


I po 1 wizycie. Sczerze ? To niezbyt czuje się usatysfakcjonowany tą wizytą. Swoje wysłuchał, coś tam pogadał, wypisał leki, dał zwolnienie i tyle. 20 minut i po spotkaniu. Na psychoterapię muszę się zapisać. I trochę boje się brać tych leków. Mówiłem, ze chciałbym się skonfrontować z tym sam, bez brania chemii. To w odpowiedzi dostałem, ze Trzeba brać Leki. I tyle.
Każdy psychiatra wierzy że bez leków nie da się wyjść z nerwicy przerabiałem to już z trzema xd ale nadal nie biorę leków i walczę sam

Patro, a jak długo juz walczysz? Od 2015? 'smuteq
Tyle to mam
Patro1995
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 553
Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11

17 lipca 2022, o 09:19

martif pisze:
16 lipca 2022, o 21:58
Patro1995 pisze:
16 lipca 2022, o 21:17
Każdy psychiatra wierzy że bez leków nie da się wyjść z nerwicy przerabiałem to już z trzema xd ale nadal nie biorę leków i walczę sam
Po to idzie się do lekarza żeby pomógł i przepisał leki (jeśli stan jest na tyle poważny) a nie wysłuchał co masz mu do powiedzenia. Ty jesteś anty do leków i śledząc Twoje posty borykasz się z lękami już dobre kilka miesięcy jak nie lat i dalej nie wiesz co ze sobą zrobić.
Ja byłem w strasznym stanie psychicznym. Z pomocą również głownie leków 2-3 miesiące i wróciłem do żywych. Funkcjonuje już prawie normalnie z dodatkową pracą nad sobą...
MrIncognitoo pisze:
16 lipca 2022, o 16:18
I trochę boje się brać tych leków. Mówiłem, ze chciałbym się skonfrontować z tym sam, bez brania chemii.
Każdy z nas (bynajmniej w większości) bał się brać tych leków. Z tego co zostałem poinformowany z wielu dobrych źródeł (nie internetowych a osobistych) leki z grupy SSRI są najbezpieczniejszymi lekami. Nie uzależniają. "Usypiają" Ci objawy, ale sama Twoje praca nad głową z połączonymi lekami da najlepsze efekty. Jesli już zaczniesz z tego wychodzić / stawać na nogi / normalnie funkcjonować zacznij odstawiać leki ( ale nie wcześniej niż po 6 mc ). Będzie dobrze...
Mam ciężko ale mogę żyć, więc nie wiem czy lek to dobra sprawa, choć psychiatra mówi że bez się nie wyjdzie i mnie to irytuje, jak kiedyś wracałem do elicea bo takie coś mam w szafie to człowiek robót odcina od emocji wszystkiego xd
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

17 lipca 2022, o 12:41

tymbark92 pisze:
16 lipca 2022, o 21:47
Mnie kłuje wszedzie w całym ciele prawie non stop czy ktoś tak miał? Już wkręcam sobie tocznia...
Ty sobie cały czas coś wkręcasz i cały czas o coś pytasz nie widząc, że to błędne koło, które powoduje więcej napięcia i więcej objawów.
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
19logitech92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 5 lutego 2019, o 09:55

17 lipca 2022, o 14:09

Cześć, czy ktoś że stresu ma niespokojne nogi? Głównie w nocy i w pracy czasami. taka potrzeba przebierania nogami/ ruszania nimi/zmieniania pozycji
Awatar użytkownika
jacobsen
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 28 września 2015, o 21:20

17 lipca 2022, o 16:58

19logitech92 pisze:
17 lipca 2022, o 14:09
Cześć, czy ktoś że stresu ma niespokojne nogi? Głównie w nocy i w pracy czasami. taka potrzeba przebierania nogami/ ruszania nimi/zmieniania pozycji
Ja mam czasem, mój kolega w pracy np całą zmianę napieprza nogami, mój ojciec całe noce. Wydaje mi się, że jest to mega powszechne. Napewno nie zwiastuje to niczego strasznego.
PiotrK
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 20 maja 2022, o 10:28

17 lipca 2022, o 17:50

No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

17 lipca 2022, o 19:41

19logitech92 pisze:
17 lipca 2022, o 14:09
Cześć, czy ktoś że stresu ma niespokojne nogi? Głównie w nocy i w pracy czasami. taka potrzeba przebierania nogami/ ruszania nimi/zmieniania pozycji
Ja znam wiele osób, które ruszają nogami, np. w pracy przy biurku, albo leżąc. To chyba niekoniecznie musi się wiązać ze stresem, może to taki zwyczaj u niektórych. ;oh
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

17 lipca 2022, o 19:45

PiotrK pisze:
17 lipca 2022, o 17:50
No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.

Piotr, a próbowałeś powolnego wstawania? Kręci Ci się w głowie, czy raczej to uczucie braku sił?
lukaszz
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 176
Rejestracja: 2 kwietnia 2021, o 11:25

17 lipca 2022, o 19:55

PiotrK pisze:
17 lipca 2022, o 17:50
No i wyszly mi lepsze wyniki krwi niz przed rokiem. Takze nici z niedokrwistość. Dalej meczy mnie wstawanie, jak robi sie slabo. W ogole zauważyłem ze jak siedze czy leze to czuje sie dobrze, jak chodze czy stoje to jest slabo. Wieczorem i rano jest ok, pewnie dlatego ze nie chodze wtedy. Natomiast dzis w nocy mialem jazdy lekowe o cisnienie..
Ciekawostka, dzisiaj i przedwczoraj bylem na rowerze i bylo spoko, serce spokojnie pracowalo, nic nie krecilo sie w glowie ale po powrocie tak samo slabo.
Zastanawiam sie czy przewlwkle zatoki moga powodowac taki dyskomfort.
Stary, miałem dokładnie to samo. Nigdy nie miałem zawrotów przy wstawaniu, a jak się zaczęła nerwica to i zaczęły się one. Sam nie mogę pojąć jak nerwica jest w stanie tak wpływać na organizm. Mi to całkowicie przeszło, odkąd zacząłem żyć na nowo i wyszedłem z bańki nerwicowej. Musisz przestać się kontrolować, to podstawa.
MrIncognitoo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 15 lipca 2022, o 16:47

17 lipca 2022, o 20:34

Mnie najbardziej wkurzają takie pulsowania / skurcze, w nogach, rękach, czasem w klatce piersiowej. Strasznie to wkurzające jest :/
Dariaa92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 4 lipca 2022, o 20:23

17 lipca 2022, o 20:45

DamianZ1984 pisze:
15 lipca 2022, o 23:53
Nie chodzi nawet o ciśnienie bo przy takim naswieniu zawsze pomiar będzie wysoki jeżeli ja biorę go do ręki raz na tydzień i wzdycham jak bym miał zejść, ogólnie pojechałem spotkać się z nowymi znajomymi na rynek ale 3 h udręki bóle w klatce, jakieś trzesawki, oddechy radosne! dojechałem do domu jak ręka odjął 50 %lepiej no to logiczne że to głowy. 😪
Damian i jak się trzymasz?
ODPOWIEDZ