Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
adversarius
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 19 czerwca 2022, o 19:03

24 czerwca 2022, o 21:57

AgataAgata pisze:
24 czerwca 2022, o 19:45
Nie wiem już co się że mną dzieje. Jest coraz gorzej. Raz boje się że to choroba jakaś bolerioza, raz inna a raz się boje że to depresja i nic mi nie pomoże. Nie dość że złapało mi ta głowę. Kompletnie jakbym zapominała o gdzie jestem , po co itd..taka dezorientacja. Idę do nowej żabki z synem ją zobaczyć a biorę śmietanę i wychodzę. Syn mówi mieliśmy zobaczyć. Idę do auta i zastanawiam się z której strony mogę wsiąść. Jestem przerażona że zostanę jakaś wyłączona roślinką. Nic, nie ogarniam, wszystko zapominam. Patrzę na garnek o zastanawiam się jak wsypać makaron czy co mam z tym teraz zrobić. Jakby moja głowa przestała pracować. Do tego czuję ciągłą obezwładniającą senność i zmęczenie. Ciągle w głowie nie dasz rady i takie zmęczenie..jestem przerażona co się że mną stało. Jakbym ciągle spała. Po południu zdrzemnełam się 20 min. Po 30 min zaś to samo. Obezwładniającą senność. Boje się że to już nie przejdzie. Że już z tego nie wyjdę. Że taka zostanę. Tracę już siły 😭😭😭😭😭

Nic się nie bój, każdy to przechodził. Wiem, jaki to jest stan i Cię rozumiem doskonale.

Po pierwsze musisz odpocząć bo mózg po prostu chce tego. Po drugie jakiś relaks i całkowity spokój, od pracy (o ile można) obowiązków czy jakichś cięższych ćwiczeń fizycznych. Po trzecie organizm żeby się zregenerował to musi mieć jakiś witaminy i makro oraz mikroelementy a te są w pożywieniu. To jest bardzo ważne bo jeść musisz i cierpliwość!
Powodzenia :)
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

24 czerwca 2022, o 22:31

adversarius pisze:
24 czerwca 2022, o 21:57
AgataAgata pisze:
24 czerwca 2022, o 19:45
Nie wiem już co się że mną dzieje. Jest coraz gorzej. Raz boje się że to choroba jakaś bolerioza, raz inna a raz się boje że to depresja i nic mi nie pomoże. Nie dość że złapało mi ta głowę. Kompletnie jakbym zapominała o gdzie jestem , po co itd..taka dezorientacja. Idę do nowej żabki z synem ją zobaczyć a biorę śmietanę i wychodzę. Syn mówi mieliśmy zobaczyć. Idę do auta i zastanawiam się z której strony mogę wsiąść. Jestem przerażona że zostanę jakaś wyłączona roślinką. Nic, nie ogarniam, wszystko zapominam. Patrzę na garnek o zastanawiam się jak wsypać makaron czy co mam z tym teraz zrobić. Jakby moja głowa przestała pracować. Do tego czuję ciągłą obezwładniającą senność i zmęczenie. Ciągle w głowie nie dasz rady i takie zmęczenie..jestem przerażona co się że mną stało. Jakbym ciągle spała. Po południu zdrzemnełam się 20 min. Po 30 min zaś to samo. Obezwładniającą senność. Boje się że to już nie przejdzie. Że już z tego nie wyjdę. Że taka zostanę. Tracę już siły 😭😭😭😭😭

Nic się nie bój, każdy to przechodził. Wiem, jaki to jest stan i Cię rozumiem doskonale.

Po pierwsze musisz odpocząć bo mózg po prostu chce tego. Po drugie jakiś relaks i całkowity spokój, od pracy (o ile można) obowiązków czy jakichś cięższych ćwiczeń fizycznych. Po trzecie organizm żeby się zregenerował to musi mieć jakiś witaminy i makro oraz mikroelementy a te są w pożywieniu. To jest bardzo ważne bo jeść musisz i cierpliwość!
Powodzenia :)
Dziękuję za te słowa 🙂
Tylko nigdy nie miałam tak że ciągle chciało mi się płakać. Zawsze czuł się źle ale nie było tego płaczu , zmęczenia , senności i niechęci do wszystkiego
Pralkadoprania
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 13 maja 2022, o 09:08

25 czerwca 2022, o 10:19

Witam
Czy ktoś wie czy dawka 5 mg escitilu jest skuteczna i ma prawo pomóc czy dawka skuteczna zaczyna się od 10? Jestem osobą dość wrażliwą na leki.
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

25 czerwca 2022, o 10:27

Ciągle chce mi się spać..obojętnie czy wstanę na siłę o 8.00 czy o 11.00 czuję jakbym wogole nie spała..czuję obezwładniającą senność i zmęczenie. Nie umiem się do niczego zmusić. Mój mózg nie myśli jakby ciągle spał 🙁
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

25 czerwca 2022, o 13:49

Pralkadoprania pisze:
25 czerwca 2022, o 10:19
Witam
Czy ktoś wie czy dawka 5 mg escitilu jest skuteczna i ma prawo pomóc czy dawka skuteczna zaczyna się od 10? Jestem osobą dość wrażliwą na leki.
Jak próbowałam wejść w leki co nie wyszło. To lekarz dał 5mg i mowił, że na tej dawce zostaniemy i cały czas powinnam ja brać. Więc chyba ma prawo działać 5 mg skoro tak mi powiedział
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

25 czerwca 2022, o 20:36

Czy ta senność może minąć ? Nie mam na nic siły. Cały dzień od obudzenia walczę z sennością.. nie daje rady funkcjonować. Już boli mnie głowa z tego ciągle uczucia spania i słabości. Moja głowa nic nie myśli przez ta senność. Czy ktoś tak miał w nerwicy czy to już depresja i totalna tragedia ?
maggie2223
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 28 stycznia 2020, o 08:55

25 czerwca 2022, o 20:44

Hej ! Słuchajcie właśnie zaczęłam przyjmować asentre . Czy można się napis lampki wina od od czasu do czasu ? To moje pierwsze leki a lekarza nie zapytałam … a necie straszą jak cholera
Aniaaa87
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 300
Rejestracja: 18 maja 2020, o 19:38

25 czerwca 2022, o 22:56

AgataAgata pisze:
25 czerwca 2022, o 20:36
Czy ta senność może minąć ? Nie mam na nic siły. Cały dzień od obudzenia walczę z sennością.. nie daje rady funkcjonować. Już boli mnie głowa z tego ciągle uczucia spania i słabości. Moja głowa nic nie myśli przez ta senność. Czy ktoś tak miał w nerwicy czy to już depresja i totalna tragedia ?
Ja tak miałam wcześniej non stop.Już nie dawałam rady z ta słabością i sennością.Nie miałam na nic siły poprostu zero.To było nue do opanowania.Teraz mi to trochę minęło choć mam czasem takie dni ze jestem mega senna.Ignoruje to i mija samo.Im bardziej się bałam tej senności tym bardziej to miałam nawet od rana do nocy.Teraz jak się robie taka ospała to sobie myśle eee tam inni jak są senni to idą prześpią się albo mówią ze maja taki dzień i wogole się nie przejmują takimi pierdolami.Wiec nie ma co się nakręcać bo wtedy sami to uczucie dłużej podtrzymujemy
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

25 czerwca 2022, o 23:12

AgataAgata pisze:
25 czerwca 2022, o 20:36
Czy ta senność może minąć ? Nie mam na nic siły. Cały dzień od obudzenia walczę z sennością.. nie daje rady funkcjonować. Już boli mnie głowa z tego ciągle uczucia spania i słabości. Moja głowa nic nie myśli przez ta senność. Czy ktoś tak miał w nerwicy czy to już depresja i totalna tragedia ?
Tak może minąć. Ja na początku zaburzenia potrafiłam zasnąć na stojąco (jak żołnierz na warcie). Nie ma w tym w sumie nic dziwnego, bo organizm jest wymęczony ciągłym stanem pobudzenia. Z czasem gdy zaczęłam się regenerować senność minęła, ważne żeby nie żałować sobie tego snu z powodu lęku, że już mi tak zostanie. Nie zostanie. Oczywiście nie mam na myśli spędzania całego dnia na spaniu, ale też jak chce się spać i jest możliwość, to czemu nie.
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

26 czerwca 2022, o 10:19

Katja pisze:
25 czerwca 2022, o 23:12
AgataAgata pisze:
25 czerwca 2022, o 20:36
Czy ta senność może minąć ? Nie mam na nic siły. Cały dzień od obudzenia walczę z sennością.. nie daje rady funkcjonować. Już boli mnie głowa z tego ciągle uczucia spania i słabości. Moja głowa nic nie myśli przez ta senność. Czy ktoś tak miał w nerwicy czy to już depresja i totalna tragedia ?
Tak może minąć. Ja na początku zaburzenia potrafiłam zasnąć na stojąco (jak żołnierz na warcie). Nie ma w tym w sumie nic dziwnego, bo organizm jest wymęczony ciągłym stanem pobudzenia. Z czasem gdy zaczęłam się regenerować senność minęła, ważne żeby nie żałować sobie tego snu z powodu lęku, że już mi tak zostanie. Nie zostanie. Oczywiście nie mam na myśli spędzania całego dnia na spaniu, ale też jak chce się spać i jest możliwość, to czemu nie.
Dziękuję Ci za odpowiedź i wsparcie. To co się ostatnio ze mną dzieje tak mnie przeraża, że się później boje, że to nie nerwica. Czasami jak się człowiek przysypia to ma takie jakby zrywy. Wydaje się, że nie zasnął, a coś na jawie mu się pokazuje. I jakby się zerwie z tego spania. To ja mam wrażenie, że teraz mi się tak robi bez powodu, że jak tylko zamknę oczy to zaraz dziwne obrazy, a jestem pewna że nie śpię. Jakby mózg się odcinał. Dziś wstałam. Nie ma tej senności ale znowu kompletnie głowa nie myśli. Mam wrażenie że nie wiem kim jestem. Taka zawieszona jestem. Prędzej w DD nie miałam takiego czegoś. Tak jakbym nie pamiętała swojego życia, wiem że córka np jest u babci ale tak jakbym zapominała że mam dzieci..czuję się taka wyłączona..że moglabym siedzieć i patrzeć w jeden punkt..czytam i znowu nie rozumie..czuję takie okropne uczucie w środku..jak myślę o tym co się że mną stało, że nie pamiętam kim jestem, gdzie jestem to ogarnia mnie lęk.. nie wiem jak wykonywać czynność podstawową, jak wejść choćby na forum. Patrzę w ten tel i myślę.. zastanawiam się jak skasować literkę ,zaczynam się strasznie bać. Bo prędzej było źle ale nie miałam takich stanów braku myślenia i pamięci.. potem zaczynam się bać jak nie, że depresja bo śpię, to że bolerioze pewnie mam i uszkodzenie mózgu. Albo po covid. Ciężko uwierzyć że aż takie objawy kompletnego jakby zaniku pamięci mogą być od nerwicy. Mam wrażenie że uczuć nie mam momentami. Nie czuje nic. Pustkę w środku.. nawet mam wrażenie że lęki powinny w jakimś danym momencie być a ich nie ma. Totalny brak uczuć się włącza. I w tym stanie język mi się płacze. Mam problem z mówieniem i myśleniem co chce powiedzieć
M55
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 31 stycznia 2022, o 18:55

26 czerwca 2022, o 13:21

Agata byłaś z tym u lekarza? Bo diagnozowanie samego siebie w takim stanie jak piszesz to samonakręcanie się. Uważam, że powinnaś udać się do specjalisty i opowiedzieć o wszystkich nowych objawach. Zwłaszcza, że mają na Ciebie taki wpływ. Są przecież tylko dwie drogi. Albo lekarz potwierdzi, że to nerwica (czego jestem pewien), albo w scenariuszu którego nie bierzemy pod uwagę wyjedzie coś innego. Cokolwiek by to nie było, to jak każdą chorobę dobrze to ogarnąć jak najwcześniej bo samo nie przejdzie. Głowa do góry! Będzie dobrze!
Awatar użytkownika
jacobsen
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 28 września 2015, o 21:20

26 czerwca 2022, o 14:24

Agata, ja też miałam ta senność bardzo długo. Normalnie nie mogłam chwilami utrzymać głowy w pracy myślałam, że zaliczę dzięcioła w stół.strasznie mnie to stresowało o dosyć długo się ciągnęło. Zrób chociaż badania krwi, cukier itd. Poradź się lekarza. Jak wszystko będzie ok tzn, że nerwica. Nie wątpię,że tak jest, u mnie tak było. Nie pamiętam już nawet czy przeszło gdy zaczęłam brać leki czy inny objaw zastąpił ten, no ale nic poważnego z tego nie wyszło.
AgataAgata
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46

26 czerwca 2022, o 19:55

M55 pisze:
26 czerwca 2022, o 13:21
Agata byłaś z tym u lekarza? Bo diagnozowanie samego siebie w takim stanie jak piszesz to samonakręcanie się. Uważam, że powinnaś udać się do specjalisty i opowiedzieć o wszystkich nowych objawach. Zwłaszcza, że mają na Ciebie taki wpływ. Są przecież tylko dwie drogi. Albo lekarz potwierdzi, że to nerwica (czego jestem pewien), albo w scenariuszu którego nie bierzemy pod uwagę wyjedzie coś innego. Cokolwiek by to nie było, to jak każdą chorobę dobrze to ogarnąć jak najwcześniej bo samo nie przejdzie. Głowa do góry! Będzie dobrze!
Byłam już u trzech lekarzy. U 2 około 2 lata temu u trzeciej rok temu. Nikt nie stwierdził niczego innego tylko zaburzenia lękowe. W każdym razie badań żaden mi nie zrobił bo po co....przykre. Sama robiłam rezonans 2 lata i wyszedł ogólnie dobrze.
W leki wejść nie umiałam. Cuda się ze mną robiły. Wychodziłam z nerwicy z terapeutą..w wakacje było już dobrze. A od września takie akcje się zaczęły i do tej pory ciągle coś nowego. I terapię nie pomaga. A chodzę już 2 lata. A teraz takie objawy że znowu nie mogę uwierzyć, że aż tak może być z nerwicy...ech...
luk1285
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 120
Rejestracja: 31 stycznia 2022, o 15:02

26 czerwca 2022, o 20:16

AgataAgata niestety musisz uwierzyć w to że to wszystko to nerwica niema innego wyjscia. Twoje ciało migdałowate w mózgu jest wystraszone i musisz je pomalu przekonywać ze niema zagrożenia życia i pomalu bedzie się polepszać ale zrozum nie możesz wierzyć w te wszystkie głupoty bo ono nigdy nie bedzie mialo powodu do tego zeby przekonać się że niema zagrożenia
M55
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 31 stycznia 2022, o 18:55

26 czerwca 2022, o 20:39

AgataAgata pisze:
26 czerwca 2022, o 19:55
że znowu nie mogę uwierzyć, że aż tak może być z nerwicy...ech...
To trochę błędne koło na moje. Sama się nakręcasz. Musisz, jak wspomniano, to zaakceptować i odpuścić sama sobie. Skoro masz tak od września i nic poważnego się przez ten prawie rok nie wydarzyło, to dlaczego miałoby się wydarzyć teraz? To, że objawy Ci się pogłębiają to skutek ciągłego się zamartwiania. Stres sieje ogromne spustoszenie w psychice i układzie emocjonalnym. Więc raz jeszcze. Zaakceptuj to, że masz gorszy okres. Pozwól sobie na to ale jednocześnie wykazuj się zrozumieniem dla objawów i nie panikuj. Jeżeli nie przerwiesz tego nerwicowego koła to nici z poprawy.
ODPOWIEDZ