Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Witamy na forum!
-
Divin
- Gość
Najlepiej stwórz nowy temat i opisz swój problem. To forum jest głównie od tego by znajdować rozwiązania. 
- nierealna
- Ex Moderator
- Posty: 1184
- Rejestracja: 29 listopada 2013, o 14:22
Cześć 
Mam na imię Patrycja i od niedawna zauważam u siebie symptomy derealizacji
. Trochę się pobłąkam i mam nadzieję, że znajdę nurtujące odpowiedzi na moje pytania 
Pozdrawiam
Mam na imię Patrycja i od niedawna zauważam u siebie symptomy derealizacji
Pozdrawiam
Tyle razy narzekał na normalność i nudę w jego życiu.
Teraz oddałby wszystko,żeby chociaż przez chwilę poczuć ten spokój w otaczającym go świecie.
akceptacja + porzucenie kontroli + nastawienie normalnościowe = SUKCES ! ♥
Teraz oddałby wszystko,żeby chociaż przez chwilę poczuć ten spokój w otaczającym go świecie.
akceptacja + porzucenie kontroli + nastawienie normalnościowe = SUKCES ! ♥
- ddd
- Moderator
- Posty: 2034
- Rejestracja: 9 lutego 2012, o 20:54
No hej, poczytaj tematy z pierwszego działo Info dla swiezakow i na pewno znajdziesz odpowiedzi. Pozdrawiam
(muzyka - my słowianie)
Zaburzeni wiemy jak nerwica na nas działa, wiemy jak DD nam w bani rozpi***ala. To jest taa nerwica i lęk, to jest teen depersony wkręt!
Autor Zordon ;p
Zaburzeni wiemy jak nerwica na nas działa, wiemy jak DD nam w bani rozpi***ala. To jest taa nerwica i lęk, to jest teen depersony wkręt!
Autor Zordon ;p
-
pola
- Odburzony i pomocny użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 29 marca 2011, o 14:25
Witaj 
Opis mojego wyzdrowienia z derealizacji i nerwicy dolaczam-sie-wyleczona-t3364.html
-
kasik
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 3 grudnia 2013, o 13:39
Dzień dobry wszystkim forumowiczom. Postanowiłam przytulić się do was, bo najzwyczajniej w świecie liczę na pomoc w ogarnięciu bałaganu, który pomału robi mi się w głowie. Ja należę do tych zdrowych, o ile można być w pełni zdrowym...
natomiast mam partnera, który choruje.
Zetknęłam się z tą chorobą/z tymi chorobami (sama już dokładnie nie wiem, z którą z nich) trzy miesiące temu, gdy dowiedziałam się od swojego mężczyzny że choruje. Od tego momentu czytam, dowiaduje się, rozmawiam i ....wiem coraz mniej. Mam nadzieję, że może tutaj poukładam trochę ten chaos.
Bardzo chcę mu pomóc. Wspieram go i myślę, że intuicyjnie robię to dobrze, bo po prostu daje mu akceptacje, cierpliwość, zrozumienie i spokój, ale chciałabym więcej, konkretniej, zwłaszcza że widzę że mi ufa, rozmawia ze mną otwarcie i korzysta z moich wskazówek.
W tej chwili nawet nie wiem przy których wątkach mam pisać...
Mamy wątpliwości co do diagnozy... gdzie mogę opisać przebieg choroby skoro nie wiem dokładnie, która to?
Lekarstwa - jedna wielka niewiadoma!
Leczenie - najchętniej to bym nabluzgała, bo z tym jest największy problem. Jestem zszokowana sposobem leczenia, stosunkiem do pacjenta. I szczerze mówiąc na to, co powinno pacjentowi pomagać czyli leczenie, terapia, lekarze tracę najwięcej siły i nerwów!
Podpowiedzcie gdzie mam o tym wszystkim pisać, bo jakiś taki rozstrzał tych tematów mi się zebrał. Pozdrawiam tych którzy zechcą przeczytać i pomóc.
Zetknęłam się z tą chorobą/z tymi chorobami (sama już dokładnie nie wiem, z którą z nich) trzy miesiące temu, gdy dowiedziałam się od swojego mężczyzny że choruje. Od tego momentu czytam, dowiaduje się, rozmawiam i ....wiem coraz mniej. Mam nadzieję, że może tutaj poukładam trochę ten chaos.
Bardzo chcę mu pomóc. Wspieram go i myślę, że intuicyjnie robię to dobrze, bo po prostu daje mu akceptacje, cierpliwość, zrozumienie i spokój, ale chciałabym więcej, konkretniej, zwłaszcza że widzę że mi ufa, rozmawia ze mną otwarcie i korzysta z moich wskazówek.
W tej chwili nawet nie wiem przy których wątkach mam pisać...
Mamy wątpliwości co do diagnozy... gdzie mogę opisać przebieg choroby skoro nie wiem dokładnie, która to?
Lekarstwa - jedna wielka niewiadoma!
Leczenie - najchętniej to bym nabluzgała, bo z tym jest największy problem. Jestem zszokowana sposobem leczenia, stosunkiem do pacjenta. I szczerze mówiąc na to, co powinno pacjentowi pomagać czyli leczenie, terapia, lekarze tracę najwięcej siły i nerwów!
Podpowiedzcie gdzie mam o tym wszystkim pisać, bo jakiś taki rozstrzał tych tematów mi się zebrał. Pozdrawiam tych którzy zechcą przeczytać i pomóc.
-
Divin
- Gość
Witaj serdecznie Kasik,
Proponuje Ci zrobić tak: Napisz to w dziale 'O wszytkim i o niczym' a gdy już napiszesz to zdecyduję ja lub Victor do którego działu się Twój wpis nadaje i tam go przeniesiemy ok?
Równieź pozdrawiam.
Proponuje Ci zrobić tak: Napisz to w dziale 'O wszytkim i o niczym' a gdy już napiszesz to zdecyduję ja lub Victor do którego działu się Twój wpis nadaje i tam go przeniesiemy ok?
Równieź pozdrawiam.
-
kasik
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 3 grudnia 2013, o 13:39
Ok, dziękuję za podpowiedź. Zrobię tak jak radzisz.
Zabiorę się do tego wieczorem, bo teraz już niestety praca goni.
Może do tego czasu poukładam sobie w głowie jakoś sensowniej te wszystkie zagadnienia... Dziękuję:-)
Zabiorę się do tego wieczorem, bo teraz już niestety praca goni.
Może do tego czasu poukładam sobie w głowie jakoś sensowniej te wszystkie zagadnienia... Dziękuję:-)
- numerniezly
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 133
- Rejestracja: 11 czerwca 2013, o 23:48
siema
-
Wojciech
- Odburzony i pomocny użytkownik
- Posty: 1939
- Rejestracja: 10 kwietnia 2010, o 22:49
No witaj na forum
