Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Witamy na forum!

Tutaj możesz się przedstawić, napisać coś o sobie.
ODPOWIEDZ
mrunban
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 221
Rejestracja: 28 października 2019, o 03:01

31 grudnia 2019, o 15:38

Cześć na początek proponuję poznać historie Wiktora moja-historia-plus-moje-odburzanie-t5194.html i ogólnie wpisy po kolei polecam victor.html
Na forum z tego co zauważyłem są osoby co miały również długo zaburzenia a czują się dobrze. Zresztą ja nie wierzę, że nie można z tego wyjść z uwagi na czas i lepiej nie sugeruj się komentarze a ludźmi którym się udało. :) Zobacz dział sukcesu sukces-wyzdrowia-nerwicy-wyzdrowia.html
Awatar użytkownika
Żorżyk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 188
Rejestracja: 12 grudnia 2019, o 22:44

31 grudnia 2019, o 18:03

Dzień dobry, Paulinko66 ;witajka

Nie dziwi mnie wcale, że taka przeszłość, oddalenie od opiekuna, operacje w młodym wieku mogły zostawić ślad w Tobie. Są tacy, co żyją w bólu całe życie, Twoje 28 lat to piękne lata dla kobiety.
Mnie leczono tak, że nie podawano diagnozy i jestem za to bardzo wdzięczna. Nie szukałam informacji, nie wciskano mnie do szuflady zaburzeń . Nerwica lękowa jest najpowszechniejszym rodzajem nerwicy na świecie.
Nie brałabym do siebie komentarzy, że to niemożliwe do wyleczenia, bo człowiek sobie coś wmówi, zafiksuje i potem może działać na syfnym autopilocie. Nawet teorie medyczne się zmieniają.
Silne leki psychotropowe podawane młodemu mózgowi potrafią mieć nieodwracalne negatywne skutki dla młodej, niedojrzałej tkanki nerwowej . Rozumiem, że daje się prochy i ma pacjenta z głowy, że ważny jest sen dla organizmu pacjenta, ale...
Operacja kręgosłupa to nie żart, zreszta ile można bywać w szpitalach, prawda? Ty i tak się nacierpiałaś. Sprawiasz wrażenie bardzo dzielnej osoby.

Medytuję. To naprawdę pierwsza i ostatnia wolność, jaką ma się w życiu. Akurat dziś miałam bolesny dzień, ale skupienie na oddechu bardzo mądrze wprowadza równowagę. Pewnie brzuch małam napięty ze stresu, a tu przeponą każą oddychać ;)
Niestety, nie medytuję regularnie, zauważam, że zaczyna mi być lepiej, że pomaga i odpuszczam sobie :!!!:
Mam wrażenie, że przybywa mi mózgu przy medytacji , dzięki niej o wiele spokojniej i mądrzej myślę, reaguję.
Pomaga mi też słuchanie muzyki z dudnieniem różnicowym (binaural beats), odkryłam to dzięki temu forum ;thx

Szumy uszne, uciski w głowie mogą wynikać z nerwicowego fristajlu serca.

Też mam dość dotychczasowego życia. Nie godzę się, by było wydane na pastwę rezygnacji, strachu i bólu.

Miłego hulania na forum, pięknej nawigacji w życiu i super Roku ^^
Luke48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 27 grudnia 2019, o 11:42

1 stycznia 2020, o 23:30

Witam, jestem tu nowy. Znalazłem filmiki na YT i postanowiłem w końcu się zarejestrować na forum. Akurat zbiegło się to z atakiem hakerskim na YT. Zgrałem znakomitą większość nagrań zanim kanał padł. Mam to w formie mp3, a gdzie trzeba wideo w 360p.
Teraz o mnie trochę bo idę spać, jutro do pracy. Moja historia z zaburzeniem zaczęła się gdzieś w okolicach 2012 roku, ale zanim zdałem sobie z tego sprawę to nastał rok 2016 gdzie dostałem pierwszego ataku paniki, zasłabnięcie, omdlenie, wymioty, drętwienie całego ciała. Spędziłem 8 tygodni w szpitalu na przełomie 2016/2017. Zjadłem masę tabletek, ale dość z tym. W 2012 zacząłem załatwiać się o zdrowie. Miałem problemy gastryczne, oczywiście niczego nie udało się znaleźć, a ja już sobie wmawiałem candide, pasożyty, boreliozę. Zapominałem o tym, ale to wracało. Na pewno studia na polibudzie tak mnie zestresowały, ciągłe egzaminy. Mało spania, troszkę imprezowania, a jestem jednak podatny na stres. Oprócz tego prawdziwe problemy zdrowotne mnie dobiły. W 2013 roku wyrostek robaczkowy wycięty. Już był rozlany bo dostałem zapalenia otrzewnej. W podobnym czasie dostałem szczeliny odbytu, z którą męczyłem się do zabiegu 3 miesiące temu, czyli 6 lat. Za 3 tygodnie kolejny zabieg na nos, przegroda plus zatoki. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, gdy uporam się z tymi prawdziwy problemami. Już jest lepiej. Nie biorę żadnych psychotropów od 24 października. Dam radę, dziękuję za przyjęcie mnie na forum. Jak coś mam te materiały w chmurze. To jest zbyt cenna rzecz, aby ją stracić.
Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku
Awatar użytkownika
Żorżyk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 188
Rejestracja: 12 grudnia 2019, o 22:44

2 stycznia 2020, o 01:37

Heloł Luke48 ;witajka

Słyszałam, że na polibudzie różnie, w stronę "źle" , traktują narybek inżynierski :((

Może po operacji przegrody będzie Ci lepiej :))

Dzięki za pomyślenie o chmurze i chęć podzielenia się ;ok
(jej, to jednak w niektórych filmikach obraz ma znaczenie?)

Wszystkiego dobrego! Kichania i , że tak powiem, beztroskiej sytuacji powiązanej z rejestracją samochodową w Raciborzu , też :luz: Skutecznego hulania na forum wśród fajnych tubylców i tubylczyń :papa
Luke48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 27 grudnia 2019, o 11:42

2 stycznia 2020, o 22:09

No traktowali tak sobie. Ja się po prostu za bardzo przejmowałem i to na pewno swoje zrobiło. Studiowałem w latach 2009-2014. I skończyłem te studia (1 i 2 stopień), ale zapłaciłem za to wysoką cenę.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Żorżyk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 188
Rejestracja: 12 grudnia 2019, o 22:44

3 stycznia 2020, o 23:06

Luke48 pisze: ↑
2 stycznia 2020, o 22:09
No traktowali tak sobie. Ja się po prostu za bardzo przejmowałem i to na pewno swoje zrobiło. Studiowałem w latach 2009-2014. I skończyłem te studia (1 i 2 stopień), ale zapłaciłem za to wysoką cenę.
Pozdrawiam
Gdy wrażliwy na niewrażliwych trafia, to wrażliwy ma z tym problem.

Tę polibudę, ktorą mam na myśli, odradzali sami studenci przez uwalanie ludzi, rozliczanie co semestr, chamskie zarabianie i kadrę gnuśnych dziadków obrabiających kilkanaście uczelni.

Jakby co, to (pewnie nie tylko ) u mnie też stres rzucał się na kiszki.

Teraz jesteś magister inżynier i swoje wiesz ;witajka
Łukasz88
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 4 stycznia 2020, o 10:06

8 stycznia 2020, o 20:50

Czesc , dołaczyłem własnie do Waszego grona , "miło"wiedziec ze nie jest sie z nerwica samemu:)
Awatar użytkownika
Maciej Bizoń
Hardcorowy "Ryzykant" Forum
Posty: 545
Rejestracja: 7 sierpnia 2019, o 14:04

8 stycznia 2020, o 20:59

Łukasz88 pisze: ↑
8 stycznia 2020, o 20:50
Czesc , dołaczyłem własnie do Waszego grona , "miło"wiedziec ze nie jest sie z nerwica samemu:)
Cześć . Czytaj dużo , nie wymiekaj i pisz posty ..po 10 zapraszamy na czat 😉 tutaj dużo pozytywnych ludzi udzieli porady albo kopa w tylek jeśli będzie taka potrzeba 😋
"Gotowy byłem iść do ubikacji, nasikać sobie na ręce, poczekac az wyschnie i chodzić z tym dwa dni.
I nie, nie żartuję." - :DD - ten cytat ma tylko Pokazać jaka determinacja powinna występować przy wyjściu z Zaburzenia . ( a przy okazji mnie rozbawiło ) https://www.youtube.com/watch?v=_f5hkHv ... e=youtu.be
https://youtu.be/M6wRnouGZFQ
witorrr98
Gość

11 stycznia 2020, o 13:52

Łukasz88 pisze: ↑
8 stycznia 2020, o 20:50
Czesc , dołaczyłem własnie do Waszego grona , "miło"wiedziec ze nie jest sie z nerwica samemu:)
Jedną z pierwszych rzeczy, która daje światełko w zaburzeniu to to, że "nie tylko ja tak mam".Daje to duże pole do uczenia się na błędach nie tylko sowich, ale i czyichś z przeszłości :)
Luke48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 27 grudnia 2019, o 11:42

12 stycznia 2020, o 11:05

Co do kopa w tyłek, to odnowił mi się problem ze szczeliną odbytu. Staram się zdusić problem w zarodku, zobaczymy jak wyjdzie. I jak ja mam się dobrze czuć jak boję się każdej wizyty w toalecie. To boli jak cholera i weź tu okiełznaj nerwicę jak to naprawdę boli, to nie jest żadna iluzja. Ech to już powinienem pisać w innym temacie chyba.
justysia2906
Świeżak na forum
Posty: 32
Rejestracja: 28 stycznia 2016, o 12:17

14 stycznia 2020, o 00:23

Luke48 pisze: ↑
12 stycznia 2020, o 11:05
Co do kopa w tyłek, to odnowił mi się problem ze szczeliną odbytu. Staram się zdusić problem w zarodku, zobaczymy jak wyjdzie. I jak ja mam się dobrze czuć jak boję się każdej wizyty w toalecie. To boli jak cholera i weź tu okiełznaj nerwicę jak to naprawdę boli, to nie jest żadna iluzja. Ech to już powinienem pisać w innym temacie chyba.
Już kiedyś temat szczeliny gdzieś tu na forum widziałam.
Osobiście jestem już 3 lata po operacji. Wiem przez co przechodzisz i współczuję Ci bardzo.
Luke48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 27 grudnia 2019, o 11:42

26 stycznia 2020, o 16:00

Ja jestem już niecałe 4 miesiące po operacji. Niestety od miesiąca mam jakiś nawrót. Doktor po badaniu (w przypadku świeżej rany bardzo bolesny) mówi, że się pojawiła szczelina w nowym miejscu co zbytnio nie napawa mnie optymizmem. Na razie jestem na etapie czopków i błonnika (znowu). Nikt mi nie powie, że można sobie to tak olać, bo jak rana się otwiera ból jest niesamowity już do końca dnia. Dzisiaj miałem wyjmowane bandaże z nosa po operacji przegrody nosowej. Mimo, że tak tego nie czułem to bałem się samego zabiegu jak i wyjmowania bandaży, nogi z waty i brak powietrza. Także nie jest łatwo opanować nerwicę mając takie fizyczne niedoskonałości. Oczywiście ciężkie studia i zamartwianie się tym co dalej też swoje dołożyło. Dziękuję za posta. Pozdrawiam
justysia2906
Świeżak na forum
Posty: 32
Rejestracja: 28 stycznia 2016, o 12:17

28 stycznia 2020, o 14:08

Luke48 pisze: ↑
26 stycznia 2020, o 16:00
Ja jestem już niecałe 4 miesiące po operacji. Niestety od miesiąca mam jakiś nawrót. Doktor po badaniu (w przypadku świeżej rany bardzo bolesny) mówi, że się pojawiła szczelina w nowym miejscu co zbytnio nie napawa mnie optymizmem. Na razie jestem na etapie czopków i błonnika (znowu). Nikt mi nie powie, że można sobie to tak olać, bo jak rana się otwiera ból jest niesamowity już do końca dnia. Dzisiaj miałem wyjmowane bandaże z nosa po operacji przegrody nosowej. Mimo, że tak tego nie czułem to bałem się samego zabiegu jak i wyjmowania bandaży, nogi z waty i brak powietrza. Także nie jest łatwo opanować nerwicę mając takie fizyczne niedoskonałości. Oczywiście ciężkie studia i zamartwianie się tym co dalej też swoje dołożyło. Dziękuję za posta. Pozdrawiam
Współczuję Ci naprawdę!
Pamiętam, jak ze szczeliną męczyłam się kilka miesięcy... często nie mogłam siedzieć, leżeć, stać, nie wspomnę o bólach przy załatwianiu. Bałam się korzystać z toalety. Na szczęście mi operacja pomogła.
Mam nadzieję, że miną Twoje dolegliwości, bo cholernie ciężko żyć, kiedy fizycznie ciągle boli. Napierdziela...Trzymaj się jakoś. Może teraz wystarczą leki, dieta...oby... Pozdrawiam
Kaccha
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 19 stycznia 2020, o 13:07

15 lutego 2020, o 12:51

Witam! Bardzo się cieszę że znalazłam to forum :)
Awatar użytkownika
ddd
Moderator
Posty: 2034
Rejestracja: 9 lutego 2012, o 20:54

15 lutego 2020, o 18:00

Hej wszystkim nowym :)
(muzyka - my słowianie)

Zaburzeni wiemy jak nerwica na nas działa, wiemy jak DD nam w bani rozpi***ala. To jest taa nerwica i lęk, to jest teen depersony wkręt!

Autor Zordon ;p
ODPOWIEDZ