Próbowałem. Pomaga się rozluźnić trochę, ale nie uwalnia to tego płaczuPawlo41 pisze: ↑30 marca 2025, o 13:44Witam.Qwerty1234q pisze: ↑30 marca 2025, o 13:01Hej, nie chcę zakładać nowego wątku dlatego pytam tutaj. Czasem jak odczuwam smutek i takie duże napięcie, ścisk w klatce i gardle to nie potrafię się rozpłakać mimo dużej chęci. Jak mogę uwolnić te emocje? Raz udało mi się wybuchnąć około 2 msc temu, wyłem jak bóbr. Od tego czasu lipa:/
Próbowałeś techniki relaksacyjnej Jacobsona?
Jest tego dużo na YouTube.
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
-
Qwerty1234q
- Nowy Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 7 marca 2024, o 22:03
-
KamilM94
- Nowy Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 28 marca 2025, o 21:18
Zależy od tego czy chce Ci się płakać z powodu rozczarowania czy wzruszenia. Jeśli to drugie to spróbuj obejrzeć jakiś mega mocny wzruszający film. W przypadku pierwszego może by też pomógł jakiś mocny dramat od którego aż chce się płakać.
Mnie np. z reguły filmy nie ruszają, ale kiedyś oglądnąłem jakiś film, lecz tytułu nie pamiętam, że nawet jakbym chciał płacz powstrzymać to nie byłbym w stanie.
Serdecznie pozdrawiam i życzę pomyślności
Mnie np. z reguły filmy nie ruszają, ale kiedyś oglądnąłem jakiś film, lecz tytułu nie pamiętam, że nawet jakbym chciał płacz powstrzymać to nie byłbym w stanie.
Serdecznie pozdrawiam i życzę pomyślności
-
Qwerty1234q
- Nowy Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 7 marca 2024, o 22:03
Raczej nic z tego co napisałeś. Po prostu dużo ze smutku ze swojej sytuacji. Leci mi tylko parę łez, chciałbym tak wybuchnąć żeby mi zeszło te napięcieKamilM94 pisze: ↑30 marca 2025, o 17:45Zależy od tego czy chce Ci się płakać z powodu rozczarowania czy wzruszenia. Jeśli to drugie to spróbuj obejrzeć jakiś mega mocny wzruszający film. W przypadku pierwszego może by też pomógł jakiś mocny dramat od którego aż chce się płakać.
Mnie np. z reguły filmy nie ruszają, ale kiedyś oglądnąłem jakiś film, lecz tytułu nie pamiętam, że nawet jakbym chciał płacz powstrzymać to nie byłbym w stanie.
Serdecznie pozdrawiam i życzę pomyślności![]()
-
a.olenka
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 45
- Rejestracja: 1 listopada 2021, o 16:21
Nie mam sił. Tak mi jest źle, smutno. Nie mam nikogo z kim mogłabym się podzielić tym co przeżywam tak na co dzień. Praca mnie wykańcza. Nie robię tego co bym chciała. Ale właściwie co bym chciała... " Przyjaciółka" zamiast wesprzeć, zrozumieć, przytulić słowem, wierci dziurę w brzuchu, że przez akceptację i współczucie zalega całe dnie w łóżku. To lepiej się do siebie dopieprzac... No jestem innego zdania. Powiedziałam jej to, ale nie dociera. Najchętniej w jeden dzień by mnie wyprowadziła, zmieniła pracę i zapisała na kurs prawa jazdy.
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Możesz do mnie się odewzwać, jezeli chcesz, może będę mogła jakoś Cię wesprzeća.olenka pisze: ↑30 marca 2025, o 23:31Nie mam sił. Tak mi jest źle, smutno. Nie mam nikogo z kim mogłabym się podzielić tym co przeżywam tak na co dzień. Praca mnie wykańcza. Nie robię tego co bym chciała. Ale właściwie co bym chciała... " Przyjaciółka" zamiast wesprzeć, zrozumieć, przytulić słowem, wierci dziurę w brzuchu, że przez akceptację i współczucie zalega całe dnie w łóżku. To lepiej się do siebie dopieprzac... No jestem innego zdania. Powiedziałam jej to, ale nie dociera. Najchętniej w jeden dzień by mnie wyprowadziła, zmieniła pracę i zapisała na kurs prawa jazdy.
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
-
Żakuj1497
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 617
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Hej, wróciłem więc gorzej się czuję. Zrobiło się szaro, napęd zmalał i znów jest ponuro. Cierpię na brak czegokolwiek co da mi siłę
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
-
freaky man
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 149
- Rejestracja: 19 lutego 2024, o 18:41
Siema. Wróciłem. Jest gorzej. Wracam do leków, biorę ponad dwa tygodnie. Na razie jest tylko gorzej. Nie ma efektu. Biorę też benzo. Depersonalizacja derealizacja mega nasilone, lęki, ataki paniki rzadziej i lepiej panuje, kołatania serca i zmienne somaty jak zawsze.
Can someone tell me I'm not going crazy?
The thoughts in my head make me hate me
Maybe I'm too far from saving
-
Żakuj1497
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 617
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Wszyscy umrzemy, Carpe diem. Ciesz się życiem i pamiętaj, że to co robisz zmieni Cię na przyszłość Motywacja ma sens tak jak Twoje życie. Wszystko zależy od Ciebie (to jest właśnie ta motywacja) że nie jesteśmy zależni od losu choć nasze życie jest śmieciem w kosmosie i z góry skazane na klęskę. Żyj z myślą, że nawet jak ten Syzyf wtoczysz kamień on i tak spadnie ale może w końcu się uda.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Jesteśmy incognito ale każdy zna swoją cenę jaką przeszedł w życiu, przeszłość nas mnie ukształtowała i stworzyła takim jakim jestem. Wiele nienawiści i miłości, nie daj się zniszczyć i Wałcz jak Wojownik !
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Jesteśmy incognito ale każdy zna swoją cenę jaką przeszedł w życiu, przeszłość nas mnie ukształtowała i stworzyła takim jakim jestem. Wiele nienawiści i miłości, nie daj się zniszczyć i Wałcz jak Wojownik !
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
-
Żakuj1497
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 617
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Życie jest jedno więc korzystaj w mądry sposób - skoro nie możesz być królem odpuść walkę o mistrzostwo - ja tak to rozumiem, że walka nie ma sensu jeśli nie pokonamy obecnych demonów typu uzależnienia wszelkiej maści czy inny defekt behawioralny. Nie pogrążaj się, nie dokładaj sobie nowych problemów kontroluj siebie i rozwiąż obecne swoje problemy. Nie Wałcz o zwycięstwo jeśli nie jesteś w stanie wygrać bo tylko się pokaleczysz. Tak jest w życiu i jeśli myślisz, to sobie poradzisz.
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
-
weroñikāp
- Nowy Użytkownik
- Posty: 3
- Rejestracja: 22 lutego 2025, o 08:15
Standard, zmniejszanie dawki
Byłam u kardiologa z tym przy okazji, bo oczywiście tak mnie nerwicą wcześniej zabrała, że załapałam się nawet na próbę wysiłkową <okey>
Powiedział że to tak mała dawka, że sobie mogę brać lub nie brać , albo brać doraźnie.
Tylko że ja bym nie chciała brać, to mnie wpędza w takie „muszę brać, bo puls będzie wysoki, bo coś nie tak” rozumiesz. Trzyma mnie trochę przy zaburzeniu chcąc nie chcąc, a jestem już u samego progu wyjścia z tego wszystkiego.
-
Żakuj1497
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 617
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Gorzej się czuję i nic na to nie poradzę, jedyne co mogę zrobić to przeczekać aż mózg odzyska właściwą równowagę. Czasem przeżywam kryzysy, załamania ale nigdy się nie poddaje. Cenię sobie wartości ludzkie, ale wiadomo, że każdy popełnia błędy. Sam popełniałem błędy, które odznaczały się na mnie utraconym zdrowiem. Cenię sobie pasje, dzięki którym "żyję". Nie wiem co powiedzieć, po prostu gorzej się czuję.
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
-
Kelly
- Gość
Oby już było tylko lepiej! Trzymam kciukipiobla1324 pisze: ↑26 marca 2025, o 18:28Chyba doszedłem z pomoca psychologa czemu tak cieżko mi gdziekolwiek się wybrać. Brak alkoholu , od 2 lat nie pije , a zawsze na kazdym wyjezdzie , wczasach , grzałem równo w palnik , czekał z wypiekami na twarzy na wyjazd bo wiedziałem ze będzie piteKelly pisze: ↑23 marca 2025, o 20:13![]()
Jeśli tak będzie lepiej to może tak zrób że skup się na zdrowiu, psychoterapii a za rok nad morzepiobla1324 pisze: ↑23 marca 2025, o 19:49Przepraszam za pos pod postem.
Mam pytanie. Już pare razy o to pytałem , ale nie dostałem odpowiedzi. Chodzi mi o wyjazd na wakacje , wiem że jeszcze sporo czasu. W zeszłym roku mimo lęku pojechalem na wakacje ok 600 km od domu , w połowie drogi oczywiście mnie siekło , musiałem się ratować benzo. Ale cały pobyt czułem się fatalnie , próbowałem zajmować czymś umysł , wycieczki , spacery , plaża ale nic to nie dawało i w sumie podczas pobytu musiałem jeszcze dwa razy ratować się benzo. W tym roku już też miałem akcje na wyjeździe , pisałem już o tym. I teraz tak , bardzo bym chciał znowu pojechać na morze w tym roku , ale boje się że znowu będzie to samo , co miałem rok temu i teraz podczas ferii. I tu rodzi się pytanie , odpuścić sobie w tym roku jakieś dalsze eskapaty ? Cały czas się czegoś boje a najbardziej odległości od domu.Zaczałem chodzić na psychoterapie , na razie sobie gadamy , w przyszłym tygodniu już zaczynamy jazde. I czy może lepiej w tym roku skupić sie na psycho i jedynie pare razy gdzieś się ruszyć bliżej domu. Robić takie małe kroczki , np. pojechać na pare dni 100 km od domu , potem 200 km od domu itp.
![]()
swoją drogą tak w nawiasie ja też pojechałam dwa lata temu sama nad morze, to był skok na głęboką wodę! ale planuję znów to zrobić, najgorzej było samej w pociągu jak poszłam do toalety a bagaż został w przedziale (na szczęście nic się nie stało jechałam 8 godzin z fajnymi ludźmi) ale nad morzem zaczęły się moje paranoje - dziś się z tego śmieję - że ktoś mnie codziennie śledzibo codziennie widziałam ten sam samochód tam gdzie mieszkałam
ale wtedy nie było mi wesoło eh
![]()
wsumie na weekendy tez czekalem (nie kazde bo pracuje w weeknd) , a teraz tego nie ma. Psycholog kazała znaleść sobie jakieś zastępstwo , coś co mi też pozwoli czekać na wyjazd , wakacje z wypiekami , tylko nie mam pojecia co. Do alko nie wracam bo sporo somatow po odstawiemiu minęło. Rower , sport itp. jakoś mnie do tego nie ciągnie , choć lubie od czasu do czasu rowerek czu tam piłka. Cieżko mi będzie coś znalejść , ale jestem dobrej myśli. Ważne że już zaczynam na psychoterapi wyciągać jakieś wnioski
![]()
-
Kelly
- Gość
Wierzę, że zawsze po burzy wyjdzie słońceŻakuj1497 pisze: ↑19 kwietnia 2025, o 09:20Gorzej się czuję i nic na to nie poradzę, jedyne co mogę zrobić to przeczekać aż mózg odzyska właściwą równowagę. Czasem przeżywam kryzysy, załamania ale nigdy się nie poddaje. Cenię sobie wartości ludzkie, ale wiadomo, że każdy popełnia błędy. Sam popełniałem błędy, które odznaczały się na mnie utraconym zdrowiem. Cenię sobie pasje, dzięki którym "żyję". Nie wiem co powiedzieć, po prostu gorzej się czuję.
Będzie dobrze
