Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
-
MAniek1230
- Nowy Użytkownik
- Posty: 18
- Rejestracja: 28 sierpnia 2024, o 16:04
Mnie somaty dobijają. Też miałam z 8 miesięcy dobre. I nagle przyszedł jeden somat i trzyma się mnie od 4 miesięcy. Całymi dniami. Już chyba wszystkie objawy miałem i każdy był tym najgorszym. Też z panów miał jakies dziwne kłucia, mrowienia, uczucie dyskomfortu, ale nie tak, zeby brać przeciwbólowe, uczucie jakby coś tam było. Tam na dole prostata, jądra.
U urologa już tyle razy byłem przez ostatnie 3 lata, ze na ostatnim badaniu napisał, abym za 5 lat przyszedł.
Zresztą po smierci siostry to już każego specjaliste odwiedziłem. Kardiolodzy, neurolodzy, gastrolodzy, proktolodzy, urolodzy.
U urologa już tyle razy byłem przez ostatnie 3 lata, ze na ostatnim badaniu napisał, abym za 5 lat przyszedł.
Zresztą po smierci siostry to już każego specjaliste odwiedziłem. Kardiolodzy, neurolodzy, gastrolodzy, proktolodzy, urolodzy.
-
MAniek1230
- Nowy Użytkownik
- Posty: 18
- Rejestracja: 28 sierpnia 2024, o 16:04
Czyli podobnie, no zwalam winę na nerwy i nerwobóle. To współczuje Ci bardzo.
Też tak miałeś, ze w sumie przyszło NAGLE ? Ja sobie siedziałem zrelaksowany rozmawiałem ze znajomymi i nagle przyszło takie mocne zakłucie i oczywiście STRACH i LĘK.
Ta nerwica to rzuca nami niesamowicie
Też tak miałeś, ze w sumie przyszło NAGLE ? Ja sobie siedziałem zrelaksowany rozmawiałem ze znajomymi i nagle przyszło takie mocne zakłucie i oczywiście STRACH i LĘK.
Ta nerwica to rzuca nami niesamowicie
-
Zaburzona_0na
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11
Dzisiaj w Wigilię nadszedł ten gorszy dzień
♀️
Ile trwa walka z nerwicą z odburzaniem ? Niemam już siły
Ile trwa walka z nerwicą z odburzaniem ? Niemam już siły
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 694
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
Uwierzcie mi, że jak wyszedłem pierwszy raz z nerwicy to kilka razy wracałem na forum, aby poczytać swoje posty i pośmiać się z tego co wypisywałem.
Życie przewrotne, teraz znów jestem w podobnym miejscu w swoim życiu.
Życie przewrotne, teraz znów jestem w podobnym miejscu w swoim życiu.
- MESJASZ
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53
Ja bym się nie śmiał ze swoich wcześniejszych postów, wiedząc, że to dzięki tabletkom mój dzień wygląda normalnie
-
Kamil 90
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 7 września 2024, o 07:41
U mnie uczucie ciągnięcia napięte mięśnie w pachwinach udach jądrach nie jesteś sam.MAniek1230 pisze: ↑23 grudnia 2024, o 09:47Mnie somaty dobijają. Też miałam z 8 miesięcy dobre. I nagle przyszedł jeden somat i trzyma się mnie od 4 miesięcy. Całymi dniami. Już chyba wszystkie objawy miałem i każdy był tym najgorszym. Też z panów miał jakies dziwne kłucia, mrowienia, uczucie dyskomfortu, ale nie tak, zeby brać przeciwbólowe, uczucie jakby coś tam było. Tam na dole prostata, jądra.
U urologa już tyle razy byłem przez ostatnie 3 lata, ze na ostatnim badaniu napisał, abym za 5 lat przyszedł.
Zresztą po smierci siostry to już każego specjaliste odwiedziłem. Kardiolodzy, neurolodzy, gastrolodzy, proktolodzy, urolodzy.
Ps . Dobrze się czasami wygadac
-
MAniek1230
- Nowy Użytkownik
- Posty: 18
- Rejestracja: 28 sierpnia 2024, o 16:04
Dobrze wiedzieć, ze nie tylko ja mam takie egzotyczne somaty 
-
morphifry
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 307
- Rejestracja: 13 lipca 2015, o 00:52
Ja bym sie tylko chciala wyzalic, beznadziejny mam dzis dzien. Nie dosc ze problem z zebem, to przeziebienie, w domu atmosfera jak na stypie bo pies siostry chory, ja jutro mam urodziny o ktore juz sie poklocilam z mezem, bo kolejny rok z rzedu okazuje sie ze koledzy wazniejsi, a ja jestem ta zla ze chcialam spedzic z nim ten dzien tak jak mi mowil tydzien temu, ze przyjedzie. Bo na swieta jestesmy kazde u swoich rodzin, 20km od siebie.
-
Caramoglie
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38
Współczuję. Ja w tym roku spędziłam pierwsze Święta (nie licząc Wigilii) od 20 lat bez męża...morphifry pisze: ↑26 grudnia 2024, o 21:26Ja bym sie tylko chciala wyzalic, beznadziejny mam dzis dzien. Nie dosc ze problem z zebem, to przeziebienie, w domu atmosfera jak na stypie bo pies siostry chory, ja jutro mam urodziny o ktore juz sie poklocilam z mezem, bo kolejny rok z rzedu okazuje sie ze koledzy wazniejsi, a ja jestem ta zla ze chcialam spedzic z nim ten dzien tak jak mi mowil tydzien temu, ze przyjedzie. Bo na swieta jestesmy kazde u swoich rodzin, 20km od siebie.
Czuję się fatalnie, mam nadzieję, że to takie ostatnie święta.
-
DżejKej77
- Nowy Użytkownik
- Posty: 17
- Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 08:00
Hej, przychodzę do was z pytaniem , poradą
Tydzień temu trafiłem do szpitala, stwierdzono u mnie mikroudar, miałem niedowład prawej strony, ale objawy same po godzinie ustąpiły. Po 5 dniach wypuścili mnie do domu, zrobili szereg badań wszystko wyszło ok, ja sam też czuje się dobrze, tak jak i przed tym incydentem. Jedyne co mi dokucza to takie jakby delikatne odrealnienie. Dodam ze leczyłem się skutecznie i cały czas biorę Parogen w dawce 20 mg, i tak się zastanawiam czy to poprostu wplyw samego pobytu w szpitalu i sporego strachu ktorego się najadlem tak na mnie wpłynął, bo czulem się przed incydentem super, leków nie było, derealizacji żadnej, a tutaj niby jest okej ale jestem taki przymulony jakby delikatnie "odklejony". Może ktoś spotkal się z podobna sytuacja ?
Pozdrawiam
Tydzień temu trafiłem do szpitala, stwierdzono u mnie mikroudar, miałem niedowład prawej strony, ale objawy same po godzinie ustąpiły. Po 5 dniach wypuścili mnie do domu, zrobili szereg badań wszystko wyszło ok, ja sam też czuje się dobrze, tak jak i przed tym incydentem. Jedyne co mi dokucza to takie jakby delikatne odrealnienie. Dodam ze leczyłem się skutecznie i cały czas biorę Parogen w dawce 20 mg, i tak się zastanawiam czy to poprostu wplyw samego pobytu w szpitalu i sporego strachu ktorego się najadlem tak na mnie wpłynął, bo czulem się przed incydentem super, leków nie było, derealizacji żadnej, a tutaj niby jest okej ale jestem taki przymulony jakby delikatnie "odklejony". Może ktoś spotkal się z podobna sytuacja ?
Pozdrawiam
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 694
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
No może Ty czules się dobrze, ale dla organizmu to był w jakimś sensie stres. Jak sam mówisz też najadles się strachu i może wystarczyło żeby Twój kochany umysł aktywował tą super pomoc w postaci DD. A skoro bierzesz leki i wiesz co to DD to już kiedyś widocznie u Ciebie to występowało czyli masz do tego skłonnośćcli...
