nerwicalekowa pisze: ↑17 czerwca 2024, o 11:51Rozumiem, od momentu jak mozarin zaczalem brac w wiekszej dawce to mega mi sie pogorszylo.(20ml od tygodnia) wczesniej 10ml.
Kiedys mialem schizy na wezly, teraz potrafie kazde kosci dotykac, jakies zylki szukac, brzuch dotykac i rozne nierownosci jak miesnie, zylki czy co tam jest w brzuchu a jestem bardzo chudy, nawet podczas wc boje sie i boje sie myc zeby nic nie dotknac, boje sie lustra…
Kiedys tak nie bylo przed zwiekszeniem dawki mozarinu. Terapie od miesiąca/pol tez mam z psychologiem ale tez srednio pomaga
Znam mechanizm i staram sie blokowac chec dotyku gdy pojawiaja sie mysli ale czasami przepadam albo same mysli mnie mecza strasznie.
Ehh.. nawet boje sie przytulac zeby nic nie strzelilo w ciele pod skora, bo mnie nakreca. I tak 3 dni ostatnio trwaja.
Po zwiększaniu dawki może być pogorszenie objawów, nie pozostaje chyba nic innego jak przeczekać. Zaakceptować, że teraz przez chwilę będzie gorzej żeby potem mogło być lepiej.
