Natrectwa mi sie zmniejszyly dzieki psychotropom ale tez musialam isc np do szkoly dana droga bo jak mialam isc inna to mialam wrazenie ze stanie sie cos mojej rodzinie. Naprawde wiele mialam takich rytualow i malo co moglam normalnie robic. Mnie pomogl lek o nazwie fluwoksamina lykam go ciagle i natrectwa sa duzo mniejsze choc nadal sie lape na natretnych czynnosciach.
Korzystam tez z terapi ale od niedawna to jeszcze nie moge powiedziec czy to pomaga cos czy nie.
W oknie potrafie wygladac jak sie sciemnia a rodzica jakiegos nie ma w domu. Strasznie wszystko obecnie przezywam tez mam takie napady lęku jak brak tchu w gardle kolatanie serca i brak czucia w nogach albo rekach tak mi cale dretwioeja albo mrowieja ze ich nie czuje.
Musisz zaczac leczenie tego bo wiem po sobie ze z czasem sie robi gorzej z tymi natrectwami szczegolnie
