A jeszcze Ci powiem, że też przerabiałam czy żołądek czy inne części ciała i zawsze pisało o raku. I wiesz taka jedna lekarka mi powiedziała. Proszę nie czytać objawów w internecie, bo tam każdy jeden objaw kończy się albo rakiem albo SM, nie ma innej opcji. I miała rację jak później spojrzałam na to z boku-faktycznie tak jest. Jedyne z najmądrzejszych źródeł wiedzy internetu dla mnie to jest to forum
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 189
- Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46
- tymbark92
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 346
- Rejestracja: 18 kwietnia 2015, o 05:40
Ok ale to nie jest raczej moja uroda. Porównywałem z 4 wynikami na przestrzeni 1,5 roku i jest ciągły spadek...AgataAgata pisze: ↑5 lipca 2022, o 23:01To nie jest duży odbieg od normy. Czasem taka uroda. Mój syn ma cały czas podwyższony aspat. Też różne rzeczy piszą. A badania wszystkie dobre i stwierdzili że taka uroda że tak ma i tyle. Tak samo ma krwotoki z zębów, po wyrwaniu, też nas wysłali do hematologa..co wiadomo jak się kojarzy, z najgorszym. A badania wszystkie w normie i tak samo opinia końcowa, że taka jego uroda, takie skłonności. Także jakiś odbieg od normy to nie jest już choroba. Może tak poprostu będziesz miał całe życie i już. Ja za to mam hemoglobinę ponad normę całe życie..nawet jak urodziłam dzieci to mi ponawiali badania bo miałan nadal takie wysokie. Poprostu tak mamy rodzinnie. Czasami kto mi inne normy niż standardowe
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 3
- Rejestracja: 6 lipca 2022, o 00:46
Witam.
Moje objawy są z rodziny ostrych natręctw raczej niż z somatycznych i mają element hipochondryczny. Mam bardzo plastyczną i pokrętną lękową wyobraźnię:
Pocenie się rąk, duszności ( myśli o tym, że zabraknie mi powietrza, czasem prowadzące do hiperwentylacji), mierzenie pulsu w nocy i lęk, że coś się stanie, ciągłe wkręcanie sobie, że dostanę zawału kiedy opuszczam swoją strefę komfortu, czyli dom, wyobrażanie sobie, że będe konał w mękach na ulicy, lęk przed udarem i paraliżem prawej albo lewej strony.
Generalnie najgorszy jest lęk przed udarem i zawałem te dwie rzeczy to moje zmory, mam 30 lat i jestem raczej zdrowy, ale nie mają one nigdy racjonalnego przełożenia. Lęk w tym wypadku ma zawsze podłoże irracjonalne i jest to silniejsze ode mnie mimo tego, że przez lata obcowania z chorobą udało mi się wykształtować samoświadomość dotyczącej różnych mechanizmów. Mimo tego zawsze suma sumarum przegrywam z emocjami.
Moje objawy są z rodziny ostrych natręctw raczej niż z somatycznych i mają element hipochondryczny. Mam bardzo plastyczną i pokrętną lękową wyobraźnię:
Pocenie się rąk, duszności ( myśli o tym, że zabraknie mi powietrza, czasem prowadzące do hiperwentylacji), mierzenie pulsu w nocy i lęk, że coś się stanie, ciągłe wkręcanie sobie, że dostanę zawału kiedy opuszczam swoją strefę komfortu, czyli dom, wyobrażanie sobie, że będe konał w mękach na ulicy, lęk przed udarem i paraliżem prawej albo lewej strony.
Generalnie najgorszy jest lęk przed udarem i zawałem te dwie rzeczy to moje zmory, mam 30 lat i jestem raczej zdrowy, ale nie mają one nigdy racjonalnego przełożenia. Lęk w tym wypadku ma zawsze podłoże irracjonalne i jest to silniejsze ode mnie mimo tego, że przez lata obcowania z chorobą udało mi się wykształtować samoświadomość dotyczącej różnych mechanizmów. Mimo tego zawsze suma sumarum przegrywam z emocjami.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 20
- Rejestracja: 6 kwietnia 2022, o 23:13
No właśnie i jesli sie przejmujesz i myslisz sibie czy to kiedys przejdzie czy nie to to nakrecasz i tak mozna w kółko, a w DD skupic sie nie mozna wgl, i to nie są problemy z pamięcią, tylko ze skupieniem i koncentracja, bo przez ten stan nie mozesz skuoic sie wgl na myslach i noc soboe przywolacAgataAgata pisze: ↑5 lipca 2022, o 18:03Masz rację. Przejmuje się strasznie każdym jednym stanem i objawem..echh.. i nakręcam tą spiraleAgataAgata pisze: ↑5 lipca 2022, o 09:43Dziękuję. Najgorsze jest z tą pamięcią..mylę nawet litery przy pisaniu..każdy objaw umiałam przeżyć prędzej ale ta pamięć mnie dobija. Wczoraj nawet babcia się wkurzyła. Opowiada mi coś o kimś z jakiegoś bloku i ja kompletnie nie potrafię ogarnąć i skupić się o kogo chodzi. A ona że już mi 3 raz mówi. I wybiegłam z płaczem bo nie dość że jestem tym stanem przerażona to ona mi dołożyła. Dziś rano jak zwykle wstał z wielkimi lękami aż mną trzęsie. A do tego sen....śniła mi się zmarła przyjaciółka... I przywitała się że mną i tak mocno zcisnela mnie za rękę i trzymała..tak się Przerazilam tym snem. Że obcość podwójna i oczywiście nie daje mi spokoju znaczenie tego snu. A głowa mnie aż parzy..pomijając cały stan odcięcia.Kamo111996 pisze: ↑4 lipca 2022, o 22:49
Siemankoto jest tylko DD, to daje takie samopoczucie i taki "odmienny stan swiadomosci" i w skrócie jesli nadal bedziesz sie tego bala i nad tym użalać to to bedzie, a jak przestaniesz (wiem to jest trudne) to do 2 tygodni i po DD, tylko mozg musi wylaczyc tryb awaryjny i odciecie od uczuć, od emocji, i od odbierania bodźców z otoczenia i ciala
ale musisz na serio przestac siw bac rylko uwuerzyc ze to dd i ze bedziesz sie zle czula jakis czas ale przejdzie
Piszcie jak chcecie cos wiedziec od odburzonego 

-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 176
- Rejestracja: 2 kwietnia 2021, o 11:25
Wyluzuj, neutrofile też mam w tej okolicy od dziecka. Moje dzieci też mają niskie. Nie chorujemy na nic. Taka uroda.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 13 lutego 2022, o 13:49
Cześć, Wam!
Czy w Waszym codziennym doświadczeniu z nerwicą zauważyliście stale podwyższone ciśnienie lub chociażby graniczne normy w ciągu dnia? Dla uproszczenia uznajmy, że granicznie ciśnienie, które powinno skłonić do wizyty u lekarza wynosi: 150/85, a nadciśnienie pierwszego stopnia opisywane w książkach zaczyna się od wartości 140/85-90.
Ostatnio żyję w stresie i czasem mierzę sobie ciśnienie. Zawsze miałem trochę wyższe (tzw. wysokie prawidłowe), ale ostatnio zauważam w ciągu dnia następujące wyniki: 143/85, 141/77. Jestem umówiony na wizytę kardiologiczną, ale chciałbym zasięgnąć Waszej rady, ponieważ przy zaburzeniach nerwicowych delikatnie wyższe ciśnienie (lub wysokie w momentach paniki) jest podobno typowym objawem. Czy też macie takie spostrzeżenia?
Dziękuję za odpowiedź & pozdrawiam Wszystkich!
Czy w Waszym codziennym doświadczeniu z nerwicą zauważyliście stale podwyższone ciśnienie lub chociażby graniczne normy w ciągu dnia? Dla uproszczenia uznajmy, że granicznie ciśnienie, które powinno skłonić do wizyty u lekarza wynosi: 150/85, a nadciśnienie pierwszego stopnia opisywane w książkach zaczyna się od wartości 140/85-90.
Ostatnio żyję w stresie i czasem mierzę sobie ciśnienie. Zawsze miałem trochę wyższe (tzw. wysokie prawidłowe), ale ostatnio zauważam w ciągu dnia następujące wyniki: 143/85, 141/77. Jestem umówiony na wizytę kardiologiczną, ale chciałbym zasięgnąć Waszej rady, ponieważ przy zaburzeniach nerwicowych delikatnie wyższe ciśnienie (lub wysokie w momentach paniki) jest podobno typowym objawem. Czy też macie takie spostrzeżenia?
Dziękuję za odpowiedź & pozdrawiam Wszystkich!

-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 8 maja 2022, o 19:12
Witam ja też tak mam przy nerwicy takie skoki a przy ataku paniki to normalne jak boimy się to i jest skok ciśnienia u mnie to też jest podwyższone tętno. Też jak zaczynałem mierzyć to zawsze było więcej bo nakręcasz się odrazu przy mierzeniu także lepiej nie mierzyć dać sobie spokój bo te ciągłe sprawdzanie na dobre nie wychodzi tylko wkretki.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 13 lutego 2022, o 13:49
Wzrost ciśnienia i tętna przy ataku paniki to normalna fizjologia, niezależnie od nerwicy - to oczywiste. Moje pytanie związane jest jednak z czymś innym - z ciśnieniem tętniczym, które jest stale podwyższone u osób cierpiących na zespół lęku uogólnionego albo syndrom postresowy.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 12
- Rejestracja: 20 marca 2020, o 02:38
Jeśli chodzi o ciśnienie to ja mam dość duże problemy z nim. Aktualnie jestem na lekach, ale nie działają one wcale chociaż lekarze mówią że jest w miarę ok. Przyczyny nie znam i może być ich dużo, ale skoro mam nerwicę to też staram się tym tłumaczyć. Wczoraj mierzyłem cały dzień i średnio wyszło ~135/85. Dzisiaj ciśnienie w okolicach ~150/90 i za cholerę nie wiem o co chodzi. Leki biorę codziennie, a tu każdy dzień inne ciśnienie. Tak czy inaczej ciężko stwierdzić czy to powoduje nerwica czy coś innego.Piterek097 pisze: ↑6 lipca 2022, o 21:50Wzrost ciśnienia i tętna przy ataku paniki to normalna fizjologia, niezależnie od nerwicy - to oczywiste. Moje pytanie związane jest jednak z czymś innym - z ciśnieniem tętniczym, które jest stale podwyższone u osób cierpiących na zespół lęku uogólnionego albo syndrom postresowy.
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 189
- Rejestracja: 25 listopada 2021, o 07:46
Tego jeszcze nie było. Jak wierzyć że to nerwica..dzisiaj byłam na psychoterapii..usłyszałam jakie katusze sobie zadaje wkolko się zadręczając myśleniem..wyszłam jakoś i mnie olśniło. Wyszłam z domu i jakoś tak nie myślałam o nerwicy. Było całkiem ok. Odebrałam dziś badania krwi. Tarczyca s porządku tylko jak zawsze prolaktyna podwyższona..jest już od kilku lat i w sumie każdy lekarz ją olał. A chodzę nawet na kontrolę do poradni chorób piersi z powodu lekkiego mlekotoku od 15 lat. Wróciłam do domu. Pomimo, że znowu zaczynało mi się ciągle robić słabo i już się zaczęłam stresować. Dawałam w miare radę. Było ok. I nawet spokojna. Zero lęku. Myślę wyjdę na prostą to nerwica..i nagle kładę się do łóżka i czuję podniecenie nie do opanowania. Takich rzeczy nie było. Ok. Myślę stres,napięcie..zasnęłam i poprostu orgazm za orgazmem. Obudziłam się, spać nie mogę. I ciągle podniecenie. W głowie mi tak ciśnie że zmierzyłam ciśnienie, ja nisko ciśnieniowe zawsze 90/60 a tu 128/87. I tak trwa ból jajnika który od jakiegoś czasu się pojawia, ale lekarka mówiła że nic nie ma. I ból jajnika i ciągle podniecenie które nie schodzi i można zwariować..i już zaczynsm myśleć że to jednak coś poważnego. Ciągle te uczucia gorąca jakby omdlenia bez powodu , teraz takie podniecenia że nawet po orgazmach nie schodzi..głowa mnie ciśnie, sztywnieje, szczęka też.. takie rzeczy chyba nie z nerwicy ?
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 13 lutego 2022, o 13:49
Dzięki za odpowiedź. Faktycznie - trudno to stwierdzić. Chyba badanie całodobowe ciśnienia jest najlepszym rozwiązaniem. Przeważnie mam 143/75 (np. po przebudzeniu, ale trzeba dodać, że rano zawsze ciśnienie się podnosi, szczególnie u osób nerwowych).Dawid1337 pisze: ↑7 lipca 2022, o 00:33Jeśli chodzi o ciśnienie to ja mam dość duże problemy z nim. Aktualnie jestem na lekach, ale nie działają one wcale chociaż lekarze mówią że jest w miarę ok. Przyczyny nie znam i może być ich dużo, ale skoro mam nerwicę to też staram się tym tłumaczyć. Wczoraj mierzyłem cały dzień i średnio wyszło ~135/85. Dzisiaj ciśnienie w okolicach ~150/90 i za cholerę nie wiem o co chodzi. Leki biorę codziennie, a tu każdy dzień inne ciśnienie. Tak czy inaczej ciężko stwierdzić czy to powoduje nerwica czy coś innego.Piterek097 pisze: ↑6 lipca 2022, o 21:50Wzrost ciśnienia i tętna przy ataku paniki to normalna fizjologia, niezależnie od nerwicy - to oczywiste. Moje pytanie związane jest jednak z czymś innym - z ciśnieniem tętniczym, które jest stale podwyższone u osób cierpiących na zespół lęku uogólnionego albo syndrom postresowy.
Czy ktoś jeszcze miał podobne doświadczenia?

-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 17
- Rejestracja: 13 maja 2022, o 09:08
Witam
Od pewnego czasu zauważyłam że często wyobrażam sobie że z kimś rozmawiam w myślach lub ogólnie jakąś daną sytuację i w myślach osoba która sobie wyobrażam to osoba z mojego otoczenia jakaś koleżanka np. zastanawiam się czy to jest normalne że właśnie wybobrazam sobie tą rozmowę i na prawdę ją jakby przeprowadzam w myślach wyobrażając sobie że też inni ludzie tego słuchają czyli np jestem w pracy to wyobrażam sobie że w pracy rozmawiam z koleżanką na jakiś tam temat i że inni tego słuchają np że dostałam się na studia czy coś takiego. Proszę o opinie
Od pewnego czasu zauważyłam że często wyobrażam sobie że z kimś rozmawiam w myślach lub ogólnie jakąś daną sytuację i w myślach osoba która sobie wyobrażam to osoba z mojego otoczenia jakaś koleżanka np. zastanawiam się czy to jest normalne że właśnie wybobrazam sobie tą rozmowę i na prawdę ją jakby przeprowadzam w myślach wyobrażając sobie że też inni ludzie tego słuchają czyli np jestem w pracy to wyobrażam sobie że w pracy rozmawiam z koleżanką na jakiś tam temat i że inni tego słuchają np że dostałam się na studia czy coś takiego. Proszę o opinie
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 251
- Rejestracja: 28 stycznia 2020, o 08:55
Mam pytanko , czy np strategia żeby brać mega niską dawkę leku , tak żeby nie wyparował cały lęk plus terapia i praca własna - to dobra strategia ? Czy jak już brać lek to tak żeby znieczulil całkowicie ?
-
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 1179
- Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43
Prolaktyna jest bardzo często podwyższona o zestresowanych kobiet. Ja w najlepszych momentach miałam przekroczoną normę 3-krotnie! Jeżeli prolaktyna jest wysoko to najprawdopodobniej progesteron jest nisko. Bardzo dziwne, że nikt do tej pory nikt się tym nie zajął. Powinnaś ustalić co jest przyczyną podwyższenia prolaktyny (możliwe, że stres).AgataAgata pisze: ↑7 lipca 2022, o 02:13Tego jeszcze nie było. Jak wierzyć że to nerwica..dzisiaj byłam na psychoterapii..usłyszałam jakie katusze sobie zadaje wkolko się zadręczając myśleniem..wyszłam jakoś i mnie olśniło. Wyszłam z domu i jakoś tak nie myślałam o nerwicy. Było całkiem ok. Odebrałam dziś badania krwi. Tarczyca s porządku tylko jak zawsze prolaktyna podwyższona..jest już od kilku lat i w sumie każdy lekarz ją olał. A chodzę nawet na kontrolę do poradni chorób piersi z powodu lekkiego mlekotoku od 15 lat. Wróciłam do domu. Pomimo, że znowu zaczynało mi się ciągle robić słabo i już się zaczęłam stresować. Dawałam w miare radę. Było ok. I nawet spokojna. Zero lęku. Myślę wyjdę na prostą to nerwica..i nagle kładę się do łóżka i czuję podniecenie nie do opanowania. Takich rzeczy nie było. Ok. Myślę stres,napięcie..zasnęłam i poprostu orgazm za orgazmem. Obudziłam się, spać nie mogę. I ciągle podniecenie. W głowie mi tak ciśnie że zmierzyłam ciśnienie, ja nisko ciśnieniowe zawsze 90/60 a tu 128/87. I tak trwa ból jajnika który od jakiegoś czasu się pojawia, ale lekarka mówiła że nic nie ma. I ból jajnika i ciągle podniecenie które nie schodzi i można zwariować..i już zaczynsm myśleć że to jednak coś poważnego. Ciągle te uczucia gorąca jakby omdlenia bez powodu , teraz takie podniecenia że nawet po orgazmach nie schodzi..głowa mnie ciśnie, sztywnieje, szczęka też.. takie rzeczy chyba nie z nerwicy ?
Jeśli chodzi o orgazmy to się trzeba cieszyć, a nie smucić ...

https://www.czlowiekczujacy.pl
Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.