mnie kilka dni temu bolała ponad tydzień głowa, jeszcze 3-4 miesiące temu zajrzał bym pierwsze co tutaj na forum i od razu pytał czy tez ktoś tak ma i co może mi się dziać. Teraz odczekuje dany problem i sam ustępuje - głowa już nie boli:) żyj z tym....
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy
-
martif
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 149
- Rejestracja: 9 lutego 2022, o 19:24
Patro1995 tak obserwuje od dłuższego czasu Twoje posty i ciąglę ze wszystkim masz problemy
przede wszystkim zrób sobie główne badania. Jeśli jesteś zdrowy to każdy ból ucha głowy szyi pupy paznokcia traktuj po prostu jako rzecz normalną skoro boli to musi w danym czasie boleć. coś może nadwyrężyłeś zawiało spuchło ale na pewno nie umierasz i nie pójdziesz do piachu:) jeśli Bóg będzie chciał Cię już zabrać do siebie, to pisanie tutaj na forum i zadawanie pytań co to może być nic nie da:) przede wszystkim pozytywne myślenie i z uśmiechem na życie ! jeśli coś ciągnie niech ciągnie, kilka dni i przestanie....
mnie kilka dni temu bolała ponad tydzień głowa, jeszcze 3-4 miesiące temu zajrzał bym pierwsze co tutaj na forum i od razu pytał czy tez ktoś tak ma i co może mi się dziać. Teraz odczekuje dany problem i sam ustępuje - głowa już nie boli:) żyj z tym....
mnie kilka dni temu bolała ponad tydzień głowa, jeszcze 3-4 miesiące temu zajrzał bym pierwsze co tutaj na forum i od razu pytał czy tez ktoś tak ma i co może mi się dziać. Teraz odczekuje dany problem i sam ustępuje - głowa już nie boli:) żyj z tym....
Surfik.net - tu zarobię swój pierwszy milion.
-
/////ALPINE
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 8 maja 2022, o 19:12
Witam moje objawy które towarzyszą mi od tygodnia to kołatanie serca, uczucie przyśpieszonego tętna zawsze wydaje mi się że jak nachodzi ten lęk,wybudzanie w nocy z lękiem i szybkim biciem serca. W głowie odrazu strach tysiąc myśli że zawał bądź udar że zaraz padne że coś mi stanie się, ciągły strach o swoje życie. Sam w sobie szukam że jakby było coś nie tak. Towarzyszy mi również ciągle zmęczenie takie jakby psychiczne, drganie mięśni, zmiany nastroju raz jest okej zaraz załamany, niepewnosc tego wszystkiego. Macie tak że jest taki zapał do pracy i cieszysz się że coś wychodzi i nagle zwrot o 360 stopni,że może lepiej nie będę tego robił bądź nie powinienen, do tego dochodzący niepokój i ataki paniki.
-
Pralkadoprania
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 17
- Rejestracja: 13 maja 2022, o 09:08
Witam.
Mam zdiagnozowany lęk uogólniony. Zdarzają się też natręctwa w postaci tego , że jeśli czegoś nie zrobię te będę widziała oczami wyobraźni twarz o której napisze za chwilę, ale staram się nie wykonywać tych kompulsji zdaje sobie też sprawę że to bez sensu ,ale czasem po prostu je wykonuje.Chciałabym zapytać czy objaw w postaci nawracający myśli o twarzy z filmu którego się bałam w dzieciństwie jest objawem nerwicy? Kiedyś wciskałam sobie że to omam ale czasem mam myśli że to może nie nerwica. Jak sobie z tym radzić ? Powoduje to u mnie wzrost lęku. Nigdzie nie czytałam o takim objawie jak takie obrazy myślowe jedynie o obrazach w postaci szpitala psychiatrycznego że ktoś jest przykuty do łóżka ale nigdy o czymś takim. Proszę o odpowiedź
Mam zdiagnozowany lęk uogólniony. Zdarzają się też natręctwa w postaci tego , że jeśli czegoś nie zrobię te będę widziała oczami wyobraźni twarz o której napisze za chwilę, ale staram się nie wykonywać tych kompulsji zdaje sobie też sprawę że to bez sensu ,ale czasem po prostu je wykonuje.Chciałabym zapytać czy objaw w postaci nawracający myśli o twarzy z filmu którego się bałam w dzieciństwie jest objawem nerwicy? Kiedyś wciskałam sobie że to omam ale czasem mam myśli że to może nie nerwica. Jak sobie z tym radzić ? Powoduje to u mnie wzrost lęku. Nigdzie nie czytałam o takim objawie jak takie obrazy myślowe jedynie o obrazach w postaci szpitala psychiatrycznego że ktoś jest przykuty do łóżka ale nigdy o czymś takim. Proszę o odpowiedź
-
Patro1995
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 553
- Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11
Ma ktoś z was mimo tego słońca i ładnej pogody jakieś depresyjne dni? Nic mnie nie cieszy ostatnio, nic mi się nie chce, czuje taki głęboki smutek i napięcie wewnętrzne, jakby nic nie miało sensu, aż taki zamuł łapie, bo kiedyś fajna muzyka przypuśćmy słoneczko i od razu człowiek fajnie się czuł że klimat, motywacja by działać, teraz to nic praktycznie.. Nie mówię że zawsze tak mam ale w większości dni
-
martif
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 149
- Rejestracja: 9 lutego 2022, o 19:24
Większość z nas ma takie objawy na początku zaburzenia./////ALPINE pisze: ↑13 maja 2022, o 06:50Witam moje objawy które towarzyszą mi od tygodnia to kołatanie serca, uczucie przyśpieszonego tętna zawsze wydaje mi się że jak nachodzi ten lęk,wybudzanie w nocy z lękiem i szybkim biciem serca. W głowie odrazu strach tysiąc myśli że zawał bądź udar że zaraz padne że coś mi stanie się, ciągły strach o swoje życie. Sam w sobie szukam że jakby było coś nie tak. Towarzyszy mi również ciągle zmęczenie takie jakby psychiczne, drganie mięśni, zmiany nastroju raz jest okej zaraz załamany, niepewnosc tego wszystkiego. Macie tak że jest taki zapał do pracy i cieszysz się że coś wychodzi i nagle zwrot o 360 stopni,że może lepiej nie będę tego robił bądź nie powinienen, do tego dochodzący niepokój i ataki paniki.
Leki i psychoterapia, lub sama psychoteriapia i podejście do tematu co i jak. Głowa musi odpocząć i się przestawić
Surfik.net - tu zarobię swój pierwszy milion.
-
znerwicowana_ja
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 906
- Rejestracja: 1 listopada 2017, o 15:05
Ja mam , doskonale Cię rozumiem,nie wiem czy tak jakiś przesilenie czy hormony czy co, aktualnie jestem też chora zapalenie zatok i gardła więc czuje się fatalnie jednym słowem kumulacja....Patro1995 pisze: ↑14 maja 2022, o 17:52Ma ktoś z was mimo tego słońca i ładnej pogody jakieś depresyjne dni? Nic mnie nie cieszy ostatnio, nic mi się nie chce, czuje taki głęboki smutek i napięcie wewnętrzne, jakby nic nie miało sensu, aż taki zamuł łapie, bo kiedyś fajna muzyka przypuśćmy słoneczko i od razu człowiek fajnie się czuł że klimat, motywacja by działać, teraz to nic praktycznie.. Nie mówię że zawsze tak mam ale w większości dni
Zwłaszcza ta pomaga mi przypomnieć sobie żeby doceniać i cieszyć się z tego co mam bo mam bardzo dużo..polecam posłuchać to tylko 20minut i przyjemny kobiecy głos
https://youtu.be/QjJV0ymROUg
"Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy".
Jim Morrison
Jim Morrison
- Green_Tea
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 94
- Rejestracja: 1 marca 2017, o 08:36
Mi kiedyś bardzo drgała powieka, przeszło samo. Myślę, że albo stres albo może zła dieta?
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Proszę o info od doświadczonych od miesiąca dużo wychodzę is potykam się z ludźmi , nawet udało mi się wyjechać do pracy dalej na jeden dzień , do tego ostatni tydzień 2 razy basen , grille piwko i raz koncert ale oczywiście są dyskomforty ataki , no i cała paleta różnych objawów . pytanie czy nie za dużo na raz i nie za szybko nie wrzucięłm jakiegoś mega tempa ale w porównaniu do ostatnieg roku dużo tego, ostatnio przy zdenerwowaniu czy kłótni z partnerką bo oczywiście nadal moje emocje szaleją myśłi mnie torpedują pojawiają się drgawki , ból w klatce uczucie zimna i no i takie zbieranie na wymioty , plus skoki pulsu jak odróżnić że to z nerwicy a nie jakieś normalne problemy z sercem . naprawdę o ile duszności jakieś kaszle przechodzą ból w kaltce dyskomfort towarzyszy mi 20/24 godziny w marcu było ekg i echo oki .jak pisał Wiktor nerwicowiec ma zawsze powód do zmartwień , ale nie rozpisują 100 raz tego samego Jak i Skąd wiedzieliście że to nerwica ? troche w życiu używek było więc organizm zwyczajnie w eiku 38 lat może szwankować plus dodatkow zepsuty kręgosłup też daje swoje symptomy.
-
metalista
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 7 października 2017, o 22:39
Mówi się, że nerwica to choroba o tysiącu twarzy. U mnie niedawno ujawniła się kolejna.
Problemy z pamięcią i koncentracją. Oczywiście od razu zakładałem najczarniejszy scenariusz, ale neurolog po badaniu stwierdził, że to na tle nerwowym. Zresztą ile można robić TK :/
Borykam się z problemami z pamięcią i bardzo słabą koncentracją. Czasami nie wiem czy 5 minut temu zalałem herbatę, czy na pewno przekręciłem klucz w zamku. Wchodzę do jakiegoś pomieszczenia i nie wiem po co tam poszedłem. Stoję przed drzwiami na strych, a w ręku mam klucze od piwnicy. Myślę o wtorku, a wypowiadam słowo "poniedziałek". Po pracy miałem podjechać do sklepu, ale przypominam sobie o tym dopiero pod domem. Codziennie jest coś co mnie dodatkowo dołuje i sprawia, że wmawiam sobie alzheimera, albo inne choroby, a to tylko potęguje powyższe problemy. Jakieś błędne koło...Raczej nie miewam problemów z dezorientacją, zapominaniem imion, dat, zmiennością nastrojów, itd.
Mam wrażenie, że cały czas działam jakby na autopilocie, a mój mózg jest baaaardzo zajęty czymś zupełnie innym.
Też tak macie? Jak sobie z tym radzić?
Problemy z pamięcią i koncentracją. Oczywiście od razu zakładałem najczarniejszy scenariusz, ale neurolog po badaniu stwierdził, że to na tle nerwowym. Zresztą ile można robić TK :/
Borykam się z problemami z pamięcią i bardzo słabą koncentracją. Czasami nie wiem czy 5 minut temu zalałem herbatę, czy na pewno przekręciłem klucz w zamku. Wchodzę do jakiegoś pomieszczenia i nie wiem po co tam poszedłem. Stoję przed drzwiami na strych, a w ręku mam klucze od piwnicy. Myślę o wtorku, a wypowiadam słowo "poniedziałek". Po pracy miałem podjechać do sklepu, ale przypominam sobie o tym dopiero pod domem. Codziennie jest coś co mnie dodatkowo dołuje i sprawia, że wmawiam sobie alzheimera, albo inne choroby, a to tylko potęguje powyższe problemy. Jakieś błędne koło...Raczej nie miewam problemów z dezorientacją, zapominaniem imion, dat, zmiennością nastrojów, itd.
Mam wrażenie, że cały czas działam jakby na autopilocie, a mój mózg jest baaaardzo zajęty czymś zupełnie innym.
Też tak macie? Jak sobie z tym radzić?
-
luk1285
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 120
- Rejestracja: 31 stycznia 2022, o 15:02
Jest to objaw przemęczonego mózgu on jest w fazie regeneracji dlatego ciagle cos zapominasz i jeżeli bedziesz się tym przejmować, analizować to itd. to proces regeneracji jest przerywany i te objawy bedą z tobą dlużej, poprostu jak znow cos zapomnisz to nie przeżywaj tego tylko sobie powiedz ok nic sie nie stalo i tyle. Po czaśie zobaczysz że wszystko wroci do normy jak m9zg się zregeneruje pozdrawiammetalista pisze: ↑16 maja 2022, o 10:26Mówi się, że nerwica to choroba o tysiącu twarzy. U mnie niedawno ujawniła się kolejna.
Problemy z pamięcią i koncentracją. Oczywiście od razu zakładałem najczarniejszy scenariusz, ale neurolog po badaniu stwierdził, że to na tle nerwowym. Zresztą ile można robić TK :/
Borykam się z problemami z pamięcią i bardzo słabą koncentracją. Czasami nie wiem czy 5 minut temu zalałem herbatę, czy na pewno przekręciłem klucz w zamku. Wchodzę do jakiegoś pomieszczenia i nie wiem po co tam poszedłem. Stoję przed drzwiami na strych, a w ręku mam klucze od piwnicy. Myślę o wtorku, a wypowiadam słowo "poniedziałek". Po pracy miałem podjechać do sklepu, ale przypominam sobie o tym dopiero pod domem. Codziennie jest coś co mnie dodatkowo dołuje i sprawia, że wmawiam sobie alzheimera, albo inne choroby, a to tylko potęguje powyższe problemy. Jakieś błędne koło...Raczej nie miewam problemów z dezorientacją, zapominaniem imion, dat, zmiennością nastrojów, itd.
Mam wrażenie, że cały czas działam jakby na autopilocie, a mój mózg jest baaaardzo zajęty czymś zupełnie innym.
Też tak macie? Jak sobie z tym radzić?
-
metalista
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 7 października 2017, o 22:39
Trwa to już parę miesięcy i myślę, że cały czas powtarzam te same błędy. O czymś zapomnę i to rozpamiętuję. Przez to jeszcze bardziej się pilnuje, żeby kolejny raz czegoś nie zapomnieć. Ewentualnie sam siebie przepytuje z faktów z przeszłości i próbuję się "złapać" czego znowu nie pamiętam. Nawet testy na alzheimera robie, ale wychodzą OK. Wcale mnie to nie uspokaja. W fazie maksymalnej paniki potrafię np. kilka razy pisać to samo zdanie i popełnić w nim błędy. Nie potrafię przejść nad tymi zaburzeniami pamięci/koncentracji do porządku dziennego. Chyba pora na psychoterapię, bo dopóki będę miał wkręconą jakąś poważną chorobę, to te problemy nie minąluk1285 pisze: ↑16 maja 2022, o 10:37Jest to objaw przemęczonego mózgu on jest w fazie regeneracji dlatego ciagle cos zapominasz i jeżeli bedziesz się tym przejmować, analizować to itd. to proces regeneracji jest przerywany i te objawy bedą z tobą dlużej, poprostu jak znow cos zapomnisz to nie przeżywaj tego tylko sobie powiedz ok nic sie nie stalo i tyle. Po czaśie zobaczysz że wszystko wroci do normy jak m9zg się zregeneruje pozdrawiam![]()
-
/////ALPINE
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 8 maja 2022, o 19:12
Podjąłem kroki już w tej sprawie umówiłem się do psychiatry ale niestety trochę muszę poczekać do 30 czerwca. Na razie próbuje jakoś sobie radzić z tym są lepsze dni i gorsze ale staram się myśleć pozytywnie. Macie może jakieś rady jak wy radzicie sobie gdy jest wam źle?martif pisze: ↑14 maja 2022, o 18:56Większość z nas ma takie objawy na początku zaburzenia./////ALPINE pisze: ↑13 maja 2022, o 06:50Witam moje objawy które towarzyszą mi od tygodnia to kołatanie serca, uczucie przyśpieszonego tętna zawsze wydaje mi się że jak nachodzi ten lęk,wybudzanie w nocy z lękiem i szybkim biciem serca. W głowie odrazu strach tysiąc myśli że zawał bądź udar że zaraz padne że coś mi stanie się, ciągły strach o swoje życie. Sam w sobie szukam że jakby było coś nie tak. Towarzyszy mi również ciągle zmęczenie takie jakby psychiczne, drganie mięśni, zmiany nastroju raz jest okej zaraz załamany, niepewnosc tego wszystkiego. Macie tak że jest taki zapał do pracy i cieszysz się że coś wychodzi i nagle zwrot o 360 stopni,że może lepiej nie będę tego robił bądź nie powinienen, do tego dochodzący niepokój i ataki paniki.
Leki i psychoterapia, lub sama psychoteriapia i podejście do tematu co i jak. Głowa musi odpocząć i się przestawić
