Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
- Przemek_Leniak
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 80
- Rejestracja: 15 czerwca 2025, o 14:06
no powiedzmy że ciężki dzień poświęcony spotkaniom z pracownikami socjalnymi i przemyśleniom jak ogarnąć teraźniejszość
np. ubezpieczenie społeczne
złaziłem piechota pół Lublina ale dużo się dowiedziałem i sporo musze przemyśleć
z pozytywów kupiłem sadzonkę Pelargonium graveolens czyli geranium czyli anginowca - uwielbiam tę afrykańską roślinkę
ale en masse jestem zmęczony fizycznie i psychicznie też
np. ubezpieczenie społeczne
złaziłem piechota pół Lublina ale dużo się dowiedziałem i sporo musze przemyśleć
z pozytywów kupiłem sadzonkę Pelargonium graveolens czyli geranium czyli anginowca - uwielbiam tę afrykańską roślinkę
ale en masse jestem zmęczony fizycznie i psychicznie też
F32.8 Depresja atypowa od kwietnia 2023
Shit happens...
Shit happens...
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 115
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Gdybyśmy tak skrupulatnie czytali ulotki leków, pewnie taki skutek uboczny byłby w połowie tych, które bierzemy i ze strachu byśmy ich nie brali

Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 16
- Rejestracja: 17 grudnia 2024, o 01:58
Ja mam problem z serduchem.. od dziecka choruje na minimalną niedomykalność lewej zastawki mitralnej.. kontroluje wade praktycznie co 2 lata wedlug zalecen.. niestety choroba ta spowodowala uraz w mojej psychice.. jestem strasznie przewrażliwiony na punkcie serca, kazde zle bicie, mala arytmia, lekka dusznosc, zwiekszony puls.. powoduje ze wpadam w panike, nie potrafie sie uspokoic, mam skoki cisnienia, arytmia sie powieksza, pojawiaja sie dziwne objawy typu gula w gardle, oslabienie.. najgorszy scenariusz zawsze pojawia sie gdy klade sie do lozka. Czesto mam tak ze budze sie w nocy, z pulsem 120 i oblany caly potem, pojawiaja sie drgawki.. ma ktos takie cos? Boryka sie ktos z podobnym problemem? Musze udac sie w koncu do psychiatry po leki..
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 13
- Rejestracja: 5 lutego 2025, o 15:06
Od 2,5 miesiąca przyjmuje sertraline. Od początku męczą mnie luźne, jasniejszd stolce. Nie są codziennie, chyba, że się bardzo zestresuje. Miał ktoś tak?
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 115
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Ja tak miałam, to mój chyba najdłuższy skutek uboczny.Darkestroad pisze: ↑12 lipca 2025, o 18:21Od 2,5 miesiąca przyjmuje sertraline. Od początku męczą mnie luźne, jasniejszd stolce. Nie są codziennie, chyba, że się bardzo zestresuje. Miał ktoś tak?
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 598
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Ostatnio dopada mnie monotonia, ale ogólnie lepiej się czuję, Borykam się z brakiem zajęcia, często gdy nie jestem w pracy nie mogę znaleźć sobie miejsca. Poznałem dziewczynę, może coś z tego być. Ogólnie jakiś taki depresyjny nastrój ale trzeba się nie poddawać i walczyć o każdy dzień w tym chorym świecie.
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 13
- Rejestracja: 5 lutego 2025, o 15:06
Paulosia pisze: ↑12 lipca 2025, o 18:50Ja tak miałam, to mój chyba najdłuższy skutek uboczny.Darkestroad pisze: ↑12 lipca 2025, o 18:21Od 2,5 miesiąca przyjmuje sertraline. Od początku męczą mnie luźne, jasniejszd stolce. Nie są codziennie, chyba, że się bardzo zestresuje. Miał ktoś tak?
Długo Ci się utrzymywało?
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 12
- Rejestracja: 17 lipca 2025, o 22:24
Hej, biorę Seronil 20 mg od 3 tygodni i dzisiaj w nocy miałam tak że znowu miałam płytki oddech, jakby ciężej było mi go wziąć , jakbym miała
Zatkane zatoki, i panika, lęk, ogólnie też mam dziwnie uczucia w głowie, ciepło i skrzypnięcie, po za tym grałam aby się uspokoić i tak po 2 coś mnie ścięło nie pamiętam jak zasnęłam czy zasnęłam tylko na tym że grałam i właśnie ten lek a w jaki sposób zasnęłam to nie jakby mnie ścięło, i już się obudziłam O po 4 i poszłam dalej i obudziłam się o 7 i tylko czuję spięcie w głowie i ciepło , czy to może być od seronilu? gorsze dni..?
Zatkane zatoki, i panika, lęk, ogólnie też mam dziwnie uczucia w głowie, ciepło i skrzypnięcie, po za tym grałam aby się uspokoić i tak po 2 coś mnie ścięło nie pamiętam jak zasnęłam czy zasnęłam tylko na tym że grałam i właśnie ten lek a w jaki sposób zasnęłam to nie jakby mnie ścięło, i już się obudziłam O po 4 i poszłam dalej i obudziłam się o 7 i tylko czuję spięcie w głowie i ciepło , czy to może być od seronilu? gorsze dni..?
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1495
- Rejestracja: 25 marca 2016, o 18:02
Odczuwam gleboki smutek. Wszystko wydaje mi sie takie samo. Nie umiem czerpac z niczego radosci. Nie widze sensu swoich zaburzen. Nie umiem sobie nawet wyobrazic zdrowego siebie. Boje sie ze zawsze bede sam.
Mistrz 2021 (L)
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 21 lipca 2025, o 14:00
10 dzień trzeźwości od narkotyków. Kocham ten stan, kiedy jestem trzeźwy, ale od dwóch dni robię wszystko, aby wrócić do nałogu - szukam opcji. Walka trudna, dużo triggerów/wyzwalaczy wokół.
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 20 grudnia 2024, o 16:56
Hej. Ogólnie z nerwicą bujam się od czerwca tamtego roku, raz lepiej raz gorzej - wiadomo. Ale od jakichś niecałych 3 tygodni dopadła mnie wkrętka o dwubiegunowce. Miałam już taką w styczniu ale trwała krócej. Ta jest koszmarna. Miałam od maja trochę stresów (poronienie, choroba szwagra mamy, strata pracy i wkręcanie sobie że mąż na pewno ma depresję
) radzę sobie bez leków, i jestem z siebie cholernie dumna. Terapeutka mówi, że wszystko idzie w dobrym kierunku ale ten kryzys który jest teraz totalnie mnie rozłożył na łopatki. Niby akceptuję ale teraz wychodzi że w sumie to gówno a nie akceptuje, bo upewniam się, szukam potwierdzenia że nie choruje na chad, mimo że psychiatra w grudniu mi powiedział że nie mam, terapeutka mówi że nie mam, siostra mówi że przecież u nas w rodzinie nikt nie chorował, ani w dalekiej ani bliskiej ALEEEEEE, no nerwicowe ALE mówi że co z tego jak mogę być pierwsza
wiem że kryzysy są potrzebne i one występują ale ten wyjątkowo mnie męczy… oczywiście jak się zajmę czymś, to żadnej choroby nie ma XD ale potem siadam i znów ten zasrany lek uogólniony, jakieś oszołomienie i bóle głowy… Mam takie dni że myślę sobie ALE SUPER, WYJDĘ Z NERWICY MA PEWNO BO JESTEM ZAJEBISCIE SILNA, a za 20 min przychodzi ona cała na biało i mówi oooo nie nie wyjdziesz z tego… czy to tak właśnie ma wyglądać? Czy już powinnam iść po tabletki? 
-
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 41
- Rejestracja: 3 lipca 2025, o 22:02
Hej,czy też tak macie że wasz mąż czy żona są niezadowoleni,że chodzicie do psychologa,na psychoterapię? Mój mąż tak ma ,nie udziela mi żadnego wsparcia w pokonywaniu lęków .czuje się osamotniona, z poczuciem wstydu że mam te lęki.