Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 691
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
Hej czy ktoś z Was przy nerwicy zmaga się z podobnymi objawami żołądkowo jelitowymi?
Nieregularne wypróżnienia, raz biegunki raz zaparcia i obserwuje resztki jedzenia przy okazji wypróżniania?
U mnie lekarz gastrolog stwierdził IBS, ale cały czas się doszukuję.
Pozdrawiam
Nieregularne wypróżnienia, raz biegunki raz zaparcia i obserwuje resztki jedzenia przy okazji wypróżniania?
U mnie lekarz gastrolog stwierdził IBS, ale cały czas się doszukuję.
Pozdrawiam
-
morphifry
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 307
- Rejestracja: 13 lipca 2015, o 00:52
Tak ja tak mam..bareten pisze: ↑21 maja 2025, o 15:33Hej czy ktoś z Was przy nerwicy zmaga się z podobnymi objawami żołądkowo jelitowymi?
Nieregularne wypróżnienia, raz biegunki raz zaparcia i obserwuje resztki jedzenia przy okazji wypróżniania?
U mnie lekarz gastrolog stwierdził IBS, ale cały czas się doszukuję.
Pozdrawiam
A w ogole pamietam Twoj nick, ze mielismy podobne objawy nerwicy zwiazane tez z mysleniem o tym czym mamy sie zajac w ciagu dnia itp, przeszlo Ci to juz moze?
- bareten
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 691
- Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37
Hej morph. Tak, wiesz co przeszły mi w sumie nawet nie wiem kiedy te dolegliwości. Derealizacja, te lęki dotyczące tego co będę robił w wolnym czasie. Zostały tylko te objawy somatyczne dotyczące żołądka i jelit. I to w zasadzie męczy mnie od lutego do teraz. Mogę śmiało powiedzieć, że gdyby nie te dolegliwości to mógłbym zapomnieć o nerwicy. Jak chcesz to napisz na PW. 
Czyli mówisz, że znasz temat i masz coś podobnego?
Czyli mówisz, że znasz temat i masz coś podobnego?
-
Patro1995
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 553
- Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11
Siema mam problem z uszami, w sensie szum uszne mam już z 7 lat, ale uczucie zatkanych uszu, jakbym słyszał daleko każdy odgłos, albo jakby spod wody też z 5 lat. Mój mózg ciągle mi podsyła informacje ze może z tymi uczuciami zatkanych uszu, stało się 2 lata po operacji nosa, ale to miałem rhinoplastyke i przegrodę robiona w szpitalu, chyba jakby mi coś uszkodzili to bym od razu po operacji czuł różnicę a nie np po 2latach? Bo to 2020 było, może to tylko natrety żeby analizować skąd to się wzięło, u laryngolog badania słuchu ok, co myślicie? Bo zachodzę w analizy, a to objawy które najbardziej męczą.
-
Caramoglie
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 października 2024, o 17:38
Możliwe, że napięcie puściło i teraz mięśnie bolą. Też tak miałam ostatnio jak to nerwowe ściśnięcie puściło to dwa dni żołądek i plecy bolały.
-
VectraGTS
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 33
- Rejestracja: 13 kwietnia 2025, o 20:46
Nie mam ostatnio powodu do nerwów bym był spiety ale pewnie coś z tylu w glowie siedzi z lat poprzednich.Caramoglie pisze: ↑27 maja 2025, o 14:17Możliwe, że napięcie puściło i teraz mięśnie bolą. Też tak miałam ostatnio jak to nerwowe ściśnięcie puściło to dwa dni żołądek i plecy bolały.
3 lata temu musialem sie zwolnić z roboty w ktorej pracowalem 10 lat - stresy, mobing, wyzwiska no i przede wszystkim pensja w roznych terminach jak sie jeszcze musiałem upominać. Ale to juz za mną
Chyba że to z kamienia nerkowego bo niestety tez sie nabawilem tego...a w zasadzie wszyscy w rodzinie mieli,czyli geny.
Też tak kiedyś mialem, ale zobaczysz po pewnym czasie napięcie ustąpi. Nic nie trwa wiecznie.
-
mako
- Nowy Użytkownik
- Posty: 18
- Rejestracja: 20 maja 2025, o 10:56
Jestem na SSRI, zaczynam drugi tydzień są dni lepsze i gorsze, dzisiaj znowu zjazd, nic mi się nie chce, jednocześnie boli mnie głowa, brak apetytu i poczucie beznadzieji. W czwartek stresująca wizyta u lekarza, której bardzo się boję i już mnie przeraża….
-
VectraGTS
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 33
- Rejestracja: 13 kwietnia 2025, o 20:46
Lekarz Ci nic nie zrobi, on tylko może pomóc.
Nie ma czym sie stresować, bedzie ok.
Jaki lek bierzesz ? Asertin ?
-
mako
- Nowy Użytkownik
- Posty: 18
- Rejestracja: 20 maja 2025, o 10:56
Pralex, mam też doraźnie xanax, ale nie chce go brać i też na problemy ze snem tritico, bo ze stresu wybudzałam się nad ranem i już było po spaniu.
-
Darkestroad
- Nowy Użytkownik
- Posty: 13
- Rejestracja: 5 lutego 2025, o 15:06
Ja mam podobnie. Przez miesiąc codziennie biegunki, teraz raz biegunka raz zaparcie. W brzuchu burczy, przelewa siębareten pisze: ↑21 maja 2025, o 15:33Hej czy ktoś z Was przy nerwicy zmaga się z podobnymi objawami żołądkowo jelitowymi?
Nieregularne wypróżnienia, raz biegunki raz zaparcia i obserwuje resztki jedzenia przy okazji wypróżniania?
U mnie lekarz gastrolog stwierdził IBS, ale cały czas się doszukuję.
Pozdrawiam
-
Miissiaaaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 24
- Rejestracja: 16 maja 2025, o 19:42
Hej, ogólnie sama nie wiem od czego zacząć, od dzieciaka przeżywałam to co usłyszałam, szczególnie o śmierci, bardzo się troszczyłam o każdego, uciskałam nawet z pokoju do pokoju jako dziecko bo się bałam że złapie mnie śmierć. W wieku dojrzewania, gdy miałam problemy w rodzinie, wtedy zaczęłam mieć jazdę z lękami, myśli że umrę, trochę derealizacje, byłam na tabletkach, chodziłam do psychologa, lecz nie korzystałam z terapii, tylko brałam leki które pomogły początkowo a potem gdy odłożyłam, miesiąc męki, minęło pół roku, kłótnia z chłopakiem, 3 tygodnie jadłam jedną rzecz, cały czas się strzęsłam, aż do ataku paniki, wtedy to już odcięło mnie, od rozumu, uczuć, braku po prostu psychiki, przyszłości, nie odczuwałam nawet już tego stanu ze mnie trzęsie, nic, zero płaczu złości, przez tydzień chodziłam, bałam się spać, przeżywałam, gdy próbowałam to zaakceptować bo zaczęłam chodzić na psychoterapię, zaczęłam akceptować i dbać o siebie, było lepiej, minęły mi objawy, już przestałam bać się że mam udar, czy guza mózgu, zaczęłam lepiej funkcjonować, tylko przez to że zaakceptowałam i mówiłam sobie co się stanie to będzie, zaczęłam bardziej analizować wszystko, życie, śmierć i teraz jestem na etapie gdzie oczywiście boję się spać, bo się nasłuchałam że nie wiadomo czy się obudzimy i teraz cały czas rozmyślam, boję się zasnąć że się nie obudzę, że nie mamy kontroli, czy życie ma sens, pytanie Do was, zmagaliście się podobnie? Strach przed tym że się nie obudzicie? Chociaż realnie nic wam nie jest? Też wymyśliłam sobie że mam chore serce, czuję cały czas bicie w środku, szczególnie wieczorem, a ciśnienie dobre, kulka w gardle, ściska jakby miało się coś stać, inaczej też działają jelita gdy zaczęłam jeść, wszystko co jest naturalne dla mnie jest dziwne, też mniejsze libido i nie potrzebę miłości, taka sama jestem, pustka w głowie, realnie nic nie jest a w głowie analizowanie, przeżywanie, nawet normalne rzeczy są dla mnie dziwne, straszne, lękowe, wychodzę widzę starszą osobę, i przeżywam, lęk przed wszystkim, już mam tak 2 i pół tygodnia, badania miałam okej, ale przez to że cały czas chodziłam szukać pomocy powtarzam abym była pewna, żebym się nie stresowała, serce okej a dalej się martwię, najgorsze że zaakacptowalam a one są mocne i coraz bardziej lękowe i idą na życie na wszystko
