To są elastyczne włókna pozostające w stałym napięciu. Działają jak sprężyny. Ich praca jest zaburzona w wyniku głębokich niedoborów (u każdego chorego na tężyczkę nieco innych - u jednego będzie to przede wszystkim problem z wapniem, u innego z magnezem i/lub potasem). Nie masz się czym przejmować. Jeśli chcesz poczytać, jak to wygląda u innych chorych (również wkręcających sobie SM/SLA/boreliozę), może zajrzeć tutaj.
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
- Hightower
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 390
- Rejestracja: 26 września 2022, o 20:22
-
Gurtocha
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 30
- Rejestracja: 21 stycznia 2023, o 22:10
Dziękuję po raz kolejny ogólnie w innych partiach przestały drgać całkowicie zostały w łydkach i stopach czasem udo no i matowieją mi usta czoło i nos ale też już nie tak często jak na początkuHightower pisze: ↑27 lutego 2023, o 21:55To są elastyczne włókna pozostające w stałym napięciu. Działają jak sprężyny. Ich praca jest zaburzona w wyniku głębokich niedoborów (u każdego chorego na tężyczkę nieco innych - u jednego będzie to przede wszystkim problem z wapniem, u innego z magnezem i/lub potasem). Nie masz się czym przejmować. Jeśli chcesz poczytać, jak to wygląda u innych chorych (również wkręcających sobie SM/SLA/boreliozę), może zajrzeć tutaj.
- jacobsen
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 384
- Rejestracja: 28 września 2015, o 21:20
Ja tak mialam. Dodatkowo, gdy natrafiłam już na sla to potrafiłam mieć fascykulacje wszędzie tylko tam gdzie zdarzają się najczęściej u chorych na to okropientswto. Wierz mi, że wkręta w to była baaardzo długa, a przekonanie, że na to choruje graniczyło z pewnością. W momencie, gdy okazało się, że nie mogę chodzić, bo nogi odmawiają posłuszeństwa stwierdziłam, że no nie...robię EMG, jeśli z niego nic nie wyjdzie to psychiatra. No i w EMG co wyszło to wyszło, ale do psychiatry też poszłam. A ten wyleczył mnie z sla bardzo skutecznieGurtocha pisze: ↑28 lutego 2023, o 08:08Dziękuję po raz kolejny ogólnie w innych partiach przestały drgać całkowicie zostały w łydkach i stopach czasem udo no i matowieją mi usta czoło i nos ale też już nie tak często jak na początkuHightower pisze: ↑27 lutego 2023, o 21:55To są elastyczne włókna pozostające w stałym napięciu. Działają jak sprężyny. Ich praca jest zaburzona w wyniku głębokich niedoborów (u każdego chorego na tężyczkę nieco innych - u jednego będzie to przede wszystkim problem z wapniem, u innego z magnezem i/lub potasem). Nie masz się czym przejmować. Jeśli chcesz poczytać, jak to wygląda u innych chorych (również wkręcających sobie SM/SLA/boreliozę), może zajrzeć tutaj.
-
Gurtocha
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 30
- Rejestracja: 21 stycznia 2023, o 22:10
Ja teraz wyszłam od kolejnego neurologa z zaleceniem udania się do poradni psychiatrycznej ....ja odkąd wyczytałam ,że przy tej chorobie można je wywołać nagle mogę je wywołać ale czy to możliwe ,aby to. Było tylko w mojej głowie ??? Czy nic Ci na EMG nie wyszło ? Też mogłaś wywołac te drgania ?jacobsen pisze: ↑28 lutego 2023, o 13:59Ja tak mialam. Dodatkowo, gdy natrafiłam już na sla to potrafiłam mieć fascykulacje wszędzie tylko tam gdzie zdarzają się najczęściej u chorych na to okropientswto. Wierz mi, że wkręta w to była baaardzo długa, a przekonanie, że na to choruje graniczyło z pewnością. W momencie, gdy okazało się, że nie mogę chodzić, bo nogi odmawiają posłuszeństwa stwierdziłam, że no nie...robię EMG, jeśli z niego nic nie wyjdzie to psychiatra. No i w EMG co wyszło to wyszło, ale do psychiatry też poszłam. A ten wyleczył mnie z sla bardzo skutecznieGurtocha pisze: ↑28 lutego 2023, o 08:08Dziękuję po raz kolejny ogólnie w innych partiach przestały drgać całkowicie zostały w łydkach i stopach czasem udo no i matowieją mi usta czoło i nos ale też już nie tak często jak na początkuHightower pisze: ↑27 lutego 2023, o 21:55
To są elastyczne włókna pozostające w stałym napięciu. Działają jak sprężyny. Ich praca jest zaburzona w wyniku głębokich niedoborów (u każdego chorego na tężyczkę nieco innych - u jednego będzie to przede wszystkim problem z wapniem, u innego z magnezem i/lub potasem). Nie masz się czym przejmować. Jeśli chcesz poczytać, jak to wygląda u innych chorych (również wkręcających sobie SM/SLA/boreliozę), może zajrzeć tutaj.![]()
-
nimbus
- Gość
Mam jakąś grypę. Nagle w prawym oku tak mi sie pogorszylo widzenie ze nie potrafilem nic przeczytac. Wg lekarza na nocnym POZ to chwilowe zaburzenia neurologiczne ktore powinny minac i na pewno nie zapalenie opon mozgowych. I na razie wzrok wrocil mi w miare do normy. Tylko ze zamiast tego zaczelo sie sztywnienie i slabosc prawej strony ciala. Objawy typowo udarowe...Nie wiem juz. Jak to naprawde jakas powazna sprawa to jestem trup.
-
Santana
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 28 lutego 2023, o 23:02
Cześć. Borykam się od ponad siedmiu miesięcy w moim mniemaniu z nerwicą, lekarz w trakcie specjalizacji stwierdził, że to psychoza. Objawy miałam podobne do wielu osób, zawroty głowy, suchość w ustach, uczucie niepokoju, przyspieszone bicie serca, uczucie, że zaraz zemdleję. Pogorszyło mi się po trzy dniowej imprezie na festiwalu, wróciłam do domu i jak zamykałam oczy miałam w głowie obrazy, dźwięki, śmiechy. Psychiatra stwierdził psychozę i od 7 miesięcy zlecił branie olanzapiny w małej dawce, 5 mg na dobę, na początku trochę mi pomogło, ale przy każdym spotkaniu opisywałam, iż ciągle towarzyszy mi lęk, lekarz mówił, że "to pewnie od tej muzyki co pani słyszy i obrazków", nie mam poczucia derealizacji, nie zachowuję się też, jakbym miała psychozę, jestem po prostu zalęknioną i wkręcającą sobie różne rzeczy osobą. Dziś dostałam SMS od lekarza, że powinnam się udać do szpitala psychiatrycznego, aby tam wdrożono leczenie, ale ja tego nie chcę, nie czuję takiej potrzeby. Czuję się na siłach, aby dźwignąć ten temat, ale lekarz w zasadzie sam nie jest w stanie mi powiedzieć, co mi dolega, skwitował, że nabawiła się Pani psychozy od laserów na festiwalu i alkoholu.. rozkładam ręce. Mam umówioną wizytę w przyszłym tygodniu u kogoś innego, ale moje pytanie, czy przy nerwicy można słyszeć ciągle grającą muzykę, słyszeć czasami śmiech w głowie bądź w wyobraźni widzieć jakieś obrazki (głównie jak z horroru)? Nasilają się przy ostrym lęku. Kiedy jestem skupiona, np. w pracy, nie myślę o tym i to ustaje. Proszę o pomoc.
-
zxz25
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 168
- Rejestracja: 16 października 2021, o 14:28
Ekspertem od psychoz nie jestem, ale ja w mojej nerwicy natręctw z lękiem przed właśnie psychozą widziałam W WYOBRAŹNI różne wykrzywione mordy, slyszałam też w wyobraźni krzyki z filmów, które obejrzałam, słyszałam jakby w głowie np. jak jedzie karetka chociaż nie jechała, przez takie ciągle wyczulenie słyszałam nawet sąsiadów z góry, ciągle analizowałam każdy szmer i siedziałam taka poryta wyczekując omamów, które oczywiście nie nadeszły. Byłam strasznie przerażona tym i przekonana, że już zwariowałam.Santana pisze: ↑28 lutego 2023, o 23:14Cześć. Borykam się od ponad siedmiu miesięcy w moim mniemaniu z nerwicą, lekarz w trakcie specjalizacji stwierdził, że to psychoza. Objawy miałam podobne do wielu osób, zawroty głowy, suchość w ustach, uczucie niepokoju, przyspieszone bicie serca, uczucie, że zaraz zemdleję. Pogorszyło mi się po trzy dniowej imprezie na festiwalu, wróciłam do domu i jak zamykałam oczy miałam w głowie obrazy, dźwięki, śmiechy. Psychiatra stwierdził psychozę i od 7 miesięcy zlecił branie olanzapiny w małej dawce, 5 mg na dobę, na początku trochę mi pomogło, ale przy każdym spotkaniu opisywałam, iż ciągle towarzyszy mi lęk, lekarz mówił, że "to pewnie od tej muzyki co pani słyszy i obrazków", nie mam poczucia derealizacji, nie zachowuję się też, jakbym miała psychozę, jestem po prostu zalęknioną i wkręcającą sobie różne rzeczy osobą. Dziś dostałam SMS od lekarza, że powinnam się udać do szpitala psychiatrycznego, aby tam wdrożono leczenie, ale ja tego nie chcę, nie czuję takiej potrzeby. Czuję się na siłach, aby dźwignąć ten temat, ale lekarz w zasadzie sam nie jest w stanie mi powiedzieć, co mi dolega, skwitował, że nabawiła się Pani psychozy od laserów na festiwalu i alkoholu.. rozkładam ręce. Mam umówioną wizytę w przyszłym tygodniu u kogoś innego, ale moje pytanie, czy przy nerwicy można słyszeć ciągle grającą muzykę, słyszeć czasami śmiech w głowie bądź w wyobraźni widzieć jakieś obrazki (głównie jak z horroru)? Nasilają się przy ostrym lęku. Kiedy jestem skupiona, np. w pracy, nie myślę o tym i to ustaje. Proszę o pomoc.
Również jak zajmowałam się czymś to mijało.
Ogólnie rzecz biorąc można mieć lęki mając inną chorobę, tylko te lęki dotyczą innej sprawy, np. jeśli wierzysz absolutnie, bez żadnego krytycyzmu, że ten śmiech jest prawdziwy i się go boisz albo obrazki są prawdziwe.
Piszesz, że jesteś zalęknioną osoba i wkrecasz sobie różne rzeczy, może tu jest klucz. Było tu kilka osób z błędną diagnozą, więc takie rzeczy się zdarzają. Natomiast warto poradzić się drugiego specjalisty i poradziłabym się również psychologa/terapeuty, bo my tu na forum, mimo, że oczytani w różnych chorobach, to nie jesteśmy specjalistami, w dodatku ciężko ocenić sytuację patrząc na krótki post.
Podstawy na początek dla każdego nerwicowca:
Kanał na YT (Divovick 3 sezony):
https://youtube.com/channel/UCiWlDE21eDlcMr0wscWEGFA
Pomocne posty z forum:
spis-tre-autorami-t4728.html
Blog Katji:
www.czlowiekczujacy.pl
Książki:
"Pokonałem nerwicę" Grzegorz Szaffer
Blog po angielsku (z książka "Bez lęku i bez paniki"): www.anxietynomore.co.uk
Strona www Victora (są tam pomocne nagrania i wpisy): www.emocjobranie.pl
Kanał na YT (Divovick 3 sezony):
https://youtube.com/channel/UCiWlDE21eDlcMr0wscWEGFA
Pomocne posty z forum:
spis-tre-autorami-t4728.html
Blog Katji:
www.czlowiekczujacy.pl
Książki:
"Pokonałem nerwicę" Grzegorz Szaffer
Blog po angielsku (z książka "Bez lęku i bez paniki"): www.anxietynomore.co.uk
Strona www Victora (są tam pomocne nagrania i wpisy): www.emocjobranie.pl
-
magda10
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 332
- Rejestracja: 3 sierpnia 2020, o 13:16
Wpadłam w błędne koło chorób. Lecząc raka dostałam tezyczke, lecząc tezyczke dostalam kamicy nerkowej, juz sie w tym wszystkim gubie. Poza tym fatalnie się czuje po zabiegu, to była moja czwarta narkoza a nigdy się tak źle nie czułam. Już mnie wypuścili do domu i boję się być sama
-
nimbus
- Gość
Współczuję ci magda że musisz w ogóle mieć tyle kontaktu z polską "służbą" zdrowia. Jak byłem w szpitalu psychiatrycznym to byla tam mloda dziewczyna co trafila bo zaczely jej sie stany lekowe po kilkukrotnym pobycie w szpitalu zwyklym, bóle i problemy z nerkami jakieś jak sie okazalo od cukrzycy. Pozniej jak wyszla to zaraz wrocila i ciezko jej sie bylo z tego szpitala wydostac.
- Hightower
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 390
- Rejestracja: 26 września 2022, o 20:22
A Ty? Jak się czujesz po ostatniej historii z zaburzeniem widzenia?nimbus pisze: ↑2 marca 2023, o 01:14Współczuję ci magda że musisz w ogóle mieć tyle kontaktu z polską "służbą" zdrowia. Jak byłem w szpitalu psychiatrycznym to byla tam mloda dziewczyna co trafila bo zaczely jej sie stany lekowe po kilkukrotnym pobycie w szpitalu zwyklym, bóle i problemy z nerkami jakieś jak sie okazalo od cukrzycy. Pozniej jak wyszla to zaraz wrocila i ciezko jej sie bylo z tego szpitala wydostac.
- jacobsen
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 384
- Rejestracja: 28 września 2015, o 21:20
Ja miałam tak, że jak przeczytałam na forum sla, że ktoś ma często na języku to od razu je miałam, zatem takGurtocha pisze: ↑28 lutego 2023, o 16:55Ja teraz wyszłam od kolejnego neurologa z zaleceniem udania się do poradni psychiatrycznej ....ja odkąd wyczytałam ,że przy tej chorobie można je wywołać nagle mogę je wywołać ale czy to możliwe ,aby to. Było tylko w mojej głowie ??? Czy nic Ci na EMG nie wyszło ? Też mogłaś wywołac te drgania ?jacobsen pisze: ↑28 lutego 2023, o 13:59Ja tak mialam. Dodatkowo, gdy natrafiłam już na sla to potrafiłam mieć fascykulacje wszędzie tylko tam gdzie zdarzają się najczęściej u chorych na to okropientswto. Wierz mi, że wkręta w to była baaardzo długa, a przekonanie, że na to choruje graniczyło z pewnością. W momencie, gdy okazało się, że nie mogę chodzić, bo nogi odmawiają posłuszeństwa stwierdziłam, że no nie...robię EMG, jeśli z niego nic nie wyjdzie to psychiatra. No i w EMG co wyszło to wyszło, ale do psychiatry też poszłam. A ten wyleczył mnie z sla bardzo skutecznie![]()
Ja miałam robione EMG u jednego z lepszych spec. w Polsce. Wynik z dopiskiem dostałam od lekarza w e-maili. To co przeczytałam mnie rozwaliło. "Coś w tych mięśniach jest, ale ciężko stwierdzić co"
-
nimbus
- Gość
Cóż, wzrok na razie mi wrócił chyba do normy, mam nadzieję. Byłem u jakiegoś lokalnego miernego okulisty który cośtam sprawdził ale od razu mówił że to nie jest sprawa oka, tylko może jakiegoś krążenia, i po badaniu wzroku i pobieżnym wg mnie dna oka mówił że tu nic nie ma złego, i że zez jest niewielki.Hightower pisze: ↑2 marca 2023, o 09:43A Ty? Jak się czujesz po ostatniej historii z zaburzeniem widzenia?nimbus pisze: ↑2 marca 2023, o 01:14Współczuję ci magda że musisz w ogóle mieć tyle kontaktu z polską "służbą" zdrowia. Jak byłem w szpitalu psychiatrycznym to byla tam mloda dziewczyna co trafila bo zaczely jej sie stany lekowe po kilkukrotnym pobycie w szpitalu zwyklym, bóle i problemy z nerkami jakieś jak sie okazalo od cukrzycy. Pozniej jak wyszla to zaraz wrocila i ciezko jej sie bylo z tego szpitala wydostac.
Dzisiaj jakos sie czulem oslabiony max ale to moze bardziej przez ta niewyleczona infekcje, mialem nie isc ale mysle nie pojde to znowu nic nie bede wiedzial, to jeszcze u jakiejs neurolog, zbadała odruchy i oczywiście stwierdziła że to sprawa psychosomatyczna(bo i tak mam niestety już tam historie leczenia psychiatryczna w karcie). Ogolnie ja mam tyle objawow ze nawet u najcierpliwszego lekarza nie zdolalbym ich wszystkich wymienic, zwlaszcza ze codziennie cos sie zmienia. Ale na 'pierwszy rzut oka' nie widać takich odchyleń jakich lekarze szukają. Myślałem że będzie podejrzewać jakiś udar/tia/poinfekcyjne coś bo mam prawostronną słabość subiektywnie odczuwalną właśnie, no tak w 90% na prawej stronie teraz, na początku było 95%. Ale nic niepotwierdzone na razie. Mowila zebym poszedl do psychiatry i jak dalej nie pomoze nic to mnie skieruje do szpitala na badania wszystkiego.
Ogólnie z 3 powodów fizycznych mogło mi się coś rozwalić neurologicznie: lekkie walniecie w szafke po miesiacu moglo jednak sie cos uszkodzic i dopiero daje objawy, poinfekcyjne powikłania neurologiczne, albo hipercholesterolomia+nadwaga+mozliwa cukrzyca+stres+niefart+styl zycia tez mogl spowodowac u mnie nawet jakis udar. Ale to jest szukanie po omacku najchetniej leczylbym sie sam ale nie da sie tak ani nie mam juz sily.
Psychicznie to juz ponad miesiac temu czyli zanim zaczalem chodzic po lekarzach cos mi juz odwalalo bo kilka razy mialem jakies ataki zgniatania psychicznego nie do zniesienia, myslalem ze nie wytrzymam i mnie odwioza w kaftanie, a po ostatnich przygodach to juz sie w ogole dziwie ze chodze jeszcze w ogole wstaje z lozka cud. Kiedys meczyla mnie tylko psychika a teraz bole sa oczu glowy brzucha kregoslupa miesni roznych i tak dalej w kolko. Nowa jakość w moim życiu - darmowy dodatek to sluchanie opowiesci ludzi w poczekalni o umieraniu i czekaniu w kolejce z odcietym palcem 6 godzin na IP, czytanie ze odsylaja do domu ludzi z udarami w moim szpitalu i tak dalej.
- <G3>
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 25
- Rejestracja: 4 listopada 2018, o 18:59
Cześć,
Chciałem napisać pewna rzecz, byłem u psychoterapeuty wczoraj. Staram się dojść dlaczego wystąpiły silne leki w moim związku z dziewczyną. Myslalem ze w jakiś sposób ten związek źle na mnie wpływa bo od pewnego momentu zacząłem się źle czuć, lęki się nasiliły. Ja zrozumiałem to w ten sposób że ten lek jest dlatego że ta osoba jest nie dla mnie ponieważ ściąga mnie to na dno i chciałem odejść. Obiektywnie rzecz ujmując to nie robi mi kłutni. Zachowuje się wobec mnie bardzo uczciwie. Opowiedziała mi całą historię. Jest osobą chorująca ale bardzo dobrze sobie radzi. Teraz z tych rzeczy co mnie martwią to że jest nieśmiała i ma pracę nisko płatna. Ja natomiast mam zaburzenia adaptacyjne nerwicowe tak to określił lekarz. Kiedyś miałem już kryzys który trwał dwa lata. Tak mianowicie to chce ustalić czy moj lek jest irracjonalny czy jest ostrzeżeniem wysyłanym przez ciało że nie jest to dla mnie. Jak to sprawdzić, co może być wskazówką?
Z góry dziękuję za pomoc
Chciałem napisać pewna rzecz, byłem u psychoterapeuty wczoraj. Staram się dojść dlaczego wystąpiły silne leki w moim związku z dziewczyną. Myslalem ze w jakiś sposób ten związek źle na mnie wpływa bo od pewnego momentu zacząłem się źle czuć, lęki się nasiliły. Ja zrozumiałem to w ten sposób że ten lek jest dlatego że ta osoba jest nie dla mnie ponieważ ściąga mnie to na dno i chciałem odejść. Obiektywnie rzecz ujmując to nie robi mi kłutni. Zachowuje się wobec mnie bardzo uczciwie. Opowiedziała mi całą historię. Jest osobą chorująca ale bardzo dobrze sobie radzi. Teraz z tych rzeczy co mnie martwią to że jest nieśmiała i ma pracę nisko płatna. Ja natomiast mam zaburzenia adaptacyjne nerwicowe tak to określił lekarz. Kiedyś miałem już kryzys który trwał dwa lata. Tak mianowicie to chce ustalić czy moj lek jest irracjonalny czy jest ostrzeżeniem wysyłanym przez ciało że nie jest to dla mnie. Jak to sprawdzić, co może być wskazówką?
Z góry dziękuję za pomoc
