Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Magnez
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 24 stycznia 2023, o 13:37

21 lutego 2023, o 15:20

Tak

Po wysłuchaniu tego materiału miałem bardzo spokojną sobotę bez żadnych objawów.
Staram się to racjonalizować. Ale dopóki nie będę miał diagnozy z maszyny (badanie EMG) to mój mózg przegrywa z racjonalizacją i pomimo 10 mg SSRI objawy somatyczne jak złoto.
Czyli: hiper wentylacja, sraczka, drżenia, parestezje.
Zauważam dosyć oczywistą korelację z lękiem. Gdy go nie ma - nie ma też lub są bardzo rzadko drżenia i fascykulacje. Jak się nakręcę do benzodiazepiny łagodzą objawy i i je zmniejszają (biorę niską dawkę - 1 mg lorzepanu).

Problemem jest możliwość wyrwania się z kółka a do tego potrzebuję że tak powiem pieczątki. Wtedy przechodzi jak ręką odjął miałem tak np. przy trwających wiele miesięcy bulach brzucha, czy objawach odsercowych. TK z kontrastem wyleczyła mi raka, a badania serca jego arytmie.


Przed tą sytuacją miałem jakieś dwa miesiące rosnącego lęku (listopad, grudzień) (objawy sercowe, bezsenność) aż pewnego dnia sam z siebie skurczył mi się palec wskazujący w lewej ręce.
Potem doszły bóle nadgarstka, diagnoza ciaśni nadgarstka, a potem poczytałem z czym to jest mylone i na dwa dni zmilkły mi dłonie. Potem zaburzenia widzenia, ból lewego oka, uczucie braku siły w lewej ręce (objawy SR), żeby potem nagle jak z bicza strzelił przejść w objawy ALS.
No i nie wiem jak z tego wyleźć.
Awatar użytkownika
Juliaaa78569
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 589
Rejestracja: 27 kwietnia 2018, o 16:25

21 lutego 2023, o 16:36

Magnez pisze:
21 lutego 2023, o 15:20
Tak

Po wysłuchaniu tego materiału miałem bardzo spokojną sobotę bez żadnych objawów.
Staram się to racjonalizować. Ale dopóki nie będę miał diagnozy z maszyny (badanie EMG) to mój mózg przegrywa z racjonalizacją i pomimo 10 mg SSRI objawy somatyczne jak złoto.
Czyli: hiper wentylacja, sraczka, drżenia, parestezje.
Zauważam dosyć oczywistą korelację z lękiem. Gdy go nie ma - nie ma też lub są bardzo rzadko drżenia i fascykulacje. Jak się nakręcę do benzodiazepiny łagodzą objawy i i je zmniejszają (biorę niską dawkę - 1 mg lorzepanu).

Problemem jest możliwość wyrwania się z kółka a do tego potrzebuję że tak powiem pieczątki. Wtedy przechodzi jak ręką odjął miałem tak np. przy trwających wiele miesięcy bulach brzucha, czy objawach odsercowych. TK z kontrastem wyleczyła mi raka, a badania serca jego arytmie.


Przed tą sytuacją miałem jakieś dwa miesiące rosnącego lęku (listopad, grudzień) (objawy sercowe, bezsenność) aż pewnego dnia sam z siebie skurczył mi się palec wskazujący w lewej ręce.
Potem doszły bóle nadgarstka, diagnoza ciaśni nadgarstka, a potem poczytałem z czym to jest mylone i na dwa dni zmilkły mi dłonie. Potem zaburzenia widzenia, ból lewego oka, uczucie braku siły w lewej ręce (objawy SR), żeby potem nagle jak z bicza strzelił przejść w objawy ALS.
No i nie wiem jak z tego wyleźć.
Nie wiesz jak z tego wyleźć, bo skupiasz się na szukaniu choroby i pogłębianiu wiedzy w tym temacie zamiast skupić się na pogłębianiu wiedzy na temat zaburzenia. Zobaczysz, że im bardziej będziesz się edukował o nerwicy tym z czasem zauważysz dlaczego nadal masz objawy somatyczne i wszystko się tak ładnie nakręca.

Nagrania nie mają Cię uspokajać. Owszem tylko na początku, ale później korzystaj z nich żeby się czegoś dowiedzieć a nie byle się uspokoić.

Napisałeś, że dopóki nie będziesz miał diagnozy z maszyny to przegrywasz z racjonalizacją. Racjonalizacja jest dobra, na początku ale później jak będziesz się chciał racjonalizować wszystko to możesz badać się bez końca. Bo wykluczysz jedną chorobę, pojawi się druga i tak bez końca.
Ty szukasz PEWNOŚCI, której nigdy nie znajdziesz.
Ty masz nauczyć się nie reagować na te objawy, na myśli itp, a nie usilnie się uspokajać, bo to jest działanie chwilowe.

Wystarczająco się już zbadałeś i jeżeli nic nie wyszło, to zajmij się odburzaniem, a nie wyimaginowanym chorowaniem :)
Awatar użytkownika
Juliaaa78569
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 589
Rejestracja: 27 kwietnia 2018, o 16:25

21 lutego 2023, o 16:40

Magnez pisze:
21 lutego 2023, o 15:20
Tak

Po wysłuchaniu tego materiału miałem bardzo spokojną sobotę bez żadnych objawów.
Staram się to racjonalizować. Ale dopóki nie będę miał diagnozy z maszyny (badanie EMG) to mój mózg przegrywa z racjonalizacją i pomimo 10 mg SSRI objawy somatyczne jak złoto.
Czyli: hiper wentylacja, sraczka, drżenia, parestezje.
Zauważam dosyć oczywistą korelację z lękiem. Gdy go nie ma - nie ma też lub są bardzo rzadko drżenia i fascykulacje. Jak się nakręcę do benzodiazepiny łagodzą objawy i i je zmniejszają (biorę niską dawkę - 1 mg lorzepanu).

Problemem jest możliwość wyrwania się z kółka a do tego potrzebuję że tak powiem pieczątki. Wtedy przechodzi jak ręką odjął miałem tak np. przy trwających wiele miesięcy bulach brzucha, czy objawach odsercowych. TK z kontrastem wyleczyła mi raka, a badania serca jego arytmie.


Przed tą sytuacją miałem jakieś dwa miesiące rosnącego lęku (listopad, grudzień) (objawy sercowe, bezsenność) aż pewnego dnia sam z siebie skurczył mi się palec wskazujący w lewej ręce.
Potem doszły bóle nadgarstka, diagnoza ciaśni nadgarstka, a potem poczytałem z czym to jest mylone i na dwa dni zmilkły mi dłonie. Potem zaburzenia widzenia, ból lewego oka, uczucie braku siły w lewej ręce (objawy SR), żeby potem nagle jak z bicza strzelił przejść w objawy ALS.
No i nie wiem jak z tego wyleźć.
Dodam, że nerwica potrafi "stworzyć" Ci dosłownie każdą chorobę, poczucia, odczucia itp.
Ja np. kiedyś miałam jakieś dziwne problemy z jednym okiem, jakieś męty, zamazania, niewiadomo co. Zauważyłam że nasilało się gdy lęk był silniejszy, ale dobra poszłam do okulisty, neurologa - wszystko git. Przeszło jak ręką odjął, zamknęłam temat i do tej pory nic takiego nie wraca, a jak wraca to w dużym lęku, ale nie lecę od razu do lekarza tylko przeczekuje i okazuje się, że po jakimś czasie to znika.

Pomyśl, jaka normalna choroba znika jak się uspokoisz lub przestaniesz o niej myśleć? :)
Magnez
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 24 stycznia 2023, o 13:37

21 lutego 2023, o 17:00

[quote=Juliaaa78569 post_id=245765

Dodam, że nerwica potrafi "stworzyć" Ci dosłownie każdą chorobę, poczucia, odczucia itp.
Ja np. kiedyś miałam jakieś dziwne problemy z jednym okiem, jakieś męty, zamazania, niewiadomo co. Zauważyłam że nasilało się gdy lęk był silniejszy, ale dobra poszłam do okulisty, neurologa - wszystko git. Przeszło jak ręką odjął, zamknęłam temat i do tej pory nic takiego nie wraca, a jak wraca to w dużym lęku, ale nie lecę od razu do lekarza tylko przeczekuje i okazuje się, że po jakimś czasie to znika.

Pomyśl, jaka normalna choroba znika jak się uspokoisz lub przestaniesz o niej myśleć? :)
[/quote]
No właśnie i to jest problem. 5 lat szukania chorób, kosztowne badania, leki, dwuletnia terapia I wszystko w piach. Trudno mi zacząć, odczuwam wręcz niemożliwa do ogarnięcia niechęć na zmierzenie się z nerwica. Nie wiem od czego zacząć. Do tej pory wystarczyła standardowa procedura SRRI, badania i wio dalej. Terapeuta też się chyba nie popisał.
Awatar użytkownika
Juliaaa78569
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 589
Rejestracja: 27 kwietnia 2018, o 16:25

21 lutego 2023, o 17:22

Magnez pisze:
21 lutego 2023, o 17:00
[quote=Juliaaa78569 post_id=245765

Dodam, że nerwica potrafi "stworzyć" Ci dosłownie każdą chorobę, poczucia, odczucia itp.
Ja np. kiedyś miałam jakieś dziwne problemy z jednym okiem, jakieś męty, zamazania, niewiadomo co. Zauważyłam że nasilało się gdy lęk był silniejszy, ale dobra poszłam do okulisty, neurologa - wszystko git. Przeszło jak ręką odjął, zamknęłam temat i do tej pory nic takiego nie wraca, a jak wraca to w dużym lęku, ale nie lecę od razu do lekarza tylko przeczekuje i okazuje się, że po jakimś czasie to znika.

Pomyśl, jaka normalna choroba znika jak się uspokoisz lub przestaniesz o niej myśleć? :)
No właśnie i to jest problem. 5 lat szukania chorób, kosztowne badania, leki, dwuletnia terapia I wszystko w piach. Trudno mi zacząć, odczuwam wręcz niemożliwa do ogarnięcia niechęć na zmierzenie się z nerwica. Nie wiem od czego zacząć. Do tej pory wystarczyła standardowa procedura SRRI, badania i wio dalej. Terapeuta też się chyba nie popisał.
[/quote]

A z terapuetą pracowaliście nad hipochondrią w ogóle?

Zacznij od tym, czym jest reakcja walcz bądź uciekaj, nagrania chłopaków z Divovica, trochę materiałów z forum. Ogarnij powoli podstawy i najważniejsze PRÓBUJ JE STOSOWAĆ W PRAKTYCE. Bo najwięcej nauczysz się w praktyce niż tylko czytając.
Później jak trochę ogarniesz temacik, zajrzyj na emocjobranie do Wiktora (albo od razu, od Ciebie zależy) oraz do Divina na YT, najczęstsze błędy odbudzania ( choć ja nie przepadam aż tak bo odcinki ma strasznie długie, więc to już jak będziesz już co nie co wiedział) a także człowiek czujący na YT lub na blogu, odburzona Katja od nas z forum. Akurat mi najbardziej do gustu przypadła Katja i dzięki niej potrafiłam zrozumieć nagrania chłopaków i wszystko ogólnie, także szukaj czegoś co będzie odpowiadać Tobie.

I BEZ PRESJI, powolutku dowiaduj się, stosuj i z czasem zobaczysz poprawę, ale to nie takie hop siup, musi minąć trochę czasu w zależności od osoby :)
usuniete
Gość

21 lutego 2023, o 17:42

Dobry wieczór. Nie wiem gdzie zadac to pytanie. Wczoraj psychiatra stwierdziła u mnie zaburzenia mieszane. Jestem od 4 lat w związku i mam taki atak paniki,od tygodnia, że nie mogę być z rozwodnikiem, bo nie będę zbawiona. To jest straszne. Nie mogę jeść spać, nie czuję miłości. Co się ze mna dzieje,czy ktoś może coś napisać?
nimbus
Gość

21 lutego 2023, o 19:38

zaburzenia mieszane to najbardziej mglista 'diagnoza' jaka widzialem, nawet ja mam lepsza. Nie wiem z czego to, ale brzmi jak jakas dziwna obsesja religijna ktora kojarzy mi sie z objawami ocd obsesji myslowych/psychotycznymi/innymi nerwicowymi. Ataki paniki zasadniczo nie trwaja tydzien. To bardziej zaostrzenie poziomu lęku jeśliby jakoś to nazwać. Dostałaś jakieś leki?
MrIncognitoo
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 15 lipca 2022, o 16:47

21 lutego 2023, o 19:48

Magnez, weź się urwa chłopie ogarnij. Też mam fascykulacje od czerwca tamtego roku, Też sobie wkręcałem Stwardnienie, Sla, AMG, RTV, AGD i uj wie jakie jeszcze skróty. I co ? I żyję sobie dalej z innymi jeszcze objawami, jest ujowo, Ale staram się nie wchodzić na forum już, nie czytac, nie dyskutować o somatach. Bo to nic nie daje. A jak będe miał jakąś straszną chorobe NO TO TRUDNO. Jakbyś miał SLA to na pewno miałbyś grubo grubsze objawy przez które nie byłbyś w stanie normalnie funkcjonować. Ale chyba funkcjonujesz co ?
Magnez
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 24 stycznia 2023, o 13:37

21 lutego 2023, o 20:05

MrIncognitoo pisze:
21 lutego 2023, o 19:48
Magnez, weź się urwa chłopie ogarnij. Też mam fascykulacje od czerwca tamtego roku, Też sobie wkręcałem Stwardnienie, Sla, AMG, RTV, AGD i uj wie jakie jeszcze skróty. I co ? I żyję sobie dalej z innymi jeszcze objawami, jest ujowo, Ale staram się nie wchodzić na forum już, nie czytac, nie dyskutować o somatach. Bo to nic nie daje. A jak będe miał jakąś straszną chorobe NO TO TRUDNO. Jakbyś miał SLA to na pewno miałbyś grubo grubsze objawy przez które nie byłbyś w stanie normalnie funkcjonować. Ale chyba funkcjonujesz co ?
Funkcjonuje, raz lepiej raz gorzej ale tak. Funkcjonuje. Gorzej z lękiem płynącym.
Magnez
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 24 stycznia 2023, o 13:37

21 lutego 2023, o 20:09

Magnez pisze:
21 lutego 2023, o 20:05
MrIncognitoo pisze:
21 lutego 2023, o 19:48
Magnez, weź się urwa chłopie ogarnij. Też mam fascykulacje od czerwca tamtego roku, Też sobie wkręcałem Stwardnienie, Sla, AMG, RTV, AGD i uj wie jakie jeszcze skróty. I co ? I żyję sobie dalej z innymi jeszcze objawami, jest ujowo, Ale staram się nie wchodzić na forum już, nie czytac, nie dyskutować o somatach. Bo to nic nie daje. A jak będe miał jakąś straszną chorobe NO TO TRUDNO. Jakbyś miał SLA to na pewno miałbyś grubo grubsze objawy przez które nie byłbyś w stanie normalnie funkcjonować. Ale chyba funkcjonujesz co ?
Funkcjonuje, raz lepiej raz gorzej ale tak. Funkcjonuje. Gorzej z lękiem płynącym.
Pozatym chętnie napisze na PW. Jeśli Ci to nie przeszkadza. Ciekawi mnie jak dales rade z tym tematem.
VerStarts
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 listopada 2022, o 19:06

21 lutego 2023, o 22:12

Dzień dobry,

Potrzebuje pomocy w kwestii farmakoterapii- jestem trzeci mies. Na sertralinie ale bez efektu, od jutra mam zmianę leku tez srri, moje pytanie : czy zmieniając lek jest tak samo zle kiedy się na niego wchodzi? Początek miałam przerażający i strasznie się boje, nie wiem czego się spodziewać
Arya
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 24 września 2013, o 22:28

21 lutego 2023, o 22:49

VerStarts pisze:
21 lutego 2023, o 22:12
Dzień dobry,

Potrzebuje pomocy w kwestii farmakoterapii- jestem trzeci mies. Na sertralinie ale bez efektu, od jutra mam zmianę leku tez srri, moje pytanie : czy zmieniając lek jest tak samo zle kiedy się na niego wchodzi? Początek miałam przerażający i strasznie się boje, nie wiem czego się spodziewać
Jak zmiana ma być na lek z tej samej grupy to nie powinnaś poczuć różnicy.
Co takiego strasznego się działo na początku brania sertraliny?
F40.1
VerStarts
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 listopada 2022, o 19:06

21 lutego 2023, o 23:09

Nasilenie objawów, ale takie jakiego sobie nie byłam w stanie wyobrazić nawet. Nowe somaty których wcześniej nie znałam plus chaos w głowie który chciał, zebym ze sobą skończyła. Bardzo dziękuje za pomoc.
Aniaaa87
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 300
Rejestracja: 18 maja 2020, o 19:38

22 lutego 2023, o 13:07

Magnez pisze:
21 lutego 2023, o 13:25
Joł

Dzień koszmarek....


mam od dwu miesięcy fasykulacje i drętwienia - fakt.
Łagodnieją po benzo fakt.
Zaostrzają sie w wyniku stresu - fakt.

Przed badaniem na tzw. próbę tężyczkową, którą za radą Hightowera miałem zrobić, pojechałem na konsultacje do kobitki, która będzie to badanie wykonywać, próbę tężyczkową. Kobitka zleciła: parathormon, FT4, FT3, TSH. witaminę d3, b12.
Udało jej się podczas badania fizykalnego wywołać fascykulacje na plecach - i to jest problem bo o takim przypadku nie słyszałem przy nerwicy.

A było już tak dobrze.... prawie zero drżeń, fascykulacji, napięcia - lajt.
No i przyszedł strach.

Choć neurolog powiedziała że ona tu potencjału na SLA nie widzi bo to może by wszystko a najprawdopodobniej tężyczka utajona.

Ale powiedziała też jedno:
"Widzę że lubi mieć Pan czarno na białym że to nie SLA. Więc jakby próba tężyczkowa wyszła ujemna to wtedy można np. skierowanie do szpitalu w celu pogłębionej diagnostyki - SLA."
No i mnie rozwaliło... Przecież tak mówi lekarz który przygotowuje człowieka na najgorsze.

Od razu napływ stresu, zwiększenie skurczów drżeń itd...
Masakra.

Zdruzgotała mnie ta wizyta, bo zamiast uspokoić zaogniła objawy.
A badanie 8 marca.

Nie wiem chyba wezmę wolne, poziom paniki poza skalą.
Jej :) Już sam fakt ze powiedziała ze Ty musisz mieć czarno na białym ze to nie jakaś tam choroba świadczy o tym ze widzi jak Ty się boisz tego i co z tego ze ona powie po zwykłym badaniu ze tego nie masz jak i tak będziesz dalej drążyć temat.Zrób jeszcze te ostatnie badania dla swojego spokoju i przestań chodzić po lekarzach.Te drżenia ja mam non stop i nawet nie wiedziałam ze to ma jakaś swoją nazwę 😅Drętwienia,drżenia i cała nieskończona objawów musi być spakowana do jednego worka ale niestety Ty musisz to zrobić.Żaden lekarz Ci nie pomoże.
Aaa i jeszcze dopisze ze co miała na tym skierowaniu napisać przebadajcie panikarza bo nie da żyć ? No nie…To napisała fachowym językiem co ma być badane j tyle
Stef
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 38
Rejestracja: 15 kwietnia 2020, o 21:39

22 lutego 2023, o 15:05

Oj chwilę mnie tu nie było (objawy olewam jak mogę)

Ale dziś mnie tak plecy, kark, ręce pieczą... że już mam dosyć :-(
ODPOWIEDZ