Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Ona123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 1 lutego 2017, o 08:02

15 stycznia 2023, o 00:11

basia123 pisze:
14 stycznia 2023, o 23:45
Ona123 pisze:
14 stycznia 2023, o 21:34
basia123 pisze:
14 stycznia 2023, o 20:55


Ja dostałam leki przeciwbólowe od neurologa I doszła fizjoterapia i przeszło. Co prawda pojawiają się co jakiś czas ale jyz nie tak mocno nasilone. Ja ćwiczę dużo teraz na kregislup a szczególnie odcinek szyjny, bo tam mocno spiere miesnie. Ale wiem że te bóle głowy napięciowe są straszne, bo tabletki takie zwykłe przeciwbólowy nie działają. Mnie jak bolo glowa to też caka twarz, mam wrażenie jakby mi ktoś zgniatał te głowę. Ale mój neurolog tłumaczył że to od napięcia mięśni karku. Miesnie karku idą aż do samego szczytu głowy, jak się spinają to wtedy hedt to uczucie sciskanua, ściągania twarzy itp. Mnie moje intensywne somaty męczą jyz ponad rok, a u ciebie jak?
10 lat się męczę z przerwami,od 6 lat nasilenie somatow. Oczywiście to nie jest tak,że bite 10 lat,ale od tego czasu tak cuduje z badaniami. Znam też siebie. Zawsze byłam nerwowa,ale to jak potrafiłam się czuć to masakra. Doprowadziłam się do nerwicy lękowej. Przed świętami to z pół roku nie wiedziałam,że mam głowę,bo mnie nie bolała 🙃. No ale niestety to wraca. Teraz wzięłam się za ćwiczenia, moje noworoczne postanowienie, więcej ruchu.😆
Tak, ruch to dobre rozwiązanie, mi pomaga. Ja wcześniej też miałam jakieś zawroty głowy, dusznosci ale rok temu dostałam strasznego ataki paniki, miałam trochę stresów i chyba się skumulowało i moja nerwica wypłynęła. I właściwie ponad rok mecze się z somatami. Ale wkoncu zaczynam wierzyc że to nerwy i od września 2022 już się nie badam. No ale co było wcześniej to masakra, jejku ile ja badań wykonałam ilu lekarzy ile pieniędzy wydałam. Tak sobie wkręciłam chorobę neurologiczna że teraz te somaty dają w kość. SM, Sla i wiele innych....🤣🤣🤣
Skąd ja to znam 😆, ta analiza jest też męcząca, objawów mam na myśli. Mam tak, że wstanę i już obserwuje się czy mi ok czy nie. Mimo obowiązków,bo mówią zajmij się czymś. Ja nie siedzę. Normalnie funkcjonuję. Tylko w którymś momencie nachodzi np ból głowy i już się zaczyna...jakby czekam,czy będzie ból czy nie....W każdym razie walczę z tym,żeby zmienić nastawienie 🙃
basia123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 255
Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14

15 stycznia 2023, o 10:32

Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 00:11
basia123 pisze:
14 stycznia 2023, o 23:45
Ona123 pisze:
14 stycznia 2023, o 21:34


10 lat się męczę z przerwami,od 6 lat nasilenie somatow. Oczywiście to nie jest tak,że bite 10 lat,ale od tego czasu tak cuduje z badaniami. Znam też siebie. Zawsze byłam nerwowa,ale to jak potrafiłam się czuć to masakra. Doprowadziłam się do nerwicy lękowej. Przed świętami to z pół roku nie wiedziałam,że mam głowę,bo mnie nie bolała 🙃. No ale niestety to wraca. Teraz wzięłam się za ćwiczenia, moje noworoczne postanowienie, więcej ruchu.😆
Tak, ruch to dobre rozwiązanie, mi pomaga. Ja wcześniej też miałam jakieś zawroty głowy, dusznosci ale rok temu dostałam strasznego ataki paniki, miałam trochę stresów i chyba się skumulowało i moja nerwica wypłynęła. I właściwie ponad rok mecze się z somatami. Ale wkoncu zaczynam wierzyc że to nerwy i od września 2022 już się nie badam. No ale co było wcześniej to masakra, jejku ile ja badań wykonałam ilu lekarzy ile pieniędzy wydałam. Tak sobie wkręciłam chorobę neurologiczna że teraz te somaty dają w kość. SM, Sla i wiele innych....🤣🤣🤣
Skąd ja to znam 😆, ta analiza jest też męcząca, objawów mam na myśli. Mam tak, że wstanę i już obserwuje się czy mi ok czy nie. Mimo obowiązków,bo mówią zajmij się czymś. Ja nie siedzę. Normalnie funkcjonuję. Tylko w którymś momencie nachodzi np ból głowy i już się zaczyna...jakby czekam,czy będzie ból czy nie....W każdym razie walczę z tym,żeby zmienić nastawienie 🙃
Doklafnie, mam identycznie, też jak rano wstaję skanuje ciało, sprawdzam czy objawy są. I oczywiście objawy się pojawiają. Ja też funkcjonuje, chodzę fo pracy, robię zakupy, sprzątam dom, zajmuje się dziećmi i daje radę. Ale wystarczy chociaż maka myśl o objawach i one Sue pojawiają. Tylko teraz radze sobie z nimi lepiej już się ich tak nie boję. Chociaż są jeszcze chwilę zwatpienua 😁 czy to napewno zaburzenie a nie choroba ciała. No ale działam dalej. Chociaż kurde czasami jestem jyzctak zmęczona, nawet jak mam dobry tydzień to gdzieś tam z tyłu głowy mam że pewnie zaraz Sue zacznie.....
Ona123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 1 lutego 2017, o 08:02

15 stycznia 2023, o 11:49

basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 10:32
Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 00:11
basia123 pisze:
14 stycznia 2023, o 23:45


Tak, ruch to dobre rozwiązanie, mi pomaga. Ja wcześniej też miałam jakieś zawroty głowy, dusznosci ale rok temu dostałam strasznego ataki paniki, miałam trochę stresów i chyba się skumulowało i moja nerwica wypłynęła. I właściwie ponad rok mecze się z somatami. Ale wkoncu zaczynam wierzyc że to nerwy i od września 2022 już się nie badam. No ale co było wcześniej to masakra, jejku ile ja badań wykonałam ilu lekarzy ile pieniędzy wydałam. Tak sobie wkręciłam chorobę neurologiczna że teraz te somaty dają w kość. SM, Sla i wiele innych....🤣🤣🤣
Skąd ja to znam 😆, ta analiza jest też męcząca, objawów mam na myśli. Mam tak, że wstanę i już obserwuje się czy mi ok czy nie. Mimo obowiązków,bo mówią zajmij się czymś. Ja nie siedzę. Normalnie funkcjonuję. Tylko w którymś momencie nachodzi np ból głowy i już się zaczyna...jakby czekam,czy będzie ból czy nie....W każdym razie walczę z tym,żeby zmienić nastawienie 🙃
Doklafnie, mam identycznie, też jak rano wstaję skanuje ciało, sprawdzam czy objawy są. I oczywiście objawy się pojawiają. Ja też funkcjonuje, chodzę fo pracy, robię zakupy, sprzątam dom, zajmuje się dziećmi i daje radę. Ale wystarczy chociaż maka myśl o objawach i one Sue pojawiają. Tylko teraz radze sobie z nimi lepiej już się ich tak nie boję. Chociaż są jeszcze chwilę zwatpienua 😁 czy to napewno zaburzenie a nie choroba ciała. No ale działam dalej. Chociaż kurde czasami jestem jyzctak zmęczona, nawet jak mam dobry tydzień to gdzieś tam z tyłu głowy mam że pewnie zaraz Sue zacznie.....
kiedyś nie zdawałam sobie sprawy,że myśli tak mogą wykańczać 🥴 Przecież teoretycznie to tylko myśli,jednak jak się człowiek zapędzi w nie, można się nabawić lęków. Trzeba robić swoje,nawet jak jest ciężko i pomagać sobie, każdy na swój sposób 🙃
basia123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 255
Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14

15 stycznia 2023, o 13:17

Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 11:49
basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 10:32
Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 00:11

Skąd ja to znam 😆, ta analiza jest też męcząca, objawów mam na myśli. Mam tak, że wstanę i już obserwuje się czy mi ok czy nie. Mimo obowiązków,bo mówią zajmij się czymś. Ja nie siedzę. Normalnie funkcjonuję. Tylko w którymś momencie nachodzi np ból głowy i już się zaczyna...jakby czekam,czy będzie ból czy nie....W każdym razie walczę z tym,żeby zmienić nastawienie 🙃
Doklafnie, mam identycznie, też jak rano wstaję skanuje ciało, sprawdzam czy objawy są. I oczywiście objawy się pojawiają. Ja też funkcjonuje, chodzę fo pracy, robię zakupy, sprzątam dom, zajmuje się dziećmi i daje radę. Ale wystarczy chociaż maka myśl o objawach i one Sue pojawiają. Tylko teraz radze sobie z nimi lepiej już się ich tak nie boję. Chociaż są jeszcze chwilę zwatpienua 😁 czy to napewno zaburzenie a nie choroba ciała. No ale działam dalej. Chociaż kurde czasami jestem jyzctak zmęczona, nawet jak mam dobry tydzień to gdzieś tam z tyłu głowy mam że pewnie zaraz Sue zacznie.....
kiedyś nie zdawałam sobie sprawy,że myśli tak mogą wykańczać 🥴 Przecież teoretycznie to tylko myśli,jednak jak się człowiek zapędzi w nie, można się nabawić lęków. Trzeba robić swoje,nawet jak jest ciężko i pomagać sobie, każdy na swój sposób 🙃
Dokladnie, także działamy i dajemy radę 💪💪💪bo jesteśmy silne 😁😁😁😁😁
Ona123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 1 lutego 2017, o 08:02

15 stycznia 2023, o 13:40

basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:17
Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 11:49
basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 10:32


Doklafnie, mam identycznie, też jak rano wstaję skanuje ciało, sprawdzam czy objawy są. I oczywiście objawy się pojawiają. Ja też funkcjonuje, chodzę fo pracy, robię zakupy, sprzątam dom, zajmuje się dziećmi i daje radę. Ale wystarczy chociaż maka myśl o objawach i one Sue pojawiają. Tylko teraz radze sobie z nimi lepiej już się ich tak nie boję. Chociaż są jeszcze chwilę zwatpienua 😁 czy to napewno zaburzenie a nie choroba ciała. No ale działam dalej. Chociaż kurde czasami jestem jyzctak zmęczona, nawet jak mam dobry tydzień to gdzieś tam z tyłu głowy mam że pewnie zaraz Sue zacznie.....
kiedyś nie zdawałam sobie sprawy,że myśli tak mogą wykańczać 🥴 Przecież teoretycznie to tylko myśli,jednak jak się człowiek zapędzi w nie, można się nabawić lęków. Trzeba robić swoje,nawet jak jest ciężko i pomagać sobie, każdy na swój sposób 🙃
Dokladnie, także działamy i dajemy radę 💪💪💪bo jesteśmy silne 😁😁😁😁😁
Heh, mówmy tak sobie,to też pomaga🤩👍🤩 pozdrawiam 😊
basia123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 255
Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14

15 stycznia 2023, o 13:48

Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:40
basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:17
Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 11:49
kiedyś nie zdawałam sobie sprawy,że myśli tak mogą wykańczać 🥴 Przecież teoretycznie to tylko myśli,jednak jak się człowiek zapędzi w nie, można się nabawić lęków. Trzeba robić swoje,nawet jak jest ciężko i pomagać sobie, każdy na swój sposób 🙃
Dokladnie, także działamy i dajemy radę 💪💪💪bo jesteśmy silne 😁😁😁😁😁
Heh, mówmy tak sobie,to też pomaga🤩👍🤩 pozdrawiam 😊
Ja to sobie codziennie powtarzam, a jak mam ciężki dzień w pracy, to w pracy co chwilę w myślach mówię "dam radę, jestem silna, zdrowa, to tylko nerwica" a jak średnio działa to dodaje '"zobacz robiłaś tyle badań, jesteś zdrowa inny na forum też gdzieś die z tym zmagaja"
Ona123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 1 lutego 2017, o 08:02

15 stycznia 2023, o 14:06

basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:48
Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:40
basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:17


Dokladnie, także działamy i dajemy radę 💪💪💪bo jesteśmy silne 😁😁😁😁😁
Heh, mówmy tak sobie,to też pomaga🤩👍🤩 pozdrawiam 😊
Ja to sobie codziennie powtarzam, a jak mam ciężki dzień w pracy, to w pracy co chwilę w myślach mówię "dam radę, jestem silna, zdrowa, to tylko nerwica" a jak średnio działa to dodaje '"zobacz robiłaś tyle badań, jesteś zdrowa inny na forum też gdzieś die z tym zmagaja"
Coś w tym jest.. nikomu się źle nie życzy,ale jak uzmysłowi sobie człowiek,że ktoś też tak ma, lżej 🙃
basia123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 255
Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14

15 stycznia 2023, o 15:39

Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 14:06
basia123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:48
Ona123 pisze:
15 stycznia 2023, o 13:40


Heh, mówmy tak sobie,to też pomaga🤩👍🤩 pozdrawiam 😊
Ja to sobie codziennie powtarzam, a jak mam ciężki dzień w pracy, to w pracy co chwilę w myślach mówię "dam radę, jestem silna, zdrowa, to tylko nerwica" a jak średnio działa to dodaje '"zobacz robiłaś tyle badań, jesteś zdrowa inny na forum też gdzieś die z tym zmagaja"
Coś w tym jest.. nikomu się źle nie życzy,ale jak uzmysłowi sobie człowiek,że ktoś też tak ma, lżej 🙃
🙊🙈
magda10
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 332
Rejestracja: 3 sierpnia 2020, o 13:16

15 stycznia 2023, o 16:56

Czytam jak sie uspokajacie mówiąc sobie, że jesteście zdrowe. Chciałabym też to robić, ale nie wiem czy nie będę siebie oszukiwać, mając tezyczke jawna
zrezygnowana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 14 lipca 2015, o 11:46

16 stycznia 2023, o 08:39

Hejka kochani mam do Was pytanie. Czy ktokolwiek z Was miał kiedykolwiek problemy z mięśniem brody?! Chodzi mi o to,ze jak poruszę broda,to po chwili jakby łapał mnie tak skurcz(ale nie boli) robi mi się z automatu smutna mina i po chwili wraca na swoje miejsce. Jakiś czas temu miałam w to miejsce wstrzyknięty botoks, nic złego się nie działo po podaniu toksyny a teraz nie wiem czy mogę połączyć to z tymi"skurczami" brody wzbudza to we mnie lęk,że mam zapewne uszkodzony mózg, albo inne choroby naurologiczne lub ,że może to być początek udaru. Zdarza się to kilka razy dziennie, tak jak normalne skurcze które nieraz nas łapią, tylko tamte mnie bolą np w stopie a tu nie ,taki jakby chwilowy paraliż, uśmiech mam w drugą stronę i po chwili ustępuje. Toksynę miałam podana 1,5 miesiąca temu.
Awatar użytkownika
Hightower
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 390
Rejestracja: 26 września 2022, o 20:22

16 stycznia 2023, o 12:34

zrezygnowana pisze:
16 stycznia 2023, o 08:39
Zdarza się to kilka razy dziennie, tak jak normalne skurcze które nieraz nas łapią, tylko tamte mnie bolą np w stopie a tu nie ,taki jakby chwilowy paraliż, uśmiech mam w drugą stronę i po chwili ustępuje. Toksynę miałam podana 1,5 miesiąca temu.
Wygląda to bardziej na późny efekt porażenia nerwowo-mięśniowego, pozostałość po toksynie botulinowej. Na podstawie tego, co napisałaś, nie sposób powiedzieć nic więcej - może po prostu właśnie schodzi jej działanie. Skonsultuj to z lekarzem, którym Cię ostrzykiwał.
Awatar użytkownika
Hightower
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 390
Rejestracja: 26 września 2022, o 20:22

16 stycznia 2023, o 12:57

W ramach uzupełnienia: nie ma to nic wspólnego z "uszkodzeniem mózgu". Po udarze efekt niedowładu byłby długotrwały i jednostronny.

Z Twojego opisu wynika, że na chwilę opadają Ci kąciki ust. W silnej nerwicy, ale zwłaszcza w przebiegu tężyczki (utajonej), która nierzadko rozwija się właśnie u osób z zaburzeniem lękowym, objawy somatyczne często koncentrują się wokół ust i brody, ale one wyglądają inaczej niż opisujesz: to bardziej silne mrowienie i skurcze w okolicach ust, zwłaszcza górnej wargi oraz tzw. usta karpia. Czasem efekt jest taki silny, że przypomina wrażenie po podaniu znieczulenia miejscowego. Wargi i broda mogą również drżeć, aż po efekt drżenia żuchwy i tzw. szczękania zębami, ale to już coś zupełnie innego.
zrezygnowana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 14 lipca 2015, o 11:46

16 stycznia 2023, o 15:07

Hightower pisze:
16 stycznia 2023, o 12:57
W ramach uzupełnienia: nie ma to nic wspólnego z "uszkodzeniem mózgu". Po udarze efekt niedowładu byłby długotrwały i jednostronny.

Z Twojego opisu wynika, że na chwilę opadają Ci kąciki ust. W silnej nerwicy, ale zwłaszcza w przebiegu tężyczki (utajonej), która nierzadko rozwija się właśnie u osób z zaburzeniem lękowym, objawy somatyczne często koncentrują się wokół ust i brody, ale one wyglądają inaczej niż opisujesz: to bardziej silne mrowienie i skurcze w okolicach ust, zwłaszcza górnej wargi oraz tzw. usta karpia. Czasem efekt jest taki silny, że przypomina wrażenie po podaniu znieczulenia miejscowego. Wargi i broda mogą również drżeć, aż po efekt drżenia żuchwy i tzw. szczękania zębami, ale to już coś zupełnie innego.
Też tak myślę. Dziękuje za odpowiedź.
Arni
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 11 grudnia 2022, o 08:45

16 stycznia 2023, o 19:47

Witam.
Pisałem jakiś czas temu o moich objawach ze strony brzucha i innych. Więc nie będe zanudzal. Wykryto u mnie sibo i o dziwo uspokoiłem się na chwilę. że znalazłem przyczynę moich dolegliwości a może nawet samej nerwicy:) Dostałem antybiotyk na 10 dni a później probiotyk na miesiąc i dieta foodmap. Spokoj trwał do dzisiaj kiedy to słuchając dietetyka zasugerował że może być to spowodowane jakaś inna choroba. Niestety niepokój wrócił. Tłumaczę sobie że mam nerwicę i pewnie od niej Ibs a od Ibs sibo. Robiłem morfologię w marcu tamtego roku, próby wątrobowe, enzymy trzustkowe i tarczycę TSH ft3 ft4. USG jamy brzusznej w tym roku dwa razy. Wszystko bylo ok. Lekko podniesiona bilirubina , minimalnie podniesiony potas wapń i zelazo. Jak powtórzyłem wypijając szklankę wody przed badaniem to wyszly w normie. Myślicie że powinienem powtórzyć badania? Miał ktoś z Was sibo? Pozdrawiam:)
B9b9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 6 grudnia 2022, o 11:37

17 stycznia 2023, o 08:04

Hej ,od paru dni mam problem z bólem w klatce piersiowej. Już wcześniej miewałem podobnie, ale się uspokoiło. Miałem robione ekg serca i rtg klatki piersiowej I nic nie było. Wszystko dobrze , żadnych zmian itd. Od paru dni mam silny bol dokładnie jakby w lewej piersi . Robi mi się tak ,że zakuje mnie przez parę minut albo kilkanaście tak mocniej potem przechodzi ,ale czuje takie pobolewanie jakby po tym ataku . I tak nawet kilka razy w dzień i w nocy też. Czy to mogą być nerwobole ? One mogą trwać nawet kilka dni. Mieliście podobnie? Do tego jak mnie tak zacznie kuc to oczywiście czuje cale ciało jak mi drży i mam takie nogi i ręce jak z waty jakby i straszny niepokój
ODPOWIEDZ