Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

30 grudnia 2022, o 17:36

magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 12:48
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 08:46
magda10 pisze:
28 grudnia 2022, o 23:04


Oglądałam każdy mecz i każde skoki narciarskie nawet jak nie miałam ochoty
Robię właściwie wszystko to co wcześniej oprócz tego co wymaga siły fizycznej, ale to nic nie daje. CZy to mozliwe ze nie mam sily sie ruszac z powodu zaburzenia a nie z powodu moich chorob fizycznych?
Tak jest to możliwe, pozycja ofiary też nie jest jakoś specjalnie energetyczna.

btw. komu kibicujesz, bo ja również oglądam mecze?
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
magda10
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 332
Rejestracja: 3 sierpnia 2020, o 13:16

30 grudnia 2022, o 17:45

Katja pisze:
30 grudnia 2022, o 17:36
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 12:48
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 08:46


Robię właściwie wszystko to co wcześniej oprócz tego co wymaga siły fizycznej, ale to nic nie daje. CZy to mozliwe ze nie mam sily sie ruszac z powodu zaburzenia a nie z powodu moich chorob fizycznych?
Tak jest to możliwe, pozycja ofiary też nie jest jakoś specjalnie energetyczna.

btw. komu kibicujesz, bo ja również oglądam mecze?
Z reprezentacji najbardziej Chorwacji, a z klubów realowi Madryt, w obu gra mój ulubiony piłkarz luka modric, a Ty?
Malamery
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 11 września 2022, o 19:11

30 grudnia 2022, o 19:49

Hej hej.
Macie jakieś rady dotyczące wyzbycia się lęku o Nawrot? Racjonalizuje , tłumaczę sobie , ale coś jestem mało przekonująca. Wciąż gdzieś mam obawę, że wrócę do leżenia i patrzenia w sufit mimo, że robię spore postępy.
magda10
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 332
Rejestracja: 3 sierpnia 2020, o 13:16

30 grudnia 2022, o 19:59

magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 17:45
Katja pisze:
30 grudnia 2022, o 17:36
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 12:48


Tak jest to możliwe, pozycja ofiary też nie jest jakoś specjalnie energetyczna.

btw. komu kibicujesz, bo ja również oglądam mecze?
Z reprezentacji najbardziej Chorwacji, a z klubów realowi Madryt, w obu gra mój ulubiony piłkarz luka modric, a Ty?
A skoro mowa o piłce, to wczoraj zmarł Pele i nie potrafię myśleć o tym że zmarla legenda futbolu tylko o tym że umarł na raka i na pewno wcześniej cierpiał i tak umierają wszyscy chorzy na raka. Tak samo jak oglądam jakiś film lub serial i pojawia się wątek raka albo jak oglądam teleturniej i jest pytanie o tarczycy, to potem wszystko wraca w mojej głowie i już nie mogę się skupić...co wtedy robić?
B9b9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 6 grudnia 2022, o 11:37

31 grudnia 2022, o 12:01

Nienawidzę tego napięciowego bólu głowy z tylu. Też macie tak czasami, ze budzicie się rano i boli was kark a za chwile tyl glowy . To jest tak uciążliwe w ciągu dnia żeby funkcjonować
Xyz1267
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 29 sierpnia 2022, o 15:38

31 grudnia 2022, o 12:15

Cześć.Już raz zakładałam wątek o lęku przed pedofilia. Problem dotyczy/ł tego, że byłam pewna że jestem pedofilem i miałam sztuczne podniecenie do mojego synka. Problem nie zniknął całkowicie, ale dobrze mi szło olewanie tego wszystkiego co się działao. Funkcjonowałam normalnie, sztuczne podniecenie nie pojawiało się, a jeśli już to bardzo rzadko. Cieszyłam się macierzyństwem i myślałam, że już żyje ,,normalnie". Aż do dzisiejszej nocy. Jak zawsze spałam z synkiem i dziś w nocy miałam z nim sen erotyczny. Wiadomo podnieciłam się. Obudziłam się przerażona. Cały czas o tym myślę i boje się tego.Gdzieś przeczytałam, że sny erotyczne są odzwierciedleniem naszych ukrytych pragnień. Myślicie, że to prawda? Naprawdę się tego boje, znów ciężko mi funkcjonować i zajmować się dzieckiem z miłością
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

1 stycznia 2023, o 15:12

magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 17:45
Katja pisze:
30 grudnia 2022, o 17:36
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 12:48


Tak jest to możliwe, pozycja ofiary też nie jest jakoś specjalnie energetyczna.

btw. komu kibicujesz, bo ja również oglądam mecze?
Z reprezentacji najbardziej Chorwacji, a z klubów realowi Madryt, w obu gra mój ulubiony piłkarz luka modric, a Ty?
Też kibicowałam m.in. Chorwacji, poza Francją i Japonią (w ogóle lubię wszystko co francuskie lub japońskie) i też kiedyś kibicowałam Królewskim i Juve. Obecnie lubię PSG, no i oglądam Barce z uwagi na Lewandowskiego.
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
magda10
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 332
Rejestracja: 3 sierpnia 2020, o 13:16

1 stycznia 2023, o 15:22

Katja pisze:
1 stycznia 2023, o 15:12
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 17:45
Katja pisze:
30 grudnia 2022, o 17:36


Z reprezentacji najbardziej Chorwacji, a z klubów realowi Madryt, w obu gra mój ulubiony piłkarz luka modric, a Ty?
Też kibicowałam m.in. Chorwacji, poza Francją i Japonią (w ogóle lubię wszystko co francuskie lub japońskie) i też kiedyś kibicowałam Królewskim i Juve. Obecnie lubię PSG, no i oglądam Barce z uwagi na Lewandowskiego.
Jakoś po mundialu odechciało mi się oglądać Lewandowskiego, ale może to nie jego wina tylko taktyki Czesława...W finale kibicowalam Francji.
Ja ogólnie mam dużo zainteresowań, ale nie mogę się na nich skupić z dwóch powodów. Wiadomo że po pierwsze z powodu lęku że zaraz coś się stanie i znowu trafię do szpitala, a po drugie cały czas czuje jakbym miala na sobie jakieś piętno.
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

1 stycznia 2023, o 15:22

Malamery pisze:
30 grudnia 2022, o 19:49
Hej hej.
Macie jakieś rady dotyczące wyzbycia się lęku o Nawrot? Racjonalizuje , tłumaczę sobie , ale coś jestem mało przekonująca. Wciąż gdzieś mam obawę, że wrócę do leżenia i patrzenia w sufit mimo, że robię spore postępy.
Przestać się go wyzbywać, przestać przesadnie racjonalizować. Przyjąć, że masz takie myśli, odczuwasz lęk i nie przekonywać się ciągle, nie dyskutować z tym na okrągło. Nauczyć się pozostawać z myślami i emocjami, bez reakcji, bo te reakcje są nie tylko zbędne, ale i powodują problem. Przyjąć, że w życiu bywa różnie (tak wiem nie jest to łatwe). Co do lęku o nawrót, to bardzo często zaburzenie straszy nas wspomnieniami najgorszych momentów.
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

1 stycznia 2023, o 15:40

magda10 pisze:
1 stycznia 2023, o 15:22
Katja pisze:
1 stycznia 2023, o 15:12
magda10 pisze:
30 grudnia 2022, o 17:45


Też kibicowałam m.in. Chorwacji, poza Francją i Japonią (w ogóle lubię wszystko co francuskie lub japońskie) i też kiedyś kibicowałam Królewskim i Juve. Obecnie lubię PSG, no i oglądam Barce z uwagi na Lewandowskiego.
Jakoś po mundialu odechciało mi się oglądać Lewandowskiego, ale może to nie jego wina tylko taktyki Czesława...W finale kibicowalam Francji.
Ja ogólnie mam dużo zainteresowań, ale nie mogę się na nich skupić z dwóch powodów. Wiadomo że po pierwsze z powodu lęku że zaraz coś się stanie i znowu trafię do szpitala, a po drugie cały czas czuje jakbym miala na sobie jakieś piętno.
Lewandowski nie jest moim ulubionym graczem, ale jest jedynym Polakiem z górnej półki, więc kibicuje.
Co do mundialu, to oczywistym jest, że Lewandowski nie jest graczem kreującym grę (jak Mbappe, Modric czy Messi), ale zależnym od postawy całej drużyny. Jest bardzo dobrym snajperem, dobrze potrafi się znaleźć w polu karnym (a to też bardzo ważne, co pokazały mecze chociażby Chorwacji czy Hiszpanii, gdzie jest wiele świetnych podań, ale nie ma komu wykańczać akcji, uważam że Chorwacja z Lewandowskim to byłaby potęga ;) ), świetnie gra tyłem do piłki, dobrze widzi pole gry, no ale wirtuozem i liderem to on nie jest. A Czesław to moim zdaniem nieporozumienie pod każdy względem (trenerskim, wizerunkowym) i nawet awans tego w moim przekonaniu nie zmienia. No, ale to moje zdanie.

Co do tego, że nie możesz się skupić na zainteresowaniach i czujesz jakby piętno, to doskonale Cię rozumiem, bo też tak się właśnie bardzo długo czułam, nawet do dziś jak mi się pogorszy, to potrafię tak się czuć, tyle że je bardzo szybko uciekam z tej pozycji, bo wiem, że to pozycja do drogi w dół. Magda musisz zbudować się psychicznie, nie patrzeć na siebie tylko przez pryzmat choroby, bo to Cię zawsze będzie ściągać w dół. Był czas, że nie potrafiłam się niczym cieszyć i na niczym skupić, bo w mojej głowie było ciągle "i co z tego jak jesteś chora" itp. ,aż w końcu po lekturze iluś tam książek o zdrowiu, zrozumiałam że nie da się dobrze się czuć, celebrując swoje nieszczęście i wchodząc w ten mroczy świat. I wtedy powiedziałam siebie, że ma wybór, albo robię to dalej i niszczę tym siebie, albo pomimo wszystko dam sobie szanse i zacznę dystansować się od tego tematu (w sensie nie żyć ciągle rozmyślaniami o tym) i robić co mogę by sobie pomóc.
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
magda10
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 332
Rejestracja: 3 sierpnia 2020, o 13:16

1 stycznia 2023, o 16:22

Katja pisze:
1 stycznia 2023, o 15:40
magda10 pisze:
1 stycznia 2023, o 15:22
Katja pisze:
1 stycznia 2023, o 15:12


Jakoś po mundialu odechciało mi się oglądać Lewandowskiego, ale może to nie jego wina tylko taktyki Czesława...W finale kibicowalam Francji.
Ja ogólnie mam dużo zainteresowań, ale nie mogę się na nich skupić z dwóch powodów. Wiadomo że po pierwsze z powodu lęku że zaraz coś się stanie i znowu trafię do szpitala, a po drugie cały czas czuje jakbym miala na sobie jakieś piętno.
Lewandowski nie jest moim ulubionym graczem, ale jest jedynym Polakiem z górnej półki, więc kibicuje.
Co do mundialu, to oczywistym jest, że Lewandowski nie jest graczem kreującym grę (jak Mbappe, Modric czy Messi), ale zależnym od postawy całej drużyny. Jest bardzo dobrym snajperem, dobrze potrafi się znaleźć w polu karnym (a to też bardzo ważne, co pokazały mecze chociażby Chorwacji czy Hiszpanii, gdzie jest wiele świetnych podań, ale nie ma komu wykańczać akcji, uważam że Chorwacja z Lewandowskim to byłaby potęga ;) ), świetnie gra tyłem do piłki, dobrze widzi pole gry, no ale wirtuozem i liderem to on nie jest. A Czesław to moim zdaniem nieporozumienie pod każdy względem (trenerskim, wizerunkowym) i nawet awans tego w moim przekonaniu nie zmienia. No, ale to moje zdanie.

Co do tego, że nie możesz się skupić na zainteresowaniach i czujesz jakby piętno, to doskonale Cię rozumiem, bo też tak się właśnie bardzo długo czułam, nawet do dziś jak mi się pogorszy, to potrafię tak się czuć, tyle że je bardzo szybko uciekam z tej pozycji, bo wiem, że to pozycja do drogi w dół. Magda musisz zbudować się psychicznie, nie patrzeć na siebie tylko przez pryzmat choroby, bo to Cię zawsze będzie ściągać w dół. Był czas, że nie potrafiłam się niczym cieszyć i na niczym skupić, bo w mojej głowie było ciągle "i co z tego jak jesteś chora" itp. ,aż w końcu po lekturze iluś tam książek o zdrowiu, zrozumiałam że nie da się dobrze się czuć, celebrując swoje nieszczęście i wchodząc w ten mroczy świat. I wtedy powiedziałam siebie, że ma wybór, albo robię to dalej i niszczę tym siebie, albo pomimo wszystko dam sobie szanse i zacznę dystansować się od tego tematu (w sensie nie żyć ciągle rozmyślaniami o tym) i robić co mogę by sobie pomóc.
Co do czeska, to nie dało się patrzeć na ten styl gry, i jeszcze ta afera z premią i jego stosunek do dziennikarzy...jedyne co go trochę broni to to ze wypełnił zadania, chociaż nie były wysokich lotów.

Po śmierci mamy mój lęk o zdrowie jeszcze wzrósł. Widziałam jak sie umiera na raka, jak każdego dnia coraz bardziej wysiada cialo i umysł, ja nie chce tak umierać. Poza tym jestem cały czas sama w domu i nie wiem co będzie gdy np dostanę ataku tezyczki lub kamicy nerkowej jak rok temu gdy mama jeszcze zyla.
Nie wiem też co robic gdy coś oglądam, film, serial,teleturniej, i pojawia się wątek raka lub tarczycy, wtedy wszystko co oglądam przestaje mieć znaczenie. Nie mogę np myśleć o śmierci pele jak o śmierci legendy tylko o tym że umarł na raka i to zabiera wszystkie inne emocje.
B9b9
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 6 grudnia 2022, o 11:37

2 stycznia 2023, o 19:43

Najbardziej w nerwicy to mnie zastanawia to . Tzn ja mam takie myśli przynajmniej. Czy to napewno jest nerwica , czy ona może dawać takie objawy,ludzie którzy tego nie mieli wgl nie mogą tego zrozumieć. Czy skoro lekarz wyslal mnie na wszelkie badania serca, krew z różne prześwietlenia, gastroskopie itd itp Czy on jest pewny tego ,że to nerwica. Ja przez długi czas nawet lekarzowi nie wierzyłem w zasadzie nie wiem sam Czy ja w to wierzę do dzisiaj. Te myśli wszystkie , objawy. Przecież czasami to jest koszmar jakiś. Dla niektórych to jest wgl nie pojęte, że takie coś może się dziać człowiekowi. Do dzisiaj mi w rodzinie niektórzy nie wierzą i pierwsze lata jak mi się to zaczęło gadali ,że wymyślam...
Arni
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 11 grudnia 2022, o 08:45

2 stycznia 2023, o 21:28

B9b9 pisze:
2 stycznia 2023, o 19:43
Najbardziej w nerwicy to mnie zastanawia to . Tzn ja mam takie myśli przynajmniej. Czy to napewno jest nerwica , czy ona może dawać takie objawy,ludzie którzy tego nie mieli wgl nie mogą tego zrozumieć. Czy skoro lekarz wyslal mnie na wszelkie badania serca, krew z różne prześwietlenia, gastroskopie itd itp Czy on jest pewny tego ,że to nerwica. Ja przez długi czas nawet lekarzowi nie wierzyłem w zasadzie nie wiem sam Czy ja w to wierzę do dzisiaj. Te myśli wszystkie , objawy. Przecież czasami to jest koszmar jakiś. Dla niektórych to jest wgl nie pojęte, że takie coś może się dziać człowiekowi. Do dzisiaj mi w rodzinie niektórzy nie wierzą i pierwsze lata jak mi się to zaczęło gadali ,że wymyślam...
Gdyby nie było nerwicowego ALE nie byłoby nerwicy:) z tego co wyczytałem lub wysłuchałem jakimś cudem trzeba to zaakceptowac. Żeby to ale czy napewno zniknęło:)
AngieNa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 138
Rejestracja: 9 października 2022, o 18:18

3 stycznia 2023, o 21:30

anonimowa99 pisze:
3 stycznia 2023, o 10:01
Cześć, mam pewien problem i nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Otóż od pewnego czasu przychodzą mi nagle do głowy różne wymyślone przeze mnie scenariusze, o których nie mogę przestać myśleć. Przez to nie mogę skupić się na innych rzeczach. Podam przykład: wmówiłam sobie, że zdradziłam swojego chłopaka (zdrada jest dla mnie niedopuszczalna i świadomie wiem, że nie byłabym w stanie tego zrobić) podczas wyjścia ze znajomymi na piwo. Co dziwne, ta myśl przyszła mi do głowy dopiero trzy tygodnie po tym wyjściu. Napisałam nawet do kolegi, który wtedy ze mną był, czy nie odwalałam czegoś głupiego, a on odpisał mi, że wszystko było okej. Żeby było jasne- to nie jest wina alkoholu-dokładnie pamiętam nawet tematy naszych rozmów podczas wyjścia, kto gdzie siedział. Po prostu jak gdyby wymyśliłam coś sobie, co budzi we mnie lęk i poświadomie uważam, że to prawda (nie wiem, jak to inaczej opisać). Co mam zrobić, by pozbyć się tych myśli? Czuję się nie fair z powodu czegoś, czego nie zrobiłam
Jedyny sposób - olać, olać, olać.
Nie rozkminiać, nie dawać się wciągnąć w dywagacje czy było tak czy inaczej. Nie dawać tym myślom racji bytu, ale nie przez walkę z nimi tylko przez że tak powiem wpuszczanie jednym a wypuszczanie drugim uchem.
Ja mam nadal sporadyczne natrętne myśli jak w pobliżu mam ostre narzędzia - no nożyczki. Kiedyś te myśli wzbudzałyo lęk i bałam się, że jeśli przestanę się ich bać, to będzie znaczyło, że zwariowałam i zrobię sobie lub komuś krzywdę. Dopiero jak powoli zaczęłam odpuszczać, to stały się mniej nasilone.
Teraz poprostu taka myśl przychodzi i odchodzi nie wzbudzają we mnie większych emocji.
Ona123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 1 lutego 2017, o 08:02

3 stycznia 2023, o 21:41

AngieNa pisze:
3 stycznia 2023, o 21:30
anonimowa99 pisze:
3 stycznia 2023, o 10:01
Cześć, mam pewien problem i nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Otóż od pewnego czasu przychodzą mi nagle do głowy różne wymyślone przeze mnie scenariusze, o których nie mogę przestać myśleć. Przez to nie mogę skupić się na innych rzeczach. Podam przykład: wmówiłam sobie, że zdradziłam swojego chłopaka (zdrada jest dla mnie niedopuszczalna i świadomie wiem, że nie byłabym w stanie tego zrobić) podczas wyjścia ze znajomymi na piwo. Co dziwne, ta myśl przyszła mi do głowy dopiero trzy tygodnie po tym wyjściu. Napisałam nawet do kolegi, który wtedy ze mną był, czy nie odwalałam czegoś głupiego, a on odpisał mi, że wszystko było okej. Żeby było jasne- to nie jest wina alkoholu-dokładnie pamiętam nawet tematy naszych rozmów podczas wyjścia, kto gdzie siedział. Po prostu jak gdyby wymyśliłam coś sobie, co budzi we mnie lęk i poświadomie uważam, że to prawda (nie wiem, jak to inaczej opisać). Co mam zrobić, by pozbyć się tych myśli? Czuję się nie fair z powodu czegoś, czego nie zrobiłam
Jedyny sposób - olać, olać, olać.
Nie rozkminiać, nie dawać się wciągnąć w dywagacje czy było tak czy inaczej. Nie dawać tym myślom racji bytu, ale nie przez walkę z nimi tylko przez że tak powiem wpuszczanie jednym a wypuszczanie drugim uchem.
Ja mam nadal sporadyczne natrętne myśli jak w pobliżu mam ostre narzędzia - no nożyczki. Kiedyś te myśli wzbudzałyo lęk i bałam się, że jeśli przestanę się ich bać, to będzie znaczyło, że zwariowałam i zrobię sobie lub komuś krzywdę. Dopiero jak powoli zaczęłam odpuszczać, to stały się mniej nasilone.
Teraz poprostu taka myśl przychodzi i odchodzi nie wzbudzają we mnie większych emocji.
Też uważam,że starać się "olać" te myśli, przynajmniej próbować. Takie wkręcanie jest najgorsze. Kiedyś też głupotę sobie wykręciłam, myślałam i myślałam,w końcu mnie to zmęczyło,bo to faktycznie natrętne myślenie i samo przeszło. Zdałam sobie sprawę,że to glupota. Myślę,że u Ciebie też tak będzie. Daj sobie spoy z tym. Swoją drogą przy mojej nerwicy chciałabym w innych kwestiach,aby też mi tak przeszło, niestety męczę się z lękiem pod innymi postaciami.
ODPOWIEDZ