Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

26 maja 2021, o 17:03

Zapytam po raz ostatni czy ten ból, delikatny 3/10 dyskomfort w klatce może się utrzymywać cały czas prawie, chyba że boli mnie coś innego, i naprawdę olewam, zlewam nie skupiam się a to dalej boli, tak samo z zasypianiem leżę nie skupiam się ze chce usnąć a i tak nie zasypiam i h.uj.
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

26 maja 2021, o 17:04

I kolejny dzień spierdolony przez brak mózgu, brak odwagi, jaj nie wiem jak to nazwać.
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 12:52

Mam problem w rodzinie schizofrenia paranoidalna powoli zaczynam żyć i wierzyć w to co wogóle nie ma sensu, poradzi mi ktoś cokolwiek ?
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 13:01

Myśleć i robić chore rzeczy choć po tym tylko czuję się jak najgorszym kacu
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
nimbus
Gość

27 maja 2021, o 13:46

Dziś znowu atak lęku, troszkę mniejszy niż 2 poprzednie, ale nadal. Daje to średnia 1 na 2 dni. Hmm, miał ktoś coś podobnego co ja, tzn nasilający się lęk aż dochodzi do poziomu kompletnego spięcia całego ciała i roztrzęsienia, które jest nie do wytrzymania, i można tylko wić się w łóżku? Zakładałem, że to efekt uboczny leku, ale skoro przestałem go brać a to nadal się pojawia to obawiam się najgorszego. Ludzie opisują ataki paniki typu strach przed śmiercią, ale ja nie mam takiego strachu, ja po prostu tego nie jestem w stanie znieść. To najgorsze uczucie w życiu, lepiej się czułem jak miałem dziurę w zębie i ból fizyczny nie do wytrzymania. Jeśli nie minie to spotkam się niedługo z psychiatrą, ale jestem zdesperowany, więc tutaj piszę...Zastanawia mnie, jak coś takiego można wytrzymać, bo ja nie potrafię. Mam nerwicę od dziecka ale to co teraz przechodzę nie da się porównać z przeszłością.
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 13:53

W sumie nieważne. Krok po kroku tak jak zawsze i się w końcu mimo przeciwności jakoś ustabilizuje w jak nie to chu+j , Animbusie jeśli dasz radę rozłożyć problem na części to naprawiaj te części po mału trzeba wierzyć że to da radę bo do stracenia nie ma nic w jak będzie gorzej no to życie mi to nie przeszkadza jestem drzewem to nie mogę się ruszyć ze swojej głowy co nie ? Wyjebane i jakieś swoje życiowe punkciki pchaj do przodu.
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 14:11

Już zapomniałem jak o to mówił pamięta ktoś ? Ten bob z tej bajki co wszystko żyło swoim życiem
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 14:13

Pamiętajcie też że czasami najlepszym działaniem jest brak działania i to trzeba zapamiętać.
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 14:22

Piszę jakbym był w jakiejś szkołe . Jedno życie każdy robi swoje i tyle. Jedna szkoła jeden budynek niektórzy chowają się w szafie inni robią dziurę w ścianie ja to jestem już chyba na dachu okradam dach po malutku jak w Shawshank małą łyżeczką trzeba iść by życie było pasją łatwo się mówi trudniej zrobić dlatego trzeba zacząć od postaw czyli swojego łba
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
maggie2223
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 28 stycznia 2020, o 08:55

27 maja 2021, o 15:12

nimbus pisze:
27 maja 2021, o 13:46
Dziś znowu atak lęku, troszkę mniejszy niż 2 poprzednie, ale nadal. Daje to średnia 1 na 2 dni. Hmm, miał ktoś coś podobnego co ja, tzn nasilający się lęk aż dochodzi do poziomu kompletnego spięcia całego ciała i roztrzęsienia, które jest nie do wytrzymania, i można tylko wić się w łóżku? Zakładałem, że to efekt uboczny leku, ale skoro przestałem go brać a to nadal się pojawia to obawiam się najgorszego. Ludzie opisują ataki paniki typu strach przed śmiercią, ale ja nie mam takiego strachu, ja po prostu tego nie jestem w stanie znieść. To najgorsze uczucie w życiu, lepiej się czułem jak miałem dziurę w zębie i ból fizyczny nie do wytrzymania. Jeśli nie minie to spotkam się niedługo z psychiatrą, ale jestem zdesperowany, więc tutaj piszę...Zastanawia mnie, jak coś takiego można wytrzymać, bo ja nie potrafię. Mam nerwicę od dziecka ale to co teraz przechodzę nie da się porównać z przeszłością.

A może pozostałości leku są jeszcze w krwiobiegu ...? A z czymś wiążesz te ataki paniki ? Czemu akurat teraz sie pojawily ? Trudniejszy okres w zyciu? Jakieś problemy? Czy tak sam z siebie ? - bo może masz jakieś problemy z hormonami np tarczycą czy nadnerczami... piszesz ze zawsze byłeś nerwowy , czyli wcześniej nie miałeś ataków ?
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 16:11

Smutny los trzeba pracować innego wyjścia niema ja uciekam zamykam się w swoją głowę zostawiam wszystko czasowi samemu praca najlepiej mi wychodzi, uciekałem od świata świat mnie dogonił świat mnie złapał powoli do przodu
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

27 maja 2021, o 16:31

Uciekałem przed światem z przeszłości Świat mnie dopadł zrobię to co umiem najlepiej przetrwam choćbym miał posilać się trawą zrobię to co umiem najlepiej wtopię się i przykleje się do okoliczności i przetrwam q reszta to życie
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
nimbus
Gość

27 maja 2021, o 18:01

maggie2223 pisze:
27 maja 2021, o 15:12
nimbus pisze:
27 maja 2021, o 13:46
Dziś znowu atak lęku, troszkę mniejszy niż 2 poprzednie, ale nadal. Daje to średnia 1 na 2 dni. Hmm, miał ktoś coś podobnego co ja, tzn nasilający się lęk aż dochodzi do poziomu kompletnego spięcia całego ciała i roztrzęsienia, które jest nie do wytrzymania, i można tylko wić się w łóżku? Zakładałem, że to efekt uboczny leku, ale skoro przestałem go brać a to nadal się pojawia to obawiam się najgorszego. Ludzie opisują ataki paniki typu strach przed śmiercią, ale ja nie mam takiego strachu, ja po prostu tego nie jestem w stanie znieść. To najgorsze uczucie w życiu, lepiej się czułem jak miałem dziurę w zębie i ból fizyczny nie do wytrzymania. Jeśli nie minie to spotkam się niedługo z psychiatrą, ale jestem zdesperowany, więc tutaj piszę...Zastanawia mnie, jak coś takiego można wytrzymać, bo ja nie potrafię. Mam nerwicę od dziecka ale to co teraz przechodzę nie da się porównać z przeszłością.

A może pozostałości leku są jeszcze w krwiobiegu ...? A z czymś wiążesz te ataki paniki ? Czemu akurat teraz sie pojawily ? Trudniejszy okres w zyciu? Jakieś problemy? Czy tak sam z siebie ? - bo może masz jakieś problemy z hormonami np tarczycą czy nadnerczami... piszesz ze zawsze byłeś nerwowy , czyli wcześniej nie miałeś ataków ?
Ciężko powiedzieć. Niedawno trochę mi się depresja pogorszyła, ale jeśli to dało taki efekt to słabo. Ogólnie nerwowość u mnie jest ciągła, rosnąca i malejąca, miałem rzadko chwilowe miniataki paniki ale to było nic w porównaniu z ostatnimi dniami. Teoretycznie mogę mieć zespół Aspergera, więc nawet trudno prosto nazwać co mi jest. Miałem nadzieję, że jak odstawię lek to przejdzie, ale raczej wygląda na to że w jakiś sposób pogorszył mi się lęk, i staje się nie do opanowania. Ogólnie u mnie ten lęk ma dziwne podłoże, boję się prawie wszystkiego, a teraz mój lęk może wynikać np z tego że nie mogę znieść swojego życia z pewnych powodów, chociaż nic mi realnie nie zagraża. Rzadko wiąże się z jakimiś wydarzeniami, raczej u mnie emocje wahają się zależnie jak akurat myślę. Zobaczymy, jak w tym tygodniu nie minie to będę zmuszony błagać psychiatrę o leki uspokajające jak jakiś narkoman, bo innego wyjścia nie widzę.
maggie2223
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 28 stycznia 2020, o 08:55

27 maja 2021, o 22:01

chodzisz na terapie? może tłumisz emocje i tak to potem wygląda... ale też zbadaj sobie hormony tak dla spokoju wlasnego.
Awatar użytkownika
martusia1979
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 924
Rejestracja: 27 czerwca 2015, o 12:28

27 maja 2021, o 23:09

nimbus pisze:
27 maja 2021, o 13:46
Dziś znowu atak lęku, troszkę mniejszy niż 2 poprzednie, ale nadal. Daje to średnia 1 na 2 dni. Hmm, miał ktoś coś podobnego co ja, tzn nasilający się lęk aż dochodzi do poziomu kompletnego spięcia całego ciała i roztrzęsienia, które jest nie do wytrzymania, i można tylko wić się w łóżku? Zakładałem, że to efekt uboczny leku, ale skoro przestałem go brać a to nadal się pojawia to obawiam się najgorszego. Ludzie opisują ataki paniki typu strach przed śmiercią, ale ja nie mam takiego strachu, ja po prostu tego nie jestem w stanie znieść. To najgorsze uczucie w życiu, lepiej się czułem jak miałem dziurę w zębie i ból fizyczny nie do wytrzymania. Jeśli nie minie to spotkam się niedługo z psychiatrą, ale jestem zdesperowany, więc tutaj piszę...Zastanawia mnie, jak coś takiego można wytrzymać, bo ja nie potrafię. Mam nerwicę od dziecka ale to co teraz przechodzę nie da się porównać z przeszłością.
Nie porównuj się się do innych każdy może ataki przechodzić inaczej albo tak samo tylko w inny sposób go opisywać. To co ty opisujesz myślę ,że jestes głeboko zakotwiczony z nerwicą. To roztrzesienie jest efektem nerwicy, ataku paniki. Jezeli cie to troche uspokoi tez to miałam długo. Było bardzo nie przyjemnym uczuciem i tak jak piszesz kładłam sie do łóżka i czekałam w strachu aż przejdzie a raczej aż mnie wytrzepie.
To są niestety somatyczne objawy nerwicy. Takie doznania moga oczywiście przynosić efekty uboczne leku ale raczej na poczatku zażywania te tzw 14 dni adaptacji i po odstawieniu ok 14 dni.
Jeżeli do tej pory wytrzymywałeś to jak widzisz da się. Chyba że łykasz uspokajacze co tak naprawde też nie jest złe w kryzysie.
Jeżli nic z soba nie zrobisz nie ogarniesz sie to tak będziesz sie z tym borykał. Tak na prawdę każddy na poczatku powinien wykonać szereg badan aby się uspokoic i utwierdzić czy fizycznie sie jest zdrowym, a póżniej tylko działać. Pisanie na forum , ciagle utwierdzanie się w tym czy to nerwica i tylko poleganie na lekach w niczym nie pomoże niestety. Wyjście z nerwicy to ogrom własnej pracy , ryzykowania pomimo objawów a tak naprawdę zajęcie się zyciem pomimo objawów. Oczywiście na poczatku małymi krokami na ile możemy sobie pozwolić w naszym komforcie psychicznym az do momentu poszerzania horyzontu.
strach-przed-smiercia-szalenstwem-i-utrata-kontroli-t427.html
ODPOWIEDZ