Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Awatar użytkownika
songoten
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 200
Rejestracja: 25 maja 2020, o 23:17

6 maja 2021, o 18:36

Ten ostatni rok jest jakiś feralny pechowy najgorszy w życiu. Przez całe życie się nie działo tyle złego co teraz. Wziąłem syna na boisko, syn poprosił czy możemy wziąść kolegę z klasy pomyślałem czemu nie. Wybiegają się przynajmniej. Odeszlem od nich 10 metrów po wodę do auta nagle słyszę okropny krzyk. Podbiegam chłopak leży niepodnosi się głowa z krwi. Już jakieś najgorsze myśli w głowie. Dzwonię pod 112 tam bardzo kompetentana kobieta zadawala umiejętnie pytania i uspokoiła mnie. Ale przekierowała do szpitala i znowu ten zakochany w mamie szpital... babsko tam chamskie, chaotyczna rozmowa, mógłbym tak o tej rozmowie dużo ale szkoda gadać. Z karetka przyjechała policja..... a że niemożna było się jakiś czas skontaktować z rodzicami chłopca czułem się odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. Nie wiem jak to prawnie wygląda ale chyba w tamtym momencie ja byłem opiekunem jego. Pojechałem za karetka. Okazało się że rozpędzony udezyl głową o słupek. W karetce mówili że będą szwy ale obyło się bez. Wnioski z tego takie że kolejny raz medycy/lekarze pokazali jakie to kurestwo jest! Mam na myśli ta spedytorke. Po drugie ta cała sytuację potraktowałem jako trening... bo zawsze zżerał mnie stres w takich sytuacjach teraz powiedziałem stop, spróbuję zachować się inaczej tak na trzeźwo bez emocji. Nie do końca ale po części się udało. Po trzecie zaczynam naprawdę wieżyc w pecha bo ostatnio za dozo tego...
najlepszymi rzeczami w życiu nie są rzeczy
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

6 maja 2021, o 19:10

Miałem nie pisać ale muszę się wyżalić po raz kolejny, denerwuje mnie to że jako zdrowy człowiek zachowuje się jak 70 latek,frustruję że są dni jak dziś i wczoraj że dyskomfort w klatce sprawia że tak źle się czuję że negatywne emocje i myśli biorą ciągle górę ile ta męka jeszcze potrwa. 🤔
DamianZ1984
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1036
Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58

6 maja 2021, o 19:13

Sontagen widzę że masz dużo zmartwień i problemów ostatnio takich prawdziwych, ja użalam się ze nie spałem 3 h w nocy i dzień mam w somatach, ale cóż każdy z nas i tak skupia się na Sobie i to mnie boli że nie widzę już innych.
bubi42
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 16 stycznia 2020, o 13:00

6 maja 2021, o 20:53

Ja ma to samo, od tygodnia nie jestem w stanie pracy funkcjonować duszność, chwilowo jakby mnie odcinalo. Do tego wzdęty brzuch,
myślę ze alergia też daje teraz popalić.
bubi42
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 16 stycznia 2020, o 13:00

6 maja 2021, o 21:06

DamianZ1984 pisze:
6 maja 2021, o 19:10
Miałem nie pisać ale muszę się wyżalić po raz kolejny, denerwuje mnie to że jako zdrowy człowiek zachowuje się jak 70 latek,frustruję że są dni jak dziś i wczoraj że dyskomfort w klatce sprawia że tak źle się czuję że negatywne emocje i myśli biorą ciągle górę ile ta męka jeszcze potrwa. 🤔
Nie jesteś sam, ja od tygodnia powiem w prost zdycham duszność masakrycznie mi się nasiliła i do tego doszedł wzdęty brzuch. Jedynie afobam mi pomga inaczej uspokaja nie likwiduje somatow tutaj uwaga, NIE JEM GO TONAMI biorę jak juz mam totalna jazdę. Dziś robiłem na bolerioze zobaczymy co wyjdzie, później idzie alergia.
Awatar użytkownika
songoten
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 200
Rejestracja: 25 maja 2020, o 23:17

6 maja 2021, o 21:10

DamianZ1984 pisze:
6 maja 2021, o 19:13
Sontagen widzę że masz dużo zmartwień i problemów ostatnio takich prawdziwych, ja użalam się ze nie spałem 3 h w nocy i dzień mam w somatach, ale cóż każdy z nas i tak skupia się na Sobie i to mnie boli że nie widzę już innych.
Każdy myśli tylko o sobie, tylko ja myślę o sobie 😄
najlepszymi rzeczami w życiu nie są rzeczy
usuniete
Gość

6 maja 2021, o 21:14

Te nagrania zawsze mi pomagają gdy mam gorszy dzień :lov:
Dziękuje :lov: ^^
Awatar użytkownika
mżawka
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 5 września 2016, o 19:31

6 maja 2021, o 21:51

Wszystkich którzy mają dziś gorszy dzień albo ogólnie gorszy czas chciałabym wirtualnie przytulić. Wiedzcie, że nie jesteście sami. Tkwimy w tym razem i musimy być dzielni żeby zawalczyć o samych siebie.
Ja prawie całe życie czekałam aż ktoś mnie uratuje, aż ktoś mnie z tego wyciągnie. Dopiero niedawno zrozumiałam, że jedyną osobą która może to zrobić jestem ja sama.
Szukajcie w sobie przyjaciela, poznawajcie swoje emocje. Sami dajcie sobie wreszcie uwagę i zainteresujcie się sobą. Nie tym, co Wam fizycznie dolega, ale tym, co odczuwacie, jakie emocje. Może tłumicie coś w sobie.
Pozwolenie sobie na przeżycie tych emocji jest czymś bardzo uwalniającym i już sama parę razy tego doświadczyłam.
Teraz gdy upadam (czasem aż z hukiem :) ) nie szukam "ratunku", sama staję obok siebie i mowie "wstawaj, dasz rade", nawet gdy batdzo się boję. A boję się bardzo często i bardzo mocno.
Wciąż daję się zaatraszyć nerwicy, wciąż żyje mi się ciężko. Ale to jest jedyne życie jakie mam i jestem za nie bardzo wdzięczna. A szczere odczuwanie wdzięczności bardzo pomaga. Staram się dostrzegać dobre rzeczy w ciągu dnia, wypisuję je sobie na kartce. Trzeba na tym skupić uwagę, to wtedy mózg zauważy że jesteśmy bardziej zainteresowani pozytywami niż negatywami i nie będzie wyszukiwał samycj czarnych scenariuszy.
Mój dzisiejszy dzień był ciężki, ale jutro jest zupełnie nowy dzień a nie kontynuacja poprzedniego. Wszystko zaczyna się od nowa.
Trzymajcie się.
I pamiętajcie:
"Nie czekaj aż poczujesz się lepiej, by zacząć żyć.
Zacznij żyć, żeby poczuć się lepiej".

:friend:

Przytulam Was mocno.
Katja
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1179
Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43

6 maja 2021, o 22:35

Mój dzisiejszy dzień był ciężki, ale jutro jest zupełnie nowy dzień a nie kontynuacja poprzedniego. Wszystko zaczyna się od nowa.
Bardzo dobrze napisane, szczególnie, że nerwica lubi bazować na złych wspomnienia z ataków paniki czy innych nerwicowych atrakcji żeby nas przekonywać, że skoro już było tak źle to nie będzie lepiej, co totalną bzdurą i iluzją, bo po pierwsze wcale nie było tak źle jak przekonuje nas nerwica o czym szybko się przekonacie gdy opadnie już ta iluzja, a pod drugie jest tak jak piszesz każdy nowy dzień to nowy start, nowe możliwości.
https://www.czlowiekczujacy.pl

Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
David27
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: 30 marca 2021, o 11:57

6 maja 2021, o 23:23

U mnie niestety jest tak, że jak się tylko obudzę to pierwsze myśl na temat kompulsji, że muszę coś znów sprawdzić itp. nawet jak dzień wcześniej już się upewniłem i poukładałem w głowie to na następny dzień znów coś kusi „czy aby napewno „ „ a dziś jest pewnie inaczej niż wczoraj wiec trzeba to sprawdzić” :( Chyba kwestia nawyku...
Truskawka43
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 78
Rejestracja: 30 marca 2021, o 19:20

6 maja 2021, o 23:33

David27 pisze:
6 maja 2021, o 23:23
U mnie niestety jest tak, że jak się tylko obudzę to pierwsze myśl na temat kompulsji, że muszę coś znów sprawdzić itp. nawet jak dzień wcześniej już się upewniłem i poukładałem w głowie to na następny dzień znów coś kusi „czy aby napewno „ „ a dziś jest pewnie inaczej niż wczoraj wiec trzeba to sprawdzić” :( Chyba kwestia nawyku...
Mam dokładnie to samo!
zrezygnowana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 14 lipca 2015, o 11:46

7 maja 2021, o 08:47

Cześć kochani!Właśnie miałam atak paniki i związane z nim wszystkie "chyba"mozliwe objawy wegetatywne oprócz jednego i tu do Was pytanie.Pierwszy raz do kołatania serca, zawrotów głowy, biegunki itp doszło ale to dosłownie na chwile w trakcie kołatania serca bóle ramion w sumie całych rąk.Zawsze miałam drętwienie itp ale bóle i takie osłabienie rąk nigdy i to trwa tylko chwile w trakcie kołatania serca.Czy ktoś też miał takie podobne bóle?
zrezygnowana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 14 lipca 2015, o 11:46

7 maja 2021, o 09:43

????
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

7 maja 2021, o 10:58

Ból przejdzie, pewnie to przez napięcie wewnętrzne mięśni.

Gdy trenuje zdrowienie i bycie w chwili obecnej następuje reakcja ze strony organizmu czasem jest to u mnie mimowolny ruch ciała, po za tym gdy staram się być obecny w ruchu to mały bodziec potrafi mnie wystraszyć przykładowo reklamówka za drzewem, czy to jest właściwa droga ? By dalej starać się być obecny w rzeczywistości ?
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
zrezygnowana
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 14 lipca 2015, o 11:46

7 maja 2021, o 11:08

Żakuj1497 pisze:
7 maja 2021, o 10:58
Ból przejdzie, pewnie to przez napięcie wewnętrzne mięśni.

Gdy trenuje zdrowienie i bycie w chwili obecnej następuje reakcja ze strony organizmu czasem jest to u mnie mimowolny ruch ciała, po za tym gdy staram się być obecny w ruchu to mały bodziec potrafi mnie wystraszyć przykładowo reklamówka za drzewem, czy to jest właściwa droga ? By dalej starać się być obecny w rzeczywistości ?
Tylko, że to był chwilowy wręcz bardzo krótki ból głównie ramion,i w trakcie kołatania serca.
ODPOWIEDZ