Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Ciśnienie jak mierze to 140/100 uspokajam się to 136/90 a puls ostatni tani 72 dziś nagle 105 ciągle skoki
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Ja wiem ze od nerwicy ale chce wierzyć że to od czegoś innego, porąbany jestem, za dużo myślę i analizuje
- Mariusz87sk
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 227
- Rejestracja: 7 maja 2013, o 21:58
Typowa wkretka i tyle , tez tak mialem. Ty stary a co ja mialem powiedziec jak puls w spoczynku mialem powiedzmy 82 a jak tylko wstalem i cos robile z tym ze spokojnie bez napinki to mialem ponad 110. W glowie to mialem taki wiatrak ze ch*j.DamianZ1984 pisze: ↑13 kwietnia 2021, o 21:07Ja wiem ze od nerwicy ale chce wierzyć że to od czegoś innego, porąbany jestem, za dużo myślę i analizuje
-
Livi
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 115
- Rejestracja: 24 marca 2021, o 14:00
Leków zbytnio nie chciałam, bo ja w życiu zbyt dużo leków nie łykałam, w dzieci też nie pakuję. Ale już było kiepsko, a dzieci patrzyły, synek bardzo przeżywał. A w tym roku miałam w planach trochę go wzmocnić, zabrać do jakiejś poradni, bo wiem, ze jest bardzo uczuciowy, przejmuje się, przeżywa jak ja (nie wiedziałam, że to mnie może do tego stanu doprowadzić - jakiejś zlęknionej obolałej zwierzyny). Mimo mojego stanu muszę go jakoś wyprowadzić na prostą (dostał aż tików), tym bardziej, po tym co mi się przytrafiło. Zaczęłam znowu jeździć samochodem (niestety zbyt odważnie - muszę się tu bardzo pilnować), więc mogę go gdzieś zawozić.
Choroby psychiczne typu schiz itd. nawet nie chodziły mi po głowie. Za to SM, boleriozy, guzy, raki itp. niestety tak. Internet niby pomógł mi znaleźć, co mi dolega, ale rozkręciłam sobie bardzo nerwicę przez wyszukiwanie chorób.
Choroby psychiczne typu schiz itd. nawet nie chodziły mi po głowie. Za to SM, boleriozy, guzy, raki itp. niestety tak. Internet niby pomógł mi znaleźć, co mi dolega, ale rozkręciłam sobie bardzo nerwicę przez wyszukiwanie chorób.
- Mariusz87sk
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 227
- Rejestracja: 7 maja 2013, o 21:58
Moja propozycja taka idz na terapie napewno Ci nie zaszkodzi a moze i poczujesz ulge jak trafisz do kogos dobrego i bedziecie pracowac. Ja swoja zaczynam od piatku juz dawno sie do tego pezymierzalem i w koncu mam zamiar przerobic ta glowe i zejsc w koncu z lekow bo czas najwyszysz cos zrobic z swoim zyciem.Mariusz87sk pisze: ↑13 kwietnia 2021, o 21:15Typowa wkretka i tyle , tez tak mialem. Ty stary a co ja mialem powiedziec jak puls w spoczynku mialem powiedzmy 82 a jak tylko wstalem i cos robile z tym ze spokojnie bez napinki to mialem ponad 110. W glowie to mialem taki wiatrak ze ch*j.DamianZ1984 pisze: ↑13 kwietnia 2021, o 21:07Ja wiem ze od nerwicy ale chce wierzyć że to od czegoś innego, porąbany jestem, za dużo myślę i analizuje
- Mariusz87sk
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 227
- Rejestracja: 7 maja 2013, o 21:58
Leki nie sa jakies zle wrecz bym powiedzial ze daja duza ulge ale niestety nie tylko na nich trzeba sie opierac , praca ktora musimy przeprawdzic z glowa czy z pomoca psychologa czy samemu jest bardzo wazna. Ja ucieklem w leki i to byl moj blad bo poszedlem na latwizne trafilem na swoj lek pomogl mi i tyle co zrobilem.Livi pisze: ↑13 kwietnia 2021, o 21:17Leków zbytnio nie chciałam, bo ja w życiu zbyt dużo leków nie łykałam, w dzieci też nie pakuję. Ale już było kiepsko, a dzieci patrzyły, synek bardzo przeżywał. A w tym roku miałam w planach trochę go wzmocnić, zabrać do jakiejś poradni, bo wiem, ze jest bardzo uczuciowy, przejmuje się, przeżywa jak ja (nie wiedziałam, że to mnie może do tego stanu doprowadzić - jakiejś zlęknionej obolałej zwierzyny). Mimo mojego stanu muszę go jakoś wyprowadzić na prostą (dostał aż tików), tym bardziej, po tym co mi się przytrafiło. Zaczęłam znowu jeździć samochodem (niestety zbyt odważnie - muszę się tu bardzo pilnować), więc mogę go gdzieś zawozić.
Choroby psychiczne typu schiz itd. nawet nie chodziły mi po głowie. Za to SM, boleriozy, guzy, raki itp. niestety tak. Internet niby pomógł mi znaleźć, co mi dolega, ale rozkręciłam sobie bardzo nerwicę przez wyszukiwanie chorób.
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Ja w spoczynku mierze i jest 105 ale nie zawsze , tylko jak o tym myślę i mierze np wczoraj po przebudzeniu 72
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Na terapię chodzę 5 lat , a na drugą dda się zapisałem i właśnie rezygnuje
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Mariusz a Ty skąd jesteś? Nikt nie chce się z tego forum spotkać pogadać, a myślę że takie rozmowy telefoniczne by pomogły, chociaż pisanie też jest Oki, aa mają grupy wsparcia a My? Zna ktoś darmową grupę?
-
Katja
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 1179
- Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43
Pytam się jeszcze raz co Ty zagrażającego widzisz w tym ciśnieniu czy pulsie?DamianZ1984 pisze: ↑13 kwietnia 2021, o 21:05Ciśnienie jak mierze to 140/100 uspokajam się to 136/90 a puls ostatni tani 72 dziś nagle 105 ciągle skoki
Puls nagle 105 a wcześniej miałeś 72 tzn kiedy wcześniej? Dzień wcześniej, godzine wcześniej, 15 minut wcześniej, Ty uważasz, że wszyscy inni to mają stały puls na poziomie 60?
Strasznie się nakręciłeś i doszukujesz się Bóg wie czego w zupełnie normalnych wynikach. Ja jak miałam holter to miewałam puls i 160 i co z tego? Przy wysiłku albo silnych emocjach puls wzrasta i to, że w Polsce kardio od razu walą na to beta-blokery to już osobny temat ale zapewniam Cię, że 3/4 ludzi jakby się wybrało do Twojego kardiologa to by je dostało.
https://www.czlowiekczujacy.pl
Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
- Mariusz87sk
- Odważny i aktywny forumowicz
- Posty: 227
- Rejestracja: 7 maja 2013, o 21:58
Z ŁodziDamianZ1984 pisze: ↑13 kwietnia 2021, o 21:27Mariusz a Ty skąd jesteś? Nikt nie chce się z tego forum spotkać pogadać, a myślę że takie rozmowy telefoniczne by pomogły, chociaż pisanie też jest Oki, aa mają grupy wsparcia a My? Zna ktoś darmową grupę?
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Wiem katja ale ile można ciągle coś boli w klatce, wz boku w nogach łydkach no ciągle coś nie ma chwili i dnia żeby czegoś nie było to jak cowiek ma wierzyć że wszystko gra, a jak nie boli to nae myśli po czym wykończony padam spać, oczywiście przesadzam bo są chwilę normalne ale to od odstawienia lekow rzadkosc, choć na lekach od roku bywało nie wiele lepiej tak jak pisałas walczę i proboje być mądrzejszy od samego siebie i siedzi mi na głowie te dda czy chodzić czy zrezygnować, to mi teraz dopienicza, że po kilku spotkaniach odchodzę bo co sam nie wiem co, bo pani mnie olała jak miałem mega atak i myślałem że umrę a ona powiedziała że grupa musi iść z tematami dalej i nie ma miejsca na lęki mam jechać do szpitala albo domu. I takie gówno mi w głowie siedzi. 🥵
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Ależ mózg mi płata figle a ja mu daje już tyle relaksu, wolnego czasu myślałem że po masażach, wolnym od pracy wszystko się ułoży a tu dupa 2 miesiąc stan nienormalności, wiem żale się ale to silnijsze
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Nasze życie jest takim jakim uczyniły je nasze myśli. Marek Aureliusz
-
Livi
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 115
- Rejestracja: 24 marca 2021, o 14:00
Poszłam po leki, ale wiem, że najważniejsza jest praca nad sobą. Do psychologa chcę iść. Z leków chciałabym zejść najszybciej jak tylko będzie to możliwe. Dzwoniłam w piątek do pani psycholog, ale nie odbierała, a dzisiaj i wczoraj miałam dosyć napięty "grafik". Z tego wszystkiego właśnie zażyłam Arketis (biorę rano) zamiast Mirtoru. 10 sekund przerażenia i przyjęłam to z uśmiechem. Nie wiem czy brac dzisiaj ten Mirtor czy nie.
Biorę leki od ok. 25 lutego. Apetyt wrócił, sen lepszy od paru dni (po zwiększeniu Mirtoru) do tego od paru dni Pregabalina. Somaty dokuczają, wyszłam ze strasznego doła, gdzie już z bólu tylko jedno wyjście widziałam. Teraz jakoś żyję mimo ciągłego bólu, trochę nieprzytomna. Ale ciężko się położyć i nic nie robić. Ani jednego dnia nie przeleżałam w całości w łóżku. Zero prawdziwego relaksu. Może dlatego, ze nie mam ciszy, bo wyje mi w uszach-głowie 24h.
Biorę leki od ok. 25 lutego. Apetyt wrócił, sen lepszy od paru dni (po zwiększeniu Mirtoru) do tego od paru dni Pregabalina. Somaty dokuczają, wyszłam ze strasznego doła, gdzie już z bólu tylko jedno wyjście widziałam. Teraz jakoś żyję mimo ciągłego bólu, trochę nieprzytomna. Ale ciężko się położyć i nic nie robić. Ani jednego dnia nie przeleżałam w całości w łóżku. Zero prawdziwego relaksu. Może dlatego, ze nie mam ciszy, bo wyje mi w uszach-głowie 24h.
Ostatnio zmieniony 13 kwietnia 2021, o 22:04 przez Livi, łącznie zmieniany 3 razy.
