Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Łysy bo rudy czy łysy bo łysy, czy łysy bo stary, ja łysy bo kiedyś przegrałem zakład ogoliłem się i zostało.
- xmilkaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 4 marca 2021, o 16:38
miał tu ktoś może myśli dotyczące tego co jest po śmierci i sobie z nimi poradził? nie daje rady z tym, wywołuje to we mnie straszny lęk i smutek myślenie o tej pustce, o tym, ze moje życie ma date ważności, a później nie ma już nic
ty nie jesteś zaburzeniem, zaburzenie nie jest tobą
-
paulina089
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 23
- Rejestracja: 8 marca 2021, o 21:02
Tak, ja miałam kilka lat temu sporo takich myśli. Rożnie - raz wkręcałam sobie, ze po śmierci na pewno czekają na mnie jakieś katusze, gdzie innym razem po prostu miałam paniczny lek przed nicością, na zasadzie, ze teraz jestem i jak może mnie później nie być. Panicznie się tego bałam i nie rozumiałam. Lęk sam ustąpił. Pamiętam, ze w tamtym czasie bardzo bliska mi osoba poważnie zachorowała i nie miałam czasu już o tym rozmyślać. Teraz nie mam już w ogóle takiego leku, co nie oznacza, ze on nigdy nie wróci. Teraz wydaje mi się to naturalna kolejnością rzeczy, nad która nie ma sensu rozmyślać bo to i tak nic nie zmieni.
-
Lalola
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 19:32
Kochana mam właśnie to samo
I też chciałabym wiedzieć jak na to zaradzić I chwilami spoko myślę sobie A za chwilę dopada mnie takie odrealnienie i myśl że przecież i tak to nie ma sensu bo jest śmierć i w każdej chwili mnie albo moim bliskim może się coś stać i co wtedy ...
Ogólnie same pytania tak jak mówisz o śmierci i co po niej, czy ja wgl jestem świadoma tego co będzie, boję się tak naprawdę wszystkiego I dopadło mnie to też tak nagle miałam kilka smutnych wydarzeń ostatnio co bardziej utwierdziło mnie w tym bezsensie ;(
Jeśli ktoś ma na to jakaś receptę to proszę piszcie
Ja tez jestem osobą wierzącą I mimo to ciężko mi
-
Lalola
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 19:32
Po jakim czasie lęk minął? Tak wiesz w miarę możliwości że lepiej się poczulaspaulina089 pisze: ↑28 marca 2021, o 16:47Tak, ja miałam kilka lat temu sporo takich myśli. Rożnie - raz wkręcałam sobie, ze po śmierci na pewno czekają na mnie jakieś katusze, gdzie innym razem po prostu miałam paniczny lek przed nicością, na zasadzie, ze teraz jestem i jak może mnie później nie być. Panicznie się tego bałam i nie rozumiałam. Lęk sam ustąpił. Pamiętam, ze w tamtym czasie bardzo bliska mi osoba poważnie zachorowała i nie miałam czasu już o tym rozmyślać. Teraz nie mam już w ogóle takiego leku, co nie oznacza, ze on nigdy nie wróci. Teraz wydaje mi się to naturalna kolejnością rzeczy, nad która nie ma sensu rozmyślać bo to i tak nic nie zmieni.
- xmilkaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 4 marca 2021, o 16:38
ja tez potrzebuje na to recepty:( nie wiem jak to jest, ze wcześniej o tym nie myślałam, a teraz nagle sobie „przypomniałam” o tej śmierci. no ale to pewnie przez dd, masakra jakaśLalola pisze: ↑28 marca 2021, o 17:45Kochana mam właśnie to samo
I też chciałabym wiedzieć jak na to zaradzić I chwilami spoko myślę sobie A za chwilę dopada mnie takie odrealnienie i myśl że przecież i tak to nie ma sensu bo jest śmierć i w każdej chwili mnie albo moim bliskim może się coś stać i co wtedy ...
Ogólnie same pytania tak jak mówisz o śmierci i co po niej, czy ja wgl jestem świadoma tego co będzie, boję się tak naprawdę wszystkiego I dopadło mnie to też tak nagle miałam kilka smutnych wydarzeń ostatnio co bardziej utwierdziło mnie w tym bezsensie ;(
Jeśli ktoś ma na to jakaś receptę to proszę piszcie
Ja tez jestem osobą wierzącą I mimo to ciężko mi
ty nie jesteś zaburzeniem, zaburzenie nie jest tobą
-
paulina089
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 23
- Rejestracja: 8 marca 2021, o 21:02
Nie jestem całkiem pewna ale wydaje mi sie, że to było kilka miesięcy (około 3) no i stało się coś co odciągnęło mnie od tych myśli.Lalola pisze: ↑28 marca 2021, o 17:46Po jakim czasie lęk minął? Tak wiesz w miarę możliwości że lepiej się poczulaspaulina089 pisze: ↑28 marca 2021, o 16:47Tak, ja miałam kilka lat temu sporo takich myśli. Rożnie - raz wkręcałam sobie, ze po śmierci na pewno czekają na mnie jakieś katusze, gdzie innym razem po prostu miałam paniczny lek przed nicością, na zasadzie, ze teraz jestem i jak może mnie później nie być. Panicznie się tego bałam i nie rozumiałam. Lęk sam ustąpił. Pamiętam, ze w tamtym czasie bardzo bliska mi osoba poważnie zachorowała i nie miałam czasu już o tym rozmyślać. Teraz nie mam już w ogóle takiego leku, co nie oznacza, ze on nigdy nie wróci. Teraz wydaje mi się to naturalna kolejnością rzeczy, nad która nie ma sensu rozmyślać bo to i tak nic nie zmieni.
-
Lalola
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 19:32
A wiesz że ja też tak miałam, ogólnie u mnie zaczęło się to jakieś 4 lata temu I początki były bardzo trudne później jednak z czasem się uspokoiło Wiadomo był ten lęk i wgl ale nie taki silny jak teraz, czasami to wgl olewalam to czy się boję I szło dalej A teraz Jakiś tydzień temu to wszystko wróciło i już nie wiem;(xmilkaa pisze: ↑28 marca 2021, o 18:04ja tez potrzebuje na to recepty:( nie wiem jak to jest, ze wcześniej o tym nie myślałam, a teraz nagle sobie „przypomniałam” o tej śmierci. no ale to pewnie przez dd, masakra jakaśLalola pisze: ↑28 marca 2021, o 17:45Kochana mam właśnie to samo
I też chciałabym wiedzieć jak na to zaradzić I chwilami spoko myślę sobie A za chwilę dopada mnie takie odrealnienie i myśl że przecież i tak to nie ma sensu bo jest śmierć i w każdej chwili mnie albo moim bliskim może się coś stać i co wtedy ...
Ogólnie same pytania tak jak mówisz o śmierci i co po niej, czy ja wgl jestem świadoma tego co będzie, boję się tak naprawdę wszystkiego I dopadło mnie to też tak nagle miałam kilka smutnych wydarzeń ostatnio co bardziej utwierdziło mnie w tym bezsensie ;(
Jeśli ktoś ma na to jakaś receptę to proszę piszcie
Ja tez jestem osobą wierzącą I mimo to ciężko mi
Czuje się taką głupia taka bezradna, bezsilna, już nie wiem jak na to reagować żeby było dobrze tak się martwię wszystkim
Chciałabym bym szczęśliwa I żyć z dnia na dzień jakoś sobie to wytłumaczyć że będzie dobrze że to wszystko nie uniknione że takie jest życie człowieka ale wtedy znowu dopada dd i wszystko staje się nie nierealne.
Tak bym chciała sie cieszyć I nie wiem czy też tak masz np. Że przez jakiś czas przez chwilę cieszę się tym że święta I wgl z najbliższymi z chłopakiem A za chwilę dopadaja mnie okropne myśli że przecież nie zasługuje na to, że przecież może się mi coś stać albo komuś I nie dożyję do tego
-
Lalola
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 19:32
paulina089 pisze: ↑28 marca 2021, o 19:14Nie jestem całkiem pewna ale wydaje mi sie, że to było kilka miesięcy (około 3) no i stało się coś co odciągnęło mnie od tych myśli.Lalola pisze: ↑28 marca 2021, o 17:46Po jakim czasie lęk minął? Tak wiesz w miarę możliwości że lepiej się poczulaspaulina089 pisze: ↑28 marca 2021, o 16:47
Tak, ja miałam kilka lat temu sporo takich myśli. Rożnie - raz wkręcałam sobie, ze po śmierci na pewno czekają na mnie jakieś katusze, gdzie innym razem po prostu miałam paniczny lek przed nicością, na zasadzie, ze teraz jestem i jak może mnie później nie być. Panicznie się tego bałam i nie rozumiałam. Lęk sam ustąpił. Pamiętam, ze w tamtym czasie bardzo bliska mi osoba poważnie zachorowała i nie miałam czasu już o tym rozmyślać. Teraz nie mam już w ogóle takiego leku, co nie oznacza, ze on nigdy nie wróci. Teraz wydaje mi się to naturalna kolejnością rzeczy, nad która nie ma sensu rozmyślać bo to i tak nic nie zmieni.
Wiadomo miałaś sytuację w której Twoje myśli w innym kierunku poszły ale właśnie mnie przeraża to że może się też komuś stać i tak błędne koło
Rozumiesz ?
- xmilkaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 10
- Rejestracja: 4 marca 2021, o 16:38
mam to samo, spędzam sobie miło czas np. z przyjaciółmi i nagle dopadają mnie te myśli o bezsensie egzystencji, matrixie, śmierci itd. no i do tego te ciagle odrealnienie:// mam nadzieje, ze kiedyś znowu będzie normalnie, tak jak wczesniejLalola pisze: ↑28 marca 2021, o 19:19A wiesz że ja też tak miałam, ogólnie u mnie zaczęło się to jakieś 4 lata temu I początki były bardzo trudne później jednak z czasem się uspokoiło Wiadomo był ten lęk i wgl ale nie taki silny jak teraz, czasami to wgl olewalam to czy się boję I szło dalej A teraz Jakiś tydzień temu to wszystko wróciło i już nie wiem;(xmilkaa pisze: ↑28 marca 2021, o 18:04ja tez potrzebuje na to recepty:( nie wiem jak to jest, ze wcześniej o tym nie myślałam, a teraz nagle sobie „przypomniałam” o tej śmierci. no ale to pewnie przez dd, masakra jakaśLalola pisze: ↑28 marca 2021, o 17:45
Kochana mam właśnie to samo
I też chciałabym wiedzieć jak na to zaradzić I chwilami spoko myślę sobie A za chwilę dopada mnie takie odrealnienie i myśl że przecież i tak to nie ma sensu bo jest śmierć i w każdej chwili mnie albo moim bliskim może się coś stać i co wtedy ...
Ogólnie same pytania tak jak mówisz o śmierci i co po niej, czy ja wgl jestem świadoma tego co będzie, boję się tak naprawdę wszystkiego I dopadło mnie to też tak nagle miałam kilka smutnych wydarzeń ostatnio co bardziej utwierdziło mnie w tym bezsensie ;(
Jeśli ktoś ma na to jakaś receptę to proszę piszcie
Ja tez jestem osobą wierzącą I mimo to ciężko mi
Czuje się taką głupia taka bezradna, bezsilna, już nie wiem jak na to reagować żeby było dobrze tak się martwię wszystkim
Chciałabym bym szczęśliwa I żyć z dnia na dzień jakoś sobie to wytłumaczyć że będzie dobrze że to wszystko nie uniknione że takie jest życie człowieka ale wtedy znowu dopada dd i wszystko staje się nie nierealne.
Tak bym chciała sie cieszyć I nie wiem czy też tak masz np. Że przez jakiś czas przez chwilę cieszę się tym że święta I wgl z najbliższymi z chłopakiem A za chwilę dopadaja mnie okropne myśli że przecież nie zasługuje na to, że przecież może się mi coś stać albo komuś I nie dożyję do tegonawet samo pisanie o tym mnie przeraża
ty nie jesteś zaburzeniem, zaburzenie nie jest tobą
