Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
- trybcio86
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 96
- Rejestracja: 21 lipca 2020, o 11:45
Siemanko nerwuski
Ja dziś byłem pierwszy dzień w "pracy" i niestety nie bylo dobrze. Matke mojej dziewczyny chwycily korzonki i zgodzilem sie ja zastapic przy sprzataniu blokow. Od wczoraj bole brzuch i sraczka. W nocy snilo mi sie ze nie moge zasnac i w efekcie co chwile sie budzilem. Wstalem rano dzis, zjadlem sniadanie i poszedlem zestresowany jakbym mial misje w afganistanie. Objechalem dwa bloki i wrocilem sie do domu :/ dudnienie w uszach zawroty glowy serce wali a przede mna jeszcze bylo 7 blokow. Poprosilem moja dziewczyne zeby mi pomogla. Ona zamiastal ja oproznialem kosze i uwinelismy sie bardzo szybko bo w 40 min. Nie wiem co jest ze sie tak sresuje tak malo skomplikowana praca ze nie podolam i wlacza sie panika. Gdy po dwoch blokach wrocilem sie do domu caly sie trzaslem i plakalem ze zlosci ze nawet tak prostej roboty moja glowa nie pozwala mi wykonac :/ Przeciez nie spoczywa na mnie zadna ogromna odpowiedzialnosc przy tym sprzataniu a dla mnie to jest tak ogromne zadanie jakbym co najmniej mial ludzkosc uratowac... skod w glowie rodzi sie taka presja na samego siebie.
-
Lalola
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 19:32
Cześć Trybcio!trybcio86 pisze: ↑29 marca 2021, o 08:27Siemanko nerwuskiJa dziś byłem pierwszy dzień w "pracy" i niestety nie bylo dobrze. Matke mojej dziewczyny chwycily korzonki i zgodzilem sie ja zastapic przy sprzataniu blokow. Od wczoraj bole brzuch i sraczka. W nocy snilo mi sie ze nie moge zasnac i w efekcie co chwile sie budzilem. Wstalem rano dzis, zjadlem sniadanie i poszedlem zestresowany jakbym mial misje w afganistanie. Objechalem dwa bloki i wrocilem sie do domu :/ dudnienie w uszach zawroty glowy serce wali a przede mna jeszcze bylo 7 blokow. Poprosilem moja dziewczyne zeby mi pomogla. Ona zamiastal ja oproznialem kosze i uwinelismy sie bardzo szybko bo w 40 min. Nie wiem co jest ze sie tak sresuje tak malo skomplikowana praca ze nie podolam i wlacza sie panika. Gdy po dwoch blokach wrocilem sie do domu caly sie trzaslem i plakalem ze zlosci ze nawet tak prostej roboty moja glowa nie pozwala mi wykonac :/ Przeciez nie spoczywa na mnie zadna ogromna odpowiedzialnosc przy tym sprzataniu a dla mnie to jest tak ogromne zadanie jakbym co najmniej mial ludzkosc uratowac... skod w glowie rodzi sie taka presja na samego siebie.
Powiem Ci tak, zadaje sobie to samo pytanie skąd w głowie takie rzeczy, skąd wgl te myśli, które tak bardzo przeszkadzają w codziennym życiu
Ale już lepiej Ci się zrobiło jak wróciłeś do domu?
Ja leżę i jestem pełna strachu o każdy dzień ;(
- trybcio86
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 96
- Rejestracja: 21 lipca 2020, o 11:45
Lepiej mi sie zrobilo jak dziewczyna powiedziala ze mi pomoze od razu spadl ze mnie ten ciazar i ta presja. Teraz jest juz ok. Nie wiem skad to przekonanie ze czlowiek niepodola ten brak wiary w swoje mozliwosci i chec ucieczki :/ Czlowiek w zyciu robil duzo bardziej skomplikowane rzeczy i prace a przyjdzie w zyciu moment ze proste czynnosci zaczynaja go przerasac. I nawet dzis racjonalizowanie ze nie dzieje sie nic to nie jest cos skomplikowanego nie pomagalo. Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzien. Moze poprostu trzeba sie najzwyczajnie otrzaskac z tematem.Lalola pisze: ↑29 marca 2021, o 09:01Cześć Trybcio!trybcio86 pisze: ↑29 marca 2021, o 08:27Siemanko nerwuskiJa dziś byłem pierwszy dzień w "pracy" i niestety nie bylo dobrze. Matke mojej dziewczyny chwycily korzonki i zgodzilem sie ja zastapic przy sprzataniu blokow. Od wczoraj bole brzuch i sraczka. W nocy snilo mi sie ze nie moge zasnac i w efekcie co chwile sie budzilem. Wstalem rano dzis, zjadlem sniadanie i poszedlem zestresowany jakbym mial misje w afganistanie. Objechalem dwa bloki i wrocilem sie do domu :/ dudnienie w uszach zawroty glowy serce wali a przede mna jeszcze bylo 7 blokow. Poprosilem moja dziewczyne zeby mi pomogla. Ona zamiastal ja oproznialem kosze i uwinelismy sie bardzo szybko bo w 40 min. Nie wiem co jest ze sie tak sresuje tak malo skomplikowana praca ze nie podolam i wlacza sie panika. Gdy po dwoch blokach wrocilem sie do domu caly sie trzaslem i plakalem ze zlosci ze nawet tak prostej roboty moja glowa nie pozwala mi wykonac :/ Przeciez nie spoczywa na mnie zadna ogromna odpowiedzialnosc przy tym sprzataniu a dla mnie to jest tak ogromne zadanie jakbym co najmniej mial ludzkosc uratowac... skod w glowie rodzi sie taka presja na samego siebie.
Powiem Ci tak, zadaje sobie to samo pytanie skąd w głowie takie rzeczy, skąd wgl te myśli, które tak bardzo przeszkadzają w codziennym życiu
Ale już lepiej Ci się zrobiło jak wróciłeś do domu?
Ja leżę i jestem pełna strachu o każdy dzień ;(
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Widzę trybcio że to gówno nie ważne czy masz kontrakty za milion, czy idziesz do tesco łapie każdego z nas tak samo, no i właśnie po co nam ta presją która sami sobie stwarzamy, to poprostu jest automatyzm w który weszliśmy i tyle. Trybcio tak zapytam należysz do wrażliwych osób? Należałeś? Jak w domu od dzieciństwa chaos i nerwy, u Mnie tak było czy spokój, ale to chyba też bez różnicy to każdego może spotkać. Ja dziś w sklepie zakupy i myśli że jestem wkurwiony, wszystko nie ma sensu jeszcze przeziębienie i wogole odrazu w łbie psychiatryk itd, żałosne trochę ale cóż zakupy zakończone zaraz pojadę tam jeszcze raz 
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Katja mam pytanie to nie jest tak że im więcej mamy doradców i spędzamy czas na tych materiałach, historiach to tkwi w tym i się nakręcamy?
- trybcio86
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 96
- Rejestracja: 21 lipca 2020, o 11:45
Ja zawsze sie wszystkim przejmowalem i bylem wrazliwy. Dzis caly dzien w lozku myslalem ze jest ok ale nie jest. Pogoda tez swoje doklada. Jeszcze musze z psem sasiadow chodzic na spacery bo sa na kwarantannie ... chyba sobie n=za duzo na lep wzialemDamianZ1984 pisze: ↑29 marca 2021, o 14:14Widzę trybcio że to gówno nie ważne czy masz kontrakty za milion, czy idziesz do tesco łapie każdego z nas tak samo, no i właśnie po co nam ta presją która sami sobie stwarzamy, to poprostu jest automatyzm w który weszliśmy i tyle. Trybcio tak zapytam należysz do wrażliwych osób? Należałeś? Jak w domu od dzieciństwa chaos i nerwy, u Mnie tak było czy spokój, ale to chyba też bez różnicy to każdego może spotkać. Ja dziś w sklepie zakupy i myśli że jestem wkurwiony, wszystko nie ma sensu jeszcze przeziębienie i wogole odrazu w łbie psychiatryk itd, żałosne trochę ale cóż zakupy zakończone zaraz pojadę tam jeszcze raz![]()
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Ja podobnie ludzi, pracę, stanowisko, odpowiedzialność zawsze wszystko na łeb. Rodzinę zawsze Ja ale taki poprostu byłem nie wiedziałem że zamiast skrzydeł dostanę nerwicy.
-
paulina089
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 23
- Rejestracja: 8 marca 2021, o 21:02
Ja uzywalam ponad tydzien 2.5% dwa razy dziennie. W moim przypadku brak roznicy, a wrecz nasilily mi sie objawy ( nie obwiniam za to absolutnie olejku, a moja psychike), wiec przestalam uzywac. Moze za krotko stosowalam.
Rozumiem, tez tak mialam. Pamietaj, ze nie wazne jak duzo o tym myslisz, to to sa jednak jedynie Twoje mysli i one nie maja magicznej mocy, nie przewiduja przyszlosci, to nie jest zaden 7 zmysl. To zwyczajna nerwica ktora probuje kazdym sposobem uprzykrzyc Ci zycie. Niestety wiem po sobie, ze mysli maja jedynie jedna przypadlosc - im wiecej myslisz, tym bardziej sie nakrecasz i boisz, a to powoduje nowe mysli i tak kolo sie zamyka.Lalola pisze: ↑28 marca 2021, o 19:22paulina089 pisze: ↑28 marca 2021, o 19:14Nie jestem całkiem pewna ale wydaje mi sie, że to było kilka miesięcy (około 3) no i stało się coś co odciągnęło mnie od tych myśli.
Wiadomo miałaś sytuację w której Twoje myśli w innym kierunku poszły ale właśnie mnie przeraża to że może się też komuś stać i tak błędne koło
Rozumiesz ?
-
Katja
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 1179
- Rejestracja: 23 września 2019, o 00:43
I tak i nie.DamianZ1984 pisze: ↑29 marca 2021, o 14:50Katja mam pytanie to nie jest tak że im więcej mamy doradców i spędzamy czas na tych materiałach, historiach to tkwi w tym i się nakręcamy?
Jeżeli całe dnie spędzasz w dziale kryzys i narzekasz na swoje zaburzenie, czytasz narzekania innych albo nieustannie kogoś pytasz czy też miał jakieś objawy, albo co na jaki objaw itp, stale szukasz jakieś osoby która Ci może w czymś doradzi, oświecić, co chwila zmieniasz koncepcje to rzeczywiście tego typu postawa nie służy z prostej przyczyny; Twój stan emocjonalny cały czas jest utwierdzany, od rana do wieczora w tym, że jest problem, w tym, że coś jest nie tak, bo nic innego nie robisz jak tylko opisujesz swoje problemy i analizujesz swój stan, więc w jaki sposób ma się ten Twój stan emocjonalny uspokoić? ( pisałam o tym tutaj kowa-uwaga-planowanie-odburzania-t16342.html )
Oczywiście na początku naszej przygody z zaburzeniem jest to zrozumiałe, że szukamy takiego wsparacia, bo na samym początku takie poczucie, że nie jesteśmy sami, że inni też mają podobnie, możliwość pogadania o tym uspokaja, ale z czasem jak nie zrobimy ktoku na przód to może się to stać problematyczne, dlatego że w dłuższej perspektywie upewnianie się ( a pisanie ciągłe na forum o swoich objawach jest formą upewniania się ) działa tak, że ciągle utwierdzamy się w tym, że jest problem.
Ale jeśli wchodzisz na forum żeby poczytać materiały, dział odburzeni, po to żeby wbijać sobie pewne rzeczy do głowy, czasem o coś zabytać ( ale nie ciągle o to samo ) jeśli czasem pogadasz tutaj z ludźmi żeby poczuć się zrozumiany to jest to ok, tyle, że nie powinno się spędzać tutaj całego dnia, bo Twój mózg potrzebuje oddechu od tej tematyki, innych spraw, przekierowania uwagi. To jest takie błędne kołoz tym upewnianiem się, bo jak utwierdzimy się w jedynym, to za chwilę przychodzi kolejna sprawa i tak bez końca, dlatego trzeba widzieć zaburzenie jako całość, a nie skupiać się na poszczególnych objawach.
A co do doradców to tak naprawde Victor i Hewad napisali tutaj wszystko co jest potrzebne do wyjścia z zaburzenia, parę innych osób też poczyniło tutaj ciekawe wpisy i w sumie to nie ma znaczenia czy będziesz się bardziej opierał na tej czy innej metodzie, ważna jest wytrwałość, rzecz jest w tym, że większość z nas szuka jakiegoś prostego sposobu, olśnienia, kogoś kto nas oświeci i wszystko się zmieni, bo zaburzenie odbiera nam pewność siebie i liczymy, że nagle pojawi się ten właściwy ktoś, najlepsze metoda i my powiem: Tak, to jest to i wtedy wszystko się zrobi proste. A tak naprawdę wszystkie skuteczne metody są tutaj w dziale materiały, tylko trzeba je zastosować..
https://www.czlowiekczujacy.pl
Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
Niestety nie jestem w stanie odpowiadać na wszystkie wiadomości na priv, dlatego zrobiłam bloga.
-
Aniaaa87
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 300
- Rejestracja: 18 maja 2020, o 19:38
Damian zależy ile Ty dla siebie z tego bierzeszDamianZ1984 pisze: ↑29 marca 2021, o 14:50Katja mam pytanie to nie jest tak że im więcej mamy doradców i spędzamy czas na tych materiałach, historiach to tkwi w tym i się nakręcamy?
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
No jeszcze męczy mnie przeziębienie a to normalnie u Mnie wywoływało lęk w końcu lekka gorączka i zatkany nos to dla większości facetów koniec
-
Lalola
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 35
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 19:32
Lalola pisze: ↑28 marca 2021, o 19:22paulina089 pisze: ↑28 marca 2021, o 19:14
Nie jestem całkiem pewna ale wydaje mi sie, że to było kilka miesięcy (około 3) no i stało się coś co odciągnęło mnie od tych myśli.
Wiadomo miałaś sytuację w której Twoje myśli w innym kierunku poszły ale właśnie mnie przeraża to że może się też komuś stać i tak błędne koło
Rozumiesz ?
Żebyś wiedziała! Ale tak to napisałaś że jakoś troszkę lepiej mi się zrobiło. Niby to wszystko wiem ale I tak wychodzi inaczej i potrzebuje zapewnienia.Rozumiem, tez tak mialam. Pamietaj, ze nie wazne jak duzo o tym myslisz, to to sa jednak jedynie Twoje mysli i one nie maja magicznej mocy, nie przewiduja przyszlosci, to nie jest zaden 7 zmysl. To zwyczajna nerwica ktora probuje kazdym sposobem uprzykrzyc Ci zycie. Niestety wiem po sobie, ze mysli maja jedynie jedna przypadlosc - im wiecej myslisz, tym bardziej sie nakrecasz i boisz, a to powoduje nowe mysli i tak kolo sie zamyka.
W każdym razie bardzo Ci dziękuję
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Witam idąc śladem katji nie będę marudził, witam wszystkich miłego dnia i zapytam jakie macie sposoby na relax w ciągu dnia? Jakieś linki, fajne medytacje? Podeślijcie linki, oczywiście sport wdrożę jak minie mi przeziębienie 
ja polecam floating naprawdę pomaga.
-
paulina089
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 23
- Rejestracja: 8 marca 2021, o 21:02
Ja robie sobie relaksacje Jacobsona. Mam audiobooka z audioteki. Jest w nim tez dodatek "Sila spokoju" z dudnieniami roznicowymi, i to mi bardzo pomaga zasypiac i sie wyciszyc, nawet bardziej jak ta relaksacja. Zaczelam tez medytowac. Mnostwo jest aplikacji do tego i poradnikow. A i jeszcze znalazlam ciekawa aplikacje z muzyka do medytacji, ktora nazywa sie Synctuition, i tez moge polecic. Poza tym na duzy stres czy atak paniki mi pomaga goraca kapielDamianZ1984 pisze: ↑30 marca 2021, o 18:13Witam idąc śladem katji nie będę marudził, witam wszystkich miłego dnia i zapytam jakie macie sposoby na relax w ciągu dnia? Jakieś linki, fajne medytacje? Podeślijcie linki, oczywiście sport wdrożę jak minie mi przeziębienieja polecam floating naprawdę pomaga.
-
DamianZ1984
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1036
- Rejestracja: 6 stycznia 2020, o 16:58
Oki dziękuję wyślę wam wszystkim obowiązkowy film na YouTubie,, cyrk motyli"
Wierzcie mi że dopóki będziemy mieli psychologów, psychiatrów, lęki i inne to z tego nie wyjdziemy trzeba upaść te 100 razy żeby nauczyć się chodzić, a my tak chcemy chodzić ale z podpurka a żeby ktoś trzymał za rękę, a może na h.uj chodzić jak można odrazu na wózku inwalidzkim jeździć trochę gorzej ale jednak jestem.
Wierzcie mi że dopóki będziemy mieli psychologów, psychiatrów, lęki i inne to z tego nie wyjdziemy trzeba upaść te 100 razy żeby nauczyć się chodzić, a my tak chcemy chodzić ale z podpurka a żeby ktoś trzymał za rękę, a może na h.uj chodzić jak można odrazu na wózku inwalidzkim jeździć trochę gorzej ale jednak jestem.
