Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
-
Żakuj1497
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 616
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Ja się odrealniłem w podstawówce jak Ronaldo zrobił fryzurę na żel
Ja jak sobie wkręcałem to było tylko o o zajebiście mam to jestem w tych 3% świata później jak znowu przeczytałem to było tylko o o zajebiście to też mam
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
-
Żakuj1497
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 616
- Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18
Czytałem ten twój post 1 to ja nawet wiele sam takich sytuacji miałem to nie jesteś sam i to jest normalne xdHrafnir96 pisze: ↑16 marca 2021, o 19:17Witajcie.
Dzisiaj mam wyjątkowo słaby dzień - koszmarnie myśli i lęki mnie dzisiaj wkręcają w to czego się boję od dawna czyli schizę - prostą, krzywą - nie ważne już jaką.
Zawsze mi pomagało przeczytanie materiałów na forum o różnicach napisanych przez chłopaków. Ale dzisiaj wyjątkowo nie.
Odrealnienie daje w kość, osłabienie, złudzenia optyczne i ten rozregulowany słuch - dźwięki z otoczenia mózg z automatu interpretuje jako jakiś objaw choroby, nie wiem jak kto określić - po czym sam to analizuję i określam jako coś: typu ok, to był jakiś odgłos od lodówki a nie omam. Jestem dzisiaj koszmarnie zmęczony natręctwami, które dotyczną już chyba wszystkiego - wręcz zablokowałem się w myśleniu jakimkolwiek. Słucham jak ktoś coś do mnie mówi i równocześnie przez ten cholerny łeb przewala się tona jakichś skojarzeń, słów, obrazów z d**y.
Czuję się dzisiaj kompletnie jak wariat. Już nie wiem czy czuję lęk czy ochotę na coś, nic nie wiem. Szkoda, że naszej podświadomości nie można wyjąć, postawić koło siebie i strzelić w pysk przy okazji mówiąc (jak to w moim przypadku): "Ty cholero zatracona, masz 3 diagnozy lekarskie postawione, że to nerwica, pytasz wszystkich dookoła o swoje zachowanie i wyraźnie mówią że zachowujesz się normalnie, OGARNIJ SIĘ."
Kolejne potknięcie na drodze do równowagi. Zdarza się niby każdemu, ale dzisiaj po tym potknięciu - że to tak metaforycznie, poetycko wręcz określę - przeorałem tą zatraconą łepetyną po ostrym, raniącym żwirze jakim usypana potrafi być droga zwana życiem
Życzę wszystkim dużo wytrwałości i jak najszybszego powrotu do równowagi![]()
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
Mam dla Ciebie fajne nagrania Wiktora, obowiazkowo do odsłuchania
https://www.emocjobranie.pl/lek-przed-s ... a-nerwica/
https://www.emocjobranie.pl/depersonali ... ja-objawy/
-
olaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 141
- Rejestracja: 25 stycznia 2017, o 22:28
Cześć.
Drugi dzień biorę fluoksytyne. Czuje się dziś fatalnie, jeszcze nigdy się tak nie czułam. Mam zawroty głowy, rozdygotane w środku, mrowi mi całe ciało, twarz, skora wrażliwa jakby była poparzona. Do tego ni star ni zowad brak sił, bole mięśni, nie mogę podnieść ręki. Wczoraj zrobiłam test ba koronę bo dusiło mnie w klatce, ale wyszedł negatywny. Dzisiaj od popołudnia ledwo żyje i z godziny na godzinę gorzej. Albo nerki... sama nie wiem.
I znowu pytanie: czy ktoś tak miał? Podpowiem, ze moim konikiem jest stwardnienie rozsiane. Już raz byłam u neurologa z tym półtora roku temu. Wyszło, ze zdrowa jestem, ale może się pomylili i to jednak początek choroby.
Dość już mam. Jak ma tak dalej być to chyba wole już nie żyć, bo z taka jakością życia to dramat jakiś.
Drugi dzień biorę fluoksytyne. Czuje się dziś fatalnie, jeszcze nigdy się tak nie czułam. Mam zawroty głowy, rozdygotane w środku, mrowi mi całe ciało, twarz, skora wrażliwa jakby była poparzona. Do tego ni star ni zowad brak sił, bole mięśni, nie mogę podnieść ręki. Wczoraj zrobiłam test ba koronę bo dusiło mnie w klatce, ale wyszedł negatywny. Dzisiaj od popołudnia ledwo żyje i z godziny na godzinę gorzej. Albo nerki... sama nie wiem.
I znowu pytanie: czy ktoś tak miał? Podpowiem, ze moim konikiem jest stwardnienie rozsiane. Już raz byłam u neurologa z tym półtora roku temu. Wyszło, ze zdrowa jestem, ale może się pomylili i to jednak początek choroby.
Dość już mam. Jak ma tak dalej być to chyba wole już nie żyć, bo z taka jakością życia to dramat jakiś.
- trybcio86
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 96
- Rejestracja: 21 lipca 2020, o 11:45
Siema znerwicowane ludziki
mi dziś znów przydarzył sie atak paniki w sklepie. Zauważyłem ostatnio ze często lapie mnie to gdy w sklepie robi się jakieś zamieszanie, jakiś ścisk w kolejce czy gdy chodzę miedzy ciasnymi regalami. Postanowiłem temat zagadać ze sprzedawczynią bo to moja znajoma i akurat nie było klientów i przeszło 
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
Ola widze, ze nie jestes nowa na tej grupie, tylko juz od paru ładnych lat. Zadaj sobie sama pytanie, czy nadal tak chcesz żyć, czy nadal chcesz kolejne lata spędzać na grupie i zadawac pytanie "czy ktos tak mial",piszesz ze masz dosc, bo jakosc Twojegi zycia jest dramatem, wiec czy nie bedzie lepiej wziąść sie za solidne odburzanie i uwolnic sie od tego iluzjonistycznego gó*na?
Przemyśl, ja trzymam kciuki 
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
Super, ze sobie poradziles i nie uciekłeś, a powiedz co Ci doradzila znajoma?trybcio86 pisze: ↑16 marca 2021, o 21:37Siema znerwicowane ludzikimi dziś znów przydarzył sie atak paniki w sklepie. Zauważyłem ostatnio ze często lapie mnie to gdy w sklepie robi się jakieś zamieszanie, jakiś ścisk w kolejce czy gdy chodzę miedzy ciasnymi regalami. Postanowiłem temat zagadać ze sprzedawczynią bo to moja znajoma i akurat nie było klientów i przeszło
![]()
Ja ataki paniki mialam po drugiej stronie lady, za kasą
Ale ogolnie to bardzo znajomy temat, ataki w sklepach, galeriach handlowych, to byla norma, zawsze czailam sie blisko okna i wyjscia, w razie ucieczki oczywiscie
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
Aaaa, a ja zrozumialam ze zagadales temat ataku paniki
Widzisz jaka ta suczara czyt "zaburzenie lękowe"
1:0 dla Ciebie
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
Prosze pięknieHrafnir96 pisze: ↑16 marca 2021, o 21:50Pięknie dziękujęMily pisze: ↑16 marca 2021, o 20:58Mam dla Ciebie fajne nagrania Wiktora, obowiazkowo do odsłuchania
https://www.emocjobranie.pl/lek-przed-s ... a-nerwica/
https://www.emocjobranie.pl/depersonali ... ja-objawy/![]()
- mżawka
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 5 września 2016, o 19:31
Witaj siostroAniaaa87 pisze: ↑16 marca 2021, o 18:19Mam dokladniutko identyko objawy co Ty. Nawet te zle widzenie i mdłości się zgadzają. Oczy mnie bolą jakbym nie mogła skupić wzroku na tym co czytam lub oglądam. Damy radę nie mamy innego wyjścia. W miarę możliwości trzeba robić swoje a objawy Napewno prędzej czy później ustąpią. Czasem mi się wydaje że ledwo żyje a jednak żyje i przychodzi nowy dzien.mżawka pisze: ↑16 marca 2021, o 15:53"Słabszy dzień, kryzys" - tytuł tego wątku opisuje dzisiaj mój stan w 100%.
Mam dziś jakiś płaczliwy nastrój, ostatnio zrobiłam krok do przodu, a teraz mam wrażenie, że 2 kroki w tył.
Nie chce mi się nic, czuję się pusta, wyjałowiona. Jałowa w pracy, jałowa w małżeństwie.
Mam krótkotrwałe "zrywy", gdzie posprzątam, ugotuję, wypełnię obowiązki w pracy, złapie na chwile lepszy nastrój.
A za chwilę zjazd. Somaty, duszenie, słabość, złe widzenie (ten objaw mnie niszczy juz 3 miesiąc), mdłości, drgawki, sztywność ciała. I psychicznie też leci w dół, nie potrafię się wygrzebać z tego bagna, mam wrażenie, że zawalam na każdym polu, w pracy w którą kocham nagle mam 100 deadlinów i z niczym się nie wyrabiam. W lustrze widzę nieszczęśliwego człowieka. Włosy lecą mi garściami, oczy mam podkrążone, schudłam już 5kg od stycznia. Mam zajady od braku witamin. Nigdy nie wyglądałam tak źle. Staram się o siebie dbać ale gdy przypadkowo minę jakieś lustro/szybę jestem przerażona....nie poznaję się. Nie odpisuje rodzinie ani znajomym na wiadomości, nie chce żeby ktokolwiek mnie o coś pytał. Spadam w czarną dziurę, obojętnieję.
No, to tak z grubsza apropo dzisiejszego samopoczucia. Będę wdzięczna za jakiekolwiek słowo wsparcia.
Czasem wydaje mi sie, ze wręcz zezuję i totalnie trace ostrosc widzenia. Bardzo staram sie to ignorowac, kiedy trace nad czyms skupienie dopadają mnie jeszcze gorsze objawy. Jestem juz taka zmeczona, a ciagle musze z czymś walczyć. Czekam na ten "nowy, LEPSZY dzień" i Tobie tez go życze
-
olaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 141
- Rejestracja: 25 stycznia 2017, o 22:28
Mily pisze: ↑16 marca 2021, o 21:38Ola widze, ze nie jestes nowa na tej grupie, tylko juz od paru ładnych lat. Zadaj sobie sama pytanie, czy nadal tak chcesz żyć, czy nadal chcesz kolejne lata spędzać na grupie i zadawac pytanie "czy ktos tak mial",piszesz ze masz dosc, bo jakosc Twojegi zycia jest dramatem, wiec czy nie bedzie lepiej wziąść sie za solidne odburzanie i uwolnic sie od tego iluzjonistycznego gó*na?Przemyśl, ja trzymam kciuki
![]()
Miewałam wiele lepszych momentów, dłuższych. Ale takich objawów jak ostatnio jeszcze nie. Nie bardzo mi idzie, nie wiem jak.
Ok już nie marudzę.
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
Tu nie chodzi o to, ze Ty marudzisz, grupa ta jest po to zebysmy sobie na wzajem pomagali. Tamtym wpisem chcialam zebys po prostu zrobila sobie rachunek sumienia, popatrzyła na sprawe z boku, moze systematycznosc w dzialaniu jest Twoim problemem ze w tym nadal tkwisz.olaa pisze: ↑17 marca 2021, o 01:04Mily pisze: ↑16 marca 2021, o 21:38Ola widze, ze nie jestes nowa na tej grupie, tylko juz od paru ładnych lat. Zadaj sobie sama pytanie, czy nadal tak chcesz żyć, czy nadal chcesz kolejne lata spędzać na grupie i zadawac pytanie "czy ktos tak mial",piszesz ze masz dosc, bo jakosc Twojegi zycia jest dramatem, wiec czy nie bedzie lepiej wziąść sie za solidne odburzanie i uwolnic sie od tego iluzjonistycznego gó*na?Przemyśl, ja trzymam kciuki
![]()
Miewałam wiele lepszych momentów, dłuższych. Ale takich objawów jak ostatnio jeszcze nie. Nie bardzo mi idzie, nie wiem jak.
Ok już nie marudzę.
Wiesz Ola, ja też w tym gów*ie żylam ponad 15 lat, psychotropow nałykałam sie za nas wszystkich tu obecnych na tej grupie, na oiomie bylam stałym klientem, odwiedzilam wszystkich mozliwych lekarzy, czasami po pare razy, prześwietleń, tomografów mialam tyle, ze świece w ciemności, ale dopiero od dwóch lat odkąd jestem tu na tej grupie i odkąd mam terapie z Wiktorem a co najważniejsze odkąd sama działam,to zaczelam wychodzic na prostą.Dodam, ze nie jest jeszcze calkiem super, ale wiem ze zyje. Ta stona i ta grupa ma narzędzia, do wychodzenia z zaburzenia lękowego, jakich nie ma prawie żaden psycholog, terapeuta, a co najważniejsze mamy to calkiem za free.
Kochana bądź ze sobą szczera, bo przecież nie chcesz tak żyć. Włącz chlopakow nagrania od poczatku, rob sobie notatki, ja do dzisiaj zaglądam w razie slabszych dni, działaj, bo szkoda czasu...
W razie czego pisz, pomożemy ..
Trzymam kciuki
-
olaa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 141
- Rejestracja: 25 stycznia 2017, o 22:28
Dziękuje za miłe słowa! Mi po prostu nawraca co jakiś czas i ciagle z czymś nowym i nigdy nie wierze, ze to nerwica, bo wszystkie choroby pasują.Mily pisze: ↑17 marca 2021, o 07:27Tu nie chodzi o to, ze Ty marudzisz, grupa ta jest po to zebysmy sobie na wzajem pomagali. Tamtym wpisem chcialam zebys po prostu zrobila sobie rachunek sumienia, popatrzyła na sprawe z boku, moze systematycznosc w dzialaniu jest Twoim problemem ze w tym nadal tkwisz.olaa pisze: ↑17 marca 2021, o 01:04Mily pisze: ↑16 marca 2021, o 21:38Ola widze, ze nie jestes nowa na tej grupie, tylko juz od paru ładnych lat. Zadaj sobie sama pytanie, czy nadal tak chcesz żyć, czy nadal chcesz kolejne lata spędzać na grupie i zadawac pytanie "czy ktos tak mial",piszesz ze masz dosc, bo jakosc Twojegi zycia jest dramatem, wiec czy nie bedzie lepiej wziąść sie za solidne odburzanie i uwolnic sie od tego iluzjonistycznego gó*na?Przemyśl, ja trzymam kciuki
![]()
Miewałam wiele lepszych momentów, dłuższych. Ale takich objawów jak ostatnio jeszcze nie. Nie bardzo mi idzie, nie wiem jak.
Ok już nie marudzę.
Wiesz Ola, ja też w tym gów*ie żylam ponad 15 lat, psychotropow nałykałam sie za nas wszystkich tu obecnych na tej grupie, na oiomie bylam stałym klientem, odwiedzilam wszystkich mozliwych lekarzy, czasami po pare razy, prześwietleń, tomografów mialam tyle, ze świece w ciemności, ale dopiero od dwóch lat odkąd jestem tu na tej grupie i odkąd mam terapie z Wiktorem a co najważniejsze odkąd sama działam,to zaczelam wychodzic na prostą.Dodam, ze nie jest jeszcze calkiem super, ale wiem ze zyje. Ta stona i ta grupa ma narzędzia, do wychodzenia z zaburzenia lękowego, jakich nie ma prawie żaden psycholog, terapeuta, a co najważniejsze mamy to calkiem za free.
Kochana bądź ze sobą szczera, bo przecież nie chcesz tak żyć. Włącz chlopakow nagrania od poczatku, rob sobie notatki, ja do dzisiaj zaglądam w razie slabszych dni, działaj, bo szkoda czasu...
W razie czego pisz, pomożemy ..
Trzymam kciuki![]()
A jak się na taka terapie z Wiktorem umówić?
Pozdrawiam
- Mily
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 listopada 2018, o 06:39
https://www.emocjobranie.pl/zajecia-terapia-skype/olaa pisze: ↑17 marca 2021, o 07:36Dziękuje za miłe słowa! Mi po prostu nawraca co jakiś czas i ciagle z czymś nowym i nigdy nie wierze, ze to nerwica, bo wszystkie choroby pasują.Mily pisze: ↑17 marca 2021, o 07:27Tu nie chodzi o to, ze Ty marudzisz, grupa ta jest po to zebysmy sobie na wzajem pomagali. Tamtym wpisem chcialam zebys po prostu zrobila sobie rachunek sumienia, popatrzyła na sprawe z boku, moze systematycznosc w dzialaniu jest Twoim problemem ze w tym nadal tkwisz.
Wiesz Ola, ja też w tym gów*ie żylam ponad 15 lat, psychotropow nałykałam sie za nas wszystkich tu obecnych na tej grupie, na oiomie bylam stałym klientem, odwiedzilam wszystkich mozliwych lekarzy, czasami po pare razy, prześwietleń, tomografów mialam tyle, ze świece w ciemności, ale dopiero od dwóch lat odkąd jestem tu na tej grupie i odkąd mam terapie z Wiktorem a co najważniejsze odkąd sama działam,to zaczelam wychodzic na prostą.Dodam, ze nie jest jeszcze calkiem super, ale wiem ze zyje. Ta stona i ta grupa ma narzędzia, do wychodzenia z zaburzenia lękowego, jakich nie ma prawie żaden psycholog, terapeuta, a co najważniejsze mamy to calkiem za free.
Kochana bądź ze sobą szczera, bo przecież nie chcesz tak żyć. Włącz chlopakow nagrania od poczatku, rob sobie notatki, ja do dzisiaj zaglądam w razie slabszych dni, działaj, bo szkoda czasu...
W razie czego pisz, pomożemy ..
Trzymam kciuki![]()
A jak się na taka terapie z Wiktorem umówić?
Pozdrawiam![]()
Podaje linka do terapi z Wiktorem
