Ale tak obiektywnie czy rak nie jest najgorsza możliwa choroba? Jeśli nie, to dlaczego większość osob tutaj sie właśnie jego boi?Katja pisze: ↑9 sierpnia 2023, o 11:03Zawsze byś miała poczucie, że masz najgorzej. To jest Twój problem. Już Ci pisałam o tym wielokrotnie, ale to ignorujesz i dalej robisz swoje. Twój wybór. W gruncie rzeczy szukasz dawcy (energii, zainteresowania itd), ale ludzie mają to do siebie (i słusznie), że uciekają od złej energii.magda10 pisze: ↑25 lipca 2023, o 15:12Byłam dziś na spacerze i próbowałam sobie wmówić że jestem zdrowa, bo:
-nie mam w tej chwili nowego kamienia w nerce
-mam wapń w granicy normy(dolnej, ale mimo wszystko)
-mam wycietego raka, a zamiast tarczycy biorę hormony
Ale za chwilę pojawiły się myśli, że nowy kamień i tak urośnie, wapń jak zwykle spadnie a rak może wróci, bo często nowotwory wracają. Te myśli są zbyt racjonalne, żeby je lekceważyć.
A jeśli ktoś z Was ma teraz kryzys, to może się pocieszac, że przynajmniej jedna osoba tu mu zazdrości, bo zamienilabym się z każdym z Was żeby tylko nie być pacjentem onkologicznym i nie lądować ciągle w szpitalu przez powikłania
W zasadzie to ja czuję się pewnie dużo gorzej niż Ty, od ponad 3 lat choruje tak, że żaden lekarz nie potrafi mi tego ogarnąć (do czego sama również się przyczyniłam, ale to już długa historia), mam kamienie w nerce przez co zakaża mi się układ moczowy, właśnie mi schodzą, w zasadzie to chodzę ciagle osłabiona, z dyskomfortem. Jestem też kilka dni po ślubie i mam mnóstwo planów, bo to mój wybór jak żyje z tym co mam. Ludzie mają gorsze problemy zdrowotne niż Twoje, ale mają też więcej energii i chęci do życia, do działania, do robienia czegoś, Ty jedyne do czego masz zapał to do narzekania. Chciałabyś zainteresowania innych, sama nie będąc zainteresowana innymi.
W tym roku już kilka razy byłam w szpitalu, dwa razy z kamieniem, a raz ze spadkiem wapnia, a to dopiero połowa roku, uważasz że można być szczęśliwym ciągle lądując w szpitalu?
Moge zapytać jak czesto tworzą Ci się kamienie i jakiej są wielkości? Ja zawsze mam tak duże, że muszę mieć zabiegi pod narkoza, bo same nie schodza
I pewnie masz rację, że szukam uwagi, bo rzadko kiedy mam okazje z kims porozmawiać w realu, poza tym nie lubię mówić znajomym o swoich chorobach, nieznajomym jest łatwiej
