Próbowałeś może pobiegać/poćwiczyć aby rozładować to napięcie? Wiem, ze łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale czasami coś tak prostego może pomoc.DamianZ1984 pisze: ↑10 lipca 2023, o 23:04pomóżcie trochę , rozumiem mechanizm lękowy dlatego mimo wszystko jadę do pracy, ale tam nagle kilka złych wiadomości , jakieś trudności , pojawia się ścisk w klatce piersiowej takie uczucie nie bólu, ale nie do wytrzymania w środku , po poprosotu tak jak dziś trzyma to cały dzień mimo to byłem w pracy , pojechałem na zakupy ze zmęczenia tym stanem na 10 minut drzemka i powrót do cierpienia a co najgorsze sam ze Sobą nei mogę wytrzymać w tym stanei mam chęć krzyczeć wybiec , czuje złość i bezradność i czasami przychodzi myśl że już tego nie zniosę , rano zanim zaczną się telefony z pracy czy nie zacznę myśleć to jest oki tak samo jak rozmawiałem przez 10 minut z kimś obcym było lepiej, WIĘĆ TO NIE MOŻE BYĆ OD SERCA A MIMO TO MAM CHĘC IŚĆ BADAĆ SERCE IKREW CHOĆ ROBIŁEM TO 1,5 ROKU TEMU. taki dzień jak dziś jest nie do wytrzymania , oki żyję przeżyłem albo przecierpiałem ale to już kolejny dzień , 3 dni na miesiąc są oki , może za szybko za dużo bioręna Siebie pracy odpowiedzialności i chciałbym żyć tak bardzo normalnie że robię sobie presję za dużą i dlatego nerwiczka ma pożywkę .Ciężko patrzeć jak wszyscy żyją wokół a Ty cierpisz i jeszcze musisz udawać żeby Cię nie zostawiła dziewczyna normalnego.Gdzie wiadomo że ona chce żyć , kochać się , wyjeźdzać a ja co mam wegetować bo Tatuś Mnie nie przytulałw dzieciństwie albo mam geny od zjebanych ludzi , popierniczone to wszystko
Oczywiście, pomysł tez o terapii. Nawet nie masz pojęcia jak problemy z dzieciństwa mogą namieszać później w życiu
Dodatkowo: U mnie problem polegał na tym, ze rozmawiałem o swoich problemach z żona. Na początku zrozumienie, pomoc itp itd. Jednak po którymś tygodniu już była zmęczona słuchaniem o tym samym. Przez chwile mialem pretensje, jak to nie chce się zająć moimi problemami, ale później sobie uświadomiłem ze skoro cały czas o tym rozmawiam, to cały czas podtrzymuje to przy życiu, nie rozwiązując tak naprawdę niczego.
Chcesz poczuć trochę luzu? Wykrzycz, wybiegaj, wypłacz i wyglądaj się na ten temat. Możesz robić badania bez końca, a wciąż odczuwać to samo. Zacznij od prostych rzeczy i zobacz gdzie Cię to zaprowadzi
