Chudnięcie w nerwicy

Forum dotyczące zaburzeń odżywiania.
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 987
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

26 października 2016, o 15:57

justyna_ pisze:A poza chudnieciem masz inne objawy? Chodzi o gastrologiczne
Mam objawy gastrologiczne i to takie, jakby w moim żołądku dochodziło do zjawisk science-fiction.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
Derealizacja
Gość

26 października 2016, o 17:55

Dzisiaj była świetna pogoda, mamy piękną jesień w tym roku, tysiące ludzi na rynku i na Kazimierzu w Krakowie, spacerują, spotykają się ze znajomymi, siedzą w otwartych kawiarniach, wszyscy uśmiechnięci i pełni życia. Tylko Ty chłopie jakiś pieprznięty jesteś. :) Skoro tak Ci się rzeczywistość i życie nie podoba - to się zabij i nie będziesz się męczyć.
Awatar użytkownika
Olalala
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1763
Rejestracja: 17 grudnia 2015, o 08:36

26 października 2016, o 19:02

Derealizacja pisze:Dzisiaj była świetna pogoda, mamy piękną jesień w tym roku, tysiące ludzi na rynku i na Kazimierzu w Krakowie, spacerują, spotykają się ze znajomymi, siedzą w otwartych kawiarniach, wszyscy uśmiechnięci i pełni życia. Tylko Ty chłopie jakiś pieprznięty jesteś. :) Skoro tak Ci się rzeczywistość i życie nie podoba - to się zabij i nie będziesz się męczyć.
Ale Ty głupoty piszesz....
Derealizacja
Gość

26 października 2016, o 19:07

A co w tym takiego głupiego ?
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 987
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

27 listopada 2016, o 22:28

To, że tysiące ludzi na rynku jest uśmiechniętych i pełnych życia, to jest niemożliwe, masz chyba jakieś omamy.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
emek16
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 337
Rejestracja: 17 listopada 2015, o 11:37

27 listopada 2016, o 22:45

Tysiące usmiechniętych ludzi w Polsce nie możliwe wiem że dawno nie wychodziłem ale żeby aż tak kraj się zmienił a może jednak pewien rudzielec dotrzymał słowa i nie mieszkam w Polsce tylko na zielonej wyspie :haha:
Awatar użytkownika
Rybson
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 29 października 2016, o 11:53

9 grudnia 2016, o 17:25

Ja w swoim DD, nerwicy i depresji schudłem 18 kg.
Awatar użytkownika
indyq
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 22 listopada 2016, o 10:51

9 grudnia 2016, o 17:27

ja w ciagu 2 miesiecy prawie 10kg pozdrawiam a bylem typem z ktorym nikt na reke nie mogl wygrac nawet chamy z silowni a teraz takie chuchro :(
rafal3net
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 153
Rejestracja: 11 września 2014, o 19:09

11 grudnia 2016, o 03:26

to zupelnie normalne
mi chcialo sie wymiotowac przy myciu zebow a przy jedzeniu to juz wogole
dawalem rade "wtloczyc" w siebie pizze dziennie I caly czas pilem po dwa litry mleka pelontlustego bo chociaz to dawalo sie jesc a cos tam w sobie ma
a to przejdzie, spoko, wszyscy zyjemy:)
Awatar użytkownika
koziolek123
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 67
Rejestracja: 21 grudnia 2015, o 14:32

11 grudnia 2016, o 04:38

indyq hamy z siłowni dobre ja chodze na siłownie heheh to ci się udało obrazić pare osób heheh Nie martw się przytyjesz znowu jak ogarniesz
Nieznam twojej histori ale ja tz chudlem tylem W lecie tak schidlem ze się martwiłem a teraz przytyłem i marze zeby schudnąc

Niema co się przejmowąć Niczym się nie przejmować najlepiej a być systematycznym we wszystkich obowiązkach ,ale i zasadach zyciowych jak też jedzenie rególarne
ćwiczenie samodyscypliny panowie to podstawa wyburzania

-- 11 grudnia 2016, o 04:38 --
niczym brus Leee samodyscyplina
Awatar użytkownika
ani-ani
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 25 września 2016, o 09:08

11 grudnia 2016, o 08:08

Czytam i czytam ten wątek w oczekiwaniu aż ktos wreszcie napisze, że ma, tak jak ja, odwrotnie :evil: grrr! W nerwicy tyję na potęgę a żarcie mogłoby się dla mnie nie kończyć nigdy. Im większe nerwy im gorszy stan tym więcej tyję- - wpierd..lam co popadnie a najlepiej słodycze mieszane z chipsami i na odwrót. Wiecie co, to też jest przeebane, bo im gorzej wyglądam tym ciężej się przełamać i wyjść do ludzi czy cokolwiek robić ;(
edit: mniej-więcej 15 kg przytyłam w najgorszym, początkowym okresie, teraz już tylko staram się pilnować żeby za mocno waga nie szła do przodu, ale w tył ani rusz :(
Awatar użytkownika
elala73
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 439
Rejestracja: 5 listopada 2014, o 09:44

18 grudnia 2016, o 21:51

ani-ani pisze:Czytam i czytam ten wątek w oczekiwaniu aż ktos wreszcie napisze, że ma, tak jak ja, odwrotnie :evil: grrr! W nerwicy tyję na potęgę a żarcie mogłoby się dla mnie nie kończyć nigdy. Im większe nerwy im gorszy stan tym więcej tyję- - wpierd..lam co popadnie a najlepiej słodycze mieszane z chipsami i na odwrót. Wiecie co, to też jest przeebane, bo im gorzej wyglądam tym ciężej się przełamać i wyjść do ludzi czy cokolwiek robić ;(
edit: mniej-więcej 15 kg przytyłam w najgorszym, początkowym okresie, teraz już tylko staram się pilnować żeby za mocno waga nie szła do przodu, ale w tył ani rusz :(
wydaje mi się ,że przy niezbyt nasilonym lęku rzeczywiście podjadamy , bo to daje poczucie bezpieczeństwa , jednak gdy lęk jest silny , to zaczynasz swoje ciało przygotowywać do walki i wtedy podjadanie czegokolwiek byłoby wbrew naturze .Raczej dochodzi do wydalania , czyli biegunka , parcie na pęcherz .W takiej sytuacji tabletka staje ci w gardle , o jedzeniu nie ma mowy .
Awatar użytkownika
niepojęta
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 23 lutego 2015, o 22:28

18 grudnia 2016, o 22:24

Teraz mam na odwrót, nie zajadam stresu a właśnie przez stres, lęki, nie mogę jeść. Ogólnie w ciągu trwania nerwicy bardzo schudłam -przez te wszystkie lata licząc. Ostatnie dwa lata jednak utrzymuję w miarę stabilną wagę. Ostatnie dni jednak bardzo mało jem, zmuszam się do zjedzenia czegokolwiek 'żeby nie zemdleć' ale mam wielką gulę w gardle i totalny brak apetytu
"Zostaw przeszłość za sobą, a uwolnisz umysł"
"Nie bój się bać, to przecież ludzka rzecz. Odwagą jest spojrzeć lękowi prosto w oczy"
"Nie wypieraj myśli. Myśli są przelotne, a wypieranie ich powoduje frustrację. Akceptacja, dystans, najtrudniejsza sztuka w drodze do sukcesu"
"Chwyć byka za roki zanim on zdąży chwycić Ciebie"
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą"
"Wszystko zależy od nastawienia. Każda sytuacja może wyglądać strasznie, jeśli żyję się w lęku"
Awatar użytkownika
Kondor
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 223
Rejestracja: 21 listopada 2016, o 20:54

19 grudnia 2016, o 10:35

dziwny123 Ci lekarze to chyba jacyś kosmici. Gdy wyliczyłem twoje BMI to nawet nie wychodzi niedowaga tylko znacznie gorzej. Weź sobie pierwszy lepszy kalkulator na necie i sprawdź

Wskaźnik BMI wynosi: 15.02
i oznacza wygłodzenie. Życie takiej osoby jest zagrożone!
Dla podanego wzrostu (175 cm) prawidłowa waga wynosi pomiędzy: 57 a 77 kg

ja przy wzroście 178 cm mam 83 kilo i wyglądam na chudego w ubraniu. Jedynie brzuch mam trochę do zrzucenia. 46 kilo to ja ważyłem w podstawówce w 6 klasie będąc chuderlakiem :/ Trochę mi się w to nie chce wierzyć, szczerze.
Pomyliliśmy światy ! Świat naszego myślenia uznaliśmy za ten realny, a ten prawdziwy mamy tylko za tło. Za wszelką cenę trzeba to odwrócić !
Awatar użytkownika
dziwny123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 987
Rejestracja: 24 kwietnia 2016, o 16:56

19 grudnia 2016, o 10:58

Obliczałem BMI
Lekarze to nie kosmici, tylko biznesmeni. Gdybym chodził do lekarzy prywatnie, płacił "haracz" za wizyty i badania, to pewnie zgodziliby się, że moja waga teoretycznie jest poważnym stanem i zrobiliby dokładne badania.
Myślę jednak, że gdyby moja waga stanowiła praktycznie jakieś poważne zagrożenie, to źle bym się czuł.
Nie zawsze warto wierzyć lekarzowi

Nerwica lękowa to nie jest jeden worek, może się znacznie różnić u różnych ludzi.

Dzieciństwo, wychowanie częściowo mają dożywotni wpływ na człowieka. Nigdy nie jest się w 100 procentach samemu odpowiedzialnym za to, jakim się jest, jak się funkcjonuje.
ODPOWIEDZ