Więzienie . Chcesz tu być ?

Forum dotyczące rozwoju osobistego, technik psychologicznych, które próbujemy wdrażać w życie.
Rozmawiamy tutaj przykładowo o zagadnieniach takich jak jak asertywność, pewność siebie, afirmacja, pozytywne myślenie, umiejętność relaksacji itp.
Robisz jakieś postępy w rozwoju osobistym?
Pochwal się tutaj tym i powiedz co Ci pomaga!
Victoriaa
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 69
Rejestracja: 2 czerwca 2017, o 17:49

18 czerwca 2018, o 22:57

schanis22 pisze:
18 czerwca 2018, o 21:50
Furry pisze:
18 czerwca 2018, o 21:27
Celine. Schanis też miała nerwicę, z tego co się orientuję, to wcale nie taką lekką (o ile istnieje taki podział na lekką i ciężką... to kwestia indywidualna), więc zrozumienie z jej strony jest. Tylko nam, gdy jesteśmy w nieco gorszym stanie, wszystko właśnie wydaje się takie abstrakcyjne, przekoloryzowane, cukierkowate i niemożliwe do osiągnięcia i co w ogóle ta schanis wygaduje za pierdoły, zero zrozumienia, przecież cierpimy. A właśnie ona pokazuje, że może być dobrze, chociaż kiedyś też u niej było źle. Więc trochę zrozumienia Celine w stosunku do schanis. Myślę, że gdy poczujesz się lepiej, to inaczej spojrzysz na jej posty obsrane tęczą.
I dla moje kochanej Furry też jednak warto pisać posty obsrane tęczą :DD
Nie raz już słyszałam wsadz , sobie w dupę te swoje złote rady schanis :D
Arletka po prostu rób swoje 😘❤️💜💚, wszystkim nie dogodzisz 😎
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 1956
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

18 czerwca 2018, o 23:50

Victoriaa pisze:
18 czerwca 2018, o 22:57
schanis22 pisze:
18 czerwca 2018, o 21:50
Furry pisze:
18 czerwca 2018, o 21:27
Celine. Schanis też miała nerwicę, z tego co się orientuję, to wcale nie taką lekką (o ile istnieje taki podział na lekką i ciężką... to kwestia indywidualna), więc zrozumienie z jej strony jest. Tylko nam, gdy jesteśmy w nieco gorszym stanie, wszystko właśnie wydaje się takie abstrakcyjne, przekoloryzowane, cukierkowate i niemożliwe do osiągnięcia i co w ogóle ta schanis wygaduje za pierdoły, zero zrozumienia, przecież cierpimy. A właśnie ona pokazuje, że może być dobrze, chociaż kiedyś też u niej było źle. Więc trochę zrozumienia Celine w stosunku do schanis. Myślę, że gdy poczujesz się lepiej, to inaczej spojrzysz na jej posty obsrane tęczą.
I dla moje kochanej Furry też jednak warto pisać posty obsrane tęczą :DD
Nie raz już słyszałam wsadz , sobie w dupę te swoje złote rady schanis :D
Arletka po prostu rób swoje 😘❤️💜💚, wszystkim nie dogodzisz 😎
Najważniejsze że post wywołał dyskusję , i dał inne spojrzenie na nie które sprawy życiowe , o to w sumie chodziło .
Victoriaa oczywiście że będę robić swoje ;) :cm :lov:
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
Awatar użytkownika
Celine Marie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1517
Rejestracja: 21 października 2017, o 14:22

19 czerwca 2018, o 00:49

Powiem Ci schanis ,że ja chyba Ci zazdroszczę po prostu ,że ja jestem w czarnej du* a Ty taka radosna,pozytywna,mój chłopak jest taki sam i uwierz wkurza mnie tak samo ale z drugiej strony uwielbiam to w nim bo to jest coś czego ja nie doświadczam .Moja anhedonia i depresja sięgnęła zenitu dawno temu i faktycznie chyba drażni mnie szczęście innych,nie to że im żałuję tego szczęścia,to piękne i się cieszę,serio ale też chcę tak czuć ,chcę być radosna,szczęśliwa,śmiać się z głupich komedii ,czuć smak jedzenia,żartować,wygłupiać się,widzieć szklankę do połowy pełną, a nie zawsze pustą,zawsze szukam negatywów każdej sytuacji ale nie specjalnie przecież,to silniejsze ode mnie,jakby nawyk jakiś .Ja chcę tego szczęścia bardzo,chcę to poczuć co ludzie zdrowi ale jakby w mojej głowie nie wytwarzało się to uczucie,te endorfiny szczęścia,jakbym umarła w środku ,ja po prostu od 20 lat nie mogę tego znaleźć w sobie ,optymizmu,radości,szczęścia.Jest mi przykro po prostu,że wszyscy jesteśmy ludzmi,mamy jedno życie ,a te życia tak różnie się układają.Pisz swoje ,jak widać wielu ludziom pomagasz na duszy ,a na mnie nie zwracaj uwagi,maruda ze mnie i chyba taka już umrę.
"Już nie pamiętam prawie
Jak w dobrym wstać humorze
I coraz częściej kłamię
I sypiam coraz gorzej
Łatwiej mi
Nic nie mam, więc nie tracę nic

Strach to sieć pajęcza
Im bardziej uciec chcę
Tym mocniej trzyma mnie za karę"
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 1956
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

19 czerwca 2018, o 01:12

Celine Marie pisze:
19 czerwca 2018, o 00:49
Powiem Ci schanis ,że ja chyba Ci zazdroszczę po prostu ,że ja jestem w czarnej du* a Ty taka radosna,pozytywna,mój chłopak jest taki sam i uwierz wkurza mnie tak samo ale z drugiej strony uwielbiam to w nim bo to jest coś czego ja nie doświadczam .Moja anhedonia i depresja sięgnęła zenitu dawno temu i faktycznie chyba drażni mnie szczęście innych,nie to że im żałuję tego szczęścia,to piękne i się cieszę,serio ale też chcę tak czuć ,chcę być radosna,szczęśliwa,śmiać się z głupich komedii ,czuć smak jedzenia,żartować,wygłupiać się,widzieć szklankę do połowy pełną, a nie zawsze pustą,zawsze szukam negatywów każdej sytuacji ale nie specjalnie przecież,to silniejsze ode mnie,jakby nawyk jakiś .Ja chcę tego szczęścia bardzo,chcę to poczuć co ludzie zdrowi ale jakby w mojej głowie nie wytwarzało się to uczucie,te endorfiny szczęścia,jakbym umarła w środku ,ja po prostu od 20 lat nie mogę tego znaleźć w sobie ,optymizmu,radości,szczęścia.Jest mi przykro po prostu,że wszyscy jesteśmy ludzmi,mamy jedno życie ,a te życia tak różnie się układają.Pisz swoje ,jak widać wielu ludziom pomagasz na duszy ,a na mnie nie zwracaj uwagi,maruda ze mnie i chyba taka już umrę.
:lov: Jeszcze znajdzie to uczucie szczęścia , wszystko pomału daj sobie czas , wycierpisz swoje , ale postaw sobie jasny cel chcę wyjść z nerwicy !
Pamiętam jak w pierwszym roku zburzenia pojechałam do Polski , a póznije w odwiedziny do mojej siostry , boże jak ona mnie wkurzała że się cieszyła z jakiś gówien ;) nie wiem z nowych firanek ;puk . Póznej jeszcze kazła mi z jej córkami oglądac bajki w 3D z tymi okularkami na oczach , myślałam że zwarjuje i ją rozszarpię :D , bo mnie waliły tylko natręty , ataki paniki , plus odcięcie . Ale rozumiałam że Ci ludzie żyją normalnie , to mi od nerwicy porąbało się w głowie , i za wszelką cenę dążyłam do tej normalności na siłe , bo co miałam do stracenia nerwicę ??? :friend:
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
Awatar użytkownika
witorrr98
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1071
Rejestracja: 17 października 2017, o 23:08

22 czerwca 2018, o 21:56

Kiedy w ciągu dnia przychodzi jakieś zajęcie czy praca, która jest dla mnie niewygodna i rodzi się zalążek tego "nie chce tu być", to od razu zadaję sobie pytanie "po co to robię", i zawsze znajduję odpowiedź w postaci "dla dokształcenia się", "dla pieniążków", "dla udowodnienia sobie, że mimo niechęci, potrafię zrobić coś, co sobie zaplanowałem, choćby gdy mi to większej korzyści nie przyniesie, ale zaplanowane, to zaplanowane" i wiele innych.Z zajęcia, pracy czy czegokolwiek co się robi w życiu, człowiek powinien dostrzegać elementy rozwojowe.
"Twój stan psychiczny, to suma wszystkich minut, które poświęciłeś na jego pielęgnacje"-witorr98
"Tak jak wiatr, który jest lękiem, tak Ty jesteś drzewem, a akceptacja jest korzeniem, który Cię trzyma w pionie"-witorrr98
"Nie ma złych emocji, są tylko złe proporcje"-witorrr98
"Im więcej zajęcia, tym mniej myśli"-witorrr98
"Lojalność i wierność są nic nie warte, jeśli kierujemy je do osób, które jej nie szanują"-witorr98
"Nie osiągniesz tego, co chcesz, osiągniesz to, co wypracujesz"
"Należy tak organizować życie, aby każda chwila byłą ważna"
Awatar użytkownika
Halka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 360
Rejestracja: 18 czerwca 2017, o 21:29

22 czerwca 2018, o 22:00

witorrr98 pisze:
22 czerwca 2018, o 21:56
Kiedy w ciągu dnia przychodzi jakieś zajęcie czy praca, która jest dla mnie niewygodna i rodzi się zalążek tego "nie chce tu być", to od razu zadaję sobie pytanie "po co to robię", i zawsze znajduję odpowiedź w postaci "dla dokształcenia się", "dla pieniążków", "dla udowodnienia sobie, że mimo niechęci, potrafię zrobić coś, co sobie zaplanowałem, choćby gdy mi to większej korzyści nie przyniesie, ale zaplanowane, to zaplanowane" i wiele innych.Z zajęcia, pracy czy czegokolwiek co się robi w życiu, człowiek powinien dostrzegać elementy rozwojowe.
Tak tego dobrze nauczyć , nawet takiego myślenia a pózniej już napewno nam taki nawyk zostanie. Kolejny dobry który warto posiadać i wszystkie złe zaczną maleć
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 1956
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

22 czerwca 2018, o 22:01

witorrr98 pisze:
22 czerwca 2018, o 21:56
Kiedy w ciągu dnia przychodzi jakieś zajęcie czy praca, która jest dla mnie niewygodna i rodzi się zalążek tego "nie chce tu być", to od razu zadaję sobie pytanie "po co to robię", i zawsze znajduję odpowiedź w postaci "dla dokształcenia się", "dla pieniążków", "dla udowodnienia sobie, że mimo niechęci, potrafię zrobić coś, co sobie zaplanowałem, choćby gdy mi to większej korzyści nie przyniesie, ale zaplanowane, to zaplanowane" i wiele innych.Z zajęcia, pracy czy czegokolwiek co się robi w życiu, człowiek powinien dostrzegać elementy rozwojowe.
:lov: cmok
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
Awatar użytkownika
Jagoda_a
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 25 marca 2017, o 18:16

20 lipca 2018, o 09:59

Fajny post. Ja mam problem z zaakceptowaniem mojego nowego domu. Nie czuję się w nim dobrze i na pytanie dlaczego - nie wiem. To powoduje że nie chce w nim być sama, choć próbuje ryzykować 😊. Z pracą już sobie poradziłam. Robię to co lubię. A że ludzie są jacy są to już ich problem. Ja przychodze, robię co mam zrobić i idę do domu. Nad pobytem w domu muszę popracować w czym post Shanis22 mi napewno pomoże 😊
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 1956
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

20 lipca 2018, o 21:08

Jagoda_a pisze:
20 lipca 2018, o 09:59
Fajny post. Ja mam problem z zaakceptowaniem mojego nowego domu. Nie czuję się w nim dobrze i na pytanie dlaczego - nie wiem. To powoduje że nie chce w nim być sama, choć próbuje ryzykować 😊. Z pracą już sobie poradziłam. Robię to co lubię. A że ludzie są jacy są to już ich problem. Ja przychodze, robię co mam zrobić i idę do domu. Nad pobytem w domu muszę popracować w czym post Shanis22 mi napewno pomoże 😊
Dziękuję , ten wpis można sobie podpasować do różnych sytuacji życiowych , na pewno mając taką akceptację , i podejście do życia człowiek poczuje się wolny :friend:
Wypróbowałam na sobie ;) Cieszę się ża tak dobrze poradziłaś sobie w pracy :lov: Gratuluję przemyśleń :friend:
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
Awatar użytkownika
weird_thoughts
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 292
Rejestracja: 12 września 2017, o 17:57

21 lipca 2018, o 16:44

Dodam jeszcze, że przeczytałam kiedyś, że nerwica to więzienie bez krat. Mądre słowa!
ODPOWIEDZ