Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
Ewula22
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 183
Rejestracja: 21 listopada 2024, o 19:35

2 grudnia 2025, o 15:14

kimchi pisze:
3 października 2025, o 18:03
Cześć, to mój pierwszy post tutaj. Jestem w dużym kryzysie, nie mam z kim pogadać o swoim stanie.
Po 2 miesiącach od odstawienia leków dostałam nawrotu zaburzeń lękowych (lęk uogólniony z intensywnymi objawami psychosomatycznymi), to już drugi nawrót w moim 7-letnim leczeniu, pierwszy był po roku bez leków. Od 3 dni z powrotem na lekach i... nie jest dobrze. Czy możliwe jest że wenlafaksyna początkowo nasila lęk? Nieustannizalewającą mnie falę gorąca, lęk kumuluje mi się głównie w klatce piersiowej i brzuchu, uczucie pieczenia w mostku, sercu, pocenie dłoni, odruch wymiotny i tachykardia. Czyli klasyka moich objawów, ale w dużym nasileniu.
Pojawiają się uporczywe myśli o tym, że już zawsze taka będę, że już całkiem tracę kontrolę, zwariuję albo już zwariowałam. Wiem, że leki potrzebują kilku tygodni by zadziałać (doraźnie na noc mam benzo), ale szczerze- nie wiem, jak to wytrwam. Nie wiem też, jak długo czekać aż ten turbo nasilony lęk (jak przypuszczam spowodowany snri) minie. Czy w ogóle minie? Czy ktoś miał podobne rozterki podczas rozpoczęcia kuracji tym lekiem? Dodam, że podobne objawy miałam gdy za szybko zwiększyłam dawkę paroksetyny, ale tutaj przecież przyjmuję najmniejszą, 37,5mg. Będę wdzięczna za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
kazde leki z tej grupy nasilaja objawy na poczatku brania.Ja tez na poczatku jak zaczelam brac to gorsze mialam lęki trzeseni rak nóg a jak se robilam drzemki w ciagu dnia to wstawalam z takim ogromnym lękiem z walacym sercem jakim pradem przechodzacym przez rece to byla masakra myslalam ze to zawal
BartekSkuzik
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 20 września 2022, o 16:02

3 grudnia 2025, o 09:12

Cześć na zaburzenia lękowe choruję od 16 roku życia. Lecze się również tyle lat. Ostatnie 9 lat ogarniałem lęki. Żyłem z nimi, akceptowałem. Było dobrze. jednak od 2 tygodni mam dość silny nawrót. Nakumulowało się drobnych spraw, jakiś stresów itp, ale nie o tym chciałem napisać. Otóż te 9 lat temu udało mi sie "pokonać" nerwicę bez leków (tzn. brałem leki, ale w najniższej dawce, bez zwiekszania) - byłem na terapii grupowej na Oddziale Psychiatrycznym. Teraz niestety nie ma tam typowej terapii grupowej jest za to terapia osob uzależnionych, współuzależnionych, DDA itp. Zastanawiam się czy się tam nie polożyć. Bo to jest tak, że przez moją awersję do zwiekszenia dawki/zmiany leków ja ich w domu nie wezme. A coś muszę robić. Staram się działać mimo lęku, akceptować to, że on jest, wyśmiewać go, racjonalizować, ale nie zawsze wychodzi. Najgorzej jest jak mam gdzieś jechać (wtedy lęk i somaty są najgorsze). Niestety unikam wyjazdów i wiem, że to źle. Oglądam i słucham Divovic oraz Hewada na yt, staram sie zażegnać kryzys na własną rękę, ale nie wiem czy mi się to uda a czas leci. Już 2 tydzień jestem na l4, bo nie jestem w stanie jechać do pracy. Musiałbym chyba spać w biurze, żeby dać radę pracować. Obecnie najwiekszą kumulacje objawów odczuwam rano, zaraz są myśli o pracy, że tracę czas itp. W ciągu dnia jest znośnie w miare. Ogolnie przez ten kortyzol nad ranem mam straszne sny, ale nie są to typowe koszmary, dotyczą mojego zdrowia, wiecie śnią mi sie szpitale, lekarze, choroby itp. Doradzcie proszę co zrobić, kłaść sie na oddział czy spróbować jeszcze powalczyć w domu?
Syla8805
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 27
Rejestracja: 4 września 2025, o 21:45

6 grudnia 2025, o 22:34

Wczoraj byłam u psychiatry, latami się przed tym bronię. Teraz jak był natlok zmian w życiu, niekoniecznie tylko przykrych to i tak mi wywala nerwice w kosmos i od rana już budzę się z napięciem i większość dnia straszą mnie myśli. Doktor powiedziała że to lęk uogólniony i zapisała Faxolet.
Ja się oczywiście boję brać leków, czy bral ktos z was ten Faxolet?
Jestem pod ścianą, zastanawiam się czy jak człowiek długo chodzi z tą nerwicą i się męczy to czy zacznie się sypać przez to zdrowie? Np może się zrobić od tego nadczynność tarczycy?
Chyba tylko to by mnie przekonało że mam przestać walczyć bez leków i pomóc sobie czymś z zewnątrz.
Aniela
Nowy Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 8 grudnia 2025, o 03:56

8 grudnia 2025, o 04:14

Cześć, cierpię na zaburzenia depresyjno lękowe od 23 lat. Bywało raz lepiej raz gorzej. Mieszkam teraz w UK od 15 lat, a cztery lata temu uciekłam z przemocowego związku. Chciałabym wrócić do Polski bo nikogo tu nie mam, nikogo nawet nie znam. Sidze tylko zamknięta z sypialni i wychodzę jedynie jak się ściemni z psem na spacery. No właśnie chciałabym wrócić, tylko nie wiem jak skoro z domu nawet wyjść nie potrafię. Dwa lata prosiłam o skierowanie do psychiatry, ale lekarz zamiast tego przepisuje leki, których panicznie się boję przez moje wcześniejsze przejścia i mówi, że mi to przejdzie. W sensie CPTSD. Została mi przydzielona terapia poznawczo behawioralna i ruchu gałek ocznych, ale nie mogę jej zacząć, bo czekają mnie znowu zeznania i sprawy sądowe w związku z tym, że podrobił mój podpis na kredycie hipotecznym. Nie mam już zupełnie siły na kolejną walkę, chciałabym tylko już stąd wyjechać.
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

28 grudnia 2025, o 15:22

Cześć dawno mnie nie było, diagnoza mi się nie zmieniła, czuję samotność jestem samotny jak na wiek 27 lat ostatnie 8 lat błąkam się bez celu, bez znajomych, jedynie przelotnie z kimś porozmawiam. Nie mam dziewczyny choć szukam ale nic z tego nie wychodzi bo nie umiem zrobić kolejnego kroku, mam pracę zarabiam ale tracę to w hazardzie i życiu codziennym. Ogólnie jakby świat się załamał to bym się cieszył
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Patro1995
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 544
Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11

1 stycznia 2026, o 12:23

Ma ktos z was czasem nagle nasilenie pisku i zatkanie jednego ucha czy z lewej czy z prawej? Jakby wata albo paraliz jednej strony inna percepcja dzwieku? Jak sie tego pozbyc laryngolog mowi ze ucho ok
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

1 stycznia 2026, o 15:25

Żeby piski ucichły należy umrzeć, wtedy nic się nie słyszy
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Patro1995
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 544
Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11

1 stycznia 2026, o 20:04

Żakuj1497 pisze:
1 stycznia 2026, o 15:25
Żeby piski ucichły należy umrzeć, wtedy nic się nie słyszy
Jak masz takiw glupoty pisac to lepiej usun konto, to nie miejsce na takie komentarze
Luk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 213
Rejestracja: 8 sierpnia 2020, o 18:56

1 stycznia 2026, o 20:13

Patro1995 pisze:
1 stycznia 2026, o 12:23
Ma ktos z was czasem nagle nasilenie pisku i zatkanie jednego ucha czy z lewej czy z prawej? Jakby wata albo paraliz jednej strony inna percepcja dzwieku? Jak sie tego pozbyc laryngolog mowi ze ucho ok
Ja mam nasilenie pisku ale niekoniecznie nagłe, bo się tego spodziewam gdyż już wyczaiłem kiedy to się dzieje czyli w sytuacji wzrostu ciśnienia przez zdenerwowanie się albo wypicie kawy czy chociażby herbaty :(:
Patro1995
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 544
Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11

1 stycznia 2026, o 23:05

Luk pisze:
1 stycznia 2026, o 20:13
Patro1995 pisze:
1 stycznia 2026, o 12:23
Ma ktos z was czasem nagle nasilenie pisku i zatkanie jednego ucha czy z lewej czy z prawej? Jakby wata albo paraliz jednej strony inna percepcja dzwieku? Jak sie tego pozbyc laryngolog mowi ze ucho ok
Ja mam nasilenie pisku ale niekoniecznie nagłe, bo się tego spodziewam gdyż już wyczaiłem kiedy to się dzieje czyli w sytuacji wzrostu ciśnienia przez zdenerwowanie się albo wypicie kawy czy chociażby herbaty :(:
Nom mi tak po prysznicu sie stalo i po kawie, tylko ze zawsze nasilenie pisku przechodzilo, teraz mi zostalo na caly dzien jakby granat wybuchl, miales tak kiedys ze dluzej z Toba zostalo to nasilenie i co robiles zeby bylo lepiej? ciezko tak funkcjonowac
Luk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 213
Rejestracja: 8 sierpnia 2020, o 18:56

2 stycznia 2026, o 13:20

Staaary, mi się to zaczęło już kilka lat temu, czasami tylko przechodzi. Piszczy prawie zawsze, a w tych sytuacjach wymienionych wyżej zaczyna piszczeć mocniej. Przywykłem już.
Żakuj1497
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 617
Rejestracja: 28 lutego 2021, o 16:18

2 stycznia 2026, o 16:04

😂
Goń królika za ogon daje tyle szczęścia !
Wolność słowa z umiarem
Szczęście to chwila ulotne jak motyle
Luk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 213
Rejestracja: 8 sierpnia 2020, o 18:56

2 stycznia 2026, o 23:52

Luk pisze:
2 stycznia 2026, o 13:20
Staaary, mi się to zaczęło już kilka lat temu, czasami tylko przechodzi. Piszczy prawie zawsze, a w tych sytuacjach wymienionych wyżej zaczyna piszczeć mocniej. Przywykłem już.
Jeszcze sobie przypomniałem, bo właśnie to się stało - gdy kichnę to też zaczyna piszczeć głośniej :cry:
Patro1995
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 544
Rejestracja: 19 lipca 2015, o 21:11

4 stycznia 2026, o 16:05

Luk pisze:
2 stycznia 2026, o 23:52
Luk pisze:
2 stycznia 2026, o 13:20
Staaary, mi się to zaczęło już kilka lat temu, czasami tylko przechodzi. Piszczy prawie zawsze, a w tych sytuacjach wymienionych wyżej zaczyna piszczeć mocniej. Przywykłem już.
Jeszcze sobie przypomniałem, bo właśnie to się stało - gdy kichnę to też zaczyna piszczeć głośniej :cry:
Kiedys slyszalem tylko wieczoren dzis caly dzien a lewa strona to juz w ogole nasilona xD
Luk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 213
Rejestracja: 8 sierpnia 2020, o 18:56

4 stycznia 2026, o 21:16

Tak, wieczorem również się nasila. Po prostu już nie zwracam na to takiej uwagi dlatego tak dopisuje co chwile, sorry.
ODPOWIEDZ