Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
-
Ania_taka
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 51
- Rejestracja: 26 maja 2023, o 17:28
Ja jutro muszę wracać do pracy. Po dwóch tygodniach. Leki powoli zaczynają działać, więc pewnie dam radę. Ale czuję stres. Suche od mycia ręce smarowalam grubo kremem już leżąc w łóżku. I nagle - a co jak pościel pobrudzilam kremem? I wiecie co? Dziś mam to gdzieś. A odpowiedź jest tylko jedna - to pościel będzie miała plamę od kremu - nic więcej się nie stanie! Mam jeszcze odcisk na stopie - zdarty naskórek - a co jak pościel pobrudze krwią? Poszłam do łazienki, popsikalam octeniseptem i wróciłam do łóżka. Noc mi tam nie leci, ale ... Jak pobrudze pościel krwią lub osoczem to.... Tylko tyle że będzie plama. Nic Holera więcej. Za kilka dni zmienie pościel i już... To takie niby proste, a trudne za razem. Dziś powstrzymuje się i zostawiam w spokoju pościel i będę w takiej może pobrudzonej spać!
-
smdyaems
- Nowy Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 10 czerwca 2023, o 16:40
Właśnie od dwóch tygodni byłam na urlopie wypoczynkowym i dzisiaj mój pierwszy dzień w pracy. Strasznie się stresuję ale staram się myśleć pozytywnie. Moim celem jest właśnie wytrwanie do tej środy. Pierwsza w życiu wizyta u psychiatry, nigdy nie jest za późno ale mogłam się tam wybrać stanowczo wcześniej no ale cóż. Myślę, że najlepiej będzie wysłuchać co do powiedzenia ma lekarz czy ewentualne L4 jest w moim przypadku wskazane czy nie. Pozdrawiam!Zumba pisze: ↑11 czerwca 2023, o 22:41smdyaems pisze: ↑11 czerwca 2023, o 19:35Jak sobie radzicie w cięższych momentach gdy np musicie wyjść do pracy? Po 2 latach ciszy nagle z nie wiadomo jakiego powodu dostałam ataku paniki i to jeszcze w pracy i musiałam wcześniej wyjść bo miałam wrażenie, że tam zaraz umrę. Od tej pory strasznie się stresuje każdym wyjściem (nie tylko do pracy) i czuję się fizycznie niezdolna do jakiejkolwiek czynności. Wygląda na to, że powoli zaczyna się nawrót tego co dwa lata temu gdzie przesiedziałam pół roku w domu, naprawdę nie chce się znowu izolować i zatracać w tym bagnie. Coś wam pomaga gdy jesteście w takim stanie? Wizytę u psychiatry już mam umówioną ale trzeba jakoś przez ten czas funkcjonować.
Ehh doskonale Cię rozumiem. Najgorsze takie właśnie nie wiadomo skąd, straszaki beznadziejne. Ja teraz tez mam gorszy czas, doskonale rozumiem stres związany z pracą, to też zawsze był mój "konik". Jestem tez świeżo przeczołgana napadami jakich dawno nie miałam i też czuje ze nie chce się znowu chować i tu chyba potrzebna ta cała akceptacja, przekonanie że to nerwica i przeczekiwanie objawów...wygląda jakbym to pisała z totalnym luzem ale też mam pierdolnik od dwóch tygodni pod sufit. A jaka podjęłaś decyzję? Idziesz do pracy czy bierzesz L4?pozdrawiam ciepło!
-
smdyaems
- Nowy Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 10 czerwca 2023, o 16:40
Staram się unikać używek takich jak kawa czy nikotyna w tym okresie. Co do pozytywnych myśli to wiadomo jest ciężko, wydaje mi się, że niepotrzebnie wzięłam ten urlop, który mnie trochę odrealnił od rzeczywistości i teraz ciężko wrócić.Templarious pisze: ↑11 czerwca 2023, o 20:18Nie wyczekuj ataku, nie pij kawy, wysypiaj sie i bierz magnez. Miej tylko pozytywne myśli i nie nudz sie - jak nie masz zajęcia to nerwica zaraz będzie szukać sobie scenariusze negatywne do przeżuwania. Tyle i tylko tyle.
-
Zumba
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 380
- Rejestracja: 30 czerwca 2022, o 18:09
Trzymam kciuki!smdyaems pisze: ↑12 czerwca 2023, o 11:34Właśnie od dwóch tygodni byłam na urlopie wypoczynkowym i dzisiaj mój pierwszy dzień w pracy. Strasznie się stresuję ale staram się myśleć pozytywnie. Moim celem jest właśnie wytrwanie do tej środy. Pierwsza w życiu wizyta u psychiatry, nigdy nie jest za późno ale mogłam się tam wybrać stanowczo wcześniej no ale cóż. Myślę, że najlepiej będzie wysłuchać co do powiedzenia ma lekarz czy ewentualne L4 jest w moim przypadku wskazane czy nie. Pozdrawiam!Zumba pisze: ↑11 czerwca 2023, o 22:41smdyaems pisze: ↑11 czerwca 2023, o 19:35Jak sobie radzicie w cięższych momentach gdy np musicie wyjść do pracy? Po 2 latach ciszy nagle z nie wiadomo jakiego powodu dostałam ataku paniki i to jeszcze w pracy i musiałam wcześniej wyjść bo miałam wrażenie, że tam zaraz umrę. Od tej pory strasznie się stresuje każdym wyjściem (nie tylko do pracy) i czuję się fizycznie niezdolna do jakiejkolwiek czynności. Wygląda na to, że powoli zaczyna się nawrót tego co dwa lata temu gdzie przesiedziałam pół roku w domu, naprawdę nie chce się znowu izolować i zatracać w tym bagnie. Coś wam pomaga gdy jesteście w takim stanie? Wizytę u psychiatry już mam umówioną ale trzeba jakoś przez ten czas funkcjonować.
Ehh doskonale Cię rozumiem. Najgorsze takie właśnie nie wiadomo skąd, straszaki beznadziejne. Ja teraz tez mam gorszy czas, doskonale rozumiem stres związany z pracą, to też zawsze był mój "konik". Jestem tez świeżo przeczołgana napadami jakich dawno nie miałam i też czuje ze nie chce się znowu chować i tu chyba potrzebna ta cała akceptacja, przekonanie że to nerwica i przeczekiwanie objawów...wygląda jakbym to pisała z totalnym luzem ale też mam pierdolnik od dwóch tygodni pod sufit. A jaka podjęłaś decyzję? Idziesz do pracy czy bierzesz L4?pozdrawiam ciepło!
-
D.Y.M.I.T.R.
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 32
- Rejestracja: 2 maja 2023, o 00:48
Kryzys po woli mija z pomocą ciepłych, kochanych osób. Ten kryzys. Trzymajcie się. Nie jesteśmy z tym sami.
-
basia123
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 255
- Rejestracja: 20 września 2022, o 20:14
No wlasnie chyba jakiś gorszy czas nastal dla nas zaburzonych, bo ja też po fajnym okresie chodzę po ścianach. Myślę że możesz jednak spróbować pójść do pracy. L4 to takie trochę zabezpieczenie. Ale oczywiście to sprawa indywidualna, jeśli nastał duży kryzys i nie masz siły iść do pracy to l4 może być jakimś rozwiązaniem. Ja też bardzo nie chce wrócić do tego co było rok temu, do izolacji w domu przez pół roku. Więc jak już rzeczywiście jest źle a dxus np tak bylo; to powtarzam sobie to nerwica, to tylko nerwica dasz rade, zobacz ile udało się wypracować. Tak hak Zumba pisze akceptacja, akceptacjaZumba pisze: ↑12 czerwca 2023, o 12:46Trzymam kciuki!smdyaems pisze: ↑12 czerwca 2023, o 11:34Właśnie od dwóch tygodni byłam na urlopie wypoczynkowym i dzisiaj mój pierwszy dzień w pracy. Strasznie się stresuję ale staram się myśleć pozytywnie. Moim celem jest właśnie wytrwanie do tej środy. Pierwsza w życiu wizyta u psychiatry, nigdy nie jest za późno ale mogłam się tam wybrać stanowczo wcześniej no ale cóż. Myślę, że najlepiej będzie wysłuchać co do powiedzenia ma lekarz czy ewentualne L4 jest w moim przypadku wskazane czy nie. Pozdrawiam!Zumba pisze: ↑11 czerwca 2023, o 22:41
Ehh doskonale Cię rozumiem. Najgorsze takie właśnie nie wiadomo skąd, straszaki beznadziejne. Ja teraz tez mam gorszy czas, doskonale rozumiem stres związany z pracą, to też zawsze był mój "konik". Jestem tez świeżo przeczołgana napadami jakich dawno nie miałam i też czuje ze nie chce się znowu chować i tu chyba potrzebna ta cała akceptacja, przekonanie że to nerwica i przeczekiwanie objawów...wygląda jakbym to pisała z totalnym luzem ale też mam pierdolnik od dwóch tygodni pod sufit. A jaka podjęłaś decyzję? Idziesz do pracy czy bierzesz L4?pozdrawiam ciepło!
-
zxz25
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 168
- Rejestracja: 16 października 2021, o 14:28
Ja wczoraj też dostałam ataku paniki w pracy.smdyaems pisze: ↑11 czerwca 2023, o 19:35Jak sobie radzicie w cięższych momentach gdy np musicie wyjść do pracy? Po 2 latach ciszy nagle z nie wiadomo jakiego powodu dostałam ataku paniki i to jeszcze w pracy i musiałam wcześniej wyjść bo miałam wrażenie, że tam zaraz umrę. Od tej pory strasznie się stresuje każdym wyjściem (nie tylko do pracy) i czuję się fizycznie niezdolna do jakiejkolwiek czynności. Wygląda na to, że powoli zaczyna się nawrót tego co dwa lata temu gdzie przesiedziałam pół roku w domu, naprawdę nie chce się znowu izolować i zatracać w tym bagnie. Coś wam pomaga gdy jesteście w takim stanie? Wizytę u psychiatry już mam umówioną ale trzeba jakoś przez ten czas funkcjonować.
Pomyśl, czy naprawdę nie było powodu, żeby dostać ataku? Czy przez te 2 lata wyszłaś naprawdę z nerwicy, czy była uśpiona i mózg jedną zaczepką próbuje Cię załatwić i Ty dajesz się nabrać.
Raczej była uśpiona, skoro mówisz, że czujesz się fizycznie niezdolna. Musisz próbować żyć normalnie mimo lęku, wiem, że nogi miękkie, serce wali, ale ucinaj analizowanie i staraj się postępować jak wcześniej.
Podstawy na początek dla każdego nerwicowca:
Kanał na YT (Divovick 3 sezony):
https://youtube.com/channel/UCiWlDE21eDlcMr0wscWEGFA
Pomocne posty z forum:
spis-tre-autorami-t4728.html
Blog Katji:
www.czlowiekczujacy.pl
Książki:
"Pokonałem nerwicę" Grzegorz Szaffer
Blog po angielsku (z książka "Bez lęku i bez paniki"): www.anxietynomore.co.uk
Strona www Victora (są tam pomocne nagrania i wpisy): www.emocjobranie.pl
Kanał na YT (Divovick 3 sezony):
https://youtube.com/channel/UCiWlDE21eDlcMr0wscWEGFA
Pomocne posty z forum:
spis-tre-autorami-t4728.html
Blog Katji:
www.czlowiekczujacy.pl
Książki:
"Pokonałem nerwicę" Grzegorz Szaffer
Blog po angielsku (z książka "Bez lęku i bez paniki"): www.anxietynomore.co.uk
Strona www Victora (są tam pomocne nagrania i wpisy): www.emocjobranie.pl
-
Melody
- Nowy Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 20 maja 2023, o 17:36
Cześć, jak u Ciebie? Mam podobne objawy- tzn. fascynującej w stopach. Leczę się na nerwicę lękową od wielu lat z przerwami będzie z 20. Aktualnie mam nawrót- bardzo silne somaty i te fascykulacje, które mi nie dają spokoju. Od dwóch tygodni biorę Nexpran (escitalopram), czwarty dzień 10 mg. Czuję się fatalnie, zawroty głowy , bóle głowy i nieustanne fascykulacje. Po przeanalizowaniu doszłam do wniosku że to efekt uboczny stosowania ssri, które mieszają w neuroprzekaźnikach. Lekarze to bagatelizują, a jest to upierdliwe i męczące na dłuższą metę , zwłaszcza u osoby z nerwicą lękową, dla której każdy nowy objaw to śmiertelna choroba. My lękowych tak mamy. Życzę zdrowia.
-
sebastian86
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 1510
- Rejestracja: 25 marca 2016, o 18:02
ja czuje pustkę, nie wiem czego chcę,co robic...przeszłość wciąż daje o sobie znac.
Mistrz 2021 (L)
-
smdyaems
- Nowy Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 10 czerwca 2023, o 16:40
Na pewno była uśpiona bo to nie pierwszy raz jak wraca. W tym wypadku pierwszy raz w życiu dostałam ataku paniki w miejscu publicznym dlatego myśle, że też inaczej na to zareagowałam. Ale od wczoraj już leki wjechały i jest troszkę spokojniej.zxz25 pisze: ↑16 czerwca 2023, o 09:52Ja wczoraj też dostałam ataku paniki w pracy.smdyaems pisze: ↑11 czerwca 2023, o 19:35Jak sobie radzicie w cięższych momentach gdy np musicie wyjść do pracy? Po 2 latach ciszy nagle z nie wiadomo jakiego powodu dostałam ataku paniki i to jeszcze w pracy i musiałam wcześniej wyjść bo miałam wrażenie, że tam zaraz umrę. Od tej pory strasznie się stresuje każdym wyjściem (nie tylko do pracy) i czuję się fizycznie niezdolna do jakiejkolwiek czynności. Wygląda na to, że powoli zaczyna się nawrót tego co dwa lata temu gdzie przesiedziałam pół roku w domu, naprawdę nie chce się znowu izolować i zatracać w tym bagnie. Coś wam pomaga gdy jesteście w takim stanie? Wizytę u psychiatry już mam umówioną ale trzeba jakoś przez ten czas funkcjonować.Już nie pamiętałam tej chęci ucieczki i myśli zalewających mózg, zapomniałam jak to jest. Ostatnio mam strasznie dużo na głowie, bardzo dużo stresów i mózg chce znowu uciec w tematy zastępcze. Tylko, że ja z pracy nie wyszłam mimo milionów myśli, że nie mogę oddychać, że się ośmieszę, zrobię kupę w gacie. Nie powiem, że było łatwo, potem też mózg próbował mnie wciągnąć w tę tematykę, żeby się upewniać, bać się i analizować, ale walczę z tymi pierdoletami. Xd
Pomyśl, czy naprawdę nie było powodu, żeby dostać ataku? Czy przez te 2 lata wyszłaś naprawdę z nerwicy, czy była uśpiona i mózg jedną zaczepką próbuje Cię załatwić i Ty dajesz się nabrać.
Raczej była uśpiona, skoro mówisz, że czujesz się fizycznie niezdolna. Musisz próbować żyć normalnie mimo lęku, wiem, że nogi miękkie, serce wali, ale ucinaj analizowanie i staraj się postępować jak wcześniej.
-
Hiszpanek
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 34
- Rejestracja: 28 marca 2023, o 14:22
Siemka macie takie cos znaczy tak poprostu nie nakrecam sie ale z ciekawosci czy tez ktos tak ma, podczas gdy mieliscie dd i np wchodziliscie na drabine czy cos w tym stylu to czy czyliscie mniejszą satbilność, nie az taka dobra równowage jak normalnie?
-
Beata00
- Nowy Użytkownik
- Posty: 6
- Rejestracja: 21 kwietnia 2023, o 11:30
Nie mam już stanów lękowych (fizycznych) od jakiegoś czasu ale cały czas czuję podskórnie gdzieś tam głęboko, że jakaś warstwa świadomości ciągle się "trzęsie" tzn. ciągle jest postawiona w stan czujności, rozgląda się czy coś się nie dzieje, chociaż nie ma powodów, bo nic przecież złego się nie dzieje. Czuję, że jak tą część uspokoję to będzie sukces - ale jeszcze nie potrafię tego ogarnąć, chociaż mam logiczne argumenty dla siebie itp. Przez to gdzieś są ciągle jakieś obawy że nie czuję się do końca swobodnie, spokojnie, dobrze. Pewnie trzeba więcej czasu, męczy to, może ma jeszcze bardziej wymęczyć żeby dać sobie już spokój hehe
- Blackcatsw8sj
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 8 marca 2022, o 13:46
od paru tygodni jak wyvhodze na pole (szczególnie jak jest słońce) za każdym razem robi mi się słabo, jakbym miała zaraz zemdleć i jakby kolory widzę bardziej wyostrzone.. ciśnienie mam dobre, a zemdleć nigdy nie zemdlałam. wiem że to raczej nerwica, ale chciałabym się upewnić. ktoś też tak ma? jak sobie z tym radzicie? 
-
smdyaems
- Nowy Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 10 czerwca 2023, o 16:40
Mam to samo od paru tygodni, świat wydaje się zbyt wyrazisty wręcz razi wszystko w oczy do tego dd i to uczucie omdlewania (też nigdy nie zemdlałam). Chyba najważniejsze jest nastawienie, musisz sobie uświadomić że to nerwica i to olewać. Ja np nie byłam w stanie tego zrobić więc poszłam do psychiatry i jest o wiele lżejBlackcatsw8sj pisze: ↑18 czerwca 2023, o 19:37od paru tygodni jak wyvhodze na pole (szczególnie jak jest słońce) za każdym razem robi mi się słabo, jakbym miała zaraz zemdleć i jakby kolory widzę bardziej wyostrzone.. ciśnienie mam dobre, a zemdleć nigdy nie zemdlałam. wiem że to raczej nerwica, ale chciałabym się upewnić. ktoś też tak ma? jak sobie z tym radzicie?![]()
-
Bartezik98
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 27
- Rejestracja: 19 czerwca 2023, o 15:52
Nowa praca, chęć wykazania się:( przez 6 miesięcy dawałem radę, bylo okej, potem wiecej stresu, problemy w domu z dziewczyną.
Bang - Nawrót zaburzen depresyjno/lękowych.
Biore Velaxin er 225mg, wczesniej zmniejszylem dawke do 150mg i to byl chyba moj blad.
Od jakiegos tygodnia znow 225mg i nie jest lepiej (chyba sie uodporniłem
)
Nawrót juz chyba 6 raz. Mam dośc.
Nerwice mam juz okolo 6 lat, raz lepiej raz gorzej, ale te nawroty sa najgorsze:(
Wyprowadziłem się od dziewczyny bo już nie mogłem znieść tej toksycznej relacji, ja robiłem dużo dla tego zeby bylo dobrze, zeby to ratować ona nie robiła nic
Nawet pranie musialem sobie robic sam, jedzenie, zakupy itp. Zero wdziewcznosci za nic. Myśle że to dobra decyzja, szanujmy się. 
Niestety przez ostatnie stresory i to co sie we mnie kumulowalo doprowadzilo do nawrotu zaburzenia(a może cały czas jestem zaburzony tylko leki to tłumiły).
Niestety pol roku pracy i już l4
to mnie tak dobija zawsze... Przez nerwice nie moge sie ustatkować w zadnej pracy.
Mam 25 lat a to już mój 5 zakład pracy.
Chciałbym sie ustatkować i pracować w jednym miejscu przez x lat ale przez ta nerwice się nie da. Wiem ze musze duzo pracowac nad sobą, jutro mam wizyte u psychiatry powiem mu co i jak. zobaczymy co bedzie. trzymajcie kciuki. pozdrawiam was cieplo i duzo sily !!!!
Bang - Nawrót zaburzen depresyjno/lękowych.
Biore Velaxin er 225mg, wczesniej zmniejszylem dawke do 150mg i to byl chyba moj blad.
Od jakiegos tygodnia znow 225mg i nie jest lepiej (chyba sie uodporniłem
Nawrót juz chyba 6 raz. Mam dośc.
Nerwice mam juz okolo 6 lat, raz lepiej raz gorzej, ale te nawroty sa najgorsze:(
Wyprowadziłem się od dziewczyny bo już nie mogłem znieść tej toksycznej relacji, ja robiłem dużo dla tego zeby bylo dobrze, zeby to ratować ona nie robiła nic
Niestety przez ostatnie stresory i to co sie we mnie kumulowalo doprowadzilo do nawrotu zaburzenia(a może cały czas jestem zaburzony tylko leki to tłumiły).
Niestety pol roku pracy i już l4
Chciałbym sie ustatkować i pracować w jednym miejscu przez x lat ale przez ta nerwice się nie da. Wiem ze musze duzo pracowac nad sobą, jutro mam wizyte u psychiatry powiem mu co i jak. zobaczymy co bedzie. trzymajcie kciuki. pozdrawiam was cieplo i duzo sily !!!!
