Dzieki za tą odpowiedz. Dałaś mi do myślenianatretnapaula pisze: ↑16 sierpnia 2018, o 11:30Ja tak miałam w poprzedniej pracy. Niestety ale wylądowałam na L4 bo zaczęłam świrować. Dosłownie. Codziennie rano miałam gulę w gardle, bóle brzucha i nudności. Jak tylko odeszłam to jak ręką odjął. W drugiej pracy już tak nie miałam.kamila0530 pisze: ↑16 sierpnia 2018, o 10:03Codziennie rano od około tygodnia budzę się z ogromnym lękiem w klatce piersiowej i gulą w gardle. Jak mysle o tym, ze muszę iść do pracy to mi słabo. Dzis rano zadzwoniła szefowa i dała mi wolne i wiecie co? Lęk od razu minąłjestem zła, bo bardzo lubię swoją nowa prace, jest trochę męcząca to fakt, ale teraz sie boje ze pójście do pracy bedzie mi sie kojarzyć z lękiem:(
Ja wiem dlaczego bo tam nie odpowiadało mi koleżeństwo- moje koleżanki były bardzo wyniosłe i wielokrotnie dawały mi do zrozumienia że jestem dużo niżej w hierarchii. A ja ogólnie z natury jestem taka o niskiej samoocenie więc mnie to dobiło totalnie.
Sprawdź dlaczego tak masz? Co Ci tam nie odpowiada? Ja wiedziałam że koleżanek nie zmienię więc pozostaje mi zmiana pracy. I tak zrobiłam.
Zdałam sobie tez sprawę, ze mam problem z kompulsywnym jedzeniem.. masakra teraz juz sie totalnie załamałam, bo ileż można? Nerwica lekowa nerwica natręctw i jeszcze zaburzenia odżywiania? Na prwno z tego nie wyjde.
Tak sobie teraz pomyslałam ze moze to jednak ten cholerny CHAD? jak wpisałam w Google kompulsywne jedzenie to wyskoczyło mi mnóstwo stron oczywiscie wiążących CHAD z kompulsywnym jedzeniem
