Pytanie

Dział dla osób, które zażywaniem narkotyków, np. marihuany, dopalaczy, mefedronu, amfetaminy doprawili się stanów lękowych, czy też depresyjnych.
Jeżeli Twoim głównym problemem jest odrealnienie po "narksach" to dział o derealizacji znajduje się Tutaj
Awatar użytkownika
bbea
Forumowy szyderca
Posty: 384
Rejestracja: 11 lutego 2018, o 11:25

7 marca 2019, o 20:41

Stiwilonder pisze:
7 marca 2019, o 18:42
Siemka. Pytanie innej natury. Za tydzień jestem ustawiony do psychiatry, a dzień później do psychologa. Zastanawiam się nad 1 rzeczą. Irracjonalne myśli natretne i lękowe które mnie prześladuje to pikuś w porównaniu z przewlekłym przygnębieniem i bezsilnościa, która nie pozwala mi funkcjonować. Zastanawiam się nad poproszeniem lekarza o wypisanie recepty na xanax. Ponoć to najskuteczniejsze tabletki szczęścia pod słońcem, które dają ukojenie już po godzinie. Czy działają też na smutek i przygnębienie? Czy warto poprosić o nie psychiatre? Pytam, bo nie daje rady z tym stanem. Jak nie strzele sobie kielicha po robocie to jestem jak zombie. Wyprany z pozytywnych uczyć, bez celu i nadziei na przyszłość. Tylko praca i dom. Praca i dom i tak w kółko. Czy xanax da mi chwilę ukojenia?
To nie są tabletki szczęścia :) xanax to lek uspokajający wiec znosi lęk ale na smutek to chyba nie zadziała. Poza tym to bardzo szybko uzależniający lek wiec trzeba rozsądnie do niego podchodzić.
Madnessia
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 28
Rejestracja: 27 stycznia 2019, o 16:39

8 marca 2019, o 01:43

xanax to relaxant, schodza ci lęki, napięcie w mięśniach itd. Dziala w zasadzie juz po 15 minutach, ale uzaleznia. Więc nie polecam się w tą stronę kierować bo mozesz sobie narobić problemu. Idz do lekarza, to cie uspokoi. Wlasciwie to napisz mi PW co ci na to powiedzial, bo sama jestem ciekawa. Nie pojde do lekarza, bo probuje wyjsc z tabletek, a wiem, ze na bank by mnie dali spowrotem, bo jest zle. Ja tez mam irracjonalne myśli, kiedy się ich uczepisz, to one będą cie meczyc. Pamietaj, ze to czemu przypisujesz duza wartosc w negatywnym rozumieniu zawsze bedzie sie za toba snulo jak smród po gaciach :)
Stiwilonder
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 22 stycznia 2019, o 17:50

8 marca 2019, o 04:08

Ano pójdę... I szczerze to niech już będzie co ma być. Byleby tylko wrócić na dobre tory i uzyskać spokój ducha i ciała. Jedyne co mnie trzyma przy nadziei to to, że ze dostrzegam swój problem i widzę, że to nie świat się zmienił wokół mnie tylko ja. Gdzieś tam w tym całym szaleństwie, mam jeszcze przeblyski logiki i racjonalizmu, więc cokolwiek by to nie było, nie pozbawiło mnie jeszcze w 100 % krytycyzmu :). Jak to mówił Mariusz Pudzian tanio skóry nie sprzedam :p.
ozz87
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 8 marca 2018, o 14:44

10 marca 2019, o 20:46

drzewa to tak naprawdę uśpione enty, przyjdzie czas i nas wszystkich wymordują. One tylko na to czekają..
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 2166
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

10 marca 2019, o 20:49

ozz87 pisze:
10 marca 2019, o 20:46
drzewa to tak naprawdę uśpione enty, przyjdzie czas i nas wszystkich wymordują. One tylko na to czekają..
Dobrze się czujesz ?
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
ozz87
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 8 marca 2018, o 14:44

10 marca 2019, o 20:52

dobrze, chce tylko w przewrotny sposób pokazać koledze, że wkręty od drzewach są irracjonalne i wynikają z nerwicy. trochę z przymrużeniem oka, a co za ostro ;) ?
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 2166
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

10 marca 2019, o 20:56

ozz87 pisze:
10 marca 2019, o 20:52
dobrze, chce tylko w przewrotny sposób pokazać koledze, że wkręty od drzewach są irracjonalne i wynikają z nerwicy. trochę z przymrużeniem oka, a co za ostro ;) ?
Nie wcale nie za ostro , skoro taki był Twój cel , to bardzo fajny wpis !
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
Stiwilonder
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 22 stycznia 2019, o 17:50

11 marca 2019, o 14:52

Hehe. Nawet dobre, nie powiem. Żarty zartami, ale to wszystko tak męczy że szok. Nie porównuję swojej sytuacji do innych, bo wiem, że wielu tutaj zarejestrowanych przeżywa swoje piekielko na swój sposób i każdy ma ciężko. Cały czas walkuje nagrania chłopaków, ale ciężko wbić coś z tego do głowy. Mam nadzieję, że to się zmieni. Pociesza mnie jedynie fakt, że gdzieś tam w głębi duszy zdrowy rozsądek podpowiada mi, że to są pierdoly, tylko zbyt mocno im zawierzylem i wypracowalem błędny tok myślenia, nawyk, który ciężko wyplenic. Chociaż sam fakt, że się z tym nie zgadzam jest dla mnie pocieszający.
Awatar użytkownika
kamil89
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2019, o 16:33

11 marca 2019, o 14:53

Przejdzie Ci z czasem, na pewno. Stopniowo odczujesz różnicę.
100 mg Zoloft
30 mg Mirzaten
50 mg Ketrel
Stiwilonder
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 22 stycznia 2019, o 17:50

11 marca 2019, o 14:59

Mam nadzieję, że odpuści. Najbardziej boję się tego, że gdy pójdę do lekarza, ten stwierdzi, że trzeba mnie dać na obserwacje do zakładu psychiatrycznego. Ze przymusowo skieruje mnie na 3 miesiące i będę musiał siedzieć w sali, gdzie w oknach są kraty, gdzie są ludzie na lekach i panuje przytlaczajaca atmosfera. Mam takie wizję w głowie i nie daje mi spokoju. Nie chcę się uzalac nad sobą, ale skoro jest to forum, to chcę wyrzucić z siebie obawy i wątpliwości. Tak normalnie to jakoś sobie powoluktu żyje. Pracuje, studiuję, nie mam skrępowania w kontaktach z innymi ludźmi. Może trochę ograniczyłem spotkania ze znajomymi, ale tylko dlatego, że 90% spotkań z nimi kończy się na chlaniu w knajpie, a tego nie chce robić, bo po alkoholu jestem przybity. Próbuję się jakoś wyciszyć. Chodzę na spacery, na zakupy do galerii, czytam książki, oglądam filmy, ograniczam alkohol. Staram się myśleć pozytywnie. Może terapia otworzy mi oczy i zmieni myślenie. Głęboko w to wierzę :).
Awatar użytkownika
kamil89
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2019, o 16:33

11 marca 2019, o 15:04

W życiu Cię nie skieruje do psychiatryka. Uwierz mi ja znam osobę, która trafiła do szpitala. Wiem jak to wygląda. Myślę, że Tobie daleko do takie stanu. A że się boisz to normalne. Na tym właśnie polega nerwica. Ja przy pierwszym epizodzie miałem takie lęki, że masakra. Byś widział moje zachowanie to byś pomyślał, że jakiś czub ze mnie jest.
100 mg Zoloft
30 mg Mirzaten
50 mg Ketrel
Stiwilonder
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 22 stycznia 2019, o 17:50

11 marca 2019, o 15:13

Mam taką nadzieję. Ja ogólnie uważam, że takie miejsce nie sprzyja, tylko pogrąża człowieka w jeszcze większym smutku.
Awatar użytkownika
kamil89
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2019, o 16:33

11 marca 2019, o 15:19

Hm zależy. Moja znajoma po pobycie w szpitalu wróciła do życia. Radzi sobie bardzo dobrze. Czasami tak się w życiu dzieje. Moja ciotka np. po pobycie na odziale nerwic równiez odżyła. To nic takiego. Zarówno moja ciotka jak i znajoma w ogóle się nie leczyły. A jak juz zaczęły to zdecydowanie za późno.
100 mg Zoloft
30 mg Mirzaten
50 mg Ketrel
ODPOWIEDZ