Nerwica a zawroty głowy, przelewanie się w głowie, uciski

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
ODPOWIEDZ
Tomek.
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 2 lipca 2010, o 00:59

2 lipca 2010, o 14:42

Widze ze nie ma tutaj tego tematu a ja co prawda moglbym w kazdym temacie sie dopisac :) Ale mimo wszystko moje objawy zaczely sie i trwaja najbardziej w glowie. Dokladnie z okolo 5 lat temu zacząłem dostawać silnych zawrotów głowy. Pracowałem wówczas jako ochroniaż w hipermarkecie i zawroty w pracy byly nie do wytrzymania, nieraz kolysałem się jak na statku. Zauwazylem ze zawroty mam tylko podczas pracy a ze nie byla to najprzyjemniejsza praca to zrezygnowalem.
Po miesiacu jednak zaczalem miec stresy gdzie indziej w zyciu malzenskim zawodowym i finansowym czyli tam gdzie najgorzej :?
Zawroty wrocily i byly na tyle silne ze iniemozliwialo to wychodzenie z domu. Zaczely sie objawy do tego typu dusznosci brak oddechu i bole zoladka oraz silne nudnosci.
Wtedy oczywiscie nie wiedzialem co to nerwica i w ogole nie pomyslalem o tym. Tylko myslalem ze jestem chory i porobilem badanka, lezalem nawet w szpitalu, wszystko wyszlo dobrze. Wiec skierowano mnie co mnie bardzo zdziwilo do psychiatry.
Psychiatra wytlumaczyl co to w ogole ta nerwica ja troche poczytalem i zrobilo mi sie jakby lepiej do tego bralem jeszcze jakies pastylki przez miesiac i wszystko przeszlo. I mnie ta nerwica wracala tak systemowo co pol roku a w zasadzie zawsze wtedy kiedy mialem zly okres w zyciu.
tylko teraz od pol roku pojawilo sie to znikad jakby bo stresow nie mam. nic zlego sie nie dzieje a ja od 6 miesiecy mam wielkie zawroty głowy ze ledwo zataczam sie ulica. Ponowilem badania i wszystko jest dobrze i zeby bylo fajnie to doszedl mi dziwny objaw uczucia przelewania czegos w glowie jakby mi sie tam cos ruszalo albo jakies trzaski w glowie jakby sie kosci kruszyly. Troche jest to denerwujace poniewaz powoduje to tez strach i zawroty sa jeszcze wieksze. Obecnie jestem na zwolnieniu bo zawroty nie pomagaly w pracy. Stosuje lek o nazwie cloranxen 5 mg od miesiaca ale nie widze roznicy.
moze ktos bedzie mial tutaj takie uczucia w glowie to przelewanie bo zawsze wtedy mysle czy to nie krewa tam sie przelewa. Troche to moze glupie ale strach jest. Jednak i tak zawroty sa najgorszym dla mnie objawem i powoduja bycie za szyba ale widze ze to bycie za szyba to tez objaw nerwicy :?
Ciezka sprawa wpasc w ta chorobe...
Wojciech
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1939
Rejestracja: 10 kwietnia 2010, o 22:49

4 lipca 2010, o 23:22

Przeczytałem twojego posta i cóż u mnie tez oprócz dd która ewidentnie jest objawem z głowy to mam uciski na czache. I dokładnie to co opisałeś przemieszczanie się czegoś w głowie i mam czasem myśli że może to jakaś krew tam mi sie wylewa. Genialne myśli.....Zawroty głowy mam raz na jakis czas ale mnie akurat na zawroty które miałem czestsze wczesniej pomogły leki.
Nerwicowiec - Ten typ tak ma.
http://www.imtech.com.pl
Nerwica
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 375
Rejestracja: 7 lipca 2010, o 15:59

7 lipca 2010, o 22:17

Tomaszu zawroty głowy to moja dewiza a z nericą męcze się już 4 lata z krótkimi okresami poprawy. Ale zawroty mam od poczatku do tej pory w sumie bez przerw. Badałam głowe, uszy, ciśnienie i wszystko wychodziło dobrze. Wyszło na to że zawroty mam od nerwicy. Raz są słabsze raz silne bardzo. Potrafi mi się kręcić w głowię jak siedze w domu na krześle, A jak idę to musze cojakiś czas czegoś dotknąć i dlatego nie lubię chodzić na szerokich przestrzeniach bez czegoś do podtrzymania się co jakiś czas. Nie mogę też przechodzić przez pasy sama, muszę kogoś mieć żeby trzymać pod ręką bo na pasach parę razy upadłam takie dostaje kręcioły. Mnie leki na zawroty nie pomogły wieć nie wiem jak to można zaleczyć. :( U mnie to jest nasilane i zmniejszane samoistnie bez żadnych okoliczności które na to wpływają...
klaudia25
Gość

22 sierpnia 2010, o 16:17

:( WITAM JA TEZ BORYKAM SIĘ Z NERWICA OD ROKU MAM ZAWROTY GŁOWY DUSZNOŚCI ZA SŁABNIECIA UCISK W KLATCE PIERSIOWEJ JAK BYM MIAŁA PRZESTAĆ ODDYCHAĆ TO JEST STRASZNE KIEDY WYDAJE CI SIE ZE ZARAZ MOŻESZ UMRZEĆ ALE NIESTETY TO WSZYSTKO JEST W NASZYCH GŁOWACH I CHOCIAŻ WIEM ZE TO NIC POWAŻNEGO DALEJ MNIE TO PRZERAZA PONIEWAŻ TE ATAKI TRWAJĄ CZASEM DO 1 TYG .CAŁY CZAS W NOCY W DZIEŃ .MAM NADZIEJE ZE KIEDYŚ MI TO USTĄPI CHOCIAŻ W MAŁYM STOPNIU ;) POZDRAWIAM
Tomek
Gość

26 sierpnia 2010, o 22:34

Klaudia25 a możesz mi powiedzieć czy zawroty głowy też masz cały czas?? Bo mnie zawroty nie przechodzą nawet jak leżę na łóżku...wszystko się kręci razem ze mną....
Victor
Administrator
Posty: 6539
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

28 sierpnia 2010, o 11:59

Tomek ale pewno porobiłeś badania w związku z tymi zawrotami głowy? Bo piszesz wyżej, że lezałeś w szpitalu ale to było kilka lat temu. Może powtórz dla swojego spokoju badanka ? Ale jeżeli nurtuje cie pytanie czy zawroty moga być obecne non stop przy nerwicy to tak mogą....moja mama własnie ma zawroty a ma nerwice lękową. Zawsze chodziła po murku itp. Badania miała dobre wiele razy w szpitalach, na pogotowiach w poradniach i nic. Nerica - diagnoza.
Z tym, ze ona się nie leczyła i zreszta nadal nie leczy.
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)
Mojadola
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 28 sierpnia 2010, o 15:14

28 sierpnia 2010, o 15:18

Czesc tomek ja tez mam nerwice od paru lat raz wycicha a raz wraca. teraz mam wlasnie jej powrot...:( U mnie od poczatku najgorszymi objawami byly objawy z glowy idace. czyli pustka w glowie, swiszczenie w uszach i piszczenie, uciski w glowie, uderzenia goraca, ale najgorsze byly ZAWROTY GŁOQy. i nadal sa. teraz kiedy mam nawrot to jest okropnie. Tez jak leze w lozku i zamkne oczy to wiruje razem z nim ale zawsze tak mialam jak nerwica mnie trzymala.
Mam teraz to od 4 miesiecy znowy lykam prochy ale cos nie jest lepiej ale raczej gorzej.
Terapie polecam ale pomogla ona tylko w jakiejs czesci a nerwica jakby sama znikala co jakis czas.
Badania mialam zawsze robione i byly w porzadku. teraz znowu mnie one czekaja :( Bo musze sie uspokoic czy to znow nerwica czy nie ale podejrzewam z enerwica bo objawy sa te same co zawsze.
Trzymaj sie i pisz jak po leku
kasia
Gość

14 listopada 2010, o 11:19

Tomek Witam mam nadzieje że odpiszesz,ja równiez mam nerwice miałam szereg badan tomograf rezonans morfologie z 7 razy usg jamy brzusznej usg nerek rtg płuc badania laryngologiczne okulistyczne badanie tetnic itd i wzystko dobrze.Najgorszym problemem u mnie sa zawroty które trwaja całe dnie takie dziwne uczucie w głowie teraz doszło mi jak by mi sie głowa albo mozg ruszał nie wiem jak to opisac i ciagle te zawroty czuje jak by mi sie cos w tej głowie przestawiło trwa to 6 miesiecy juz było lepiej a teraz jeszcze gozej mam tez kołatanie serca lęki temperatura 36 ,9 podobno tez od nerwicy(chociaz niby mozna taka miec )i jeszcze jestem jakas słaba te nerwy mnie normalnie wykanczaja ciagle jestem w stresie napinam miesnie itd mam wszytsko podobnie jak Ty .pozdrawiam
Mojadola
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 28 sierpnia 2010, o 15:14

14 listopada 2010, o 11:30

Kasia jesteś jednym słowem przebadana od A do Z. Ja w zasadzie tez miałam wszystkie te badania powtarzane już z 3 czy nawet niektóre z 4 raz.
I jakis czas temy chyba dopiero tak naprawde zaczełam leczyc nerwicę, powiedzialam DOSYĆ badaniom watpliwością czy to aby na pewno nerwica. Skoro zbadali mi już każdy organ w ciele i jest sprawny i do tego krew dziesiątki razy pod kazdym kątem to oprocz zaburzeń psychicznych nic innego nie pozostaje.
Ja mam goraczke 37 stopni jak mam atak paniki wiec może to byc od nerwicy bo połknę wtedy afobam i nawet goraczka mija i atak się zmniejsza dużo.
Co do głowy to teraz mam mniej tego ale zawroty zostały czsto takie nagłe czuję takie ziuuuuup i trace równowagę całkiem. Ale uciski tez jeszcze miewam i własnie uczucie jak to się mówi ruchomego mózgu. A serce mi tez zapierdziela co jakiś czas plus duszności.
Cięzko jest się tak z tym meczyc i normalnie zyc.
A Kasiu czy ty leczysz jakos nerwice??
kasia
Gość

14 listopada 2010, o 18:31

Majadola tak zaczełam sie leczyc miałam 3 terapie i biore leki Sympramol ale nie widze poprawy ja mam te kręciawki cały czas ale bywa że prawie ich nie czuje a bywa że mnie tak wezmie ze leże i nawet jak jestem w wyrku to kręci mi się to nie jest typowy zawrót tylko takie uczucie bujania i równowaga zachwiana tez.Ja mam ciagle 36,9 36,9 miezyłam ciagle i zawsze taka była i wtedy wpadam w panikę.I te uczucia w głowien 24 godziny.Mam tez leukocyty podwyzszone ale miałam morfologie około 7 razy i one sie wachaja wysokie niższe w normie itd na przemian mowią ze od zębów bo 3 do leczenia byłam nawet spuchnieta od nich albo od pruchnicy niby nic takiego podobno stres na nie tez wpływa ale ciagle sie nimi martwie i sobie wmawiam;-(( juz mam dosyć boje się ze to nie nerwica ,te nerwy mnie wykanczaja taka słaba od nich jestem nic mi sie nieche;-(( Też miałaś te kreciawki całe dnie?? i temp wyższą ,niby 37 3 mozna zawsze miec ale ja juz sie wszystkim martwie .Mam tez piski i sztywnosc karku wszystkie miesnie na karku bola od spiecia.Dziekuje ze odpisałaś na forum dodało mi to otuchy
kasia
Gość

14 listopada 2010, o 18:49

tzn temperature zawsze mam 36,7 36,8 36,9 lekarka mowiła ze mozna miec do 37,3 i na nic nie wskazuje ze taka tez jest ok ale ja ciagle mierze i sie nakrecam.Miałam takze badania ekg serca bad na bolerioze toksoplazmoze usg węzłów punkcje z morfologi rozmaz limfocytów który wyszedł ok nie wiem czy jesli rozm wyszedł dobrze to nic złego sie nie dzieje z leukocytami czy nie ja juz sama niewiem ciagle sie boje nie moge uwiezyc ze to nierwica a bym chciałą
Mojadola
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 28 sierpnia 2010, o 15:14

15 listopada 2010, o 00:09

Kasiu tak kreciawki miałam kiedys przez cały czas i w lozku do dzis mam wlasnie takie krecenie sie jakby z łóżkiem. Goraczke mam podczas ataku paniki to juz ci pisałam. Naprawde niezle sie przebadałas ale to dobrze, trzeba byc pewnym czy nic sie nie dzieje fizycznie.
Co do krwi to powiem ci tyle ze slyszałam ze badania krwi to sa tak naprawde bardzo wazne badanie. To znaczy jezeli boisz sie jakiejs ciezkiej choroby a wiadomo ze w nerwicy tego sie boimy. A badania krwi masz dobre i mimo ze objawy masz juz dlugi czas a potem krew i tak wychodzi dobra, nie mowie tutaj o jakis wahaniach niewielkich tylko naprawde wyniki by musiały być złe. Ae jzezeli wychodza dobre to ponoc mozna byc pewnym ze nie mamy jakiejs strasznie ciezkiej choroby i nie umieramy. Bo taka choroba nie pojawia sie z dnia na dzien i gdyby objawy jakie mamy swiadczyly o niej to po czasie krew by sie tez zepsuła a jezeli mimo kilku wynikow jest dobra to dobrze to swiadczy.
Mnie terapia nawet pomogła i pomaga ale to tez po dlugim czasie zanim sama mialam dosyc tego ciagego watpienia mimo dobrych roznorakich wyników.
A leki inne próbowałas? A wogole to od jakiego czasu to masz wszystko?
kasia
Gość

15 listopada 2010, o 10:47

Mojadola Mam to od czerwica,pewnego dnia zakręciło mi sie w głowie serce zaczeło walić no i tak zostało.Inne leki próbowałam ale skutki uboczne były (elinecea i paxtin) teraz właśnie doszedł mi objaw ruszania się mózgu,mam już dosyć ,nawet śni mi sie ze kręci mi sie w głowie nawet to w śnie czuje czasem masakra.Tymi leukkocytami nie chce się przejmować i tłumacze sobie ze tyle lakarzy ogladało wyniki i nic nie mówili tzn ze od zeba bo eszta jest ok OB też.A Ty od kiedy to masz tzn jak Ci sie to zaczeło???pozdrawiam;-))))
Adaśko22
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: 21 października 2010, o 02:11

15 listopada 2010, o 13:38

Kasia a tak szczerze to bałas sie tamtych leków jak je łykałaś? Bo ten sypramol który bierzesz to co prawda j anie brałem ale chyba na nerwice najlepsze są leki typu antydepresanty. Ten Paxtin to był jeden z nich który brałas ale jest jeszcze kilka innych leków. Od czerwca to już pare miesięcy mineło. Ale żadnyej poprawy nie widzisz po tym sypramolu? ile go czasu już lykasz? I jak długo masz już tą terapie?
Nie martw się kazdy z nas to przezywa ale wielu sie jednak udało wyjsc mysle ze nam tez sie uda.
kasia
Gość

15 listopada 2010, o 13:49

Adaśko22.Tak bałam się brać bo przeczytałam ulotkę (skutki uboczne) i miałam dużo ubocznych myślałam ze umieram,bo jak mam te skutki uboczne to wmawiam sobie że to nie od tabletek tylko coś sie ze mna dzieje.Sympramol biore około miesiąca 3 tygodnie coś takiego,a terapie dopiero miałam 3 ,wiem że te tabletki sa słabe nawet nie wiem czy są psychtropy czy uspokajajace,juz sama nie wiem co myśleć chce uwieżyc ze to nerwica ale nie moge,te uczucia w głowie sa silniejsze odemnie boje sie ze jednak coś ze mna nie tak;-((
ODPOWIEDZ