Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Masz wątpliwości dotyczace objawów? Omawiamy je, opisujemy

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
znerwicowana_ja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 901
Rejestracja: 1 listopada 2017, o 15:05

24 grudnia 2024, o 06:03

Polly pisze:
23 grudnia 2024, o 16:50
Punkty srunkty kolejny powód z d..y by zasilać kieszeń fizjoterapeucie. Tyle żyje i żaden punkt mi się jeszcze pomimo różnych bólów nie zrobił.
Może masz na myśli sklejone słabo nawodnione lub zwapnione powięzi powstałe w wyniku nie zdrowego stylu życia?
Dużo już wydałaś na porady fizjo lub osteopatę?
Żaden fizjoterapeuta jeszcze nikogo z nerwicy nie uleczył.
A ty wogole czytasz ze zrozumieniem?gdzie napisalam że mnie fizjoteraputa wyleczyl z nerwicy? Jakbys miał trochę więcej wiedzy to wiedziałbyś że osteopata przywraca równowagę w organizmie a w nerwicy to bardzo ważne,i chociaż bym miała wydać grube tysiące to będę chodzic skoro masaż rozluźnia mi fajnie ciało i pomaga ,zwłaszcza że akurat ja mam ciężka fizyczna pracę i moje ciało po prostu potrzebuje masażu i terapii manualnych. I będę poleca ludziom korzystanie z takiej pomocy a nie z leków które na chwile pomogą albo pogorszą jak się człowiek uzależni.zycze ci abyś przy świętach przemówił ludzkim głosem bo coś kiepsko z tobą
"Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy".
Jim Morrison
Awatar użytkownika
MESJASZ
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53

24 grudnia 2024, o 11:17

Trzeba rozbijać mięśnie, bo one generują stres organizmu i somaty. Albo je obciążyć, albo rozbić manualnie, albo ultradźwiękami
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 11:32

Dziś się wystraszyłem bo przeczytałem w necie, że derealizacja to poważny objaw psychiczny.

Czemu nie mogę sobie wbić do głowy, że kiedyś to miałem i przeszło i żyłem całkiem normalnie tylko cały czas o tym myślę?
Awatar użytkownika
MESJASZ
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53

24 grudnia 2024, o 12:15

bareten pisze:
24 grudnia 2024, o 11:32
Dziś się wystraszyłem bo przeczytałem w necie, że derealizacja to poważny objaw psychiczny.

Czemu nie mogę sobie wbić do głowy, że kiedyś to miałem i przeszło i żyłem całkiem normalnie tylko cały czas o tym myślę?
To jest mechanizm obronny organizmu. Organizm chce, żebyś myślał o tym, żeby całe Twoje myśli skupiały się na obecnym stanie zagrożenia który sam wywołał. Ten stan ma Tobie pomóc. Odcinając Cię od świata który Cię stresuje i wywołuje lęki. Tak przynajmniej o tym myślę.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 12:24

Tak, a wychodzi o to, że myśląc o nim i bojąc się go, przedłużamy ten stan. I zabawa się kręci.

Najważniejsze pytanie na które mam nadzieję odpowiedź pomoże znaleźć mi psycholog za kilka dni. Jak o nim nie myśleć, jeśli żyjąc cały czas go czujesz? Blokuje on Twoja motywację, emocje, radość, smutek.

Jestem po około 10 dniach w tym momencie, że nie boje się już o swoje zdrowie, o pieczenie w sercu itp tylko boję się tego stanu.
Polly
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 172
Rejestracja: 8 marca 2024, o 15:08

24 grudnia 2024, o 12:25

znerwicowana_ja pisze:
24 grudnia 2024, o 06:03
Polly pisze:
23 grudnia 2024, o 16:50
Punkty srunkty kolejny powód z d..y by zasilać kieszeń fizjoterapeucie. Tyle żyje i żaden punkt mi się jeszcze pomimo różnych bólów nie zrobił.
Może masz na myśli sklejone słabo nawodnione lub zwapnione powięzi powstałe w wyniku nie zdrowego stylu życia?
Dużo już wydałaś na porady fizjo lub osteopatę?
Żaden fizjoterapeuta jeszcze nikogo z nerwicy nie uleczył.
A ty wogole czytasz ze zrozumieniem?gdzie napisalam że mnie fizjoteraputa wyleczyl z nerwicy? Jakbys miał trochę więcej wiedzy to wiedziałbyś że osteopata przywraca równowagę w organizmie a w nerwicy to bardzo ważne,i chociaż bym miała wydać grube tysiące to będę chodzic skoro masaż rozluźnia mi fajnie ciało i pomaga ,zwłaszcza że akurat ja mam ciężka fizyczna pracę i moje ciało po prostu potrzebuje masażu i terapii manualnych. I będę poleca ludziom korzystanie z takiej pomocy a nie z leków które na chwile pomogą albo pogorszą jak się człowiek uzależni.zycze ci abyś przy świętach przemówił ludzkim głosem bo coś kiepsko z tobą
Są święta a ty jakaś taka jakby znerwicowana?
Rób co chcesz i myśl co chcesz a skoro jesteś oburzona przez fizjola to co tu robisz? Powinnaś kleić pierogi do barszczu i smażyć karpia a nie obrażać się na innych bo mają inne poglądy.
Więc życzę ci wydania wielu tysięcy złotych na masaże i inne terapie skoro tak cię kreci.
Dodam, że osteopata nie jest magikiem siegajacym dalej niż medycyna konwencjonalna.
Może niech cię nastroi za pomocą kamertonów tu i ówdzie, para ci zejdzie, uspokoisz się.
No czas na pierogi narka.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 12:26

Już wczoraj myślałem, że będzie normalnie, bo był dobry dzień . A dziś znów jakby bariera między tym co było dwa tygodnie temu tzn normalność a tym co teraz. Potrafię sobie przypomnieć normalność jak się skupie, ale nie potrafię jej teraz wprowadzić przez ten stan ...
Awatar użytkownika
MESJASZ
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53

24 grudnia 2024, o 12:34

bareten pisze:
24 grudnia 2024, o 12:24
Tak, a wychodzi o to, że myśląc o nim i bojąc się go, przedłużamy ten stan. I zabawa się kręci.

Najważniejsze pytanie na które mam nadzieję odpowiedź pomoże znaleźć mi psycholog za kilka dni. Jak o nim nie myśleć, jeśli żyjąc cały czas go czujesz? Blokuje on Twoja motywację, emocje, radość, smutek.

Jestem po około 10 dniach w tym momencie, że nie boje się już o swoje zdrowie, o pieczenie w sercu itp tylko boję się tego stanu.
Jeżeli Twoja nerwica nie zmanipulowała Twoim sercem i ciśnieniem tak, że Twoje parametry są wysoko ponad normą, to ja bym po prostu poszedł w sport, jakiś trening godzinny lub nawet dwugodzinny. Lub biegłbym przed siebie aż nie padne, jeżeli nie masz możliwości innych. Wczoraj chyba derealizacji nie miałeś? Przynajmniej do wieczora? To jest szansa że przejdzie szybko jak zaczniesz wydolnościowo wykańczać organizm. Ja bym przynajmniej tak próbował
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 12:39

Tak Mesjasz. Wczoraj natłok roboty, wieczorem ognisko z pracy, a potem do 24 gotowanie w kuchni. Czułem się normalnie, aż zastanawiałem się kurde przeszło?? A dziś znowu, człowiek myśli i zastanawia się kiedy to przejdzie. Tak jak mówię, somatami w ogóle się już nie przejmuje. Zresztą występują już bardzo rzadko. Lęk o zdrowie również minął. Został lęk spowodowany odcięciem emocji i tym jak człowiek się teraz czuję. No i czy dam radę w pracy kolejny dzień, jeśli tak dziwnie się czuję.
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 12:39

To nie jest strach czy padnę w pracy itp. to strach o bycie tam elw tym stanie ...
Awatar użytkownika
MESJASZ
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 7 września 2024, o 08:53

24 grudnia 2024, o 12:50

Rozumiem. Ja miałem dwa epizody derealizacji które trwały kilka lub kilkanaście minut. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co to derealizacja. Trzeba się czymś zająć, czymś co angażuje ciało i umysł.
morphifry
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 307
Rejestracja: 13 lipca 2015, o 00:52

24 grudnia 2024, o 12:54

bareten pisze:
24 grudnia 2024, o 12:39
Tak Mesjasz. Wczoraj natłok roboty, wieczorem ognisko z pracy, a potem do 24 gotowanie w kuchni. Czułem się normalnie, aż zastanawiałem się kurde przeszło?? A dziś znowu, człowiek myśli i zastanawia się kiedy to przejdzie. Tak jak mówię, somatami w ogóle się już nie przejmuje. Zresztą występują już bardzo rzadko. Lęk o zdrowie również minął. Został lęk spowodowany odcięciem emocji i tym jak człowiek się teraz czuję. No i czy dam radę w pracy kolejny dzień, jeśli tak dziwnie się czuję.
Czyli lęk przed samym lękiem i takim samopoczuciem
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 13:08

Tak dokładnie...
Awatar użytkownika
bareten
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 694
Rejestracja: 7 października 2013, o 14:37

24 grudnia 2024, o 13:10

Plus takie uczucie nie wiem jak to nazwać zmęczenia z rozkojarzeniem? Gdy się o tym nie myśli też jest ok, ale jak pomyślisz to już masz wrażenie że jak zaraz się nie położysz choć na 10 minut to nie dasz rady. Tym czasem bez drzemki funkcjonuje cały dzień.
Zaburzona_0na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 10 października 2024, o 18:11

24 grudnia 2024, o 13:41

Oo to ja mam to dzisiaj , niewiem czy to poprostu gorszy dzień czy to nerwica 🤦🏼‍♀️ naprawdę chwilami się sama głowie czy może poprostu to gorszy dzień czy mam wzmożony atak nerwicy 🤦🏼‍♀️
Tam gdzie kończy się strach , zaczyna się prawdziwe życie :lov:
ODPOWIEDZ