Super napisane! To jest dobra radaPonioponio pisze: ↑21 lutego 2025, o 00:54Wszystko wam minie.
Będziecie zyc normalnie.
Jak przerobicie temat , będziecie mądrzejsi i będziecie miec dystans i wiejsza samoświadomość.
Nie da się teic non stop w jednym stanie emocjonalnym np. boicie się,
Że nie możecie spac
Ciągłego myślenia o snie
Choroby
Ale to wam przejdzie i spowszddnieje aż zapomnicie całkowicie.
Np. Zakochana osoba jest w wielkich emocjach , ale i one mijają.
Tak też jest z lękiem, żałobą , smutkiem itp.
U mnie jest świetnie , nawet gdy staram się sobie przypomnieć jak było gdy trwałam w lęku nie potrafię , mało tego nie mam absolutnie żadnych lęków o zdrowie , hipochondrii itp.
Te doświadczenia dały mi tyle , że jestem bardziej otwarta na świat i ludzi i robię różne fajne rzeczy, z których rezygnowałam lub nawet nie próbowałam.
Za niedługo jadę nawet sama na obóz sportowy.
Patrzcie na fajne rzeczy , szukajcie hobby , bo życie jest zbyt ciekawe by trwać w lęku.
Trzymam kciuki![]()
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Jak wyszedłem z bezsenności
-
Karolina gd
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 25
- Rejestracja: 19 stycznia 2025, o 20:56
-
Lexy6891
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 11 lipca 2024, o 11:35
Na pewno Twoj stan nerwicowy nie pomaga, ja tez jak sie czyms ciagle przejmuje to nie mam apetytu. Moze wybierz sie do psychologa?XxxxxX pisze: ↑2 marca 2025, o 14:10Super się czyta te wiadomości, że będzie jak dawniej. Daje mi to jakąś nadzieję. Ostatnio bardziej to niż nie śpię martwi mnie to, że nie ma żadnej poprawy z moim apetytem. Kiedyś zjadłabym konia z kopytami, teraz nie mam na nic ochoty. Jem z przymusu i męczę to jedzenie. Dodatkowo martwi mnie osłabione libido… Zastanawiam się czy to nie depresja , ale ja nie mam problemów z wykonywaniem żadnych czynności czy wyjściem z domu, więc już sama nie wiem … sen trochę mi się poprawił, postęp jest że jak obudzę się nad ranem to jeszcze na chwilę przysnę, jednak jak mam wstać rano do pracy to mam problem żeby zasnąć …
-
natixb90@gmail
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 5 maja 2025, o 00:40
Szybki temat szukam tabletek na spanie nasen mi potrzebny. Kto ma dawać znać natixb90@gmail. Dalej adres znacie. Konkretne odpowiedzi kasę wysyłam odrazu szybka wysyłka mnie interesuje
-
XxxxxX
- Nowy Użytkownik
- Posty: 18
- Rejestracja: 30 grudnia 2024, o 11:02
Hej,
u mnie trochę lepiej, są wzloty i upadki. Czasami śpię 6h bez budzenia, czasami przez dłuższy czas nie mogę zasnąć albo obudzę się nad ranem i już po spaniu. Jest postęp, już się tak tym nie przejmuję , jak nie będę spała to wstanę i będę funkcjonować dalej. Niestety dalej oczy mi się same nie zamykają ze zmęczenia
a jak u Ciebie?
-
Feriona
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 26 kwietnia 2025, o 17:41
Witam, jestem tu nowa, ale i mnie męczy ostatnio bezsenność. U mnie to jednak nie wynika chyba z samej nerwicy a z branych leków. Od 10 dni biorę fluoksetynę i z dnia na dzień jest co raz gorzej że snem. Wczoraj wzięłam na noc hydroksyzynę, ale zamiast pomóc to czułam się jak człowiek na haju w dziwnym irracjonalnym koszmarze. Czy ktoś też tak miał?
-
Lexy6891
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 11 lipca 2024, o 11:35
Woow, jaka super wiadomosc! Ciesze sie bardzoXxxxxX pisze: ↑7 maja 2025, o 12:52Hej,
u mnie trochę lepiej, są wzloty i upadki. Czasami śpię 6h bez budzenia, czasami przez dłuższy czas nie mogę zasnąć albo obudzę się nad ranem i już po spaniu. Jest postęp, już się tak tym nie przejmuję , jak nie będę spała to wstanę i będę funkcjonować dalej. Niestety dalej oczy mi się same nie zamykają ze zmęczenia
a jak u Ciebie?
U mnie dobrze, tez sa wzloty i upadki, ale trzeba zaufac procesowi
Pociesze Cie, na poczatku mojej drogi wychodzenia z bezsennosci tez mi sie same oczy nie zamykaly ze zmeczenia. Teraz bardzo czesto po prostu padam, nie wytrzymuje na filmie tudziez przy czytaniu ksiazki, i zasypiam. Oczywiscie nie dzieje sie tak codziennie, zalezy od dnia, czy uprawialam sport czy nie, jaki mialam dzien itepe. Ale przed bezsennoscia przeciez tez tak bylo!!
-
Lexy6891
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 11 lipca 2024, o 11:35
Hej! nie mam doswiadczenia z antydepresantami, ale na 100% moga sie przyczynic do zaburzen snu. Moze skonsultuj to ze swoim lekarzem?Feriona pisze: ↑7 maja 2025, o 13:18Witam, jestem tu nowa, ale i mnie męczy ostatnio bezsenność. U mnie to jednak nie wynika chyba z samej nerwicy a z branych leków. Od 10 dni biorę fluoksetynę i z dnia na dzień jest co raz gorzej że snem. Wczoraj wzięłam na noc hydroksyzynę, ale zamiast pomóc to czułam się jak człowiek na haju w dziwnym irracjonalnym koszmarze. Czy ktoś też tak miał?
Ja probowalam Hydroksyzyne na sen i nic nie dawalo, nie czulam sie zle ale bardziej senna tez sie w ogole nie czulam.
-
Mokami
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 80
- Rejestracja: 11 czerwca 2024, o 22:07
Na początku leczenia antydepresantami miałam spore problemy ze snem, czułam duże pobudzenie. Dostałam mała dawkę leku na sen i pomogło. Brałam go przez pierwsze dwa tygodnie i potem z niego schodziłam stopniowo przez następne dwa tygodnie. Po tym czasie antydepresanty się wkręciły i problem ze snem znikną.
-
VaćPan
- Nowy Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 19 maja 2025, o 19:08
Moje problemy ze snem zaczęły sie około 2-ch miesięcy temu po stresującym okresie w pracy. Na początku tylko problemy z zaśnięciem po wybudzeniu w środku nocy a później już w ogóle nie moglem spać, chyba że chwilę nad ranem.
Przez ten czas wypróbowałem następujące leki:
- trittico CR (brak rezultatu)
- stilnox (pomógł na zasypianie ale niestety nie na wybudzanie a i tak nie moglem go już dłużej przyjmować)
- hydroksyzyna (brak efektu, skutki uboczne).
A teraz najlepsze... pomogły mi dwa leki których nie zażyłem... (lerivon i kertel). Wykupiłem receptę i przeczytałem ulotki.
Po tej lekturze zrezygnowałem z leczenia. Pomyślałem że już wolę nie spać niż sie narażać takie skutki uboczne.
Po tym zdarzeniu nastąpił przełom i śpię w miarę normalnie 7-8 h.
Przez ten czas wypróbowałem następujące leki:
- trittico CR (brak rezultatu)
- stilnox (pomógł na zasypianie ale niestety nie na wybudzanie a i tak nie moglem go już dłużej przyjmować)
- hydroksyzyna (brak efektu, skutki uboczne).
A teraz najlepsze... pomogły mi dwa leki których nie zażyłem... (lerivon i kertel). Wykupiłem receptę i przeczytałem ulotki.
Po tej lekturze zrezygnowałem z leczenia. Pomyślałem że już wolę nie spać niż sie narażać takie skutki uboczne.
Po tym zdarzeniu nastąpił przełom i śpię w miarę normalnie 7-8 h.
-
ForceBridge
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 22
- Rejestracja: 30 kwietnia 2023, o 19:54
Przy wszystkich lekach są wypisywane takie skutki uboczne, bo takie są wymogi. Wypisuje się wszytsko, co zdarzyło się chociaż u jednego na milion pacjentów. Ja zażywam Ketrel od lat, bo moja bezsenność jest nieuleczalna i ratuje mi ten lek życie
Jedyny skutek uboczny, to lekkie przymulenie przez kilka godzin po obudzeniu się. Ale wolę już sto razy bardziej to, niż bóle serca, głowy i stany depresyjne po całkowicie nieprzespanej nocy.
-
VaćPan
- Nowy Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 19 maja 2025, o 19:08
Wystarczy wejść w wątek dotyczący tego leku żeby dowiedzieć się że niektóre skutki uboczne występują bardzo często np. przybieranie na wadze. Niemniej dobrze usłyszeć że tobie pomaga ten lek i daje mało skutków ubocznych.ForceBridge pisze: ↑4 czerwca 2025, o 10:47Przy wszystkich lekach są wypisywane takie skutki uboczne, bo takie są wymogi. Wypisuje się wszytsko, co zdarzyło się chociaż u jednego na milion pacjentów. Ja zażywam Ketrel od lat, bo moja bezsenność jest nieuleczalna i ratuje mi ten lek życieJedyny skutek uboczny, to lekkie przymulenie przez kilka godzin po obudzeniu się. Ale wolę już sto razy bardziej to, niż bóle serca, głowy i stany depresyjne po całkowicie nieprzespanej nocy.
-
ForceBridge
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 22
- Rejestracja: 30 kwietnia 2023, o 19:54
Ja chudnę po Ketrelu, choć bardziej to jest spowodowane ogólnie stratą energii na mocną aktywność mózgu w nocy. Bo mózg najbardziej w ciele spala kalorie.
-
TheHermit
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 57
- Rejestracja: 8 grudnia 2018, o 05:59
jak dawno mnie nie było na tym forum
a moja nerwica dalej hula...
tym razem padło na bezsenność, tak mnie striggerowała jedna noc w której byłam rozdrażniona i nie mogłam zasnąć, że nakręciłam mózg na strach przed pójściem spać. nie mam problemu z brakiem senności, jestem bardzo senna kiedy kładę się spać, niestety natrętne mysli o tym, że znowu nie zasnę, że jutro będę się czuła jak gówno, że to szkodzi mojemu zdrowiu, sprawia że dostaję strzałów z adrenaliny za każdym razem jak zbliżę się chociaż odrobinę do stanu zaśnięcia. potrafię calutką noc tak przeleżeć absolutnie bez snu i z co chwila przebiegajacymi przeze mnie falami adrenaliny. jestem koszmarnie wykończona, we wtorek mam wizytę u psychiatry, bo o ile zawsze byłam sceptyczna wobec leków, o tyle teraz jestem absolutnie zdesperowana i wzięłabym cokolwiek żeby ten koszmar się skończył. jakby to była "tylko" bezsenność to jeszcze nie byłoby tak źle, ale martwią mnie głównie objawy somatyczne, boję się że przez takie kilkugodzinne adrenalinowe conocne rodeo z wywalonym ciśnieniem, kołataniem serca i uczuciem strasznego gorąca, dostanę w końcu jakiegoś wylewu/udaru
podsumowując, mój mózg aktywnie próbuje mnie zabić a ja jestem na skraju wytrzymałości
tym razem padło na bezsenność, tak mnie striggerowała jedna noc w której byłam rozdrażniona i nie mogłam zasnąć, że nakręciłam mózg na strach przed pójściem spać. nie mam problemu z brakiem senności, jestem bardzo senna kiedy kładę się spać, niestety natrętne mysli o tym, że znowu nie zasnę, że jutro będę się czuła jak gówno, że to szkodzi mojemu zdrowiu, sprawia że dostaję strzałów z adrenaliny za każdym razem jak zbliżę się chociaż odrobinę do stanu zaśnięcia. potrafię calutką noc tak przeleżeć absolutnie bez snu i z co chwila przebiegajacymi przeze mnie falami adrenaliny. jestem koszmarnie wykończona, we wtorek mam wizytę u psychiatry, bo o ile zawsze byłam sceptyczna wobec leków, o tyle teraz jestem absolutnie zdesperowana i wzięłabym cokolwiek żeby ten koszmar się skończył. jakby to była "tylko" bezsenność to jeszcze nie byłoby tak źle, ale martwią mnie głównie objawy somatyczne, boję się że przez takie kilkugodzinne adrenalinowe conocne rodeo z wywalonym ciśnieniem, kołataniem serca i uczuciem strasznego gorąca, dostanę w końcu jakiegoś wylewu/udaru
Why were you born
Just to play with me,
To freak out
Or to be beautiful, my dear?
Just to play with me,
To freak out
Or to be beautiful, my dear?
